Łada Niva - radziecki SUV
-
Kultowe Wozy
2011-05-18, Michał Szukalski - W pierwszej połowie lat siedemdziesiątych do produkcji wprowadzono UAZ-a 469 - doskonale znany ze służby w wojsku, milicji, a później również w polskiej policji, spartański samochód terenowy. Banalnie prosty konstrukcyjnie pojazd gwarantował łatwą naprawę, a jednocześnie niemal zerowy komfort podróżowania. Władze Związku Radzieckiego produkcję samochodu kierowały głównie na potrzeby służb mundurowych. Jakość radzieckich dróg powodowała, że wyraźny był niedobór pojazdu o wyższej zdolności terenowej niż Moskwicz 408 czy Łada 2101.



Już w 1971 roku kreślono pierwsze projekty mniejszego od UAZ-a samochodu terenowego, który początkowo przygotowywany był z nadwoziem otwartym. Dopiero po kilku latach zdecydowano się na stworzenie wersji z nadwoziem zamkniętym. Projekt z czasem stał się również bardziej cywilizowany – szczególnie pod względem stylistycznym.
Karoseria Nivy była na tyle odmienna od innych samochodów terenowych produkowanych w ZSRR, że po dziś dzień pojawiają się plotki jakoby władze Związku Radzieckiego kupiły licencję na karoserię (lub cały pojazd) od Włochów. Jest to o tyle możliwe, że Fiat współpracował z ZSRR i innymi krajami bloku sprzedając licencje samochodowe. Co więcej: od lat pięćdziesiątych z taśm produkcyjnych Fiata schodził terenowy Campagnola, więc technologia samochodów terenowych nie była obca włoskim konstruktorom. Niezależnie jednak czy Łada Niva była całkowicie radzieckim projektem, czy nie; pewne jest, że technologicznie bazowała na rozwiązaniach włoskich znanych radzieckim konstruktorom chociażby z Łady 2101.



Cechą charakterystyczną Łady była samonośna konstrukcja nadwozia, która gwarantowała niską masę pojazdu. Rasowe samochody terenowe konstruowano w oparciu o ramę, co zwiększało dzielność terenową, ale jednocześnie również wagę. Niva była więc w zasadzie SUV-em lat siedemdziesiątych – wyglądała jak terenówka, jednak w rzeczywistości bardziej nadaje się na leśne dukty niż bardzo trudny teren. Niezłych możliwości terenowych, prezentowanej Ładzie, odmówić jednak nie można – doskonale poradzi sobie z pokonaniem nawet 65-centymetrowego brodu i wdrapie się na wzniesienie o nachyleniu do 58 stopni.
Produkcja samochodu rozpoczęła się w 1977 roku i trwa nadal! Oczywiście na przestrzeni lat dokonano szeregu modernizacji, ale charakter Nivy pozostał taki sam. Pod maską początkowo znajdowała się niewielka jednostka benzynowa o pojemności ok. 1,6-litra i mocy niespełna 75 KM. Dziś oferowany na rynku polskim samochód (model 21214) ma motor 1.7 produkujący 83 KM. Mimo wzrostu mocy i nieco nowocześniejszej konstrukcji (wielopunktowy wtrysk paliwa) samochód nie charakteryzuje się dobrymi osiągami – z trudem rozpędzi się do 137 km/h generując przy tym niebywale dużo hałasu. Komfort jazdy miejskiej i autostradowej jest bardzo niski, a spalanie może przyprawić oszczędnych o palpitację serca. Według producenta Niva nawet poza miastem potrzebuje 8 litrów paliwa, a przy jeździe mieszanej trzeba liczyć się ze zużyciem paliwa na poziomie 9,5 litra. Agresywny styl prowadzenia spowoduje, że spalanie będzie jeszcze wyższe, a z racji niedoboru mocy, niejednokrotnie nawet w jeździe miejskiej trzeba mocno „deptać”.



W 1998 roku zapowiedziano nową wersję Nivy (2123), która bazowała co prawda na konstrukcji z lat siedemdziesiątych, ale zapewniała atrakcyjną sylwetkę. W tej wersji samochód jest produkowany od 2001 roku pod szyldem Chevrolet Niva. Samochód napędzany jest przez rosyjską jednostkę 1.7 o mocy 80 KM lub silnik 1.8 z Opla produkujący bardziej odpowiednie dla samochodu tych gabarytów 125 koni mechanicznych. W obu przypadkach Niva zapewnia stały napęd na cztery koła i przyspieszenie na poziomie 17 sekund do 100 km/h. Wersja eksportowa z silnikiem General Motors rozpędzi się do 165 km/h. Średnie zużycie paliwa wynosi 7 – 10 litrów. Model przeznaczony na rynek wewnętrzny jest bardziej paliwożerny – spala od 10 do 12 litrów benzyny. Samochód sprzedawany jest w pięciodrzwiowej wersji nadwoziowej (z bagażnikiem otwieranym do boku) oraz jako furgonetka i pickup. Aktualnie ten model Nivy nie jest dostępny w Polsce, jednak miłośnicy radzieckiej myśli technologicznej mogą sięgnąć po Ładę 4x4, czyli Nivę 21214 ze starym nadwoziem i silnikiem 1.7 spełniającym normę Euro 5. Samochód w tej wersji dostępny jest w cenie ok. 42 tys. zł, co nie czyni go jednak najtańszym samochodem w segmencie!



