Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Kupujemy używkę

Udostępnij
  • Inne publikacje

    2012-02-13, autofirmowe.pl
  • Zakup auta używanego obarczony jest większym ryzykiem niż kupno samochodu nowego, ale mimo to wciąż pojazdy takie cieszą się dużym zainteresowaniem. Decydują się na nie nie tylko osoby prywatne, ale także przedsiębiorcy.
  • Firmy decydujące się na kupno auta na rynku wtórnym podejmują trudne wyzwanie, zawsze bowiem wiąże się ono z ryzykiem, trudniej uzyskać finansowanie na taki pojazd, przez więcej formalności trzeba przebrnąć bez wsparcia sprzedającego. Przedsiębiorcy narażają się jednak na te niedogodności przede wszystkim z uwagi na dużo niższą cenę takich pojazdów.

    Kwestia zakupu samochodu używanego przez firmę wygląda inaczej niż w przypadku osoby fizycznej przede wszystkim ze względów prawno-skarbowych, ale również dlatego, że inaczej niż u prywatnego użytkownika auto firmowe to nie tylko środek lokomocji, ale też narzędzie pracy i wizytówka firmy. Skutkiem ewentualnych awarii, usterek i wynikających z nich przestojów są wymierne straty finansowe lub spadek wiarygodności firmy. Aby uniknąć takich kłopotów, decyzja o zakupie samochodu powinna być dobrze przemyślana, a wybrany pojazd gruntownie sprawdzony.

    Nowy, a używany
    Kupno auta nowego jest prostsze. Po wcześniejszym rozważeniu za i przeciw poszczególnych modeli i wybraniu interesującego nas pojazdu, wystarczy udać się do salonu i złożyć zamówienie. W takiej sytuacji mamy duży wpływ na samochód, który kupujemy. W przypadku kupna na rynku wtórnym raczej jesteśmy skazani na kolor czy wyposażenie pojazdu. Kupując nowy, można określić bardzo dokładnie, jakie ono ma być. Zwykle kilka tygodni po złożeniu zamówienia odbieramy auto w salonie. Kupno pojazdu u dilera to też oszczędność czasu. Osoby zabiegane mogą tam zwykle podpisać umowę na finansowanie oraz ubezpieczenie nowego nabytku (zdarza się nawet, że to ostanie dokładane jest gratis). Kupujący samochód używany nie mają tak prosto i formalności związane z ewentualnym finansowaniem oraz ubezpieczeniem muszą załatwić sami w odpowiednich instytucjach.

    Kupując nowe auto, nie bierzemy tez na siebie ryzyka związanego ze stanem technicznym auta, a dodatkowo auto objęte jest czasem nawet kilkuletnią gwarancją. Otrzymujemy też czystą książkę serwisową pojazdu, w której od początku dokumentujemy wszystkie przeglądy i naprawy, co pozwoli nam w przyszłości łatwiej sprzedać samochód. Zakup auta używanego to loteria, nigdy nie będziemy całkowicie pewni, jak wcześniej traktowano nasz samochód i jaki jest jego stan techniczny, możemy jedynie starać się trochę zmniejszyć naszą niewiedzę na ten temat. Zupełnie normalne jest też, że im auto jest starsze, tym częściej się psuje.
    Kupno nowego auta nie jest jednak bez wad. Utrata wartości w pierwszych latach jest bardzo duża. W praktyce już przejeżdżając bramę salonu, tracimy na aucie przynajmniej kilka tysięcy złotych. Obsługa serwisowa auta mimo gwarancji jest i tak droga, bo same kwoty, które trzeba zapłacić w salonie za godzinę pracy przy przeglądzie naszego pojazdu, przekraczają zwykle 100 zł.

    Dobry wybór
    Podstawowa zasada kupującego, szczególnie jeśli kupuje produkt używany, brzmi – nie daj się skusić okazji. Oczywiście przeciągające się poszukiwania mogą nakłaniać do pośpiechu, ale kupując auto używane, trzeba trzymać emocje na wodzy, w przeciwnym wypadku ryzyko, że kupimy pojazd w nienajlepszym stanie technicznym albo o nieczystej sytuacji prawnej niebezpiecznie wzrasta.

