Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Honda Prelude V - ofiara samobója?

Udostępnij
  • Kultowe Wozy

    2011-10-07, Lukasz_Kochanek
  • Błędy - któż ich nie popełnia. W zasadzie przez życie należy iść i popełniać błędy, bo to właśnie one pozwalają nam wyciągać wnioski ze złych posunięć, dojrzewać i podejmować rozsądniejsze decyzje. Berni Ecclestone, facet, który rządzi Formułą 1, powiedział kiedyś, że każdy podejmuje błędne decyzje, ale dopóki tych trafionych jest więcej, niż tych chybionych, wszystko jest w jak najlepszym porządku. Jednak czy Honda decydując się na równoległą produkcję modelu Prelude piątej generacji i Accorda Coupe nie strzeliła sobie gola do własnej bramki?
  • Prelude to model kultowy w dorobku japońskiej marki. Doskonałe jednostki napędowe, agresywna stylistyka, rewelacyjnie działający system czterech kół skrętnych (4WS) i perfekcyjna jakość wykonania sprawiły, że niemal każda z pięciu produkowanych generacji modelu (za wyjątkiem ostatniej) osiągnęła rynkowy sukces. Cóż takiego zadecydowało o tym, że Honda Prelude V produkowana w latach 1997 – 2001 nie spotkała się z tak entuzjastycznym przyjęciem wśród potencjalnych klientów?

    W ciągu całego okresu produkcji modelu Hondzie udało się sprzedać ponad 826 tys. egzemplarzy Prelude. Niestety, ostatnia generacja sportowego coupe Hondy znalazła tylko 58 tys. nabywców, podczas gdy wcześniejsze generacje sprzedawały się w ilościach dwu-, trzy-, a nawet pięciokrotnie większych.

    Przyglądając się sylwetce auta i rozmawiając z jego właścicielami, na dobrą sprawę autu nie sposób czegokolwiek zarzucić. Drapieżnie nakreślona postawna sylwetka, z zadziornym przodem i wysoko poprowadzoną linią bagażnika robi bardzo pozytywne wrażenie, szczególnie gdy auto pomalowano na jeden z ciemniejszych kolorów (np. granatowy). Także wnętrze, bardzo często wykonane z dwukolorowych materiałów, prezentuje się bardzo atrakcyjnie i stylowo. Dość bogate wyposażenie, przyjemna pozycja za kierownicą i czytelny zestaw wskaźników sprawiają, że w aucie można się zakochać.

    Owszem, niektórzy uskarżają się na nienajlepiej dobrany rozkład mas (63% na przód, 37% na tył) sprawiający, że auto napędzane ciężkim silnikiem ulokowanym z przodu wykazuje mocną tendencje do podsterowności. Twardo zestrojone zawieszenie na nierównych polskich drogach fatalnie radzi sobie z tłumieniem nierówności, co boleśnie odbija się na plecach kierowcy. Zresztą brak podparcia lędźwiowego foteli także nie pomaga w czasie dłuższych podróży. Jednak to w zasadzie wszystko, do czego można się przyczepić w przypadku Prelude V.

    Pomijając te trzy niedoskonałości, Prelude V okazuje się autem bardzo wdzięcznym w eksploatacji i zapewniającym fantastyczne wrażenia, w tym także akustyczne. Doskonałe jednostki napędowe, w tym topowa o pojemności 2.2 l i mocy 200 KM (220 KM w Japonii), zapewniają autu niesamowite przyspieszenia i wystarczające prędkości maksymalne. Nawet najmniejszy i najsłabszy motor o pojemności 2.0 l i mocy 133 KM przyzwoicie radzi sobie z Prelude zapewniając mu przyspieszenie do 100 km/h w nieco ponad 9 s. Wersja 185-konna, dość często spotykana na drogach, na ten manewr potrzebuje zaledwie 7.5 s. A wersje najmocniejsze, 200-konne, „setkę” osiągają w mniej niż 7 s!

