Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Urodzony, by wygrywać - Subaru Impreza

Udostępnij
  • Kultowe Wozy

    2005-05-11, Marcin Zasada
  • Już sam dźwięk silnika tego auta, przypominający warczenie wściekłego dobermana, przyprawia nas o mocniejsze bicie serca. Oto samochód, który wyjątkowo szybko zdobył sobie status kultowego. Dodajmy, że jak najbardziej zasłużenie.
  • Pewna anegdota na temat Subaru Imprezy głosi nawet, że model ten określany na początku słowem „dziwny”, sprzedający się raczej średnio, niemal z dnia na dzień stał się obiektem kultu miłośników szybkiej jazdy. Mówi się, że stało się głównie dzięki pewnemu Szkotowi o nazwisku McRae, który za kierownicą Imprezy sięgnął po Rajdowe Mistrzostwo Świata w roku 1995. Coś w tym jest, wszak Colin został najmłodszym w historii kierowcą, który zdobył to trofeum. Podobno tym właśnie wyczynem zmienił życie tysięcy ludzi. Niezależnie od tego, czy słowa te nie brzmią przypadkiem zbyt górnolotnie, trzeba obiektywnie stwierdzić, że to McRae zapoczątkował całą serię spektakularnych sukcesów sportowych słynnego Subaru. To dzięki nim Impreza stała się ucieleśnieniem marzeń o supersamochodzie. Jej najzagorzalsi miłośnicy uważają nawet, że inżynierowie Subaru stworzyli dzieło na miarę legendarnej Lancii Stratos. Mocne słowa...

    Zbyt ociężałe Legacy

    Pod koniec lat osiemdziesiątych szefom Subaru zamarzyła się walka o rajdowy prymat z Lanciami i Toyotami. Samochodem, za pomocą którego zamierzali wspiąć się na szczyt WRC był czterodrzwiowy model Legacy. Był rok 1990. Nietrudno domyślić się, że kariera Legacy na odcinkach specjalnych nie trwała długo – ociężały samochód nie był w stanie nawiązać walki z czołówką rajdowej ekstraklasy. W roku 1992, po serii niepowodzeń Japończycy zadecydowali, że na jego miejsce przygotują auto bardziej kompaktowe, lepiej przygotowane do ścigania.

    Subaru Impreza Urodzony, by wygrywaćSubaru Impreza Urodzony, by wygrywaćSubaru Impreza Urodzony, by wygrywać

    Nie przez przypadek decyzja ta zbiegła się z rynkową premierą jeszcze„cywilnej” Imprezy. Miała ona miejsce w listopadzie 1992 roku. Opinie na temat samochodu były różne – od krytyki po entuzjastyczne zachwyty. W aucie chwalono przede wszystkim doskonałe właściwości jezdne oraz zaawansowane technologie. Krytykowano głównie niezbyt oryginalną sylwetkę, a także jakość wykończenia wnętrza.

    Trzy piątki i wszystko jasne

    Gdy rok później Impreza była praktycznie gotowa do debiutu na trasach Rajdowych Mistrzostw Świata, szefowie Subaru podjęli dość dziwną decyzję. Właściwie zamarzyli sobie, by ich samochód zszedł z areny w glorii jakiegoś sukcesu. Innymi słowy, Japończycy potrzebowali zwycięstwa w którejś z eliminacji mistrzostw. Gdy widoki na nie stawały się coraz bardziej mgliste, podjęto decyzję o ostatecznym wycofaniu Legacy po Rajdzie Nowej Zelandii. Ku zaskoczeniu wszystkich, na pożegnanie samochód ten wywalczył pierwszą i jedyną w swojej karierze rajdową wygraną w światowym czempionacie. Jej autorem był 25-letni wówczas Colin McRae.

    Subaru Impreza Urodzony, by wygrywaćSubaru Impreza Urodzony, by wygrywaćSubaru Impreza Urodzony, by wygrywać

    W Rajdzie 1000 Jezior (obecnie Rajd Finlandii) Subaru przygotowało dla Ari Vatanena błękitną Imprezę 555, która nazwę zawdzięczała głównemu sponsorowi teamu – koncernowi tytoniowemu BAT (555 było marką papierosów). Debiut Imprezy przeszedł do historii – Vatanen stoczył pasjonujący pojedynek ze swoim słynnym rodakiem Juhą Kankkunenem, po którym przyjechał do mety na drugiej pozycji. Stało się jasne, że rodzi się nowa siła w rajdowej rywalizacji. „Impreza 555 była wręcz stworzona do wygrywania. Miała optymalne wymiary, była świetnie wyważona, a i zawieszenie było niemal uszyte na miarę” – wspominał David Lapworth dawny dyrektor techniczny, a obecnie szef zespołu Subaru.

  • ... ciąg dalszy na następnej stronie
 
 

galeria galeria auta: Subaru Impreza I

 
 
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Urodzony, by wygrywać - Subaru Impreza

Podpis:

Dodaj komentarz