Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Nieogolony Azjata, rekin, batmobil - BMW CS

Udostępnij
  • Kultowe Wozy

    2005-03-16, Marcin Zasada
  • W latach 60. niemieccy biznesmeni coraz głośniej dopominali się o nowoczesną limuzynę ze sportowym zacięciem. BMW przygotowało dla nich model 2000 CS, auto o... „twarzy nieogolonego Azjaty”.
  • Miłośnicy tego pięknego coupe ochrzcili je właśnie takim mianem głównie ze względu na charakterystyczne, jednoczęściowe, owalne lampy, które nasuwały skojarzenia z oczami Chińczyka. Dodatkowo, tuż za przednim zderzakiem umieszczono szereg niewielkich pionowych wlotów powietrza. Z daleka odnosiło się wrażenie, jakby „skośnooka twarz” auta była delikatnie... zarośnięta.

    Trzeba mieć styl

    Gdy w czerwcu 1965 roku po raz pierwszy zaprezentowano model 2000 CS, w całych niemal Niemczech zapanowała euforia. Zwracano uwagę na jego nowoczesny i lekki wygląd, podkreślony brakiem środkowego słupka, a także elegancki styl deski rozdzielczej i tunelu środkowego. Dzięki sporej powierzchni oszklonej, widoczność podczas jazdy była znakomita. Co ciekawe, w standardowym wyposażeniu auta były wówczas elektrycznie sterowane szyby – dodatek wówczas ultraluksusowy, nieosiągalny dla przeciętnego obywatela.

    BMW CS Nieogolony Azjata, rekin, batmobil BMW CS Nieogolony Azjata, rekin, batmobil BMW CS Nieogolony Azjata, rekin, batmobil

    Seryjna produkcja samochodu rozpoczęła się w pod koniec roku 1965 w Osnabruck, w północno-wschodnich Niemczech. Model wyposażono w silnik o pojemności dwóch litrów i mocy 120 KM. Byli tacy, którzy psioczyli, że CS rozpędza się do „setki” w dwanaście sekund, ale szefowie BMW od początku podkreślali, że najsilniejszą bronią tego modelu jest raczej jego stylistyka, a także przyjemność płynąca z jazdy.

    Lepszy od Cadillaca

    Entuzjastyczne opinie, jakie towarzyszyły premierze nowego BMW szybko znalazły odzwierciedlenie w wynikach sprzedaży. W ramach anegdoty przytaczano wówczas zabawną historię pewnego niemieckiego biznesmena, którego wspólnik był zatwardziałym miłośnikiem amerykańskiej motoryzacji. W jego garażu stały między innymi Cadillac i Oldsmobile. Samochodowe upodobania niejednokrotnie były przedmiotem sporów obu panów. Pewnego dnia amator Cadillaców nagabywany przez kolegę (nomen omen motoryzacyjnego patriotę) nie wytrzymał i rzucił: „Dobrze! Jeśli pokażesz mi niemieckie auto, którym będę mógł bez obaw jeździć na spotkania z kontrahentami, czy eleganckie przyjęcia, zrezygnuję z amerykańskich wozów!”. Wspólnik ten mocno się zdziwił, gdy po bodaj dwóch latach wspomniany przyjaciel przywiózł pod jego biuro dwa nowiutkie BMW 2000 CS. „Jedno dla ciebie, drugie dla mnie” — krzyknął zadowolony i dodał ze śmiechem: „A na twojego Cadillaca mam już kupca”.

    Rarytas za 20 tysięcy euro

    Do końca produkcji w 1970 roku z fabryki BMW wyjechało prawie piętnaście tysięcy egzemplarzy modelu 2000 CS. Wbrew spekulacjom i wstępnym zapowiedziom, bawarska firma nie zdecydowała się jednak na przygotowanie wersji przeznaczonej na rynek amerykański, a także na rynki z lewostronnym ruchem ulicznym. Czas na to miał dopiero nadejść.

    BMW CS Nieogolony Azjata, rekin, batmobil BMW CS Nieogolony Azjata, rekin, batmobil BMW CS Nieogolony Azjata, rekin, batmobil

    Co ciekawe, dziś samo kupienie tego samochodu jest sztuką. Do naszych czasów dotrwały nieliczne egzemplarze 2000 CS. Jeśli już uda się trafić na jeden z nich (zakładamy, że to wersja w idealnym stanie), trzeba za niego zapłacić grubo ponad dwadzieścia tysięcy euro.

  • ... ciąg dalszy na następnej stronie
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Nieogolony Azjata, rekin, batmobil - BMW CS

Podpis:

Dodaj komentarz