    Rozpoczynając poszukiwania, warto przeanalizować oferty w internecie. To pozwala zapoznać się z aktualnymi cenami oraz dostępnością poszczególnych aut. Można tam znaleźć także opinie użytkowników poszczególnych modeli, co jest pomocne dla niezdecydowanych. Potem można już umawiać się na oględziny interesujących nas pojazdów, wcześniej warto jednak dokładnie wypytać o stan, przebieg, pochodzenie i inne interesujące aspekty telefonicznie. Często bowiem podczas takiej rozmowy okazuje się, że wypatrzona w sieci propozycja nie nadaje się dla naszej firmy i oszczędzimy czas, a często i pieniądze rezygnując z podróży do innej miejscowości.

    Jeśli zdecydowaliśmy się na oględziny, oczywiście najpierw oceniamy auto po wyglądzie, o tym, jak było użytkowane wiele powie nam jego wnętrze, stan plastików, tapicerki, podsufitki, a także karoserii i felg. Warto też przyjrzeć się stanowi opon. Samochód koniecznie trzeba sprawdzić w praktyce, odbywając jazdę próbną. Warto wtedy wsłuchać się, czy auto nie wydaje jakichś niepokojących dźwięków, sprawdzić, jak samochód zachowuje się podczas uruchamiania silnika, a także na niskich i wysokich obrotach, jak przyśpiesza i hamuje oraz czy utrzymuje prostoliniowy tor ruchu.

    Nie warto też oszczędzać na opinii fachowców. Jeśli mamy zamiar kupić konkretne auto używane, zdecydowanie opłaca się jechać z nim do stacji kontroli pojazdów, a nawet do autoryzowanej stacji obsługi danej marki. Fachowcy dokładnie sprawdzą, w jakim samochód jest stanie, a także ile trzeba będzie wydać na naprawy, zanim zacznie się go użytkować. Opinia dobrego warsztatu może oczywiście skutecznie zniechęcić do zakupu, ale jednocześnie ochroni przed podjęciem złej i bardzo kosztotwórczej decyzji. Jeżeli auto pozytywnie przejdzie test diagnostyczny, da to kupującemu pewność, że jest ono bezpieczne i nie wpędzi nas w szereg nieplanowanych wydatków. Za taki komfort naprawdę warto zapłacić kilkaset złotych, bo przecież za auto płaci się o wiele więcej.

    Oprócz sprawdzenia stanu technicznego zawsze trzeba też spokojnie obejrzeć dokumenty. Sprzedający powinien pokazać nam dowód osobisty i jeszcze jeden dokument tożsamości. Sprawdzić też trzeba ubezpieczenie OC, fakturę zakupu i książkę serwisową. Jeśli auto sprowadzono z zagranicy, sprzedawca powinien też dołączyć zagraniczny dokument identyfikacyjny, a także dowód odprawy celnej z potwierdzeniem dokonania opłat celnych. Oczywiście auto musi mieć dwa oryginalne kluczyki. Należy sprawdzić, czy dane z dowodu rejestracyjnego i innych dokumentów zgadzają się z numerami nadwozia i silnika.

    Dla osób mniej cierpliwych i niezbyt lubiących ryzyko, których jednak nie stać na auto prosto z fabrycznej taśmy, rozwiązaniem mogą być auta poleasingowe. Auta użytkowane wcześniej przez firmy flotowe mają sprawdzony przebieg, stan techniczny i udokumentowane naprawy powypadkowe, co gwarantuje użytkownikowi względne bezpieczeństwo. Są też stosunkowo młode, bo mają najwyżej cztery lata.

    Zakup a podatki
    Z punktu widzenia prawa podatkowego kupno auta używanego może rodzić inne następstwa podatkowe niż auta nowego.
    Kupując auto na firmę, można w zależności od rodzaju pojazdu odliczyć całość podatku VAT albo jego część. Aby to jednak w ogóle było możliwe, niezbędne jest przede wszystkim otrzymanie od sprzedawcy faktury VAT. W przypadku kupna auta używanego w grę wchodzą więc wyłącznie auta sprzedawane przez firmy, w tym firmy leasingowe. Mało tego, otrzymanie faktury nie oznacza definitywnie, że skorzystamy z możliwości obniżenia podatku naliczonego o VAT z zakupu auta. Z tej prostej przyczyny, iż wielu przedsiębiorców przy sprzedaży samochodów firmowych korzysta ze zwolnienia z VAT-u.

