Nie ma fotoradaru? Nie powinno być też znaku!

Udostępnij

Na drogach

, 2012-02-01

Oznakowanie urządzeń rejestrujących prędkość jest nieprawidłowe, a kierowcy są bardzo często wprowadzani w błąd. To już nie jest żadną tajemnicą, a niezwykła chęć dopełnienia rządowych kas pieniędzmi z kieszeni kierowców często przyćmiewa obowiązujące prawo. Najciekawsze jest jednak to, że to samo prawo na to pozwala. Paradoks? Okazuje się, że nie.

Od 1 listopada 2011 r. obowiązuje bowiem przepis nakazujący ustawienie znaku przed masztem, w którym zamontowany jest fotoradar. Jak wiadomo, przy drogach straszy mnóstwo pustych atrap, a zgodnie z obowiązującym prawem, jeśli maszt stoi pusty, znak musi zniknąć. Czy prawo to jest respektowane? Wolne żarty.

Straż miejska tłumaczy, że ma do dyspozycji więcej masztów niż samych urządzeń, a każdorazowe przeniesienie znaku wymaga wielu pozwoleń i decyzji. Zapewne taka operacja jest również stratą czasu i przy okazji pieniędzy. Swoją teorię ma również ITD.

Otóż Inspekcja Transportu Drogowego wyjaśnia, że na dostosowanie się do przepisów ma, w myśl znowelizowanej ustawy, aż 36 miesięcy. Pytamy więc, jaki jest sens wprowadzania prawa, skoro nie jest ono w żadnej płaszczyźnie stosowane. Ot, typowe olewanie prawa zgodnie z prawem.

 
 

Nie ma fotoradaru? Nie powinno być też znaku!

24 komentarze

18 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

scynekscynek

Służby po raz kolejny nie są przystosowane do przestrzegania prawa. W sumie to nic nowego - przykład idzie z góry.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

kiddi17kiddi17

Jasne ze nie . Tu już nie chodzi o straszenie kierowców ale o uczciwość tych co ich instalowali !!!

3 miesiące temu napisz odpowiedź

sokoleokoo2sokoleokoo2

Panowie wiadomo że chodzi o kasę i tyle, na drodze do karkowa jest rozwidlenie do wyprzedzania z 1pasa na 2 pasy a zaraz radar z ograniczeniem do 50/h - co za debile. Jadę ostatnio z krk do cz-wy wyjeżdżam z ter. z ograniczeniem i dup niebiescy zaraz za znakiem i żadnego gadania (czyli dupneli mnie zaraz za znakiem oznaczającym koniec terenu zabudowanego)czyli ograniczenie urzędowe to 90 a jechałem 81 a oni że przekroczyłem o 20 i tak w kółko ja że za znakiem a idioci że za znakiem jest chodnik i dom i to jest teren zabudowany. Szkoda gadać, dróg niema autostrad w ogóle, paliwo drogie i jeszcze wpieprzają mandaty za nic. A później mówią że Państwo prawa. A gliniarze jak zawracają na zakazach i jadą chodnikiem to jest dobrze - co tu się w Krakowie dzieje to głowa mała.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

lysy1233lysy1233

Do ~M: Mi tam błysnęło, ale nie przyszło... Szczęście miałem... Ale na prawo to nie masz co się powoływać, bo z nimi jeszcze nikt nie wygrał... Jak nie w taki, to w iny sposób Cię dopadną...

3 miesiące temu napisz odpowiedź

debrek3debrek3

Do lysy1233: oczywiście że słyszałem, koło białego boru przejeżdżałem, a dokładnie przez białogard, tam taka sama sytuacja,na wlocie i wylocie "śmietniki" ustawione, pierwszy raz jak jechałem to przyszła pocztówka z białogardu teraz już wiem to na CB pytam no i przede wszystkim wolniej jadę

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~M~M

Do lysy1233: Przyjacielu ja otrzymałem za Białym Borem fotkę...była znak 70 ja jechałem 80...potem jest skrzyżowanie które odwołuje zakazy..a za skrzyżowaniem znak teren zabudowany..przed skrzyżowaniem fotoradar w koszu...przychodzi list, że przekroczone 30km/h jakim prawem?

3 miesiące temu napisz odpowiedź

lysy1233lysy1233

Do debrek3: tak samo myślę... Słyszałeś o Bobolicach, Białym Borze i Człuchowie? tam to takie kokosy robili, że aż NIK się zainteresował... Jaki mandaty wystawia tamtejsza straż gminna i miejska? Czy fotoradary nie są głównym źródłem dochodu gminy...?

