Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Fiat 126p - mały wielki samochód?

Udostępnij
  • Kultowe Wozy

    2009-02-14, Aleksander Sowa
    www.wydawca.net
  • Z pewnością zgodzisz się ze mną, że w historii motoryzacji jest co najmniej kilkadziesiąt samochodów, które wpisały się w jej karty na stałe, jako legendy. Według mnie takim samochodem jest również Fiat 126p. Zwariowałem?
  • Nasz zwykły „Kaszlak", „Maluch", „Fiacik", „Toczydełko", „Kompresor", „Malacz", „Parch", „Kaszlord", „Sprężarka", „Brzeszczot", „Ciaśniak", „Prykacz", „Predatorek", „Kurdupel", „Karzeł" a nawet „Dupowóz" czy „Kurwikoland" wpisany na karty historii motoryzacji? Legenda? Co za bezsens – powiesz! Czy aby na pewno? Podam tylko jeden z niezliczonych dowodów, że legenda Fiata 126p to nie bezsens.

    Polska ostatnimi czasy stała się popularny krajem dla obcokrajowców. Wielu np. Anglików przyjeżdża do Polski. Dla nich nasz kraj jest tak samo egzotyczny jak dla nas Wyspy Brytyjskie. O ile dla mnie – zresztą pewnie dla Ciebie też – widok pędzącego (albo ściślej toczącego się) ulicą „Kaszlaka" nie jest niczym niezwykłym to jazda po lewej stronie drogi już o wiele bardziej. Tak samo dla Anglików Fiat 126p jest widokiem niecodziennym i wzbudzającym ciekawość. Jak to możliwe?

     Fiat 126p – mały wielki samochód?

    Jeden z nich uświadomił mi, że Fiat 126p jest samochodem legendarnym. Otóż, Brytyjczyk ten przyjechał do naszego kraju jako tzw. native speaker uczyć nas anglosaskich wyrażeń, zostawiając w kraju piętrowych autobusów oraz herbaty zamiast teleexpresu, swoją ukochaną i nie mniej ukochanego Mini Morisa. Stało się to, kiedy niechcący podsłuchałem jego rozmowę telefoniczną. Kiedy usłyszałem, jak mówi z wypiekami na twarzy, że on już jeździł maluchem, no… tym polskim Mini... uświadomił mi, że Fiat 126p jest samochodem niebanalnym, wyjątkowym i powoli staje się legendą. Kiedy zestawiłem sobie jego słowa z tym, co użytkownicy Fiata 126p z tym autem „wyczyniają" zrozumiałem wreszcie, że ten samochód jest fenomenem. Bzdury?

    Po pierwsze prawie 4,5 miliona egzemplarzy, wyprodukowanych przez 29 lat. Po drugie – konstrukcyjne pokrewieństwo z Fiatem 500, który właśnie powstał jak Feniks z popiołów, powracając w nowoczesnej formie tak samo wcześniej stało się to z Garbusem (New Beetle) i Mini (Moris od BMW). I teraz niezliczone już secundo: seryjne sportowe modele o mocy do 50 KM, i zmodyfikowane samodzielnie przez właścicieli o mocach nawet 300 KM. BIS, Niki, Personal 4, Bambino, Bombel, Kombi, Long, Bosmal Cabrio, Traction Avant Ryjek, Wadera, Colo, 126 Steyer z silnikiem boxer, 126 z silnikiem Diesla, maluch całkowicie elektryczny a nawet trójkołowiec, gra komputerowa na PC i pływający pojazd wojskowy LPT. Turbinka Kowalskiego i zestaw sportowy. Do tego niezliczone kawały. Setki stron internetowych, dziesiątki klubów i zlotów, tysiące miłośników na całym świecie. Czy powiesz to samo o każdym innym samochodzie?

    Fiat 126p jest bowiem samochodem o setkach twarzy, samochodem tysiąca możliwości. Wprawdzie nie tak mocny jak Porsche 911, nie aż tak piękny jak Aston Martin DB7 Vantage czy nawet nie tak czerwony jak Ferrari Testarossa i oczywiście o wiele tańszy niż Bugatti Veyron. Ale przecież budził nie mniejsze pożądanie jak one, przez wiele, wiele lat… za to go przecież kochaliśmy i nienawidziliśmy. Był z nami przez ostatnie lata zawsze. Wkrótce odejdzie na zawsze. Ale będzie tak samo wielki: bo Fiat 126p to przecież zwykły mały ale wielki samochód.

