VW Jetta II - Volkswagen z charakterem
-
Kultowe Wozy
2011-10-29, Lukasz_Kochanek - To, o czym teraz napisze kilka zdań teoretycznie nijak się ma do motoryzacyjnej rzeczywistości. Jednak głębsze ujecie tematu, szersze na niego spojrzenie, pozwala nam odkryć jego nowe płaszczyzny. Zatem do rzeczy - 20 października 2011 roku świat obiegła sensacyjna wiadomość - człowiek, tyran, bezwzględny przywódca, który przez ponad 40 lat sprawował brutalne rządy w Libii, został pojmany i stracony przez rewolucjonistów.
Człowiek, który swoich oponentów z obrzydzeniem w oczach określał mianem „szczurów”, sam został pojmany w… zasiedlonym prze te gryzonie kanale burzowym przy wielopasmowej szosie, w którym ukrywał się przed rozwścieczonym tłumem rebeliantów...



To niesamowite jak przewrotne jest życie. To niesamowite jak przeznaczenie i los potrafią spreparować rzeczywistość tylko po to, by nauczyć nas pokory. Bo na nasze szczęście, życie zostało już tak skonstruowane, że zawsze, wcześniej czy później, krzywda lub dobro, które komuś uczyniliśmy, wraca do nas ze zdwojoną siłą.
Nie inaczej los poczyna sobie z motoryzacyjnymi molochami – wszystko to, co dany producent uczyni, wraca do niego ze zdwojoną siłą. Wyjątkowo dobrze o tym przekonał się Volkswagen, który przy okazji modelu Jetta drugiej generacji przekonał się, że nakład pracy i środków zainwestowanych w rozwój projektu nigdy nie idzie na marne. Przykład? Ot choćby w 2007 roku w Stanach Zjednoczonych amerykański oddział VW przyjął sobie za punkt honoru odnalezienie auta własnej produkcji z największym przebiegiem. Zwycięzcą okazała się… Jetta drugiej generacji z 1986 roku, której wysokoprężny silnik o pojemności 1.6 l w ciągu 21 lat pokonał… 562 tys. mil (czyli ok. 900 tys. km)! Wysiłek konstruktorów i zaangażowanie w przygotowanie jak najlepszej konstrukcji zaprocentowało – nie tylko Jetta, ale i cały koncern Volkswagena w oczach Amerykanów zyskał coś więcej, niż tylko uznanie – zyskał zaufanie. A tego bardzo często nie sposób przecenić.
Zresztą, Jetta drugiej generacji wyróżniała się nie tylko jakością wykonania i ponadprzeciętną trwałością mechaniczną, ale także poziomem bezpieczeństwa. W latach 80-tych, czyli w okresie największej prosperity Jetty, amerykańska jednostka odpowiedzialna za nadzorowanie poziomu bezpieczeństwa oferowanych na rynku amerykańskim konstrukcji (National Highway Traffic Safety Administration, w skrócie NHTSA) umieściła Jettę w gronie najbezpieczniejszych małych czterodrzwiowych sedanów. Jedynym modelem wśród aut o zbliżonych gabarytach, który w tej kategorii wyprzedził Jettę, okazał się… Golf A2.
Trwała, bezpieczna – co jeszcze? Jetta A2 produkowana od 1984 do 1992 roku (w Chinach wytwarzana w dalszym ciągu) to także ogromny technologiczny krok w przód w porównaniu do poprzedniczki. Zbliżony konstrukcyjnie układ zawieszenia przedniego i tylnego oraz niektóre jednostki napędowe to w zasadzie wszystko, co łączyło nową i starą Jettę. Dłuższe, szersze i wyższe nadwozie za sprawą większego rozstawu osi oferowało wyraźnie więcej miejsca pasażerom (w odróżnieniu od poprzednika, Jetta A2 homologowana była na pięć osób), a poziomem wyposażenia reprezentowała zupełnie inny wymiar (oczywiście mowa tutaj o autach przeznaczonych na rynek amerykański, znacznie lepiej wyposażonych od ich europejskich odpowiedników). Doskonały, jak na tamte czasy, współczynnik oporu powietrza Cx, wynoszący 0.36, przepastny jak na ówczesne standardy bagażnik mogący pomieścić aż 470 l, doskonała ekonomika silników wysokoprężnych, przyjemnie zestrojone zwieszenie, dość optymalnie dobrane wersje wyposażeniowe oraz pozytywne opinie recenzentów sprawiły, że przez krótki okres Jetta II na rynku amerykańskim bywała postrzegana jako ciekawa alternatywa dla… nazbyt drogawych Audi i BMW!



