Bentley Mulsanne z silnikiem V8 4.0 - oszczędności?

Udostępnij

Nowości

, 2012-02-20

Downsizing dotyka modeli z niskich półek, to fakt, ale żeby sięgnął tak wysoko i dopadł nawet Bentleya? To już dość niepokojące. Być może już wkrótce pod maską flagowego Bantleya Mulsanne pojawi się mniejsza i oczywiście bardziej oszczędna jednostka.

Nie jesteśmy wielkim wrogiem downsizingu. To dość dobry trend, dzięki któremu w kieszeni zostaje więcej bilonu, jednak niektóre marki powinny mu się oprzeć. Jak widać na opisywanym przykładzie, to bardzo trudne. Nowy, 4-litrowy, podwójnie doładowany silnik V8 obecny dotychczas pod maską modelu Continental GT trafi również do Mulsanne.

Obecnie we flagowej limuzynie gości ogromny silnik V8 o pojemności 6,75 litra, który jest swoistą esencją 50-letniej tradycji marki. Jak widać, nawet tradycja nie jest tak silna jak chęć oszczędności i wpisania się w trendy rynku. Całe szczęście, że Bentley nie rozważa wprowadzenia pod maskę modelu Mulsanne jednostki V6 z czterema turbosprężarkami czy też, o zgrozo, hybrydy.

I dalej już jest ciemność zrodzona z marketingowej papki. Otóż nowa jednostka V8, zdaniem producenta, wyznacza nowy poziom wydajności oraz emisji spalin. W modelu Continental GT moc jednostki oscylowała w granicach 500 KM przy 6000 obr/min z maksymalnym momentem obrotowym około 660 Nm. Moment obrotowy jest uzyskiwany przez prawie cały zakres prędkości obrotowych od 1700 do 5000 obr/min.

Takie parametry w połączeniu z krótko zestopniowaną, ośmiobiegową skrzynią przekładają się na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie poniżej 5 sekund, zaś prędkość maksymalna dobija do prawie 300 km/h. W modelu Mulsanne parametry powinny być trochę lepsze, jednak osiągi, zważywszy na wagę limuzyny, mogą być nieco słabsze.

Nowy V8, jak już wspomniano, osiąga lepszy poziom zużycia paliwa co przekłada się na niższą emisję CO2 do atmosfery. Obecnie stosowana jednostka pozwala na przejazd około 800 km na jednym zbiorniku paliwa. Warto wspomnieć, że nowa jednostka najprawdopodobniej pojawi się również w nadchodzącym Bentleyu SUV.

 
 

Bentley Mulsanne z silnikiem V8 4.0 - oszczędności?

7 komentarzy

7 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~adm~adm

Do ~Crashbit: Bo Mulsannem to się majestatycznie pływa po morzu asfaltu, niewysilone 6.75 idealnie do tego zadania pasuje - te turbiny dali pewnie tylko po to, żeby ładny moment był w szerokim zakresie, bo wkręcanie na wysokie obroty to chyba nie ten styl 4.0 faktycznie bardziej pasuje do Continentala, ale pewnie go trochę dostosują do charakteru Mulsanne.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

RpetrykoRpetryko

Ehhh kierwa... Zaczyna się mariaż z VAGiem....

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Crashbit~Crashbit

Takie małe pytanie.
Z jednej strony mamy 6,75 twinturbo a z drugiej 4,0 twinturbo. Jak oni uzyskują podobne parametry tych silników? Czy to znaczy że sprawność silnika 4 litrowego jest na poziomie 60 procent? Czy po prostu ten pierwszy był tak kiepsko sterowany?
Bo ja rozumiem mamy 6,75 litra bez doładowania i osiągamy w 4 litrowym podwójnie doładowanym podobne parametry. Ale tu oba są podwójnie doładowane.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

kiwi8521kiwi8521

To jak rezydencja Prezydencka na kółkach za fajne pieniążki marzę dalej.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

Bartosz1990Bartosz1990

coś fantastycznego! niesamowite, prawdziwa katedra na kołach, co za przepych , belissima!
i dla marzeń o taki aut warto żyć, nie ważne ze pali ok. 40 l/100 km, nie ważne, liczą się walory estetyczne i odczucia

3 miesiące temu napisz odpowiedź

MaArek77MaArek77

Mercedes to auto dla ludu - Bentley dla wybranych

Wszystko na temat. Ni żebym nie poważał marki ze Stuttgartu ale Porsche też jest popularne.

Ktoś wyróżniający o wysmakowanym guście się zakupi Maserati lub Astona Martina

Dla takich osób jest Bentley

3 miesiące temu napisz odpowiedź

VolfodzioVolfodzio

Ciekawe kiedy RR będzie musiał zrezygnować z 6 i 3/4 na poczet czegoś eko.

3 miesiące temu napisz odpowiedź