



Oszukany GPS?
Paweł Kacperek
www.lokalizacja.info
Na początku maja zeszłego roku portal telekomunikacyjny Telepolis podał informację, że firma BlueSky - www.blueskypositioning.com zakończyła powodzeniem testy przekaźnika A-GPS w mikroprocesorze karty SIM
Czym jednak jest A-GPS, przez niektórych złośliwie nazywanym, oszukanym GPS-em?
A-GPS (z angielskiego Assisted GPS) jest rodzajem systemu GPS wykorzystywanym w telefonii komórkowej. System ten wykorzystuje infrastrukturę operatorów GSM do skrócenia czasu niezbędnego na pierwsze znalezienie położenia. Aby móc z systemu korzystać, usługa musi być dostępna u operatora, w przeciwnym wypadku system GPS zadziała, jednak połączenie będzie trwało znacznie dłużej. W przypadku używania systemu A-GPS - czas połączenia jest naprawdę szybki, gdyż około 2-3 sekund (przy każdym kolejnym wyszukiwaniu - pierwsza inicjacja może potrwać nawet kilka minut).
Technologię A-GPS opracowała amerykańska firma SnapTrack, która powstała w 1995 roku w Kalifornii. Jak podaje Wikipedia, system A-GPS zadebiutował 1 października 2002 roku w sieci ratowniczej E911 w Stanach Zjednoczonych. Przy stosowaniu systemu A-GPS istnieje konieczność rozbudowy telefonu o moduł odbiornika, chociaż w chwili obecnej, stosowane są już modele telefonów z wbudowanym odbiornikiem. Niezbędne jest także wzbogacenie sieci naziemnej operatora o urządzenia wspomagające pomiar w systemie GPS - stąd nazwa metody (assisted GPS).
Obecnie coraz więcej dostawców oferuje podobne rozwiązania. W Polsce cały czas jesteśmy jeszcze na etapie standardowych usług LBS, gdyż nie ma jak dotąd firmy, która na naszym rynku, wdrożyłaby komercyjnie tą usługę. A szkoda, gdyż perspektywy rozwoju i samego zastosowania tej technologii są olbrzymie. Co prawda w 2005 roku, Alcatel przeprowadzał testy A-GPS w sieci Orange. Testy w pierwszej fazie miały objąć tylko Francję, a docelowo całą europejską sieć operatora. W ramach testów Alcatel udostępnił Orange kompleksowe rozwiązanie A-GPS wraz z serwerem Alcatel 8608 Enhanced Assisted-GPS oraz bezprzewodowym komunikatorem iPAQ hw6515 firmy HP (obecnie są już nowsze rozwiązania, jednak pamiętajmy, że był rok 2005). Oba urządzenia korzystają z protokołu SUPL (Secure User Plane Location), który zapewnia dostęp do technologii A-GPS wskazanym sieciom mobilnym. Do chwili obecnej, autor artykułu nie posiada danych na temat rezultatów przeprowadzonego projektu.
Innym przykładem na zastosowanie rozwiązania lokalizacji terminali ruchomych (MPS - Mobile Positioning System) wykorzystującego system A-GPS, jest rozwiązanie Ericsson GMPC v6.0 - Gateway Mobile Positioning Center. Wśród danych, które w przypadku tego rozwiązania, są przesyłane do stacji ruchomej, wyróżniamy te, które wspomagają proces pomiarowy (lista dostępnych satelitów, fazy kodów satelitów) oraz dane wspomagające obliczenie lokalizacji (czas i pozycja odniesienia, różnicowy GPS, czyli DGPS, czy poprawki korekcyjne czasu zegara). Sygnały, które wspomagają pomiar GPS zawierają informacje o zgrubnym położeniu terminalu i umożliwiają skrócenie czasu dostrajania się odbiornika (TTFF - Time To First Fix), zwiększają efektywną czułość odbiornika. Odbywa się to poprzez nasłuchiwanie wybranych satelitów, tych - o których wiadomo, że będą widoczne dla terminalu w warunkach obniżonego współczynnika sygnał/szum - SNR Signal to Noise Radio. Powoduje to zmniejszenie zużycia baterii, a także zmniejszenie efektu Dopplera. Istnieją dwie konfiguracje dla realizacji tej usługi. Pierwsza - zakłada pełną funkcjonalność odbiornika GPS w terminalu (UE-Based). Powoduje to, że całość obliczeń pozycji wykonuje terminal i nie jest potrzebna współpraa z siecią. W przypadku drugiej metody jest odwrotnie. Tutaj zdecydowanie bardziej rozbudowana jest sieć, a mniej rozbudowany odbiornik w terminalu (UE-Assisted). Innymi słowy, w tym przypadku terminal ruchomy odbiera i dekoduje sygnał z satelitów, a odebrane informacje przesyła do sieci naziemnej, gdzie dokonywana jest reszta obliczeń.
Na wstępie artykułu przytoczyłem informację o firmie BlueSky. Otóż nie bez powodu, gdyż firma ta poszła o krok dalej i zastosowała przekaźnik GPS nie w odbiorniku (telefonie), tylko w karcie SIM. Skutkuje to m.in. brakiem wpływu na wydłużenie czasu pracy baterii i brakiem większego wpływu na obciążenie sieci operatora. Usługa ta, pozwoli na zlokalizowanie każdej karty SIM. Jak podaje BlueSky, usługa będzie działać w telefonach współpracujących z 3G. Podobnie jak w przypadku omawianego powyżej systemu firmy Ericsson, także i w tym przypadku, system umożliwia krótszy czas dostrajania się odbiornika (TTFF - Time To First Fix). Jak podaje dostawca rozwiązania w swoim oświadczeniu prasowym, A-GPS SIM może wnieść wiele nowego do sektora usług LBS (Location Based Servises). Risto Savolainen - manager z BlueSky, powiedział, że rynek usług LBS miał obiecane wiele, ale otrzymał niewiele. I trudno się z tym twierdzeniem nie zgodzić, patrząc chociażby na nasz polski rynek. Nie dość, że sama świadomość usług jest niewielka, to i możliwości na wiele nie pozwalają.
W chwili obecnej operatorzy skupiają się sprzedaży usług głosowych i dodanych, pomijając cały sektor LBS. Pracując kiedyś w firmie Monitel, pierwszym w Polsce dostawcy usług LBS, miałem możliwość wnikliwej obserwacji rynku. Klienci, w większości nie zdawali sobie z sprawy z faktu istnienia tychże usług. A jeżeli już się dowiedzieli, to zazwyczaj byli żywo zainteresowani wykorzystaniem ich w swoich firmach. Zresztą bardzo łatwo można to zaobserwować w chwili obecnej, kiedy polski rynek przeżywa boom na urządzenia służące do nawigacji. Kiedyś niedostępne, drogie - dziś już spotykane w co dziesiątym samochodzie.
Zatem skoro jest tak duży popyt na nawigację satelitarną, aż boję sobie wyobrazić, jakim powodzeniem cieszyłyby się odpowiednio wypromowane usługi LBS, bądź opisywane powyżej, wykorzystujące A-GPS. Usługi, które za dużo niższą cenę, pozwalałyby znaleźć najbliższy bankomat, kino, szpital z podaniem dokładnej drogi (mapy) dojazdowej, czy potrafiące w znacznie lepszy sposób niż to jest obecnie (bo z dokładnością do kilkunastu, a nie kilkuset metrów), podać informację o miejscu przebywania lokalizowanej osoby (usługi typu: Gdzie jesteś).
Istnieje także inne zastosowanie tychże usług. Zastosowanie, które jak to mówi reklama jednej z kart kredytowych, może w pewnych sytuacjach okazać się bezcenne. Technologia A-GPS pozwala na zlokalizowanie telefonu, a w przypadku A-GPS SIM - karty SIM, w warunkach trudnodostępnych, w których nie zawsze dobrze radzi sobie sam system GPS, takich jak wielokondygnacyjne budynki, tunele. I w tym przypadku system ten może okazać się właśnie bezcenną szansą - możliwością na uratowanie ludzkiego życia. Wystarczy, aby telefon był w zasięgu sieci, a operator z dokładnością do kilku metrów mógłby go zlokalizować. Wystarczy tylko pomyśleć, o ile łatwiej byłoby odnaleźć zaginione osoby, czy o ile sprawniej i skutecznej możnaby przeprowadzić akcje ratownicze.
Być może, jest to zatem sygnał dla operatorów, czy dostawców technologii LBS, by pójść w tym kierunku. W końcu jak to się mówi, jest ogromny kawał tortu do ugrania. Skoro we Francji AXA Assistance i Orange wdraża projekty typu Columba , które niosą za sobą olbrzymie koszty, z których zwrot jest trudny obecnie do oszacowania, a mimo to inwestują i wykorzystują tylko i wyłącznie GPS, wyposażając ludzi w dodatkowe urządzenia - to może warto? O ile prościej zamiast dodatkowego urządzenia, byłoby zastosować podobne rozwiązanie w telefonie komórkowym, w który w chwili obecnej wyposażona jest większość polskiego społeczeństwa.
Paweł Kacperek
www.lokalizacja.info



