Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Czy warto konserwować auto?

Udostępnij
  • Naszym zdaniem

    2012-02-07, Lukasz_Kochanek
  • Z pewnością niejednemu z nas przy okazji wymiany elementów układu hamulcowego lub wydechowego w serwisie zdarzyło się zajrzeć pod spód swojego auta. W samochodach stosunkowo nowych, 2- 3-letnich, podwozie zazwyczaj prezentuje się bardzo przyzwoicie i nie zdradza wieku auta. Jednak w starszych konstrukcjach to, co ujrzymy na podwoziu auta może przyprawić o zawrót głowy. Rdza! Niepowstrzymywana potrafi spustoszyć podwozie każdego auta w przeciągu kilku lat. Czasem spustoszyć nawet do tego stopnia, że na własnej skórze poczujemy jak czuł się podróżujący Fred Flinstone...
  • Rdza to nic innego jak tlenek żelaza. Powstaje on wszędzie tam, gdzie powierzchnie stalowe narażone są na destrukcyjne działanie warunków atmosferycznych. Drobne mikrouszkodzenia, przez które przenika woda z czasem przekształcają się w ogromne połacie brązowawego nalotu, który dla karoserii każdego auta jest zabójczy.

    Dlatego istotnym jest, by zawczasu zająć się tym, czego fabryka niedopilnowała – zakonserwowaniem podwozia auta.

    Jak się do tego zabrać? Można odstawić auto do warsztatu, gdzie za taką usługę zapłacimy ok. 300 – 400 PLN. Niestety wiąże się to z pozostawieniem auta na 2 – 3 dni w warsztacie, gdyż tyle mniej więcej czasu zajmuje porządne umycie, wysuszenie i zakonserwowanie podwozia auta.

    Można także pokusić się o powierzenie tego zadania… sobie samemu. Przede wszystkim zacząć należy od porządnego umycia podwozia auta. Doskonale nadaje się do tego gorąca woda z mocnym środkiem odtłuszczającym (na upartego może to być nawet płyn do mycia naczyń). Następnie przy użyciu myjki ciśnieniowej można pozbyć się resztek brudu i piany, która pozostała po myciu gąbkowym. Tak wyczyszczone podwozie auta pozostawiamy do wyschnięcia – w zależności od pory roku w ogrzewanym garażu może to potrwać nawet kilka dni.

    Wyczyszczone i wysuszone podwozie oczyszczamy z rdzy za pomocą szczotki drucianej lub jeszcze lepiej, szczotki drucianej przymocowanej do wiertarki. Gdy już pozbędziemy się rdzy należy miejsca ingerencji odtłuścić. Tak przygotowane podłoże pokrywamy warstwą środka wiążącego się z ogniskami korozji – chyba najlepszym tego typu preparatem na rynku jest Brunox Epoxy – opatentowany szwajcarski produkt wiążący rdzę. Gdy już zabezpieczymy podwozie przed dalszym rozwojem rdzy, wówczas możemy je pokryć (min. dwie warstwy) preparatem służącym do konserwacji podwozi samochodowych (np.: Boll). Tak przygotowane podwozie auta powinno dzielnie opierać się atakom rdzawego nalotu przez kilka lat.

    Dlaczego warto konserwować podwozie auta? Tak naprawdę to właśnie elementy podwozia samochodu (elementy układu hamulcowego, elementy zawieszenia, szkielet auta) są najbardziej narażone na szkodliwe działanie wilgoci. Kamienie i drobiny piasku uderzające nieustannie o podwozie powodują mikrouszkodzenia, w które przedostaje się woda wraz z solą i zapoczątkowuje procesy korozyjne. Już po kilku latach podwozie takiego auta wygląda dramatycznie – rdzawy, głęboko zakorzeniony nalot jest praktycznie wszechobecny i już nie za bardzo jest co ratować. Dlatego warto zawczasu o tym pomyśleć i zakonserwować podwozie auta – tym sposobem zwiększymy nie tylko żywotność i trwałość auta, ale także komfort podróży (powłoka środków wykorzystywanych do konserwacji podwozi aut zazwyczaj ma także działanie dźwiękochłonne).

  • Lukasz_Kochanek
 
 

galeria galeria

 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Czy warto konserwować auto?

15 komentarzy

13 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~klemens~klemens

Do ~galwanizatorka: I na jaki zakup się w końcu zdecydowałaś?

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~qwez~qwez

Niestety o jakości ocynku w Oplach przekonałem się na własnej skórze. Corsa B rok produkcji 1998. Rdzewiały drzwi, progi, błotniki, maska w miejscach odprysków po kamieniach, klapa bagażnika pod uszczelką... A za to Renault Laguna z 1995 roku i przebiegiem 180 tys - zero rdzy! Aż sam się dziwię, że w 17 letnim aucie może nic nie rdzewieć. Podwozie wiadomo - wydech, belka skrętna - to normalne elementy które rdzewieją w każdym aucie. Ale tzw. "blachy" czyli elementy karoseryjne typu maska, progi, błotniki - nie rdzewieją. Jest pewne miejsce w progach,gdzie zbiera się brud i zatyka otwory odprowadzające wodę z progów. Po zimie trzeba je przetkać bo często jest tam woda. A rdzy nie ma nawet w miejscach odprysków po kamieniach na masce. Kiedyś przy przeglądzie technicznym poprosiłem o pomiar grubości lakieru (przypuszczałem, że może ktoś kiedyś to auto lakierował - kupiłem je gdy miało 9 lat i 100 tys przebiegu). Nic z tego! Lakier wszędzie fabryczny... Nie rozumiem tych, którym te auta rdzewieją. To chyba musiały być po konkretnych stłuczkach, bo ja mam 100% bezwypadkowy i nic nie rdzewieje...