3 miesiące temu napisz odpowiedź

debrek3debrek3

Do lysy1233: jakoś mnie to już nie dziwi, to się nigdy nie zmieni, jest to zbyt duży biznes, tak biznes, żeby jakikolwiek rząd tak bez jęku odpuścił...

3 miesiące temu napisz odpowiedź

lysy1233lysy1233

Do debrek3: niestety, ale póki tak jest, to mogą sobie nadal robić co chcą...

3 miesiące temu napisz odpowiedź

EgontarEgontar

A na drodze od Wrocławia (zjad z autostrady) w kierunku Karpacza jest taki krótki odcinek drogi (chyba z 50km) na którym jest 15 atrap fotoradarów i ani jednego radaru. Wszyscy śmieją sie z tego odcinka!

3 miesiące temu napisz odpowiedź

debrek3debrek3

Do lysy1233: słuszna uwaga , kolejna ustawa, która jest tak napisana że można ją różnie interpretować...

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~johny bravo~johny bravo

Wystarczy, że producenci ograniczą fabrycznie prędkość do 90 km/h a wtedy będzie mniej mandatów oraz drastycznie spadnie ilość zabitych idiotów w wyniku prędkości. Dla dobra dla idiotów oraz ofiar ich debilizmu na dragach jestem za!

3 miesiące temu napisz odpowiedź

piotr21306piotr21306

Policyjne państwo i tyle...Nie jest tajemnica ze nie chodzi juz o bezpieczeństwo tylko o nabijanie kasy.Radary nie stoja tam gdzie powinny tylko tam gdzie najwieksza kase zarobia.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

lysy1233lysy1233

Do debrek3: Ale w ustawie jest napisane: "nie powinno", a nie "nie może" i to jest różnica, którą wykorzystują strażnicy...

3 miesiące temu napisz odpowiedź

kurozukinkurozukin

Przykład idzie z góry, a potem dziwią się, że zwykli kierowcy nie przestrzegają bezsensownie postawionych ograniczeń (a jest takich wiele) lub olewają zakazy parkowania.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~PL~PL

Narzekacie i prawidłowo, bo u mnie wokoło dzielnicy wszędzie są znaki "na odcinku 2.7km jest radar" co z tego, że mogą chyba tylko do 700m znak może obowiązywać, a oni dali 2km więcej W dodatku radar stoi tam raz na 2 tygodnie... Ale miałem wspomnieć o tym, że kolega z Holandii otrzymał 2 mandaty ze zdjęciem z radaru jak na ograniczeniu do 50 raz jechał 56 a drugi raz 58km/h :D Mandaty w sumie ok. 800zł

3 miesiące temu napisz odpowiedź

kiwi8521kiwi8521

Prawo tak urzędy miejski tak. Zasmakowało dobrym pieniądzem to szkoda go tak zostawić i nie skorzystać to co 150 300 m znaki a foto radaru jak nima tak nima. Po prostu LIPA.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

debrek3debrek3

prawo swoje, a życie swoje wiadomo nie od dziś, że tylko i wyłącznie chodzi o dowalanie za prędkość wszędzie gdzie się tylko da, bez względu na to czy dany odcinek jest niebezpieczny czy nie, ważne jest wlepienie mandatu, bo przecież to kasa, która idzie do skarbu państwa lud kasy miejskiej a dróg szybkiego ruchu jak nie było, tak nie ma

3 miesiące temu napisz odpowiedź

pan_hajspan_hajs

Ustawa swoje a "Nietykalni (stróże prawa)" swoje tak było jest i zapewne jeszcze długo będzie...

3 miesiące temu napisz odpowiedź

aarotaarot

Na DK 79 między Krakowem a Koszycami stoją dwa słupy i na przestrzeni trzech i pół roku, jeden z nich był załadowany dwa razy przez tydzień. Prawo jest dla plebsu, bo urzędasy mają je w du.pie.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

zaakozaako

Na krajowej 3,5 od Jeleniej Gory do Wroclawia jest co kawalek maszt,podejzewam ze moze w 1 z nich jest radar,reszta stoi wbrew prawu zgodnie z prawem

3 miesiące temu napisz odpowiedź

wer1207wer1207

Straż czasu nie ma, bo mandaty wypisują.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

CarlitoNeoCarlitoNeo

Aj, powinienem mieć odstępy między klawiszami po pół metra Dzięki za uwagę.. taki błąd w tytule, karygodne

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~zuber~zuber

Nie ma fotoradaru? Nie powinni być też znaku! - widzicie błąd? :>

3 miesiące temu napisz odpowiedź