Zwinny samochód do ruchu miejskiego, wygodny do podróży poza
miastem. Silnik wystarczający, ale napewno zbyt mały dla
rodziny 4-osobowej w drodze na wakacje. Samochód jak narazie
wzbudza zainteresowanie i... jest ładny. Kątem oka
spostrzegłem, że Linea przyciaga wzrok. W linii bocznej
można się zakochać. Na parkingu wyróżnia się z ogółu. Wiele
ludzi i kierowców się ogląda. To zadziwiające, bo rzadko się
zdarza by nowy samochód na rynku tak przykuwał wzrok. Po
pewnym czasie już się do tego przyzwyczaiłem i nie zwracam
uwagi. Pomimo, że Linea powstała w opraciu o Grande Punto,
to w rzeczywistości te samochody postawione obok siebie
różnią się jak dzień i noc. Ani Linea ani GP nie
przypominają się nawzajem. Włosi powrócili do korzeni z
zaczęli robić samochody z temperamentem. Nowe Bravo, Grande
Punto, Linea, Fiat 500 - niby nadal są to fiaty, ale
zdecydowanie wyróżniają się z tłumu - tego im zarzucić nie
można. Szkoda, że nie zdecydowano się na wkładanie
poważniejszych silników do Linei. 1.9Multijet 120KM byłby
idealny. Ale być może w ten sposób fiat nie chce dopuścić do
spadku sprzedaży Bravo.
Silnik
(kultura pracy, elastyczność)
OGÓLNIE: To mój pierwszy diesel. Nadal się nie mogę
przyzwyczaić do charakterystki pracy ropniaka. W skrócie -
na początku nic się nie dzieje, a po 2 tyś obrotów trzeba
odpuścić gaz, bo można komuś wjechać w d..pe. Po pierwsze
daje o sobie znać mała pojemność odczuwalna szczegołnie przy
ruszaniu z miejsca tzn. wtedy gdy jeszcze turbina nie działa
efektywnie. Diesle o pojemności 2l nadrabiają to pojemnością
dzięki czemu mają wyższy moment obrotowy poniżej 2 tyś
obrotów. Przy 1.3Multijet trzeba małą pojemność ratować
lepszym rozkręceniem silnika i ostrożniejszym operowaniem
sprzęgłem aby zbyt wcześnie nie zużyło się sprzęgło. Po
drugie nie da sie również jeździć na obrotach w okolicach
1500-1800 obr, bo znów daje o sobie znać niska pojemność
skokowa i wyraźnie czuć, że silnik się męczy i w zasadzie
nie ma dynamiki. Utrzymywanie silnika na poziomie >2 tyś z
kolei skutkuje wzmożonym zużyciem paliwa. DYNAMIKA: od 2 tyś
obrotów silnik pokazuje pazurki i robi się fajnie. Jeżdząc
po mieście trzeba uważać, bo na początku silnik budzi się
ospale, ale później dostaje kopa i o ile inni kierowcy nie
mają ochoty się ścigać, trzeba już na trzecim biegu
odpuszczać gaz, bo dopada się 80% samochodów napędzanych
benzyną, które zerwały się wcześniej. Jeśli się tego nie
uczyni, można komuś wjechać w tył bo różnica prędkości jest
bardzo duża. Jeśli jest się pierwszym na światłach, to po
krótkiej chwili w zasadzie odstawia się bez prężenia
wspomniane 80% samochodów na odległość 100m. I tak do
następnych świateł. W trasie jazda tym silnikiem to
przyjemność. W zasadzie 4-y bieg wystarcza aby wyprzedać
sprawnie większość aut. Jadąc 60 km/h wciska się gaz na 3/4
lub trochę wiecej i już zapomina się o wyprzedzonym
samochodzie. Trójki używa się w zasadzie sporadycznie do
wyprzedzania. Po uruchomieniu słychać klekot do czasu aż
silnik się nie rozgrzeje. Później jest już w miarę cicho.
Nawet przy 150 km/h silnik nie przeszkadza w jeździe.
Napewno jednak nie tak cicho jak w samochodach napędzanych
benzyniakami. Poza tym diesel jest "twardszy" w prowadzeniu.
