Typ wyszukany
-
Kultowe Wozy
2005-07-02, Marcin Zasada - Jeździli nim Marylin Monroe i Elvis Presley. Cadillac De Ville to samochód wielki i potężny zbudowany bez kompromisów, po prostu amerykański. Doprawdy trudno się dziwić, że porusza się nim prezydent Stanów Zjednoczonych.
Forteca na czterech kołach
Pierwszym prezydentem od czasów Kennedy’ego, który przesiadł się z Lincolna do Cadillaca był Bill Clinton. W De Ville gustuje też jego następca, George W. Bush. Prezydencka limuzyna jest prawdopodobnie najnowocześniejszym i najbezpieczniejszym samochodem na świecie. Tak naprawdę, bardziej od seryjnego auta, przypomina jednak jeżdżącą fortecę. Wystarczy dodać, że określa się ją lądowym odpowiednikiem Air Force One, zaś trzy egzemplarze prezydenckiego De Ville kosztowały, bagatela, równe 10 milionów dolarów! Jeden z nich na stałe przebywa w Waszyngtonie, zaś dwa pozostałe latają z prezydentem po świecie. Gdy prezydent USA wsiada na pokład swojego samolotu, jego dwa Cadillaki ładowane są do wojskowego transportowca C47, który poprzedza przylot Air Force One.



To pewnie jedyny samochód na świecie wyposażony w noktowizor. Kamera systemu Night Vision ukryta jest w niewiadomym miejscu. W specjalnym schowku na głowę Białego Domu czeka walizeczka mieszcząca kody uruchamiające wyrzutnie rakietowe z bronią nuklearną. Z tego auta George Bush może rozmawiać z całym światem, połączenie zapewnia pięć anten. Inżynierowie Cadillaca opracowali supertajny system opancerzenia pojazdu. Każdy centymetr jego nadwozia naszpikowany jest materiałem kuloodpornym. Drzwi zabezpieczają płyty o grubości pięciu cali (!), przełożone warstwami kevlaru.


Wnętrze auta zabezpieczone jest przed atakiem chemicznym i bakteriologicznym, ba, dysponuje dodatkowo wyrzutnią gazu łzawiącego. Opony Goodyear wytrzymują nawet wielokrotne przestrzelenie. Duże powierzchnie nieopuszczanych okien pokrywa ciemne, kuloodporne szkło pozwalające na widzenie sylwetek pasażerów. W celu uzyskania we wnętrzu samochodu efektu dziennego, zamontowano w nim dwunastowoltowe, fluoroscencyjne lampy.
Wystarczy? Jak widać, prezydencki De Ville dość mocno różni się od wizji samochodu osobowego, do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni.
Najdłuższy na świecie
Z drugiej strony, seryjna wersja tego auta nigdy nie należała do mikrusów, zaś jej silniki i wyposażenie były niedościgłym marzeniem nie tylko kierowców, ale i całej niemal konkurencji. Dowodem tego jest choćby Sedan De Ville z roku 1973 – najdłuższy samochód produkowany w Stanach Zjednoczonych po drugiej wojnie światowej i jedno z najsłynniejszych wcieleń tego modelu. Prawie sześć metrów długości i ponad dwa szerokości oraz... waga 2262 (!) kilogramów – te gabaryty mówią same za siebie.



Auto napędzał potężny silnik o pojemności 7,8 litra i mocy 345 KM. W standardowym wyposażeniu De Ville posiadał między innymi: klimatyzację, elektrycznie opuszczane szyby, elektrycznie ustawianą kanapę przednią, centralny zamek, radio z funkcją automatycznego wyszukiwania fal (stacje można było zmieniać... naciskając nogą przycisk zamontowany w podłodze) oraz system samoczynnego włączania świateł po zmroku.
- ... ciąg dalszy na następnej stronie
Typ wyszukany
Podpis:
Polecamy!
Kilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Ekologiczne uzupełnienie oferty - Peugeot 3008 HYbrid4Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...


Newsletter - zapisz się!

galeria auta:
dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera







