Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Kup Pan tandetę!

Udostępnij
  • Naszym zdaniem

    2012-02-08, Lukasz_Kochanek
  • Mercedes W124, Mazda 626, Toyota Carina, VW Passat B3 - co łączy te cztery modele aut? Trwałość, niespotykana w dzisiejszych realiach solidność konstrukcji i niezawodność. Te cztery modele aut, w opinii wielu, uchodzą za niezniszczalne, o ile właściciele przykładają się choć troszkę do ich prawidłowego serwisowania. Niestety, aut tego typu już się nie produkuje - dlaczego? Bo to się producentom aut najzwyklej w świecie... nie opłaca!
  • Dlaczego w nowoczesnych, bardzo bezpiecznych, naszpikowanych najnowszymi rozwiązaniami techniki autach wymiana żarówki w reflektorze wymaga wizyty w serwisie? Czyżby Ci fenomenalni konstruktorzy, którzy z mistrzowską precyzją potrafią obliczyć kierunek rozpraszania się energii podczas zderzenia auta, nie byli w stanie zaprojektować banalnie prostego systemu wymiany żarówki w aucie? Czyżby to przekraczało ich możliwości intelektualne?

    Weźmy pod uwagę samoloty. Te ogromne maszyny, mieszczące 200, 300, a nawet 500 i więcej pasażerów, będące w stanie pokonać w bardzo krótkim okresie czasu dystans 2, 3 a nawet 7 tys. km, budowane są w taki sposób, że niezawodnie służyć nabywcom przez 15 – 30 lat. Są w stanie pokonać Atlantyk bez zająknięcia. Nie psują się (lub rzadko ulegają awariom) w powietrzu, są bezpieczne, a odpowiednio serwisowane gwarantują przewoźnikom i pasażerom bezpieczeństwo podróży. Zatem współczesna wiedza techniczna i technologia umożliwia produkowanie sprzętu, który jest niezawodny. Dlaczego producentom aut przychodzi to z takim trudem?

    Wyobraźmy sobie producenta pralki, który tworzy model o oznaczeniu X, który bezproblemowo służy swojemu nabywcy przez okres 20 – 30 lat. Oznaczałoby to w praktyce, że producent tak niezawodnego sprzętu tworząc produkt niemal doskonały zamyka sobie drogę do rozwoju i ekspansji. Bo klient będący w posiadaniu doskonale piorącej pralki, która się nie psuje, nie wyruszy na poszukiwania nowego sprzętu, o ile sytuacja go do tego nie zmusi. Tym samym producent takiego sprzętu swoim perfekcjonizmem doprowadza się do… ruiny!

    Podobnie sprawa się ma z samochodami – te najbardziej niezawodne niestety nie okazały się największymi żyłami złota dla producentów. Mercedes W124, chyba jedno z najsolidniejszych i najbardziej niezawodnych aut w dziejach motoryzacji, to auto, które już za życia urosło do rangi samochodu kultowego. Z wolnossącym silnikiem wysokoprężnym pod maską limuzyna Mercedesa była w stanie przejechać milion kilometrów bez najmniejszego zająknięcia. Kolejny milion także nie wymagał specjalnych wyrzeczeń – wystarczyło o samochód dbać i w porę wymieniać elementy, które podlegały naturalnemu zużyciu. Jednak czy ten konkretny Mercedes okazał się sukcesem finansowym niemieckiego koncernu? Nie, bo producenci aut zarabiają nie tylko na ich sprzedaży, ale coraz częściej na bieżącej obsłudze tych aut. A ta w przypadku modelu W124 ograniczała się do okresowych wymian filtrów, płynów oraz elementów układu hamulcowego i wydechowego. Wszystko inne działało perfekcyjnie niemal przez cały okres żywota samochodu. Największym wrogiem modelu okazywała się korozja.

    Podobnie sprawa się ma z wieloma modelami Mazd, w tym z Mazdą 626. Ta limuzyna japońskiego producenta w opinii wielu użytkowników uchodzi za auto niezniszczalne i dzielnie znoszące trudy eksploatacji. Prawidłowo eksploatowana i serwisowana potrafiła bezproblemowo pokonać setki tysięcy kilometrów. Podobnie Toyota i modele z jej palety, Carina, Corolla, czy też Starlet.

    Na drugim biegunie mamy model klasy średniej francuskiego producenta, którego nazwy pozwolę sobie nie wymienić. Druga generacja tego modelu, szczególnie w wersji wysokoprężnej, w opinii wielu użytkowników i specjalistów uchodzi za jedną z najbardziej awaryjnych w dziejach marki. Notorycznie powtarzające się problemy z elektroniką, awaryjny silnik wysokoprężny (turbosprężarka, koło dwumasowe, układ wtryskowy, obracające się panewki) sprawiły, że właściciele aut w serwisach często zostawiali majątek. Jednak patrząc na kondycję finansową producenta tego auta objawów porażki nie widać. Co więcej, koncern ten uchodzi za jeden z najlepiej radzących sobie w ciężkich czasach globalnego kryzysu gospodarczego. Zatem czyżby doskonały marketing? Czyżby opłacało się produkować auta, które przez okres gwarancyjny nie sprawiają problemów, a zaraz po jego upływie sypią się na potęgę? Patrząc na poczynania producentów aut coraz częściej przekonuję się, że tak w istocie jest…

  • Lukasz_Kochanek
 
 

galeria galeria

 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Kup Pan tandetę!

40 komentarzy

35 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~Vincent~Vincent

Dobry artykuł, poruszający istotę produkcji współczesnych samochodów. Pozostaje tylko kupić klasyka w dobrym stanie, dbac o niego i śmiać się w twarz właścicielom nowych, awaryjnych p z silnikami dwucylindrowymi poczwórnie doładowanymi!

2 miesiące temu napisz odpowiedź

~CCCP~CCCP

Jak Passat B3 to i B4. Do tego jeszcze chociażby Honda Legend.
Ale wiecie co sprawiało, że te samochody były niezawodne? Wcale nie prostota konstrukcji. Chociażby na podstawie głupiego Passata B3. Tamtejsze silniki VR6 (w B3 jeszcze na aparacie, ale już występowały) czy G60, nawet na dzisiejsze standardy są skomplikowanymi rozwiązaniami.
Otóż kluczem do niezawodności była jakość materiałów i wykonania! Spójrzcie na blachy tych samochodów. O ile nie widziały łap blacharza, to nie mają nawet krzty korozji. Dobrej jakości blacha, pełen ocynk i trwały lakier robią swoje. Dlaczego te silniki po przeszło 20 latach i milionie kilometrów mają jeszcze kompresję? Elementy ruchome mogą zużywać się powoli, pod warunkiem że są z odpowiednich materiałów.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~widiath~widiath

626 GF benzyna - oleje, filtry, części eksploatacyjne i jazda ! ! !

3 miesiące temu napisz odpowiedź

versuskolobrzegversuskolobrzeg

Do ~Michał: a ja z przyjemnoscia jezdze oryginalnym 124 r.pr. 1984 bezwypadkowy, jeden wlasciciel, serwisowanymw aso do dzis.uwielbiam wsiadac za jegomkierownice.miales szrota kupionego od tureckiego taksowkarzamto takmiales.
w tym pozamwymianami plynow, oleju itp spraw nigdy nic sie nie zepsulo

3 miesiące temu napisz odpowiedź

robik19robik19

Odnośnie Mercedesa to w artykule jest ewidentny błąd ! To właśnie model 123 był określony jako" technologiczny błąd Mercedesa". Tam nie miało co się zepsuć. A niestety 124 to już nie ta trwałość i bardziej skomplikowane mechanizmy, a więc więcej usterek. Jeździłem jednym i drugim i znam to z autopsji.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

MatheoMatheo

Do JUBILER82: Zapewne przyjacielu. Ale firma Renault od pewnego czasu dokładnie od kiedy używają pod logiem hasła "quality made" produkuje samochody, które są trwalsze i bardziej niezawodne niż niemiecka czy włoska konkurencja. Zobacz sam zalew Megane III, Clio III, Zbierająca świetne opinie Laguna III...
Szkoda tylko, że pomimo starań francuskich producentów samochodów pozostają w naszych głowach stereotypy...

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Andrzej~Andrzej

Prawda o opisie mercedesa w124 mam taki model w posiadaniu Od czterech lat i nie mam z nim żadnych problemów porucz wymiany płynów i oleju

3 miesiące temu napisz odpowiedź

cockerekcockerek

Civic VII!

