Nasz serwis internetowy oraz podmioty z nim współpracujące takie jak reklamodawcy, firmy badające rynek, dostawcy usług oraz treści, korzystają z plików Cookies zapisywanych na Twoim urządzeniu w celach identyfikacyjnych, reklamowych oraz statystycznych. Dzięki temu możemy między innymi dostosować wygląd strony do indywidualnych potrzeb użytkowników. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies. Instrukcje zmiany ustawień dla najpopularniejszych przeglądarek znajdziesz tutaj: Chrome, Firefox, Internet Explorer, Opera i Safari. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie przez nas mechanizmu Cookies, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Więcej informacji możesz znaleźć w Polityka prywatności.
Kliknij aby zamknąć
Gorące tematy:

Nasze porady

Jak usunąć lód z szyb samochodu?

dodano: 29.01.2013, autor: Łukasz Szewczyk, kategoria: Nasze porady
Tegoroczna zima serwuje nam duże skoki temperatur. Szybkie przejścia z wartości dodatnich do ujemnych sprzyjają osadzaniu się lodu na szybach. Jak skutecznie usunąć jego warstwę i nie uszkodzić szyb samochodu?

Lód na szybach jest zmorą każdego kierowcy. Zamiast trzasnąć drzwiami i ruszyć, musimy poświęcić przynajmniej kilka minut na oczyszczenie szyb. Prawo obliguje użytkownika samochodu do usunięcia śniegu i lodu przynajmniej z szyby czołowej oraz przednich bocznych.

Pół biedy, jeżeli pokrywa je zamarznięty szron. Usunięcie równej i cienkiej warstewki nie nastręcza problemów. Sytuacja staje się dużo gorsza, gdy marznący deszcz pokrył nadwozie samochodu lub topniejący na karoserii śnieg nagły spadek temperatury zamienił w czysty lód.

Do usuwania lodu z szyb większość z nas używa skrobaczek. Dostępne w handlu narzędzia mają różne kształty i zakończenia. Tańsze są w całości wykonane z tworzyw sztucznych, powierzchnia atakująca droższych bywa wykonana z miedzi. Skrobaczki są skuteczne, jednak ich używanie prowadzi do powstawania na powierzchni szyb drobnych rys. Aby ograniczyć prawdopodobieństwo zarysowania szyby, skrobaczkę należy prowadzić pod możliwie małym kątem i regularnie przecierać jej ostrze, w celu usunięcia drobin piasku lub innych twardych zanieczyszczeń.

Profilaktyka jest opłacalna. Rys nie uda się usunąć z powierzchni szkła. Jeżeli zdecydujemy się na używanie skrobaczki pamiętajmy o konieczności ostrożnego manipulowania ją w okolicach uszczelek oraz lakierowanych elementów nadwozia. O zarysowanie lakieru jest łatwo, a uszkodzone miejsce może po pewnym czasie stać się ogniskiem korozji.

Rozwiązaniem dla wygodnych są odmrażacze w aerozolu lub atomizerze. Nie wszyscy są jednak zachwyceni efektywnością ich działania – pojemnikom ciśnieniowym nie służy przechowywanie w chłodnym wnętrzu samochodu, natomiast podmuch wiatru potrafi porwać pewną ilość preparatu nim trafi on na szybę. W wielu przypadkach winę za mizerne działanie odmrażacza ponosi... kierowca. Preparat powinien trafić na warstwę lodu lub zmrożonego śniegu. Jeżeli nie zamieciemy z szyby białego puchu, użyty preparat bezproduktywnie wsiąknie w śnieg.

Odmrażacze nie są tanie. Za opakowanie o pojemności 700 ml trzeba zapłacić 7-10 zł. Niektórzy próbują więc eksperymentów z „alternatywnymi” odmrażaczami – octem winnym lub denaturatem. Bezpieczniejsze dla lakieru i uszczelek, a na pewno znacznie przyjemniejsze dla zmysłu powonienia jest polanie szyby płynem do spryskiwaczy bezpośrednio z jego butelki. Zawarty w płynie alkohol powinien uporać się z częścią lodu. Efektywność procesu będzie oczywiście uzależniona od składu płynu. Najlepszy efekt zagwarantuje użycie koncentratu płynu do spryskiwacza. Podobnie jak odmrażacz do szyb składa się ze stężonego alkoholu oraz glikolu etylenowego.

Przestrzegamy przed polewaniem szyby ciepłą lub gorącą wodą. Powstające naprężenia termiczne mogą doprowadzić do pęknięcia tafli szkła! Odradzamy także pokonywanie pierwszych kilometrów z wyłączonym ogrzewaniem i przestawianie pokrętła regulacji temperatury w skrajnie „czerwone” położenie, gdy silnik osiągnie temperaturę roboczą. Z nawiewów popłynie strumień powietrza o temperaturze przekraczającej 30 stopni Celsjusza. Jeżeli zostanie skierowany na przednią szybę, zostanie ona poddana ciężkiej próbie. Różnica temperatur na 4-6 mm (grubość szyby), może przekroczyć nawet 50 stopni Celsjusza i doprowadzić do pęknięcia tafli szkła lub powstania mikropęknięć.