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~dre~dre

Trzeba pamiętać ,że auta rdzewieją także od środka. Więc porządna konserwacja musi objąć profile zamknięte. Najlepszy środek to taki, który łączy właściwości oleju i wosku. Na necie jest mnóstwo testów i artykułów na ten temat.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~wieczny kryzys jak pamięt~wieczny kryzys jak pamięt

stary golf 2 z 91 roku bez ocynku ma się dobrze a octavia z 2000 roku z przebiegiem ori 142 tys garażowana mocno rdzewieje przednie błotniki ,,,tak wygląda ten ocynk ,jedna wielka ściema i tyle

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Andrzek~Andrzek

Masz rację i dlatego porządny użytkownik auta chcąc mieć spokój i pewność, że jego podwozie niezardzewieje sam musi korzystać z takich usług.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

PiotoPioto

Do ~Andrzek: No i dlatego koncerny go nie stosują. Samochody niepsujące się to niższe zyski dla firmy. Co to 1000zł przy powiedzmy 80 tys. dla fajnego kompaktu. Podobnie może być z ceramizerami, jakimiś super paskami rozrządu, CO2 do klimatyzacji zamiast nowego badziewia, bardzo wytrzymałymi pończochami itd. Światem rządzi kasa, nie liczy się że ktoś chce coś zrobić dla ludzi. Pewna klika ludzi chce zrobić z jak największej liczby ludzi swoich niewolników. Żebyś przez całe życie spłacał kredyty niemożliwe do spłacenia.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~voytekk1~voytekk1

do końca z tym Boll-em to tak nie jest że na lata spokój, jak jest on nałożony na podwoziu to po prostu z biegiem czasu schodzi, odpada. Ja tam co roku sobie całe podwozie czyszczę i boll-em konserwuje i jest git. 2 puszki schodzą na całe auto gdzieś tak

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Andrzek~Andrzek

A słyszeliście o Line-x? To bardzo odporny poliureatan nakładany metodą natryskową w wysokiej temperaturze. Niezwykle odporny, nakładają raz i masz spokój na zawsze, niestety trochę drogi, średniej wielkości auto około 1000 kosztuje. Ale nie ma lepszego środka.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Michał~Michał

Reklama Brunox Epoxy w formie artykułu

3 miesiące temu napisz odpowiedź

PiotoPioto

Do Egontar: Nowe auta zabezpieczone przed korozją? Część tak, ale niektóre marki się do tego nie przykładają. Do sprawdzenia tego dobre są testy długodystansowe. Np. Ford S-max, 100 tys. km w 2 lata i w progach nalot rdzawy. Dla porównania w Dacii Logan nierówno nałożony glut konserwujący, ale jest i 100 tys. km i zero rdzy.
Mi Brunox Epoxy odpadł po roku razem z rdzą na rantach drzwi MB C124.
W ogóle, to myślę że dobrze jest zakonserwować nowy samochód, żeby poprawić fabrykę. Wtedy będzie trzymał całe lata. Ale kto się tym przejmuje jak za 3 lata i tak go sprzeda. Wtedy to problem głównie nasz, którzy czytają takie artykuły.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~inżynier~inżynier

Kolezanka z pracy kupiła "ładne czerwone autko". Nawet nie była pewna czy to Fiat czy Ford.
Ważne że było takie ładne i błyszczące w Komisie iładnie wygladało na parkingi firmy. Ale jak zajrzeliśmy pod spód to była tragedia...... Zawieszenie trzymało się tylko na rdzy

3 miesiące temu napisz odpowiedź

NiknameNikname

Ja bym też dał do piaskowania. Jeśli jest jakaś dziura to na pewno się nam wtedy pokaże. Potem przywalił środek wiążący rdzę, lakier i dopiero wtedy środek konserwujący Chyba można tak

3 miesiące temu napisz odpowiedź

sajekssajeks

Tam ze szczotką... Najlepiej wypiaskować. Zamknięte profile załoić żywicą pełzającą. Oprócz dostępnych środków do konserwacji podwozia nadaje się lakierobejca

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~galwanizatorka~galwanizatorka

Do rzeczy. Temu , kto odbierając nowe auto w PL, sprzedawca na wydanych dokumentach technicznych auta wskazał zapis o szczegółach fabrycznego zabezpieczenia antykorozyjnego auta, stawiam skrzynkę piwa. Nie znajdziecie tego zapisu. Sprawdziłam u kilku producentów.
VW PL na stronie www podawał zapis, że karoseria jest obustronnie cynkowana. Od pewnego czasu ten zapis na stronie VW zniknął.
Na stronach www PL innych producentów nie znajdziecie takiej jednoznacznej prawnie i handlowo deklaracji.
Nie szanują kupujących auta w PL

3 miesiące temu napisz odpowiedź

EgontarEgontar

Obecnie produkowane samochody sa zabezpieczone antykorozyjnie. Podwozia też. Podstawa to w zimie trzymac auto na zewnątrz, a broń Boże w ogrzewanym garażu. Ot i cała filozofia. Oczywiście auta juz nadgryzione zębem czasu czy korozji można zakonserwować w miejscach już rudych.

3 miesiące temu napisz odpowiedź