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~kierowca II kat~kierowca II kat

myślę,że pralka automat Polar Bio z lat 70-tych to jak mercedes W124-mam ją do dziś!!!!

3 miesiące temu napisz odpowiedź

JUBILER82JUBILER82

tym producentem ktorego nie wymieniles jest RENAULT

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~rtrtdfgtf~rtrtdfgtf

Do ~qwerty: dzieki

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~qwerty~qwerty

Do ~rtrtdfgtf: Chevrolet Cobalt

3 miesiące temu napisz odpowiedź

VolfodzioVolfodzio

Uuu, nieważne czy sprzęt jest dobry czy nie, kiedy przychodzi nowa moda ludzi i tak porwą się na nową pralkę, lodówkę, samochód, taki urok zachodniej cywilizacji ;/ więc można by podnieść standardy aby nowe auto wytrzymywało te 300 tys

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Michał~Michał

Rozumiem fenomen W123, ale W124? Osobiście posiadałem ten model i szczerze cieszyłem się z pozbycia padła. Model 2,0E 93r. niektóre problemy o których jeszcze pamiętam: korozja (dziury podłodze!), skrzynia biegów, gotujący się silnik, spalanie oleju na poziomie 1L na 1000km, elektryka sypała się wręcz lawinowo, i dużo innych u niedomagań o których zapomniałem z racji tego, że skończyłem przygodę z tym autem 5 lat temu.
Znajomy posiadał ten model w tej samej wersji silnikowej z 88r i też nic dobrego o nim nie jest w stanie powiedzieć.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~rtrtdfgtf~rtrtdfgtf

Co to za zółte COupe na zdjeciu? Jakie to auto?

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Krzysiek~Krzysiek

@lysy1233
no dokładnie Carina, Starlet, tej samej myśłi technicznej wózki co stary merol. autka nie do zajeżdzenia.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

lysy1233lysy1233

Do ~Krzysiek: Dobrze, że o Carinie napisał

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~kuk~kuk

Mercedes przez ostatnie 10 lat zapracował na opinie blaszanego rdzewiejącego dziadostwa, chyba Renault ma lepszą opinie... VW mój znajomy pracujący w serwisie w wawie sam odradzał mi nowego Paska. Subaru nie umie zrobić dobrego sprzęgła do diesla tylko zwala awarie na właścicieli. Nissan po Primerce p12 jeszcze długo się będzie podnosił. Same wpadki. Koreańce zwęszyli sprawę i zrobili parę dobrych modeli, w pięć lat mają dobrą opinię.

Największy problem, że marni producenci nie przyznają się długo do nagminnych masowych problemów i nie chcą ładować się w akcje naprawcze.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Krzysiek~Krzysiek

Kolejny raz autor pominął Nissana Almerę ..

3 miesiące temu napisz odpowiedź

versuskolobrzegversuskolobrzeg

W124...kochane auto

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Serj~Serj

Do ~prz:
Do wlasnie, kupiłeś ten komputer 10 lat temu... a wymiana komputera raz na 10 lat to jest stanowczo za rzadko. Lepiej jak bedziesz kupowal co 2 lata, to sie bardziej bedzie opłacało producentom.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

kiwi8521kiwi8521

Kupujemy auta w 10% dla siebie a w 90% dla serwisantów!. Śmieszne ale nie oto chodzi

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Piotr~Piotr

A co z Honda Civic V ?

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~prz~prz

Do ~Ross: W latach 70 i 80 -tych w Niemczech nie było komuny. Panował tam dobrobyt, niespotykany w innych częściach świata a niemieckie produkty były synonimem niezawodności i trwałości.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~prz~prz

Nie można usprawiedliwiać producentów za spadek jakości aut. W warunkach zdrowej konkurencji i rozwoju technologicznego istnieją inne czynniki zachęcające do zmiany modelu. Np komputer, który zakupiłem 10 lat temu wciąż działa znakomicie ale parametry nowego w tej samej cenie są pięcio abo dziesięciokrotnie lepsze i chcę mieć nowy. To samo z aparatem fotograficznym, telefonem, itd.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

NihlusNihlus

haha Renault Laguna II - "królowa lawet" :D

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Gość~Gość

Passat B3 nie do zdarcia. Motor 1.6 benzyna + lpg. Duży (kombi), pojemny, nie wiele elektryki. Auto na milion kilometrów albo więcej.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Serj~Serj

Niestety... sama prawda. Sam spotkałem sie z urządzeniem elektrycznym przemysłowym które było zasilane specjalnymi kablami, co sie okazało pod izolacje kabla była wstrzyknięta niewielka ilość kwasu! tak! kwasu, który powoli trawił miedz w srodku by po ok. roku gdy gwarancja dobiega końcowi wszystko p A nikt nawet by nie zauważył bo coraz cienszy przewód to wzrost temperatury i na końcu upalając sie nie widać ze był tam kwas...

