Przez około rok jeździłem nim bez większych problemów poza
wymianą amortyzatorów czy jakimiś drobnostkami, ale dopiero
jak wszedłem pod spód i zobaczyłem jak jest przegnity to sie
przestraszyłem. Reszta czasu z nim to już tylko cotygodniowe
wizyty u mechanika/elektryka. Wychodząc na parking nie mamy
się martwić czy nam odpali samochód. Samochód jest od tego
żeby wsiąść i jechać i żeby nie było z nim żadnych
problemów, nie czarujmy się fordy escorty z `92 roku to
złomy i na złom się nadają, lepiej poczekać nawet dwa lata i
kupić najtańszy ale nowy samochód niż jeździć takim padłem i
nie potrzebnie się denerwować, tracić czas i ładować
pieniądze w ten worek bez dna. Ja miałem w nim jeszcze dużo
dużo do zrobienia ale na szczęście w porę, zanim dostałem
furii z jego powodu sprzedałem go i niech teraz ktoś inny
wyrywa sobie włosy z jego powodu. Odradzam stanowczo.
Silnik
(kultura pracy, elastyczność)
Przyspieszenie nawet dobre tylko ten napęd na przednie koła
do kitu, przy próbie ostrzejszego ruszenia przy skręconych w
lewo lub prawo stronę kołach, samochód zaczyna buzować i
podskakiwać. Poza tym hałasuje bardzo bardzo.
Skrzynia biegów
Strasznie, wsteczny tak zgrzyta że aż sie płakać chce, z
jedynką natomiast trzeba sie siłować i nie za każdym razem
wskakuje.
Układ jezdny
Nisko osadzony i sztywny więc dobrze trzyma się drogi ale za
to na wszelkich dziurach i nierównościach albo trzeba jechać
10km/h albo trzeba się liczyć z uszkodzeniem podwozia/układu
kierowniczego...
Widoczność
Dobra widoczność latem, zimą strasznie szyby parują i tworzy
się cienka warstwa lodu a więc mamy wtedy lód od środka i od
zewnątrz, dwa razy więcej skrobania i rozgrzewania
samochodu.
Ergonomia
W miarę wygodne fotele niestety przez niskie zawieszenie
występuje uczucie jakby się "tarło tyłkiem o asfalt" tak to
mogę opisać. O plastiku w wykończeniu nie wspominam.
Wentylacja i ogrzewanie
No działa ale w sumie nic nie daje, poza tym podczas postoju
włączając dmuchawy na maxymalną pracę trzeba się liczyć z
zapaleniem kontrolki akumulatora i gaśnięciem silnika.
Przestrzeń
kierowcy i pasażerów
W miarę dużo miejsca za równo z przodu jak i z tyłu.
Bagażnik pojemny.
Wyciszenie
Kiepsko, stuki i hałasy to normalka.
Ekonomiczność
Pali jak smok, przy bardzo spokojnej jeździe paliwo i tak
bardzo szybko się kończyło. Gdy zdarzały się okresy
"cięższej nogi" to już w ogóle kreska paliwa szła w dół jak
szalona. Mój palił około 15/18 litrów na 100km.
Spalania 1.6 90 KM
Średnie spalanie [l/100km]:
15,3
Minimalne średnie spalanie [l/100km]:
(co to jest?)
15,0
Jest to minimalne średnie spalanie jakie odnotowano w jeździe mieszanej, w cyklach miejskich i pozamiejskich, z możliwością dowolnej przewagi jednego z nich, do wykluczenia cyklu pozamiejskiego włącznie. zamknij
Maksymalne średnie spalanie [l/100km]:
(co to jest?)
18,0
Jest to maksymalne średnie spalanie jakie zanotowano w jeździe mieszanej, w cyklach miejskich i pozamiejskich, z możliwością dowolnej przewagi jednego z nich, do wykluczenia cyklu pozamiejskiego włącznie. zamknij
Minimalne spalanie przy oszczędnej jeździe [l/100km]:
(co to jest?)
13,0
Jest to najmniejsze zużycie paliwa, jakie odnotowano pokonując możliwie duży dystans z zachowaniem maksymalnie umiarkowanej dynamiki i prędkości na jaką pozwoliły warunki drogowe, najlepiej krajowe. zamknij
Koszty 1.6 90 KM
Koszt przejechania 100 km [zł]:
88,59
Mój styl jazdy
oszczędny
zrównoważony
dynamiczny
Koszt miesięczny [zł]:
1107,34
5
25
50
75
100
15 tysięcy km rocznie
Koszty są obliczane na podstawie aktualnych cen paliw z serwisu Paliwa.
Niby za 5 tyś. można mieć w miarę duży i bezpieczny
samochód, ale te fordy to już złom i lepiej pozbierać dwa
lata dłużej na nowy samochód z niższej półki, niż przez ten
czas latać po mechanikach. ODRADZAM.
Niezawodność
drobiazgi
Z drobiazgów to było tego pełno np. problemy przy odkręceniu
antenki radia z dachu, odklejające się uszczelki zewnętrzne
i wewnętrzne przez co woda wchodziła do środka samochodu,
ułamał się regulator kąta nachylenia fotela pasażera,
dywaniki fabryczne strasznie zawijały się w górą powodując
lekkie blokowanie pedałów gazu chamulca i sprzęgła, łatwo
zepsuć każdy tandetny plastikowy element w środku, tylna
wycieraczka nie przetrwała długo, skrzypienie tylnych drzwi,
z nikąd zepsuł się mechanizm otwierania bagażnika i gdyby
nie rozkładane fotele to byłaby katastrofa, blokujący się
wskaźnik obrotów oraz temperatury silnika.
Największa bolączka tego samochodu to RDZA. Wszechobecna i
nie do wyplenienia, progi, nadkola, elementy silnika, układu
kierowniczego oraz zbiornika paliwa. U mnie największymi
awariami było między innymi: niezwykle szybkie wyczerpywanie
się układu hamulcowego, dziurawy wydech, transformator padł,
wymiana wachaczy przednich, wymiana sprężyn i amortyzatorów,
spawanie części belki podtrzymującej tylną oś - RDZA, przez
nieszczelne uszczelki dostawała się rdza co powodowało
grzyba i wilgoć w środku samochodu, wymiana stabilizatorów
przy kołach, po podwójnym spaleniu puszki z bezpiecznikami i
groźbie pożaru samochód został sprzedany i niech już inni
się nim martwią, kamień spadł mi z serca i nie ma co się
szarpać ze starymi samochodami - skarbonami. I jeszcze jedno
co mnie strasznie irytowało, bez regularnego przemywania
mechanizmu wlewu paliwa(chodzi mi o ten korek na klucz co
wyjmujemy) smarem, nie ma co marzyć o otwarciu go na stacji
bądź kiedykolwiek indziej, prędzej złamiecie klucz.
Zgłoszone usterki tego auta
Karoseria: RDZA RDZA i jeszcze raz RDZA.
Zawieszenie: Strasznie twarde przez co szybko się zużywa i wymaga naprawy, jeżeli jeżdzisz na alufelgach przyzwyczajaj się do prędkości 5km/h
Układ elektryczny: Tragedia, jeżeli zaczyna się sypać w Twoim samochodzie to najwyższy czas na jego sprzedaż lub szykuj się na długoterminowe koszty i wyjazdy do elektryka/mechanika/straży pożarnej.
Co najbardziej Cię zaskoczyło pozytywnie w tym aucie ?
Inne: Ładnie wygląda po umyciu i jest sterowny. Tutaj kończą się pozytywne odczucia.