Łatwiej w nim o szarpnięcie przy redukcji biegów. Cały czas
uczę się tego silnika - w mieście jest upierdliwy w
użytkowaniu, ale za to w trasie daje mnóstwo frajdy. Silnik
świetny do jazdy z dwoma osobami i bagażem. Gdy w
samochodzie siedzi 4 osoby, w zasadzie o dynamicznej jeździe
nie można już mówić, ale nie jest to też osiołek. Trzeba
tylko wiedzieć, że samochód chce jechać po wcisnięciu 3/4
gazu. Wciśnięcie gazu do połowy nie szczególnie wzbudza
emocje. Silnik wyraźnie lepiej jeździ gdy jest już zagrzany.
Skrzynia biegów
Spodziewałem się dużo lepszej skrzynki biegów. Wg mnie jest
zbyt mało precyzyjna. Nie "pomaga" kierowcy w zmianie
biegów. Trzeba je świadomie wkładać we właściwe miejsce.
Może to kwestia mojego egzemplarza? Czasem zdarza mi się
problem z redukcją biegu nr 5 na bieg nr 4. Nie zawsze udaje
mi się włączyć bieg wsteczny. Poza tym bieg nr 1 jest za
krótki i zbyt wolny, a z kolei bieg nr 2 zaczyna się zbyt
wysoko względem biegu nr 1. Aby dobrze wstrzelić się w
moment obrotowy silnika, trzeba na jedynce rozkręcać się do
3 tyś obr. Wówczas akurat trafia się dwójką na 2 tyś
obrotów. To jest największy mankament tego samochodu. Ale z
drugiej strony to jest nowy samochód, dopiero się układa.
Więc wyciąganie pochopnych decyzji byłoby nieroztropne
Układ jezdny
Nie wiele mogę napisać. Samochodem przejechałem dopiero
2500km. Spodziewałem się miększego zawieszenia jak na
limuzynę przystało. Rozstaw osi wynoszący 260 cm jest tylko
o 3cm mniejszy niż w samochodach takich jak Toyota Avensis I
czy Opel Vectra B. A tym czasem zawieszenie jest dosyć
twarde i po pierwszym kontakcie wyraźnie zachęca do
ostrzejszej jazdy. Jednak nie jest tak, że czuje się każdą
dziurę i kamyk. Samochód dobrze się prowadzi, jedzie jak po
szynach, słucha kierowcy bez żadnych kaprysów i co
naważniejsze jest przewidywalny w zachowaniu. Pomaga w tym
tradycyjne - hydrauliczne wspomaganie. W Linei nie ma
elektrycznych wspomagaczy. Jazda z dużą prędkością i
manewrowanie na zatłoczonym parkingu nie stanowią problemu.
Hydraulika jest zestrojona w sam raz - czuć, że kręci się
kołami a nie automatyką. Innymi słowy kierownica nie kręci
się jak oszalała przy zbyt impulsywnym jej pociąganiu ale
też nie pracuje zbyt lekko przy jeździe w trasie. Hamulce są
również przewidywalne, ale przeszkadza trochę zbyt duża
czułość szczególnie przy wolnej jeździe. Można się jednak
przyzwyczaić
Widoczność
Doskonała. Lusterka boczne są duże i oddają doskonale
sytuację tego co się dzieje za samochodem. Dodatkowo
lusterko wewnętrzne również doskonale pokazuje przestrzeń za
samochodem. Bagażnik w niczym nie przeszkadza. Powierzchnia
oszklona nie daje poczucia siedzenia w klatce ale też
wyraźnie zaznacza, że siedzi się w konstrukcji, która nie
dawno zeszła deski kreślarskiej. Mocno pochylona szyba i
dosyć mocno wysunięta konsola dla kogoś kto siedział na
przedniej szybie stanowi szok i vice versa. Dodatkowego
wrażenie przestrzeni i widoczności dodają małe trójątne
szybki w kącikach przednich drzwi. Ale tak naprawdę są tylko
zbędnym gadżetem. Widoczności nie trzeba się uczyć. Można
wsiąść i pojechać na koniec świata. Jazda na "grubość
lakieru" nie stanowi problemu. Podobnie jak cofanie na
lusterka. W zasadzie przy manewrze cofania nie ma sensu
patrzeć środkowe lusterko.