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~wózkarz~wózkarz

Każdy producent ma na koncie jakąs wpadkę, Mercedesa jak lubie tak np przy "okularniku" nie mowiąc o Vito i Sprinterach sie nei poipisał - rdzewieją na potęgę. Nowe modele CDI tez maja mnostwo problemow, troche to Mercowi nie przystoi. W 123 i 124 to legendy trwalosci i takich aut juz sie nie oplaca produkowac, kieys to mialy byc auta na lata, teraz jest masowka ktora mamy zmieniac co 3 lata. A co do Renault, to czeogos ich wpadka z Laguna nauczyla. Od 2005 ich jakosc jest barszo dobra - wystarczy zerknac na opinie uzytkownikow Clio, Megane i Laguny III generacji.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

wektor1wektor1

Z taką polityką możnaby się zgodzić, gdyby ceny tych cudów techniki odpowiadały ich jakości i trwałości.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~mroczny~mroczny

Przecież przez W123 i W124 mercedes był na skraju bankructwa.
Ratować W123 i W124 ! takich aut już nie będzie ! Ja tez nowszym autem niż W124 nie mam zamiaru jeździć mam beczkolota i połowę rzeczy robię sam. Części są tanie, a silnik ? ile tak na prawdę ma przebiegu nikt nie wie ale jako to ma znaczenie jeździ od 30 lat i kolejne 30 też nie będą stanowiły problemu

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Ross~Ross

Wszystko rozchodzi się o to jak dzisiejszy świat funkcjonuje. Gdyby produkowano samochody, pralki, i inne sprzety które mialy by dzialac przez 30 lat to bylo by strasznie bo: po nasyceniu sie rynku stracilo by prace miliony osob z calego swiata, nie tylko z produkcji, ale i z dostawcow surowcow, posrednikow, nie wspominajac o administracji. Drugim wariantem jest limitowana produkcja, zeby za szybko nie nasycic rynku i zeby zatrudnic przy tym mniej ludzi - nie przejdzie, bo jest konkurencja kto sprzeda wiecej i szybciej.

Wiec jest wybor albo komuna i czekanie 2 lata na pralkę ktora wytrzyma 20 lat i podobnie z samochodami, telewizorami itp. Lub to co mamy teraz czyli ciągłe nowosci, innowacje ale i celowe przedwczesne zużycie. Poszukajcie na YouTube filmu o postarzaniu produktów.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Bart~Bart

Volve 740 z 88. Niezniszczalny, uwielbiam to paskudztwo

3 miesiące temu napisz odpowiedź

DzwiluDzwilu

Do sajeks: Masz rację!Zapomnieli? A przecież to 124 może sie kłaniać modelowi 123!

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Bubek~Bubek

Do 123koala: znajomy ma corolle VII 93r. kupil ja w salonie od nowosci wymienial tylko czesci ekspolatacyjne brak jakichkolwiek awarii, raz tylko marudzil ze w trasie mu zarowka padla

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~rozalia~rozalia

Tak Redaktorze. Zgadzam się z klimatem artykułu. Od czasu do czasu trzeba prawdę napisać. Prawdę tego artykułu znają doświadczeni kierowcy.... A młodzież się nauczy.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

EgontarEgontar

A na co byście wydawali te zarobione przez Was sterty banknotów!

3 miesiące temu napisz odpowiedź

LethalPwnagerLethalPwnager

niestety artykul w pelni prawdziwy. to samo obserwuję na rynku telefonow komorkowych czy spretu rtv, wszystko zdaje sie byc papierowe, sluzy max 2-3 lata po czym trzeba kupic nowe.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

sajekssajeks

A co z modelem W 123???? NIeładnie jest zapominać o beczce!!! Ze 124 nie do końca się zgadzam.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

123koala123koala

Corolla i Carina - niezniszczalne auta

3 miesiące temu napisz odpowiedź