Ocena dotyczy

Peugeot Furgon

Silnik: 2.5 D, 86 KM

Rocznik: 1997

Przebieg: 160000 km

Średnia ocena

 (4,00)


Autor

nevra pokaż Email »

Dodał: 31.07.2003

Całokształt

Autko ogólnie bardzo przyjazne dla użytkownika, dobrze mi się nim jeździ i nie czuję się specjalnie zmęczona po kilkusetkilometrowych trasach. Wspomaganie działa bez zarzutu, nie napracuję się podczas manewrówki. Przestrzeń bagażowa w normie, choć przydałyby się wykładziny ścian bocznych do sufitu. Przegroda łatwo demontowalna i wtedy jest bardzo fajnym autkiem do wyjazdu na wakacje. Cały majdan się wrzuca i jedzie. Na pace mamy dorobione dodatkowe zapalniczkowe gniazdko, do którego podłaczamy na czas jazdy lodówki turystyczne. Trochę brak łatwego do montażu wyposażenia turystycznego - szafki itp. Nie mogę też nigdzie w Polsce kupić osłony termicznej na przednią szybę. Kłopot też z fabrycznymi szybkami bocznymi na pakę, gdybym go chciała przerobic tak trochę bardziej na camper.

Silnik

(kultura pracy, elastyczność)

Trzeba go było kręcić do bardzo wysokich obrotów, by się rozpędził, zwłaszcza, jak był nowy. Potem po naszych usilnych prośbach coś przestawili pod maskę i jest trochę lepiej.

Skrzynia biegów

Kiedy skrzynia jest OK, biegi wchodzą świetnie, jednym palcem, lepiej niż w nielednym osobowym. Joystick to super patent. Kiedy jest zimno, z biegami jest gorzej. Nistety, skrzynia bywa usterkowa.

Układ jezdny

Na koleinach zachowuje się, jakby był po kielichu

Widoczność

Bardzo dobra, widać wszystkie kawałki auta podczas manewrówki i świetnie wszystko w trasie

Ergonomia

Wszystko w zasięgu ręki, może trochę mało schowków na tysiąc drobiazgów, między siedzeniami jeździ plastikowy sklepowy koszyk na zakupykoszyk
Wynajem samochodów w atrakcyjnych cenach!

Wentylacja i ogrzewanie

Nawiew bez zastrzeżeń, ogrzewanie przez pierwsze trzydzieści kilometrów do niczego

Przestrzeń

kierowcy i pasażerów

Nie mogę dopasować dla siebie pasów, za mała regulacja w dół, producenci ewidentnie zapominają, że kobiety też jeżdżą takimi autami. W rezultacie pas mam na szyi albo wgniata mi biust w mostek. Fotele mogłyby być wygodniejsze. Mało miejsca na środkowym fotelu.

Wyciszenie

Jak na tak duże auto, nie jest źle, choć po kilkuset kilometrach chciałoby się mieć nieco ciszej. Poprzednie autko było zdecydowanie cichsze.

Ekonomiczność

Pali mało, 9 - 9,5 l, niezależnie od tego, czy jeździ w trasie (gdy nie przekracza 130/h, przy 150/h dochodzi do 12, ale u nas ze względu na dziury nie da się jeżdzić z taką prędkością), czy po mieście. Zimą je o pół litra więcej. Przeglądy i obsługa i dealera drogie i byle jakie. Zawsze wlewali mi pół litra oleju za dużo, a potem odlewali. A ja za to płaciłam. Po gwarancji robię przeglądy i naprawy za jedną trzecią ceny robocizny z ASO.

Stosunek jakość/cena

Mógłby być o 10 -15% tańszy, a za to trwalszy.

Niezawodność

drobiazgi

Nie mam zastrzeżeń, choć na austriackich górskich serpentynach zablokował mi się wentylator chłodnicy i nie można go było wyłączyć. Synchronizatory w skrzyni mogłyby być trwalsze.

Niezawodność

poważne usterki

Skrzynia - piaty bieg padł zaledwie po 140 000, a powinien przy takiej cenie wytrzymać jakieś 500 000, tyle nam wytrzymał w starym Ducato, kupionym zresztą jako używany. Do wymiany szykuje mi się napinacz paska rozrządu, co wcale nie będzie tanie
Zgłoś sugestię usunięcia

Peugeot Boxer

70 komentarzy

57 dyskutujących

Ostatnie komentarze:

~Wojtek~Wojtek

Jadąc Peugot Boxer 3,0 wpadłem w dziurę na jezdni silnik wyłączył się,włączyły się świtła pozycyjne i awaryjne które można bło wyłączć po odłączeniu akumulatora.
Co mam zromić,samochód nie odpala.

~Misio~Misio

Do ~Wasiu: Kolego mam podejrzenie ze Twoj silnik mial wiecej niz 200tys km i to grubo musial miec ok 300tys km

~Wasiu~Wasiu

Do ~Misio: No hej.
Wiesz co auto mam od 10.2010r. Auto 2006r 2,5 Cdti. Kupilem z przebiegiem niby 200tys km. Po zakupie zrobilem wszystk oco tylko moglem w nim(tzn. filty oleje, paski i wszystkie rolki bez wyjatków) na czesciach nie oszczedzalem nigdy, olej wymienialem co 12 tys. Wiec wymienilem przy 200, next 212, 224tys km. no i dalej juz nie dalem rady zmenic.
Mysle ze musialem miec cos nie tak z nim ponieaz 30tys km przez ponad rok to zaden przebieg tym bardziej ze w wiekszosci jezdze na pusto. Mam firme budowlaną i zaladowany jezdzilem tylko 2 - 3 razy w miesiacu, reszta tylko na pusto a w dodatku tylko ja nim jezdzilem nie pracownicy. Wiec wiem na 100% ze nikt mi zajeździł.
Boxera sobie odpuscilem znalazłem w koncu silnik warty uwagi i mam odebrac busa w przyszlym tygodniu.
Dam znac co i jak.

Przejdź do dyskusji

Zobacz również

Kierowcy, którzy oglądali Peugeot Boxer, oglądali także

Opony letnie w najlepszych cenach!

Dowiedz się więcej o Peugeot Boxer