Ergonomia
Posiadam wersję wyposażeniową DYNAMIC (fabryczna) czyli w
zasadzie najlepiej wyposażoną za jeszcze rozsądne pieniądze.
Jest to wersja "wszystkomająca": dobrej jakości tapicerka,
manulana klima, radio, i takie akcenty jak skóra na
kierownicy i lewarku zmainy biegów. Całość jest utrzymna w
czerni z wyjątkiem jasnej podsufitki. Sporo w linei
plastików, ale odziwo zupełnie nie rzucają się w oczy a
nawet wręcz przeciwnie - trudno sobie wyobrazić, że mogło by
być inaczej. Plastiki są twarde, ale za to dobrej jakości.
Grande Punto ma trochę inną konsolę, bardzie sportową. Lina
poszła w stronę limuzyny. Wnętrze jest przytulne i już na
pierwszy rzut oka sprawia dobre wrażenie. Brak tutaj choćby
skrawka gołej blachy. Jestem mile zaskoczony konsolą.
Została zaprojektowana z głową i z wyraźnym wpływem szkoły
niemieckiej. Wszystko jest na miejscu. Dużo tu regularności.
Wnętrza fiatów nigdy mi się nie podobały przez swoją
tandetność, jakość materiałów i krągłość. W wnętrzu linei
jest inaczej i się w nim zakochałem. Dobrze się w niej czuję
i lubię czasem zerkać kątem oka na wystrój wnętrza. Klawisze
są na swoim miejscu. Jedyne co mi trochę przeszkadza, to
włączanie świateł w gałce kierunkowskazów. Wolałbym odzielny
klawisz na konsoli. Ale w sensie funkcjonalnym nie mam
zastrzeżeń. Brakuje możliwości regulacji czasu załączenia
pomiedzy wahnięciem wycieraczek. Ten system został
zastąpiony przez automat, który wraz ze zwiększenim
szybkości szybciej macha wycieraczkami. W praktyce jednak
jest to zbyt mało precyzyjne. Podoba mi się fakt, że na
jeden spryskiwacz przypada 3 niezależne dysze oraz
odryglowanie bagaznika z pilota. Sprawdza się to dobrze przy
większych zakupach. Bagażnik nie ma zawiasów, kóre wchodzą
do wnętrza. Pojemność 510 litrów jest trudna do ogarnięcia.
Do środka wchodzą 4 wkładane skrzynki ustawione obok siebie
parami: dwie w głebi złączone dłuższymi bokami i dwie przy
krawędzi złączone krótszymi bokami. Całość w kształcie
odwróconej litery T. Skrzynki nie wchodzą na styk. Po bokach
jest jeszcze sporo miejsca. Oczywiście wiecej niż drugie
tyle miejsca w pionie. Cały bagażnik jest wyłożony
tapicerką. W wnętrzu samochodu nie słychać szumu
opływającego powietrza ani pracy zawieszenia. Nic nie
brzęczy, nie trzeszczy, ale to nowy samochód. Konsola to
jedna wielka bryła. Zegary, kalwisze i pokretła są dobrze
podświetlone. Nie rażą. Jedyne co mi przeszkadza, to lampka
sygnalizująca zapalenie świateł drogowych - zbyt jasno
świeci i przeszkadza w jeździe.
Wentylacja i ogrzewanie
Daję czwórkę ze względu na... diesla. Ale od początku.
Problem parowania szyb w tym samochodzie nie istnieje.