A w Europie? Jetta to stary, poczciwy Volkswagen z najlepszych lat koncernu. Auto, które rzadko się psuło (albo nie psuło się wcale), zawsze dojeżdżało do celu podróży, nigdy nie zawodziło bez ostrzeżenia, nie wymagało dużych nakładów finansowych by je utrzymać i przy okazji stanowiło doskonałą propozycję dla szukających taniego auta rodzinnego. A obecnie? Jetta II to auto z duszą, prawdziwy kanciasty Volkswagen. Niestety, większość z tych aut jest już w tak opłakanym stanie, że znalezienie ładnej i zadbanej Jetty A2 stanowi niemal cud. Jednak, jak już takową uda się namierzyć, warto ją kupić i cieszyć się z posiadania prawdziwego, niezniszczalnego Volkswagena. Takiego ze stereotypów, tyle, że w przypadku Jetty drugiej generacji te stereotypy mają pokrycie w faktach.
- Lukasz_Kochanek
VW Jetta II - Volkswagen z charakterem
16 komentarzy
15 dyskutujących
Podpis:
Piękne autko, mam taką Jetkę z 91r z przebiegiem 167tyś
, benzynka 1.6l... Troche dużo pali jak na dzisiejsze czasy ale kocham ten samochód
. 21 lat i zero rdzy!
1 miesiąc temu napisz odpowiedź
Do ~krzysiek: ktos wkoncu prawde napisal,zgadzam sie w 100%,pozdrawiam
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Nowa Jetta ,szkoda słów na tego gniota... biedna wersja paska w najtanszej wersji z chamskim wykonczeniem za astronomiczna cenę;/
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Miałem Jette ii z rocznika 1985 sprowadzoną z USA (ciemna wiśnia metalik)z silnikiem 1,8 benzyna,klimatyzacją i pełnym wtryskiem. Na tamte czasy to było auto!!! Przesiadłem sie z nowego poloneza na 5-letnią Jette i byłem w szoku! Przyspieszenie,komfort jazdy nie wspomnę o klimatyzacji która w tamtych latach w autach w Polsce jak i w Europie była ewenementem w samochodach tej klasy.Pozostał wielki sentyment. Lałem paliwo, wymiana filtrów i oleju żadnych dodatkowych kosztów związanych z wymianą zużytych części nie tak jak ma się to w użytkowanym przeze mnie obecnie passacie B5 i jazda dająca ogromną satysfakcję .Chyba następnym autem też będzie Jetta!?Pozdrawiam wszystkich użytkownikow Jett!!!
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Stare to dobre jest wino. Pasjonaci mogą doglądać takie egzemplarze. Jak lata temu wyrosłem z tego. Jetta może być, ale nowa. Tym bardziej jak VW zapowiada w przyszłym roku obniżki cen.
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Jetta mk.2 jest jak czekolada Ritter: Quadratisch. Praktisch. Gut. Nic dodać, nic ująć
.
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
Do ~Edd: Nowa Jetta i designem i jakością wykończenia nie odbiega już od Passata B7 czy nawet nowego Audi A4 (generacja B8). Cenowo jest tańsza od Passata (choć krótsza tylko o 7 cm) a od A4 jest tańsza niemal o 40%. Nowa Jetta jest niezłym wyborem
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
Najlepsze niemieckie
Mit 1
cyt " Wypada zapytać: ile "niemieckiego" jest w aucie zaprojektowanym przez międzynarodowy zespół, produkowanym w Portugalii z elementów dostarczanych przez poddostawców z całego świata, w tym z Chin? Dlaczego taki pojazd miałby być lepszy od wytwarzanej w Turcji Hondy, albo od węgierskiego Suzuki?