    Doskonałe osiągi jednostek napędowych wyposażonych w system zmiennych faz rozrządu V-TEC, które nie tylko urzekają akustyką, ale także fantastycznie wkręcają się na wysokie obroty, legendarna niezawodność, niesamowity system 4WS pozwalający pokonywać zakręty z prędkościami dalekimi od rozsądnych, bogate wyposażenie, przyzwoite koszty eksploatacji i dość przyjemne prowadzenie – brzmi zachęcająco! A jednak, Prelude musiało rywalizować nie tylko z Toyotą, Nissanem i innymi autami sportowymi konkurencyjnych producentów, ale także z… Hondą Accord Coupe! Autem stylistycznie bardzo zbliżonym do Prelude, jakością i bogatym wyposażeniem bardzo często przewyższającym Prelude, a silnikiem V6 montowanym pod maską otwierającym miłośnikom Hond drzwi do zupełnie innego świata…

    No cóż, bywają decyzje trafne i mniej trafione. Z pewnością tak małe zróżnicowanie tych dwóch modeli, Prelude V i Accord Coupe, nie pomogło żadnemu z nich. Ale czy tylko to? W kuluarach mówi się także, że Prelude V to doskonałe auto sportowe, bardzo agresywne, tyle, że w pewnym sensie… niedostosowane do codziennego użytkowania: nazbyt twarde, brutalne, i w pewnych aspektach, zbyt bezkompromisowe. Jak to zwykle bywa, jedni je uwielbiają, inni… wybierają konkurencję, często z rodzimego rynku. Jedno jest pewne, wraz z nastaniem roku 2001 zakończyła się pewna era w dziejach Hondy, era Prelude. Samochodu bezkompromisowego, uwielbianego przez wielu za tę właśnie bezkompromisowość.

    Fot.:

    www.netcarshow.com

  • Lukasz_Kochanek
 
 

galeria galeria auta: Honda Coupe, 2.2 i 16V

 
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Honda Prelude V - ofiara samobója?

18 komentarzy

14 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~mototime.pl~mototime.pl

RIP

10 dni temu napisz odpowiedź

guzik_Darekguzik_Darek

Świetne auto. Jedno z ładniejszych aut sportowych tamtych lat.

23 dni temu napisz odpowiedź

~yupek~yupek

Do ~Adam32: Prelude IV może się podobać lub nie. Sylwetka typowo sportowa i na pewno wyjątkowa. Nie wiem jak może się komuś wydawać duża, porównując ją np z 300gt albo suprą to wręcz przecinek. No chyba, że ktoś ma problemy z zaparkowaniem tico. Właśnie dlatego, że to małe autko w mieście potrafi zaskoczyć niejeden krowiasty supercar śmigając między autami. Ale porównywanie jej wnętrza w zasadzie do jakiegokolwiek winnego auta to abstrakcja! Nie widziałem w żadnym aucie ładniejszej deski rozdzielczej, to absolutne mistrzostwo świata. Jest ponadczasowa i wygląda bardziej jak kokpit prototypowego statku powietrznego niż auta. Przy nim wszystkie inne są zgapione od siebie jak but z kopyta i basta. Może brakować miejsca z tyłu, ale honda zaznacza, że to samochód 2+2 dzici a nie 4 osobowy, inaczej byłaby to już klasa GT. Pozdrawiam

1 miesiąc temu napisz odpowiedź

~mat~mat

Dla mnie powód porażki tego czegoś zwanego prelude V to ohydna, ciężka, bezpłciowa stylizacja (nie wiem, czy nie celowali w amerykański rynek). To wygląda równie "stylowo" jak ford scorpio. Wystarczy porównać z Prelude IV, które do dziś wygląda świetnie - przecież to oczywiste! Porownywanie z Accordem Coupe to jakaś dziwaczny, wydumany pomysł, autor chyba za wszelką cenę chciał zabłysnąć...

