A w żyłach sportowa krew - Mazda RX7
-
Kultowe Wozy
2006-02-01, Marcin Zasada - "Ten samochód ma w żyłach sportową krew" - pisał o tym samochodzie amerykański magazyn "Car and Driver". Amerykanie trafili w samo sedno - Mazda RX-7 nie tylko wyglądała sportowca. Rzeczywiście nim była. Jest do dziś.
Savanna z silnikiem Wankla
Gdy kończyły się szalone lata siedemdziesiąte, a na drogach królowały takie gwiazdy, jak Mercedes 350SL, Citroen SM, Lamborghini Miura, czy Porsche 911, do wystawienia swojego zawodnika przygotowywała się również marka z Hiroshimy. Oczywiście, sportowa Mazda nie zamierzała walczyć o klientów z drogimi, ekstrawaganckimi supersamochodami. To jednak one były dla japońskich konstruktorów swego rodzaju wzorem. Jak unaoczniał to jeden z twórców modelu RX-7, zadaniem inżynierów Mazdy było stworzenie Ferrari, czy Porsche za jedną trzecią pieniędzy, które na skonstruowanie swoich pojazdów wydają wspomniane marki: „To tak, jakby mieć trzy razy mniejszy budżet i uszyć z niego sportowy wóz na miarę nieco skromniejszych możliwości". „Mission impossible"?






Realizacja planu rozpoczęła się stosunkowo wcześnie. W 1963 roku Mazda, jako jedna z wielu marek odkupiła od niemieckiego NSU licencję na produkcję taniego silnika z wirującym tłokiem, od nazwiska jego konstruktora zwanego silnikiem Wankla. Piętnaście lat później to właśnie ta jednostka napędowa trafiła pod maskę RX-7. Początkowo szefowie japońskiego producenta nie byli zbyt przekonani do dźwięcznie brzmiącej nazwy swojego auta. Dlatego model od razu dostał nie tyle dźwięcznie, co wdzięcznie brzmiącą nazwę Savanna.
Tańszy od Porsche
Gdy w marcu 1978 roku sportowa Mazda została zaprezentowana szerszej widowni, natychmiast zaczęto porównywać ją do popularnych wówczas Triumpha TR-7 (nawet nazwa podobna) i Porsche 924. Porównania te wcale japońskiej marce nie zaszkodziły. Wręcz przeciwnie, to jej rynkowi rywale zaczęli się obawiać o swoje pozycje, tym bardziej, że RX-7 był znacznie tańszy od TR-7 i 924. Uzasadnione obawy miał też Nissan, który w Stanach Zjednoczonych z niezłym skutkiem sprzedawał model ZX. Niedługo po swojej premierze, Za Ocean trafiła również Mazda. Jej cena wynosząca od 9 do 13 tysięcy dolarów nie przerażała amerykańskich kierowców chętnie sięgających po dużo droższe Porsche 924, którego osiągi były niewiele lepsze od RX-7.






Dużym atutem Mazdy była efektowna, aerodynamiczna sylwetka. Konstruktorom udało się osiągnąć bardzo dobry współczynnik oporu powietrza Cx=0,36, który można było dodatkowo obniżyć montując z tyłu pojazdu sporych rozmiarów spojler. Co ciekawe, RX-7 do dziś uznaje się za jeden z najbardziej zaawansowanych pod względem aerodynamiki samochód tamtych czasów. Taka budowa nadwozia wymusiła jednak na inżynierach zastosowanie chowanych reflektorów. Dziś takie rozwiązanie wyszło już z mody, ale wtedy uznawano je za szczyt nowoczesności.
- ... ciąg dalszy na następnej stronie
A w żyłach sportowa krew - Mazda RX7
Podpis:
Polecamy!
Kilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Ekologiczne uzupełnienie oferty - Peugeot 3008 HYbrid4Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...


Newsletter - zapisz się!

galeria auta:
dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera




