Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Zawodnik pierwszej ligi

Udostępnij
  • Inne publikacje

    2012-01-25, autofirmowe.pl
  • Niby widziałem Kię Sportage wcześniej na drogach. Wiedziałem, jak wygląda, że sporo się zmieniło i że budzi ogólne zainteresowanie kierowców. Ale w życiu nie przypuszczałem, że Kia zrobiła samochód, który śmiało może bić się o miano jednego z najlepszych aut w segmencie. I to nie bez szans na zwycięstwo.
  • GALERIA ZDJĘĆ

    Jeśli miałbym w jakiś sposób opisać ewolucję motoryzacji, to najłatwiej byłoby mi to zrobić na przykładzie Kii. To, w jaki sposób ta koreańska marka się w ostatnich latach zmieniła, jest świetnym przykładem na konsekwencję w działaniu, niezły plan i czerpanie garściami z zasobu nowinek technologicznych. Dziś jest już tak, że mniej więcej wiemy, czego spodziewać się po kolejnych premierach Volkswagena, Toyoty czy Fiata. Kia nie przestaje nas zaskakiwać, a jej produkty bacznie zaczyna śledzić konkurencja, bo najzwyczajniej w świecie zaczyna się Kii bać. I ma czego.

    Modna i zadbana

    Zacznijmy od powierzchowności. Kia Sportage to przede wszystkim bardzo ładny samochód. Koreańczycy znakomicie wyważyli proporcje między masywnym SUV-em a lekkim samochodem o zacięciu sportowym – wyszło coś, co wygląda znakomicie i budzi respekt na drogach, jednocześnie swoim wyglądem zapewniając nas, że również w lekkim terenie potrafi się zachować. Kia Sportage została stworzona po to, by ułatwiać życie. To idealny samochód rodzinny – wygodny, pakowny i przy tym bezpieczny. Kia zaskakuje przestrzenią wnętrza, jej mądrym rozplanowaniem i dbałością o detale. O tym, że to auto rodzinne świadczą nawet takie drobne elementy jak miejsce na napoje, bez problemu mieszczące litrową butelkę wody, czy schowki, które zdają się wszechobecne.

    W aucie siedzimy bardzo wygodnie. Jest naprawdę dużo miejsca na nogi, nad głową również nie możemy narzekać na brak przestrzeni. Samochodem wygodnie, nie nadużywając tego słowa, może podróżować pięć osób i to nie tylko na krótkich dystansach. Jeśli Sportage po godzinach pracy ma nam także służyć do przewożenia dzieci – lepiej nie mogliśmy trafić. Dwa foteliki dziecięce na tylnej kanapie to dla tego auta żaden problem, w środku usiądzie jeszcze rodzic. Do tego oczywiście system ISOFIX. Wygospodarowano 465-litrowy bagażnik, a oparcia siedzeń możemy złożyć jednym ruchem ręki.

    Wnętrze wykonano z dobrych materiałów. Na próżno szukać tandetnych plastików, jeszcze parę lat temu charakterystycznych dla marek z Korei. Jest gustownie, można nawet powiedzieć, że z klasą. Kię wyposażono również w bardzo dobry system audio oraz intuicyjny i łatwy w obsłudze system multimedialny wraz z nawigacją. Całość obsługujemy przy pomocy dotykowego ekranu. W ogóle ten samochód wydaje się niebywale przyjazny. Posiada wyjścia AUX i USB, ma też przygotowaną instalację do montażu ekranów LCD w zagłówkach. Fajną sprawą jest opcja z rozsuwanym dachem i podgrzewaną tylną kanapą. Kia zadbała też o taki detal jak dobieranie wykończenia wnętrza do koloru nadwozia. Całość zgrywa się znakomicie.

    Detale tworzą całość

    Wróćmy do zewnętrznego wyglądu auta. O atrakcyjności bryły już wspominałem. Koreańczycy zadbali także o detale. Znakomicie prezentują się przednie światła do jazdy dziennej wykonane w technologii LED. Sportage ma także chromowane dodatki, w tym boczne listwy, obramowania okien i przedni grill. Nieco może irytować masywny słupek A, ale tylko kierowcę, bo ogranicza mu widoczność. Z zewnątrz nadaje on autu sporo charakteru oraz masywności. Bryła auta ma bardzo nowoczesny design. Opadający ku tyłowi dach nadaje Kii Sportage właśnie tego niepowtarzalnego sportowego smaczku, „odciążając” jej wygląd. Ten samochód naprawdę może się podobać. Tak na marginesie, to nad designem samochodu pieczę miał słynny projektant Peter Schrayer, odpowiedzialny niegdyś chociażby za design Audi.

    Przejdźmy do właściwości jezdnych. W Kii zastosowano napęd obu osi, który co prawda załącza się dopiero gdy elektronika uzna to za stosowne, ale i tak stanowi spory dodatek in plus. Co ciekawe, mamy także możliwość zblokowania mostu. Samochód świetnie trzyma się drogi, a musimy przecież pamiętać, że jedziemy SUV-em, nie osobowym coupé. Mimo to siedząc za kierownicą Kii, nie odczuwamy, że sterujemy dość dużym i wysokim autem. Środek ciężkości jest doskonale wyważony, a współczynnik oporu powietrza na przyzwoitym poziomie.

    Testowaliśmy auto z dieslowskim silnikiem CRDI. Kia oferuje go w dwóch wariantach mocy – 136 KM i 184 KM. Tak się akurat złożyło, że miałem okazję jechać zarówno autem z mniejszą, jak i większą mocą. I muszę przyznać, że różnica niemal 50 KM nie jest aż tak odczuwalna, szczególnie, gdy poruszamy się po mieście. Oczywiście mocniejsza Kia lepiej zdaje egzamin przy manewrach wyprzedzania, ale 136 to także odpowiednia liczba koni mechanicznych. Kolejnym atutem jest automatyczna sześciobiegowa skrzynia. Świetnie współpracuje z jednostką napędową, szybko i sprawnie zmienia przełożenia.

    Trzeba przyznać, że Kia nie spala zbyt wiele. W mieście było to poniżej 10 litrów, a w cyklu pozamiejskim spokojnie można uzyskać rezultat zbliżony do 6-6,5 litra. I to bez zbytniego oszczędzania pedału gazu.

    Wchodzę w to!

    Moje subiektywne odczucie jest takie, że testowałem jedno z najlepszych aut w swojej klasie. Polubiłem Kię za jej pewność siebie, wygląd i właściwości jezdne. Ten samochód musi się podobać. A do tego jest relatywnie tani. Chociaż nie wiem, czy słówko „tani” przy kwocie rzędu 100 tysięcy złotych to odpowiednie słowo, ale warto pamiętać, że konkurencja ceni się wyżej. A tutaj za 100 tysięcy mamy komfortowe auto w niemal pełnej opcji wyposażenia. Auto, które stając w szranki i konkury z Volkswagenem Tiguanem, Nissanem Qashqaiem czy Toyotą RAV4 wcale nie musi być na straconej pozycji. Mało tego – myślę, że jeśli osobiście miałbym dokonać wyboru samochodu tej klasy czy to dla siebie, czy to dla firmy, chyba postawiłbym na Kię. A pamiętajmy, że w „pakiecie” dostajemy jeszcze siedem lat gwarancji.

    Źródło:

  • Materiały dostarczone przez:
    autofirmowe.pl
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Zawodnik pierwszej ligi

Podpis:

Dodaj komentarz