Nadmuchy są do tego stopnia skuteczne, że nawet tylna szyba
szybko zostaje odparowana. Klimy jeszcze nie miałem okazji
sprawdzić ponieważ jest zima. Dmuchawa do drugiego stopnia
działa w zasadzie bezgłosnie. Stopień 3-5 to już narastający
hałas, ale wentylacja jest na tyle skuteczna, że nr 2 daje
sobie radę ze wszystkim. Teraz łyżka goryczki - witamy w
świecie diesli. Diesel ma dużo lepszą sprawność energetyczną
przez co mniej wachy idzie w ciepło. To oznacza, że krótkie
przejazdy po mieście (do 10km) w zasadzie oznaczają
niedogrzany silnik i wnętrze. Nie jest tragicznie, ale
bilans układu chłodzenia jest tak wąski, że pierwsze
kilometry trzeba jeździć na zupełnie wyłączonym ogrzewaniu.
Wtedy silnik szybciej łapie temperaturę i szybciej mozna
włączyć ogrzewanie. Brakuje mi opcji całkowitego domknięcia
nawiewów za pomocą kułeczek. Mozna to zrobić jedynie przez
maksymalne skierowanie nawiewu w bok co skutkuje prawie
całkowitym domknięciem nawiewu. Ale PRAWIE to nie
całkowicie.
Przestrzeń
kierowcy i pasażerów
Z przodu nie ma żadnych uwag. Mam 180cm i bez problemu
donalazłem swoją pozycję za kierownicą. Nad głową mam
jeszcze ok. 8cm wolnej przestrzeni. Z tyłu też jest OK.
Wsiadając na tylną kanapę i składając nogi razem zaledwie
muskam kolanami o oparcia. Wsiadanie do przodu i tyłu nie
jest żadnym problemem co jest częstym problemem w
kompaktach. Przedni pasażer nie musi układać nienaturalnie
nóg. Tunel i konsola nie przeszkadzają w jeździe. Tylne
zagłowki można wsunąć w oparcie foteli. Samochód pomimo, że
nie sprawia takiego wrażenia, w rzeczywistości jest większy
i szerszy od Vectry B lub Toyoty Avenis I. Są to różnice po
kilka centymetrów na korzyść Linei. Mowa tu również o
poprzecznym rozstawie kól. Rozstaw osi 260 cm to w zasadzie
minimalna rozsądna szerokośc jaką powinna mieć limuzyna. Z
tyłu jest więcej miejsca niż w Vectrze B. Minusem jest
szybko opadająca tylna lina dachu. Jeśli się siedzi na
"sztywno" głową zaczepia się o krawędź dachu. Ale wystarczy
się lepiiej ułożyć na siedzisku (kto podróżuje na
"frankensteina") i już jest OK. Siedzenia są dobrze
wyprofilowane ale bez rewelacji. Po 5h jazdy nie ma problemu
z d..ą, ale jednak przerwa już jest potrzebna. Generalnie -
jestem zadwolony.
Wyciszenie
Diesel - co tu dużo pisać. Jeśli jest zimny - jest raczej
głośno, chociaż wielu twierdzi, że i tak dużo ciszej niż w
innych podobnych samochodach. Gdy silnik się zagrzeje, w
zasadzie po chwili zapomina się, że ma się klekota pod
maską. Tylko przy ruszaniu znów daje o sobie znać. Przy
jednostajej jeździe słychać tylko szum i dyskrteną pracę
common raila. To taki charakterystyczny szum gdy dodaje się
gazu aby przyspieszyć, w którym można się zakochać. Nie
słychać szumu powietrza. Raz sprawdziłem Lineę przy
prędkości 150km/h i w zasadzie nie było żadnej różnicy
pomiędzy 100km/h poza odrobinę głosniejszą pracą silnika.
Bynajmniej nie musiałem, podgłasniać radia. Słychać tylo
większy szum opon. Do hałasu diesla można się przywyczaić -
w gruncie rzeczy chodzi o ekonomię podróżowania. A tutaj
zaczyna się robić ciekawie.
Ekonomiczność
Podam tylko fakty. Średnie zużycie paliwa odczytane z
komputera pokładowego na 100 km. Miasto: korki po horyzont,
90% podróży na 1-m i 2-m biegu: 7,5 litra ON. Miasto w
godzinach porannych, korków prawie brak, tyle co na
światłach i rondach: 7,2 litra ON. Obydwa powyższe przypadki
dotyczą ruszania na zimnym silniku. Poza miastem. Ostra
jazda - 40% to 130-140 km/h (poza obsz. zabud) sporo
wyprzedzania: 5,2 litra ON. Jazda max do 120 km. mniej
wyprzedzania: 5.1 litra ON. Jazda relaksowa, 50-100km/h mało
wyprzedzeń: 4,7 litra ON. Dane dotyczą jazdy bez pasażerów i
bagażu. I teraz ciekawostka. Autostrada prędkość stała
150km/h przez dłuższy czas: spalanie chwilowe 7,5 litra ON.
