Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Struś Pędziwiatr - Plymouth Roadrunner

Udostępnij
  • Kultowe Wozy

    2005-06-20, Marcin Zasada
  • 50 tysięcy dolarów – tyle kosztowało Plymoutha odkupienie od Warner Bros. praw do animowanej postaci Strusia Pędziwiatra, zwanego w USA Roadrunnerem. Tym imieniem nazwano nowy samochód, który miał przywrócić tradycyjny wizerunek auta spod znaku „muscle cars”.
  • Powrót do korzeni

    Szefowie Plymoutha byli zgodni – od drugiej połowy lat sześćdziesiątych amerykańskie samochody sportowe zaczęły ewoluować w złym kierunku. Daleko odeszły od swoich korzeni, zmieniając się z bezkompromisowych maszyn w coraz bardziej luksusowe krążowniki szos. Plymouth postanowił powrócić do tradycji „muscle cars” – najpierw wypuszczając na rynek dwudrzwiową wersję modelu Belvedere, a potem przedstawiając światu Roadrunnera. Dewiza przy tworzeniu tego samochodu była prosta – „maksymalna frajda za minimalną cenę”. Tak, jak za starych, dobrych czasów.

    Plymouth Roadrunner Struś PędziwiatrPlymouth Roadrunner Struś Pędziwiatr

    „To było auto naprawdę wyjątkowe. Co prawda bazowało na autach „ciężkich” i luksusowych, jednak tak naprawdę. nie miało z nimi zbyt wiele wspólnego. Było na przykład znacznie lżejsze od swojej kuzynki Barracudy. A wygody? Po prostu zapomnij. I nawet nie chodzi tu o takie rzeczy, jak klimatyzacja, czy elektryczne szyby – w tym samochodzie nie było nawet dywaników! Zamiast tego, podłogę wyłożono gumową wykładziną. Wygląd deski rozdzielczej też pozostawiał dużo do życzenia. Właśnie w tym tkwił jednak fenomen Roadrunnera. Wprost idealnie pasuje do niego określenie „fast and furious” [„szybki i wściekły” – przyp. aut.] ” – pisał o Roadrunnerze Tom Shaw w magazynie „Mopar muscle”.

    50 tysięcy dolarów za bohatera kreskówki

    Zanim samochód trafił jednak do salonów sprzedaży, należało stworzyć jego wizerunek w taki sposób, by jednoznacznie wyróżniał się z tłumu. Pomysł z wykorzystaniem bohatera znanej kreskówki był kapitalny. Rozmowy z Warnerem nie należały jednak do najłatwiejszych. Ostatecznie kompromisem było „skromne” 50 tysięcy dolarów. Co ciekawe, jeden z charakterystycznych dźwięków ze słynnej bajki (pamiętne „beep-beep”) został potem wykorzystany jako klakson w Roadrunnerze.

    Plymouth Roadrunner Struś PędziwiatrPlymouth Roadrunner Struś PędziwiatrPlymouth Roadrunner Struś Pędziwiatr

    Samochód został oparty na wspomnianym wcześniej modelu Belvedere. Pod jego maskę trafił wzmocniony silnik V8 o gigantycznej pojemności... 6,3 litra. Jego moc podniesiono do 335 KM. Na specjalne zamówienie marka przygotowała 7-litrową, 425-konną jednostkę 426 Hemi. Współpracowała z nim trzyprzekładniowa skrzynia automatyczna 727 Torqueflite, lub czterobiegowa skrzynia manualna A833. Nie lada atrakcją była podstawowa cena Roadrunnera. Auto kosztowało zaledwie 2896 dolarów. Za jedyne 714 „zielonych” dopłaty, klienci mogli zamówić wersję 426 Hemi.

    Sensacja roku 1968

    Spektakularny sukces „strusia” zaskoczył nawet panów z Plymoutha. Wystarczy tylko powiedzieć, że według pierwotnych planów, w pierwszym roku produkcji zamierzano sprzedać około 2,5 tysiąca egzemplarzy Roadrunnera. Sprzedano prawie 45 tysięcy! Auto okazało się prawdziwą sensacją 1968 roku.

    Plymouth Roadrunner Struś PędziwiatrPlymouth Roadrunner Struś PędziwiatrPlymouth Roadrunner Struś Pędziwiatr

    Kilka miesięcy później, Plymouth wzbogacił ofertę „pędziwiatra” o model convertible. Wprowadził również nowe silniki — 440 Magnum o pojemności 7,2 litra i mocy 375 KM oraz mocniejszy o 15 KM słynny 440 Sixpack V8. Wersja napędzana tą jednostką wyróżniała się czarną maską z włókna szklanego oraz wielkim wlotem powietrza z napisem „440 Sixpack”. Od 1969 roku kierowcy Roadrunnera wreszcie mieli do dyspozycji kubełkowe fotele. Pozostałe zmiany, jakim poddanym została druga generacja tego modelu miały raczej charakter kosmetyczny.

  • ... ciąg dalszy na następnej stronie
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Struś Pędziwiatr - Plymouth Roadrunner

Podpis:

Dodaj komentarz