    P.S. Anglik, o którym mowa w tym artykule kupił Fiata 126p z 1986 r. i pojechał nim (ze swoją dziewczyną) z Opola do Splitu (Chorwacja), potem do Budapesztu, stamtąd do Gdańska i wrócił do Opola. Cało. Fiacik jechał o własnych siłach. Big adventure. :-)

  • Aleksander Sowa
    www.wydawca.net
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Fiat 126p - mały wielki samochód?

21 komentarzy

18 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

Gall88Gall88

Zaraz po zrobieniu prawka jeździłem wersją "bis". Autko... hmm... Małe, ciasne, powolne, niewygodne, głośne i nieekonomiczne... ale sentyment jest... Kawał historii chociaż jako samochód z czysto formalnych zalet nie ma zbyt wiele

1 miesiąc temu napisz odpowiedź

ArizonacarWawaArizonacarWawa

A ja lubie to auta za prostotę, łatwość w naprawie, możliwość prowadzenia z tylnej kanapy czy zrobieniu dwóch zimnych łokci jednocześnie!

1 miesiąc temu napisz odpowiedź

manager5plmanager5pl

Do wlodarz: Bla ... bla ... bla.. Najlepsze to na pewno są według Ciebie VW Golfy.Widzę że jesteś sfrustrowanym człowiekiem. Na Twoim miejscu poszedłbym do weterynarza i dał się uśpić. Po co się z tym męczyć.

2 miesiące temu napisz odpowiedź

~wqq~wqq

ale tanie te auta

2 miesiące temu napisz odpowiedź

~maniek~maniek

wie ktos co to sa za felgi? jak sie nazywaja?

4 miesiące temu napisz odpowiedź

barti_tdibarti_tdi

Maluch to było marzenie, coś pięknego, to tak samo jak amerykanie będący teraz w Polsce śmieją się że mamy taką biedę na ulicy, amerykański rynek jest pełny tłuściochów, wczoraj w dodge ramie zobaczyłem wyposażenie jakiego zawstydziłby się lexus czy mercedes, nie ma co patrzeć z góry, maluch będzie w naszych wspomnieniach jako pozytywny skok w przyszłość.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

blablablabla

Ja zgodze sie w pewnym sensie z "wlodarz" - maluch na pierwsze auto, to by byla trumna... z reszta nie oszukujmy sie straszny wstyd. Ja do dzis raz na jakis czas malucha widuje w polsce i nie czuc tu powiewu klasyku, raczej taki zal... Ale nie watpie, ze maluch moze sie wielu osobom dobrze kojarzyc - kiedys to bylo marzenie i rozumiem ludzi, ktorzy je kochaja... aczkolwiek ja na codzien niewyobrazam sobie jazdy maluchem - nigdy nawet tego nie prowadzilem, w sumie chetnie bym sprobowal .

6 miesięcy temu napisz odpowiedź

wlodarzwlodarz

Najgorsze 'coś' jakiego stworzyła motoryzacja...brzydkie, małe, ciasno jak w składziku na szczotki(albo gorzej), biorąc pod uwagę brak jakichkolwiek osiągów palił dużo, a jazda tym czymś to strach przed utratą życia, tyrpanie jakbyś jechał na tyle zapakowanej na fulla przyczepki po kamienistym bezdrożu, głośne, śmierdzące, odrażające małe gów...zgadzam się z przedmówcą...Fiat 126p to legenda, klasyk, supcio polskie auto(ha ha ha) z MUSU! Musu pocieszenia się, że Polska motoryzacja w tamtejszym ubogim czasie nie była w stanie sklecic nic lepszego, więc ludzie się cieszyli.Teraz?pojazd podobno dobry na pierwsze auto?hahahaha!!dopiero po zrobieniu prawa jazdy wsiąsc w takie coś? przecież takim złomem trzeba umiec jezdzic :| Więc jak kogoś nie stac na SAMOCHÓD i ma fiata...SPOKO, ale po co okłamywac samego siebie i mówic, jaki to super klasyk, albo jakie to dobre auto na początek przygody z motoryzacja?Jedyne do czego się nadaje to 'coś' to karmnik dla (małych) ptaków, albo kurcząt, bo dla kur to już by było zdecydowanie za mało miejsca...Jedyne emocje jakie wzbudza we mnie 126p to żal i jak zauważył mój przedmówcą, to wtrącę i ja w moją wypowiedź słowo 'wymioty' bo one bardzo dobrze podsumowując tegoż fiata ;]

8 miesięcy temu napisz odpowiedź

~lll~lll

komuno wroc? siermiezny socjalizm. nie oszukujmy sie - nikt myslacy nie kupil by czegos takiego gdyby mial wybor (lub pieniadze). lata 80 - zobaczcie czym wtedy jezdzili ludzie w normalnych krajach. mialem kilkanascie roznych samochodow - i tylko na wspomnieneie fiata 126, ktorego tez mialem, zbiera mi sie na wymioty.