Pod nogą jeszcze zapas na około 30km.
Spalania 1.3 16v Multijet 90 KM
Średnie spalanie [l/100km]:
6,2
Minimalne średnie spalanie [l/100km]:
(co to jest?)
6,5
Jest to minimalne średnie spalanie jakie odnotowano w jeździe mieszanej, w cyklach miejskich i pozamiejskich, z możliwością dowolnej przewagi jednego z nich, do wykluczenia cyklu pozamiejskiego włącznie. zamknij
Maksymalne średnie spalanie [l/100km]:
(co to jest?)
7,5
Jest to maksymalne średnie spalanie jakie zanotowano w jeździe mieszanej, w cyklach miejskich i pozamiejskich, z możliwością dowolnej przewagi jednego z nich, do wykluczenia cyklu pozamiejskiego włącznie. zamknij
Minimalne spalanie przy oszczędnej jeździe [l/100km]:
(co to jest?)
4,7
Jest to najmniejsze zużycie paliwa, jakie odnotowano pokonując możliwie duży dystans z zachowaniem maksymalnie umiarkowanej dynamiki i prędkości na jaką pozwoliły warunki drogowe, najlepiej krajowe. zamknij
Koszty 1.3 16v Multijet 90 KM
Koszt przejechania 100 km [zł]:
35,59
Mój styl jazdy
oszczędny
zrównoważony
dynamiczny
Koszt miesięczny [zł]:
444,85
5
25
50
75
100
15 tysięcy km rocznie
Koszty są obliczane na podstawie aktualnych cen paliw z serwisu Paliwa.
Ocena pięć byłaby niewiarygodna. Ale Jeśli chodzi o ten
dokładnie samochód z tym wyposażeniem, to w zasadzie nie ma
się do czego przyczepić tym bardziej, że konkurencja oferuje
to samo za 20-30% większe pieniądze. Może czas zweryfikować
ceny samochodów?
U mnie zgrzyta w lewym prawym kole z przodu zostawiajac go na noc rano wsiadam i po przejechaniu 2-3km zgrzyt niezalerznie czy dodaje wiecej gazu czy hamuje .Gdy zagrzeje sie zgrzyt zanika i tak jest ciagle .Serwis nie wie co jest nie radzi sobie .Dodam ze jest to Fiat Linea z 2008 roku automatyk 1,3 MJ.Ma ktos podobny problem ? Jesli wiecie co moze byc napiszcie prosze .Nie wspomne juz o listwach na drzwiach od strony kierowcy malej rdzy na dachu spuznia sie zegarek przycisk do bagarznika i wgnieciony nie sa rowne wszystkie. Kiebski dostep do zarowki z przodu od strony kierowcy. A ma ledie przejechane 46 tys.
~Marcin
Wady - mały promień skrętu, 1 i 2 bieg fatalny , głośno w środku i bardzo plastikowo aczkolwiek nic nie stuka 102000 przebieg, mała średnica załadunku bagażnika.
Zalety - rewelacyjne spalanie średnio ok 6 litrów, tani w utrzymaniu ( przynajmniej na razie ), wielki bagażnik 500 litrów, piękna stylistyka
~marian
A nie wiem czy tak musi być mam Linea i Grande Punto ten sam rocznik ten sam silnik i w Linei jest głośniej i wewnątrz i zewnątrz stoisz koło auta na wolnych obrotach a linei wydech szumi jakby miał wypalony tłumik a to nówki sprawdzałem w kanale może gdzieś spaliny uchodzą niby wszystko ok,czy jest cięższy i fabryka mniej stłumiła wydech aby spaliny uchodziły i nie muliło silnika