Kolejny samochód elektryczny - tym razem z Korei - Kia

Udostępnij

Nowości

, 2011-12-22

Koreańskie marki kontynuują ofensywę swoich modeli za granicą, ale nie zapominają także o rodzimym rynku. Oto dowód.

Na bazie ujawnionego w zeszłym miesiącu modelu Ray, Kia przygotowała własny samochód elektryczny. Tym samym stała się producentem pierwszego "elektryka" wytwarzanego w Korei Południowej, a jednocześnie pierwszego na świecie auta elektrycznego montowanego na tych samych liniach, co odpowiednik z konwencjonalnym napędem.

Jeśli już o napędzie mowa, Ray EV wprawiany jest w ruch przy pomocy jednostki elektrycznej rozwijającej 68 KM oraz 167 Nm. Motor ten połączono z napędem przednim oraz akumulatorem litowo-jonowym o pojemności 16,4 kWh.

Według danych producenta, zero-emisyjny "maluch" jest w stanie przyspieszyć do "setki" w 15,9 sekundy, rozpędzić się do 130 km/h i przejechać 139 km bez potrzeby ładowania baterii. Naładowanie akumulatora do pełna trwa 6 godzin przy użyciu "zwykłego" gniazdka 220V lub 25 minut z wykorzystaniem tzw. szybkiej ładowarki.

Swojego miejskiego "elektryka" Kia zaprojektowała z myślą wyłącznie o rodzimym rynku. Planowany na przyszły rok nakład 2500 sztuk przeznaczony zostanie dla przedstawicieli urzędów publicznych.

 
 

Kolejny samochód elektryczny - tym razem z Korei - Kia

7 komentarzy

Podpis:

Dodaj komentarz

mucko1mucko1

Parametry całkiem przyzwoite jak na miejskie auto Mam możliwość jeździć służbowym elektrycznym (francuski - Mega) dwu osobowy z paką skrzyniową z aluminium. Sunie to do 70 km/h i wzbudza zaciekawienie na ulicy Uważam ten "wynalazek" za dużo ładniejszy od modelu Kia z Korei pomimo, że bardziej podobny jest do "Toj Tojki" niż do auta.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

mucko1mucko1

Do Egontar: Ładowarka pewnie warta połowy auta

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

ResidentResident

Do Volfodzio: Turboładowarka to na mieście będzie jak stacja benzynowa. A w domku, to z gniazdka w nocy sobie pociągniesz.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

VolfodzioVolfodzio

obawiam się, że taka turbo ładowarka kosztuje z 10x tyle co to auto a poza tym zajmuje 3x tyle miejsca ;/ pytanie po co komu coś takiego skoro auto można (powinno się) ładować w nocy, na nocnych tańszych taryfach ... przynajmniej tak podpowiada logika.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

ResidentResident

Azjaci to się lubują w takich pudełkach. Do mnie to nie przemawia.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

ResidentResident

Do Egontar: Koszt ładowania możesz policzyć sobie sam. W tekście masz podaną pojemność akumulatorów 16,4 kWh. Więc przemnóż tą wartość przez cenę 1kWh jaką masz na fakturze ze swojej elektrowni. Będziesz miał cenę napełnienia akumulatorów. Podziel to przez 139 km (zasięg) i wyjdzie ci koszt 1 km.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

EgontarEgontar

Coraz więcej elektrycznych autek. Ciekawe czy taką szybką ładowarkę można bedzie kupić i za ile? Ciekawi mnie również jaki koszt takiego naładowania i czy tą ładowarkę bedzie można podłaczyć w moim garażu? Wiem, że na te pytania uzyskam odpowiedź pewnie już w Nowym 2012 Roku czego i Wam życzę!

5 miesięcy temu napisz odpowiedź