Nie ma uzasadnienia dla tego poglądu, a niemieckie rankingi bezawaryjności są bezlitosne dla aut rodzimej produkcji, wyłączając może Porsche. Dlatego należy powiedzieć - samochody to produkty masowe, które nie mają już kraju pochodzenia. Wybierzmy ten w dobrym stanie.”
Mit 2
NAJLEPSZE SĄ SILNIKI VW
cyt : Przez wiele lat w ofercie Volkswagena królowała jednostka 1.9 TDI, której początki datuje się gdzieś pomiędzy Jurą i Kredą. Proste rozwiązania skutkowały jednak relatywnie dobrymi osiągami i usterkowością na poziomie umiarkowanym. Niestety, zderzenie się niemieckich inżynierów z nowoczesnością było bolesne. Pierwsza seria wysokoprężnych dwulitrówek (roczniki do 2008, kiedy silniki występowały z pompowtryskiwaczami) nękana jest licznymi usterkami. Eksploatacji nie wytrzymują: pękające głowice, rozlatujące się koła dwumasowe, notorycznie wysiadające wtryskiwacze Siemensa (ich awaria unieruchamia silnik, często np. w czasie wyprzedzania) i pompy paliwa. "
Mit 3
FIATY RDZEWIEJĄ I SĄ AWARYJNE
cyt „ W przypadku takich modeli jak Bravo II, Grande Punto czy Croma II o problemach ze rdzą w ogóle się nie słyszy. W tym samym czasie z rudymi bąblami na nadwoziu borykają się właściciele Fordów, Mazd czy nawet Mercedesów.
W kwestii jakości wykonania także nastąpiła ogromna poprawa. Fiaty wcale nie są bardziej awaryjne niż Fordy czy Ople, a często nawet z nimi wygrywają - wystarczy porównać znakomity fiatowski silnik 1.9 JTD z rzadko w pełni sprawnym dieslem 2.0 TDCi od Forda. „
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
Piękne auto, patrząc na dzisiejsze przekombinowane stylizacyjnie nadwozia nie sposób się zachwycić ponadczasową, prostą linią Jetty. Po prostu piękne auto. Nawet najnowsza Jetta choć też niczego sobie za 20 lat nie wzbudzi takiego zachwytu jak ta oryginalna
)
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
Czy ktoś mógłby opisać w ten sam sposób audi 80 B4? Wiem, że była opisana B3, ale to przecież nie to samo.
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
@ marek jeżeli prognozy analityków się sprawdzą to nie trzecia potęga ale już pierwsza potęga, co do reszty to może i masz rację, ale zauważ że zawsze największe wynalazki były tworzone na potrzeby wojen więc widocznie tak miało być, a co do samej Jetty to o takim marzyłem jak u nas kończyła się pewna era polityczna, ale teraz podczas prezentacji nowej Jetty na nowo ożyły wspomnienia może uda się na takiego odłożyć grosz
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
a ja taką Jettę posiadam, jest z 88 r. i ma 854 tyś. przebiegu a na dodatek posiada napęd 4x4 syncro i cały czas jeździ :D
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
Nie wstyd jeździć autem stworzonym przez Hitlera? przecież nas Polaków palił w piecach?
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
Hitler i Porsche stworzyli samochodową potęgę
Śmiało można stwierdzić, że gdyby nie pomysł jednego z największych zbrodniarzy wojennych w historii ludzkości, trzecia potęga motoryzacyjna świata - koncern Volkswagena - nigdy by nie powstała. Warto dodać, że w 1937 roku Ferdynand Porsche uhonorowany został jednym z najwyższych nazistowskich odznaczeń państwowych.
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Kilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Ekologiczne uzupełnienie oferty - Peugeot 3008 HYbrid4Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!

galeria auta: 






dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera





