Pracujemy nad dostosowaniem tej strony do nowej generacji portalu.
Prowadzący
Adam Kabziński (kabz)
Adam Kabziński Specjalizacja: Inżynieria Mechaniczna Mechanik amator, zawodowy psuja. Zazwyczaj naprawia to co popsuł sam, czasami to co popsuli inni.

Adres E-mail:
manuale@autocentrum.pl

Silnik

Fiat Marea - Wymiana wkładu termostatu w silniku 1,6 16V

Niektóre termostaty do silników 1,6 16V posiadają rozkręcaną obudowę. Możliwa wtedy jest wymiana jedynie wkładu. Wkłady są już dostępne w sklepach motoryzacyjnych. Zanim wymienisz lub kupisz cały termostat, upewnij się jaki posiadasz model obudowy. Być może unikniesz niepotrzebnych wydatków.

Termostat w silniku 1,6 16V znajduje się z prawej strony bloku silnika, pod cewkami. W przypadku Marei swobodny dostęp do niego blokuje komputer przymocowany do podstawy akumulatora. Aby dostać się do termostatu warto wymontować akumulator z podstawą i komputerem. Trzeba też odkręcić skrzynkę bezpieczników i przekaźników. Zyskujemy wtedy pole do działania. Akumulator trzyma pas przykręcany nakrętką na klucz 13, potrzebna jest nasadka i przedłużenie. Podstawa akumulatora mocowana jest do podłużnicy na trzy śruby, również klucz nasadowy 13. W moim przypadku gazownicy przynitowali blachę zasłaniając dostęp do śrub, dodatkowo do podstawy był przyspawany element trzymający parownik. Ta jakże bezmyślna konstrukcja skutecznie uniemożliwiła mi wymontowanie całości. Musiałem zrobić dostęp od dołu i odkręcać termostat po omacku. Fot.1 przedstawia widok z góry, od lewej mamy cewkę, komputer, akumulator i skrzynkę z przekaźnikami przed akumulatorem. Termostat znajduje się pod cewką, obok komputera.





Przed rozpoczęciem wyciągania termostatu należy spuścić płyn z układu. Odpinamy złącza czujników, które blokowane są zawleczkami. Następnie zrywamy (oryginalne) bądź odkręcamy (nieoryginalne skręcane) opaski na wężach termostatu. Węże są dość ciasno ułożone i nie można nimi zbytnio szarpać. Jeśli mamy do czynienia z termostatem oryginalnym to prawdopodobnie będą przyklejone i ich zdjęcie może kosztować trochę pracy. Mimo wszelkich trudności trzeba zachować ostrożność, żeby nie uszkodzić ich mechanicznie. Oryginalne węże mają nacięcie, które pasuje do obudowy termostatu. Niestety, właśnie tam, można naderwać karkas (tkaninowe zbrojenie wewnątrz gumy).

Gdy węże są już zdjęte możemy odkręcać termostat od bloku. Trzymany jest trzema nakrętkami, klucz 13. Termostat zejdzie zazwyczaj tylko wtedy, kiedy węże będą wcześniej zdjęte. Dolna szpilka jest dość długa a węże mało elastyczne. Fot.2 przedstawia widok miejsca, w którym był wkręcony termostat. Widać szpilki, na które nakręcone są nakrętki.





Po wyciągnięciu termostatu możemy przystąpić do jego wymiany, lub wymiany samego wkładu. Termostat rozbieralny posiada na jednym z króćców wyraźny kształt na klucz (górny, skierowany ku chłodnicy, widać to patrząc od góry). Niestety krawędź elementu wkręcanego jest cienka i trudno to odkręcić nawet wielkim kluczem. Najprościej jest wkręcić króciec w imadło i delikatnie gumowym młotkiem pukać w obudowę. Warto uderzać przez deseczkę w wypustkę, w którą wchodzi wycięcie węża (widoczne na zdjęciu). Oryginalny gwint jest zazwyczaj sklejony, dlatego odkręcanie nie jest łatwe. Trzeba robić to delikatnie, żeby nie uszkodzić obudowy. Po odkręceniu można wymienić wkład. Połączenie warto uszczelnić silikonem. Fot.3 prezentuje termostat rozebrany, wyraźnie widać element pod którym znajduje się wkład.





Ponowny montaż to wykonanie powyższych czynności w odwrotnej kolejności. Termostat w miejscu styku z blokiem posiada gumowy oring. Niezależnie od stanu oringa warto uszczelnić to miejsce silikonem. Opaski jakimi ściskamy węże to z reguły jednorazówki, można ograniczyć ryzyko wycieku stosując je nowe. Po skręceniu układu w całość, odkrecamy odpowietrzniki i uzupełniamy płyn chłodniczy. Zakręcamy odpowietrzniki, odpalamy auto i czekamy aż silnik nabierze temperatury. Nagrzany płyn wywoła ciśnienie, niezbędne do wypchnięcia powietrza z układu po odkręceniu odpowietrzników. Odpowietrzamy na zgaszonym silniku, pracująca pompa mieli płyn z powietrzem uniemożliwiając tę czynność.

(Adam Kabz)


Autor nie ponosi odpowiedzialności za szkody powstałe na skutek nieprzestrzegania zasad BHP przy wykonywaniu czynności czy jakiekolwiek inne powstałe w wyniku korzystania z porad.