Ogólnie bardzo wdzięczne auto. Szybkie, zwrotne i mimo wieku
prezentuje się ciągle świeżo. Żadnej rdzy, elektryka w pełni
sprana. Najważniejsze to mieć zaufanego i cierpliwego
mechanika. Wszystko można naprawić, ale czasem trzeba
troszkę poczekać. Niestety części bywają sporo droższe od
bardziej popularnych modeli. Ale chcę podkreślić, że nie ma
tragedii. Aluto daje sużo przyjemnosci z jazdy i
uzytkowania. Pewnie nie byłoby problemów, gdybym miął je od
nowości i dbał o nie ja trzeba. Bóg jeden wie, co wyczyniał
nim poprzedni właściciel.
Silnik
(kultura pracy, elastyczność)
Auto całkiem dynamiczne, mało kulturalne na w mrozy na
zimno, ale może to kwestia wieku. Na szosie zbiera się
bardzo dobrze. Mój Vmax - 180 km/h i jeszcze trochę luzu pod
pedałem. Ostatnio, na trasie poszła uszczelka pod silnikiem
(głowicą). Podobno to typowe dla tego modelu. Poza tym
całkiem bok.
Skrzynia biegów
Jedyne problemy jakie ja zauważam, to jedynka i wsteczny w
zimie na zimno. Znowu pewnie to kwestia wieku. Po rozgrzaniu
nie mam uwag - płynnie i precyzyjnie.
Układ jezdny
Moim zdaniem, a nie mam zbyt dużego doświadczenia (2-gi
samochód) samochód ma dobre zawieszenie. NIe stuka, nie
puka. Wybiera z wdziękiem całkiem spore nierówności. Przy
szybkiej jezdzie, nieźle trzyma się drogi. Wspomaganie
działa bez zarzutu.
Widoczność
Elektryczne lusterka to jest to (jeździmy z dziewczyną na
zmianę i nie wyobrażam sobie ciągłej zmiany ustawień ręcznie
:). Ogólnie nie ma problemu z widocznością. Do tego
samowłączająca się wycieraczka z tyłu - bajer :)))
Ergonomia
Raczej wszytsko na swoim miejsu, fotele bardzo wygodne, nie
skrzypią, nie kiwają się. Materiały wnętrza jak na takiego
strauszka - super. Nic nie stuka i nie puka ani nie skrzypi.
Jechałem kilkoma samochodami z tego rocznika i było
tragicznie. Auto jest naprawdę ciche.
Wentylacja i ogrzewanie
Dla mnie wszytsko ok, ostatnio wiatrak wydaje dziwne
dzwieki, ale tylko na zakretach :))
Przestrzeń
kierowcy i pasażerów
Daję trzy gwiazdki, bo ma to być komentarz osobisty. Więc
osobiście żałuję, że nie kupiłem 600ki, jestem sporym
facetem i czasem są problemy w wyładowaniem się ze środka.
Mniejsze osoby nie będą miały z tym problemów.
Wyciszenie
Jak już wspomniałem - bardzo ciche na drodze. Dopiero
powyżej 110 zaczyna się głośniej. Przy 150 ciężko sobie
spokojnie pogadać.
Ekonomiczność
No niestety od jakiegoś czasu zaczyna pić coraz wiecej. Nie
robiłem szczegółowych pomiarów, ale pi razy drzwi w mieście
zimą - ok 11litórw. W lecie na trasie do Horwacji przy
sporych prędkościach - średnio 7,5. Tyle zauważyłem. Może
ostatnie spożycie to kwestia regulacji silnika. No za 4 tyś
mam wymianę oleju, to zagadam mechanika.
Spalania 1.6 Si 111 KM
Średnie spalanie [l/100km]:
9,0
Minimalne średnie spalanie [l/100km]:
(co to jest?)
8,5
Jest to minimalne średnie spalanie jakie odnotowano w jeździe mieszanej, w cyklach miejskich i pozamiejskich, z możliwością dowolnej przewagi jednego z nich, do wykluczenia cyklu pozamiejskiego włącznie. zamknij
Maksymalne średnie spalanie [l/100km]:
(co to jest?)
11,0
Jest to maksymalne średnie spalanie jakie zanotowano w jeździe mieszanej, w cyklach miejskich i pozamiejskich, z możliwością dowolnej przewagi jednego z nich, do wykluczenia cyklu pozamiejskiego włącznie. zamknij
Minimalne spalanie przy oszczędnej jeździe [l/100km]:
(co to jest?)
7,5
Jest to najmniejsze zużycie paliwa, jakie odnotowano pokonując możliwie duży dystans z zachowaniem maksymalnie umiarkowanej dynamiki i prędkości na jaką pozwoliły warunki drogowe, najlepiej krajowe. zamknij
Koszty 1.6 Si 111 KM
Koszt przejechania 100 km [zł]:
52,11
Mój styl jazdy
oszczędny
zrównoważony
dynamiczny
Koszt miesięczny [zł]:
651,38
5
25
50
75
100
15 tysięcy km rocznie
Koszty są obliczane na podstawie aktualnych cen paliw z serwisu Paliwa.
Tu trudno będzie znaleźć konkurenta. Ładne, wygodne,
szybkie, bardzo dobrze wyposażone auto za 10.000 ? Nie ma
bata. Rover to dobra prozpozycja. Szkoda, że już ich nie
robią i nie ma profesjonalnej obsługi. Z tego względu
następny już raczej nie będzie Rover, tylko praktyczny
turbodiesel z japonii lub francji (bo nieznoszę VW - mój
były szef nim jeździł - pozostał uraz :))
Niezawodność
drobiazgi
Z dorbiazgów, to spalone żarówki, raz linka od nagrzewnicy i
uwaga - klamki :)) Lubią odpadać - dobre rozwiązanie to
złapać je na śrubę na stałe i głowkę śruby zamalowac na
czarno - nic nie widać i już nic ich nie ruszy (pomysł
autorski mojego mechanika - naprawdę świetny). Szkoda kasy
na nowe klamki :))
No cóż, raz walnęło koło (piasta), ale to dziury, wiadomo.
Trochę cieknący silnik. Ostatnio wymianiałem uszczelkę pod
głowicą bo strzeliła na trasie i wylał się cały płyn
chłodniczy - podobno to norma w tym modelu, ale nie miło
było byc zaskoczonym przy 120 km/h. Koszt wymiany 600 zł (w
Bydgoszczy - bo tam mi poszło - musiałem potem jechać z
Wrocka pociągiem po samochód :)) Coraz częśćiej trzeba
wymieniać jakieś podzespoły - niestety jest to już
staruszek. W porónaniu do innych aut, części okazują się
trochę drogie. Niewiele zamienników, a bardzo niewiele
pasuje od hondy civic (tym bardziej, że u mnie jest silnik
angielski - k16 ).
Do ~czw: Masz uszkodzoną turbosprążarkę musisz ją wymienić, to przez nią taki obiaw.
~robert
Do ~bzyk: u gory na obudowie silniczka dmuchawy jest przykrecona dwoma wkretami plastikowa przykrywa ok.4 na 8 cm umocowane sa tam druty oporowe które na I i II najczesciej się przepalają powinno się dać je skręcić i wszycho.
~lxxx
Do ~bzyk: Rezystor dmuchawy możesz wymienić całość albo naprawić wystarczy kupić opornik koszt 1zł wszystko jest napisane pod tym linkiem http://www.civicklub.pl/fi/__vbb/archive/index.php/t-15002.html