2 miesiące temu napisz odpowiedź

~Adam32~Adam32

Nie wiem jak mozna twierdzic, ze Prelude IV 1992 - 1996 jest ladna Na zdjeciach w necie, czyste, odpicowane to i moze ladne ale na zywo auto nie robi juz takiego wrazenia - duze, wrecz krowiaste, dlugi przod, wielkie zderzaki, straszne zegary i wzor deski rozdzielczej... Porownujac Prelude z Accordem to te auta stylistycznie dzieli przepasc!

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Marto999~Marto999

Gen IV jest ładna z zewnątrz ale deska rozdzielcza a właściwie jej brak sprawiają, że wnetrze jest paskudne i nawet w 'swoich' czasach wyglądało strasznie. Gen V natomiast ma bardzo ładny środek, a z zewnątrz wygląda jak unowocześniona Gen III - niestety jest o wiele brzydsza niz Gen IV. Mając do wybory Prelude czy Accorda pewnie wybrałbym Accorda.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~666555~666555

V generacja to taka 'piekna' i 'brzydka' w jednym - jak ma ładne alu 16 czy 17, jest czarna, srebrna, czerwona, w BDB stanie, może czasem trochę obniżona to auto wygląda naprawde ładnie i własnie przez tą 'kwadratową' sylwetkę wyróżnia się na tle innych aut, nawet dzisiejszych - z drugiej str. jeżeli te kryteria nie są spełnione to Prelude V jest za****** brzydkim 'kanciastym' autem, ktore wręcz wygląda pokracznie a nie sportowo...

4 miesiące temu napisz odpowiedź

scirroscirro

bardzo ladne autko

7 miesięcy temu napisz odpowiedź

lysy1233lysy1233

Ja nie uważam tego za błąd... To różne klasy samochodów i adresowane do róznych grup klientów...

7 miesięcy temu napisz odpowiedź

Aero_Aero_

Do DiKej: Nie kupiłem, bo w ogłoszeniu była o wiele bardziej zadbana niż w rzeczywistości Nawet nią nie jeździłem.

7 miesięcy temu napisz odpowiedź

DiKejDiKej

Do Aero_: ale to znaczy że nie kupiłeś bo RWD? jak tak to moje kondolencje... ale czasem warto poczytać o aucie nim się podejmuje decyzję

7 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Roman~Roman

Do Aero_: no to w końcu masz tą preludę czy nie ?

7 miesięcy temu napisz odpowiedź

Aero_Aero_

Do DiKej: Kilka lat temu omal nie kupiłem Prelude będąc przekonany że ma tylny napęd. W końcu w ogłoszeniu jak byk pisało że ma na tył, no to uwierzyłem i nie wnikałem. Teraz serce mi pękło

7 miesięcy temu napisz odpowiedź

DiKejDiKej

Do Aero_: porównywanie acorda do prelude, to jak porównywać lód z wrzątkiem, ale na Boga, tylny napęd tylko w s2000 i nsx...

7 miesięcy temu napisz odpowiedź

versuskolobrzegversuskolobrzeg

do 97 rewelacja...po 97 porażka estetyczna, faktycznie

7 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Roman~Roman

Do Aero_: Masz Prelude i twierdzisz, że ma napęd na tył ? Gratuluję. Ani Accord nie miał tylnego napędu ani Prelude.
Ogólnie porównanie Accorda Coupe do Prelude bez sensu, o którą generację Accorda konkretnie chodzi ? O tą na rynek amerykański ? czy którą ?

7 miesięcy temu napisz odpowiedź

Aero_Aero_

Accord i Prelude nie mogły być dla siebie konkurencją, choćby przez napęd - Prelude tylny, Accord przedni. Prelude skierowany był w stronę sportu, Accord komfortu.
Na niewątpliwy minus można uznać ubogą gamę jednostek napędowych Prelude. Innych minusów nie widzę. Kocham to auto, ma po prostu to coś, czego Accord Coupe niestety nie ma.

7 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Jarek~Jarek

Pisze się VTEC. VTEC i nie inaczej. O zgrozo.

7 miesięcy temu napisz odpowiedź