9 miesięcy temu napisz odpowiedź

~tak~tak

I jak na to że auto nie zmieniło się konstrukcyjnie przez ostatnie 60 lat.

9 miesięcy temu napisz odpowiedź

~tak~tak

O Maluchu można powiedzieć wiele rzeczy, ale nie to że jest wygodny, pod jakimkolwiek względem (no może oprócz parkowania)

9 miesięcy temu napisz odpowiedź

~tak~tak

Pisząc z włączonym caps lockiem sprawiasz że nikt nie czyta twoich komentarzy.

9 miesięcy temu napisz odpowiedź

orzeszek21orzeszek21

one sa nie zapomnine i pikne bo POLSKIE

9 miesięcy temu napisz odpowiedź

~też dzieciaczek~też dzieciaczek

haha, a muj tata jest pilotem i wyścignie tfojego tate, haha

1 rok temu napisz odpowiedź

BONOB5BONOB5

FIAT 126p CZY TEŻ MALUCH, MALCZAN ALBO KASZLAK TO PRZECIEŻ NA POCZĄTEK UJEŻDŻANIA BARDZO ODPOWIEDNIA FURA, BO W ZIMIE TO DLA NIEKTÓRYCH WYMARZONY ŚRODEK DO POJEŻDŻENIA "BOKIEM", ALBO DO KRĘCENIA BĄKÓW. SUPER-SPRAWA. A JUŻ JAK SIĘ COŚ WYGIĘŁO TO SAMEMU NAPRAWIĆ DA SIĘ RADĘ, A KOSZTY...
W STOSUNKU DO ZABAWY SĄ ZNIKOME.
I NIECH ŚWIAT NAM ZAZDROŚCI.
SZKODA TYLKO, ŻE JUŻ PRZESZEDŁ DO HISTORII.

1 rok temu napisz odpowiedź

marianmarian

Ja i koledzy mieliśmy taki zestaw.
Malucha na poszerzanych felgach z szyberdachem pus przyczepę kempingową pod malucha Niewiadów N-126.

Zjeżdziło sie pół Polski. Hej

1 rok temu napisz odpowiedź

ZiomekZiomek

One są super!!!

1 rok temu napisz odpowiedź

Stare czasyStare czasy

Jeździłem maluszkiem ze 3 lata. To był mój pierwszy samochód. Był bardzo wygodny i wdzięczny. To było 15 lat temu. Wspominam go z sentymentem. Maluch był OK, a obiegowe opinie o awaryjności i wszelkich złych cechach tego autka były po prostu modne. Maluch przy odrobinie dobrej woli i systematyczności w doglądaniu sprawował się bardzo dobrze i bez niespodzianek. Ci którzy wieszali na nim psy albo mieli do czynienia z zajechanymi egzemplarzami albo zwyczajnie nie dbali o samochód. A maluszek wymagał umiarkowanej opieki. Bez niej kończył się w oczach. Autko było OK.

1 rok temu napisz odpowiedź

t-przemekt-przemek

czy to nie był złombol?? ;D

1 rok temu napisz odpowiedź

konradkonrad

To prawda , malacz to juz historia...
Sam zaczynałem do maluszka, a rok temu kupilem sobie takiego do pucowania w garazu w calosci licencja fiat - 1976 rocznik (moj rowiesnik) i 34 000 km przejechane. Juz go prawie doprowadzilem do 100% ideału. jest super (jako trzecie auto do dopieszczania a nie do jezdzenia ... hahaha )

1 rok temu napisz odpowiedź

BONOB5BONOB5

"MALUCH" TO PO PROSTU POJAZD KLASYK I POJAZD HISTORIA. JAKŻE WIELU NAUCZYŁ JEŹDZIĆ I POSŁUGIWAĆ SIĘ SAMOCHODEM. PRZECIEŻ KIEDYŚ NA "ELCE" TEŻ OBJAZDY ROBIŁ. RODACY SĄ Z NIEGO ZADOWOLENI I DUMNI PODOBNIE DO SĄSIADÓW ZZA GRANIC DOOKOŁA POLSKI.
! TO NASZ SAMOCHÓD !

1 rok temu napisz odpowiedź