Zdarza się, że szyby zamarzną również od środka. Jeżeli zdecydujemy się na ich skrobanie, pamiętajmy o konieczności usuwania z wnętrza samochodu spadającego szronu. Jeżeli zostawimy go na desce rozdzielczej i boczkach drzwiowych, po nagrzaniu kabiny zamieni się w parę wodną, która przy pierwszej okazji ponownie zamarznie na powierzchni szyb. Przypominamy, że tylnej szyby nie powinno się skrobać – stosunkowo łatwo można wówczas uszkodzić włókna grzewcze. Aby usunąć lód, trzeba włączyć ogrzewanie szyby. Z racji dużego poboru prądu należy to zrobić przy pracującym silniku.

Przy siarczystych mrozach możemy doświadczyć jeszcze jednego problemu – płynu do spryskiwaczy zamarzającego na powierzchni przedniej szyby. Pamiętajmy, że płyn jest mieszaniną wody, alkoholu oraz innych środków. Alkohol jest jednym z bardziej lotnych składników mieszaniny, więc najszybciej ulatnia się z powierzchni szkła. Im gorzej skomponowany płyn, tym problem będzie większy. Z problemem zamarzającego na szybie płynu zwykle można się uporać. Wystarczy skierować na nią nadmuch ciepłego powietrza. Znajdującego się w zbiorniczku płynu nie trzeba wylewać. Aby obniżyć jego temperaturę zamarzania, wystarczy dolać koncentratu.

fot. Newspress

Komentarze kierowców (13 komentarzy)
~Łukasz
1

Od kilku lat stosuje matę aluminiową którą kupiłem na stacji benzynowej za 15 zł. Włączam wycieraczki i gaszę samochód tak aby wycieraczki były trochę postawione i wkładam pod nie matę. Nie jest to mata typu dywanik, który trzeba zatrzaskiwać drzwiami, a mata składana jak mapa.

31.01.2013 20:47:36 | napisz odpowiedź
~dymar84
2

Do Pioto: Tanie do puki taka szybka się nie zbije;)

01.02.2013 16:34:12 napisz odpowiedź
~1k0nr
0

Tanie plastykowe skrobaczki rysują szybę, polecam skrobaczkę murska, ma końcówkę z mosiądzu.

31.01.2013 20:46:37 | napisz odpowiedź
~def
1

Nie używajcie skrobaczek, to rysuje szybę ( ją już wystarczajaco porysuja wycieraczki i płyn do spryskiwaczy z piachem) i po kilknastu latach na szybie jest pełno rys które bardzo rozpraszają światła w nocy,
odmrażanie: rozpylacz i dentauratu troche potem podczas jazdy wywietrzyć wnętrze

nadmuch na szybe od poczatku jazdy, nie puszczmy ciepłego powietrza nagle na zimna szybe

31.01.2013 16:27:43 | napisz odpowiedź
~zjozef
3

Ja zakładam karton na szybę lub osłonę przeciwsłoneczną i ani śniegu ani lodu :)

31.01.2013 09:17:09 | napisz odpowiedź
~dymar84
8

Dla tego dobrze mieć stare auto wtedy bez wahania można użyć takich środków jak skrobaczka. A rysy to się same zrobią wystarczy zaczekać na deszczową pogodę i jechać za jakimś samochodem z pod którego i tak cały syf z drogi trafia na szybę. Więc my sobie możemy chuchać na funkel nówkę szybę a jesienią wycieraczki i tak swoje zrobią.

29.01.2013 18:18:25 | napisz odpowiedź
~qwez
2

Włączyć podgrzewanie szyb i lusterek... a boczne oskrobać.

29.01.2013 17:14:40 | napisz odpowiedź
~stopik
1

a faktycznie klimatyzacja skierowana na zamarzniętą przednią szybę może ją uszkodzić? Myślałem, że to najlepszy sposób jako początkowa faza odladzania.

29.01.2013 14:58:02 | napisz odpowiedź
~MaArek77
4

Skrobaczka nigdy-tylko chemia.
No i jakościowo dobra po tani płyn z tesco to sam spirytus a może i plamy na lakierze zrobić.
To tzw: "fałszywa oszczędność"

29.01.2013 12:34:15 | napisz odpowiedź
~MaArek77
3

Do ~mich: poważnie?
To pisałem trochę jak żart ale skoro tak jest to przerażające.

29.01.2013 13:09:00 napisz odpowiedź
Dodaj nowy komentarz