Nissan Micra - W bieli i czerni - edycje specjalne Nissana Micry

Udostępnij

Nowości

, 2011-12-18

Aby podnieść zainteresowanie nową Micrą na Wyspach Brytyjskich, tamtejszy oddział Nissana wzbogacił jej ofertę o dwie specjalne odmiany.

"Kuro" oraz "Shiro" - takie miana noszą nowe wersje japońskiego "malucha". W języku Kraju Kwitnącej Wiśni oznaczają one barwę czarną oraz białą, czego odzwierciedleniem są lakiery specjalnych edycji Micry - ta pierwsza otrzymała wariant kolorystyczny "Sapphire Black", zaś druga warianty "Pearl" i "Alabaster".

Poza unikalną barwą nadwozia, każda z nowych odmian otrzymała specjalny emblemat umieszczony na pokrywie bagażnika oraz deskę rozdzielczą z elementami w kolorze kości słoniowej. Auta zostały przygotowane w specyfikacji wyposażeniowej Acenta, do której można dokupić czujniki parkowania, klimatyzację czy podgrzewane fotele.

Pod maską edycji Kuro i Shiro znalazł się 1,2-litrowy, 3-cylindrowy silnik benzynowy, który zaoferowano w dwóch wersjach - wolnossącej i doładowanej DIG-S (która generuje 98 KM, a przy tym spala zaledwie 4,3 l/100 km). W gamie przekładni znalazła się skrzynia ręczna oraz bezstopniowa CVT.

Aby sprawić sobie którąś ze specjalnych odmian Micry trzeba zostawić w salonie sprzedaży przynajmniej 11.550 funtów (ok. 62.000 złotych).

 
 

Nissan Micra - W bieli i czerni - edycje specjalne Nissana Micry

6 komentarzy

6 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

kurcokkurcok

Cena wysoka,ale czarne ładniejsze

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~t~t

Zdecydowałem się na jazdę próbną micrą DIG-S. Mocy silnika nie można w praktyce wykorzystać (chyba, że chcemy ten samochodzik zarżnąć). Do 4 tys. obrotów/min auto jest ociężałe. Kompresor powoduje, że mamy słabsze hamowanie (musimy najpierw wytracić koło zamachowe) i jest to bardzo odczuwalne. A spalanie.... średnie było 7.4 l/100 km. Po przejechaniu kilka kilometrów spadło mi do 7.2 l/100 km. Na jazdach próbnych jeździ się ostrożnie (przecież podpisuje się papier o odpowiedzialności za samochód) więc gdzie te obiecywane 4,3 litra? Start-stop podobno jest w tym aucie, ale w zimie nie ma warunków, żeby zaczął się włączać.

Do tego słaba skrzynia biegów (chodzi zdecydowanie za lekko przez co za mało pewnie), plastiki trzeszczące, a żona siedząc z tyłu kilka razy prawie walnęła głową w podsufitkę

Dodatkowe 10 tys. za ten silnik nie zwróci się chyba nigdy.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Tomas~Tomas

Do ~Paweł: w europie rzeczywiście Micra szału nie zrobi ale to model ogólnoświatowy oferowany na ok. 160 rynkach lokalnych (!!!) więc ilościwo może być sprzedawany w liczbach podobnych do Polo czy Fiesty, co do wykończenia itp. zgadzam się że auto wygląda jak z dwóch generacji do tyłu

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~erwin~erwin

Jak nigdy z tych dwóch wybrałbym wersję białą, chociaż ten kolor nigdy mi się nie podobał, ogólnie jestem sympatykiem ciemnych kolorów,a zrobienie wersji Black jest niestety trudne, z lepszych mogę wymienić Fiata 500, Scirocco Back Rocco( chociaż od tunera) czy ostatnio ciekawie prezentuje się nowe dziecko VW UP w wersji właśnie Blck Up

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Paweł~Paweł

paskudne nadwozie, słabe wykończenie, niski poziom bezpieczeństwa, coś się nissan nie postarał! nie mają szans z liderami segmentu B takimi jak VW Polo czy Ford Fiesta

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

toudiiitoudiii

cena zdecydowanie za wysoka

5 miesięcy temu napisz odpowiedź