    Wydatki związane z zakupem oraz z pozostałymi wydatkami eksploatacyjnymi zaliczamy do kosztów uzyskania przychodu na analogicznych zasadach, jak w przypadku samochodów nowych. A więc przede wszystkim kosztem będzie amortyzacja samochodu, do której niezbędne jest poprawne określenie wartości początkowej. Ponieważ mamy tu do czynienia z samochodem używanym, możliwe jest zastosowanie indywidualnej stawki amortyzacji; trzeba jednak pamiętać, że okres amortyzacji nie może być krótszy niż 30 miesięcy, ale to i tak mniej niż w przypadku auta nowego.

    Poszukiwanie finansowania
    Firmy kupujące auta używane, które nie chcą lub nie mogą zaangażować w taki zakup gotówki, mogą skorzystać ze wsparcia firm leasingowych i banków. Firmy leasingowe chętnie finansują, ale niezbyt stare pojazdy. Warto się do nich udać, kupując np. auto poleasingowe lub po wynajmie długoterminowym. Jeśli wybrany przez nas samochód ma więcej niż pięć lat, raczej szkoda czasu na negocjacje z firmą leasingową. Warto zastanowić się nad leasingiem wówczas, jeżeli głównym kryterium wyboru formy finansowania ma być koszt jej obsługi. Raty będą niższe niż w kredycie i w całości (leasing operacyjny) można je wrzucić w koszty uzyskania przychodu. Co prawda, przy kredycie także wszelkie koszty związane z jego uzyskaniem: odsetki, prowizja, ubezpieczenie można wliczyć w koszty działalności firmy i odliczyć od podatku, ale przy kredycie na samochód trzeba zapłacić prowizję za jego przyznanie, a to podnosi o kilka procent jego rzeczywiste oprocentowanie.
    Kredyt w porównaniu do leasingu jest bardziej elastyczny w przypadku zakupu aut używanych i ma większy zakres zastosowania. Można go zaciągnąć bez udziału własnego (pierwszej wpłaty), a spłatę rozłożyć na dłuższy okres (nawet 120 miesięcy, a leasing najdłużej na 60 miesięcy). Przy kredycie klient ma też do wyboru nieco szerszy zakres wiekowy pojazdu, choć też jest on ograniczony, zwykle wiek samochodu i okres kredytowania nie mogą przekroczyć łącznie 12 lat.

    Niestety, dla młodych firm banki mają bardzo ograniczoną ofertę. Jedynie kilka firm leasingowych proponuje możliwość sfinansowania zakupu samochodu, jeśli przedsiębiorstwo istnieje krócej niż pół roku. Wówczas zazwyczaj oferta ogranicza się do samochodów maksymalnie trzy-, czteroletnich kupowanych u autoryzowanych sprzedawców. Pierwsza wpłata dla samochodów do 100 tys. zł nie powinna przekraczać 15% jego wartości. Kredyt można zaciągnąć nawet wtedy, gdy nie wiemy jeszcze, jaki samochód chcemy kupić. Najpierw uzgadniamy z bankiem, jakiego kredytu będziemy potrzebować. Ten po sprawdzeniu zdolności kredytowej może obiecać nam, wydając promesę, że kredyt przyzna. Kiedy znajdziemy upatrzony samochód, podpisujemy jednocześnie umowę kupna-sprzedaży i umowę kredytową z bankiem. Środki trafiają do sprzedającego, a samochód do nas.

    Do kupna samochodu używanego skłania przede wszystkim niższa cena. Jednak na kupującego na rynku wtórnym czyha więcej pułapek, a późniejsze użytkowanie auta obarczone jest większym ryzykiem. Jeśli zatem przedsiębiorca dysponuje odpowiednimi środkami, bezpieczniej jest kupić nowy pojazd. Ale zakup auta na rynku wtórnym nie musi być początkiem problemów. Trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość, poprosić o pomoc fachowców i z namysłem dokonać wyboru pojazdu.

    Źródło:

  • Materiały dostarczone przez:
    autofirmowe.pl
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Kupujemy używkę

Podpis:

Dodaj komentarz