Do niedawna największym plusem Nivy była niska cena, jednak dziś za niecałe 40 tys. zł można kupić nowocześnie wyglądającą Dacię Duster z silnikiem 1.6 o mocy 110 KM. Samochód gwarantuje wyższy komfort podróżowania, niższe spalanie, jednak w terenie nie będzie tak dzielny, gdyż nie posiada napędu na 4x4. Nie ma również szans na to, że kupimy sprzęgło do Dustera za 200 zł, a reflektor za 80 zł. Do Nivy – bez problemu znajdziemy części w tak niskich cenach.
Fot. Lada
- Michał Szukalski
Łada Niva - radziecki SUV
9 komentarzy
9 dyskutujących
Podpis:
Raczej autor nie wie o czym pisze, a na pewno tym autem nie jeździł. Widziałem parę razy to auto w akcji na terenowych oponkach w Rosji.Auto super sprawdza się na Syberii. Benzynka, zawsze zapali jak ma sprawny akumulator nawet przy -50. Żadna Toyota Land Cruiser czy Hummer nie ma szans z Niwa w terenie. Awaryjność to też bzdura. Auto proste, solidne, można naprawić młotkiem. Komfort jazdy przyzwoity, że niby diesle cichsze są i mniej palą? I tak najlepsze w terenie są Ziły i Gaz 68. Te autka zawsze ciągną na sznurku jakieś Pajero czy Mercedesa G z zachodnimi trampami na Syberii. Jeśli chcecie co nieco zobaczyć. A Syberię trzeba przeżyć samemu zmieni Wasze postrzegania świata, sensu życia. Jeśli chcecie co nieco zobaczyć http://www.youtube.com/watch?v=xCeTbsO_VfA&feature=related
1 miesiąc temu napisz odpowiedź
Niva gdyby tak nie sypała się, byłaby samochodem idealny na wiś, do lasu itd. sam bym kupił bo w zimie jak sypnie to trudno do miasta dojechać. Ale Niva słynie z awaryjności, a to już dyskwalifikuje. Jeżeli chodzi o jej dzielność w teranie to 99% aktualnych SUVów, a i spora część terenówek(te kloce tonące na podmokłym i piachu) to mogą dym z rury wąchać.
2 miesiące temu napisz odpowiedź
Spartańskie proste auto, ale za to nie ma się co w nim psuć, a i cena do przyjęcia.
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Dacię Duster z napędem na 2 koła trudno nazwać samochodem terenowym a nawet suvem. Modele (3 na oferowanych 10) z napędem 4x4 zaczynają się od 50 000 zł i to w cenie promocyjnej, tak więc niva pozostaje najtańszą terenówką
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
no nareszcie auto do którego nie można się o nic przyczepić... noo poza tym, że taki ujowy marketing ma u nas i takie zaporowe ceny przez UE
7 miesięcy temu napisz odpowiedź
To taka cywilna odmiana UAZa. Można jeżdzić po wertepach bez ryzyka że czeka nas droga naprawa.
Nowe te niby SUVy sa tak delikatne że na zwykłym wjeżdzie na wyższy krawęznik można spalić sprzęgło i pożegnać sie od razu z kilkoma tysiącami,
1 rok temu napisz odpowiedź
crossover to nie auto do jeżdżenia w teren tylko nadwozie łączące różne klasy. Pierwszymi crossoverami były Elcamino i Ranchero, a to nie są terenówki. Po prostu w dzisiejszych czasach połączenie kombi i terenówki jest najpopularniejsze.
1 rok temu napisz odpowiedź
Niva to fajny samochód, trochę za mały na SUV-a ale na pewno można by go nazwać pierwowzorem Crossovera
1 rok temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Kilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Ekologiczne uzupełnienie oferty - Peugeot 3008 HYbrid4Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Galerie
Range Rover Evoque Victoria BeckhamFilmiki: samochody

Aston Martin zapowiada nowego drogowego potwora - V12 Zagato

Perfekcja po poprawkach - Aston Martin V8 Vantage po liftingu

Astony dają popis na śniegu i lodzie

Pociągający jak piękna kobieta? - Aston Martin Virage Volante
Chcesz poznać szczegóły 1001-konnego silnika W16 Bugatti Veyron? Ten film jest dla Ciebie!
Zobacz inne ciekawe filmiki

Ocena:
Newsletter - zapisz się!

galeria auta:

dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera



