Nowy diesel pod maską Nissana Qashqai
Nowości
Idąc z duchem czasu i ulegając modzie na downsizing, Nissan postanowił zastąpić 2-litrowego diesla montowanego pod maską Qashqaia zupełnie nową jednostką - mniejszą, ale bardziej wysiloną.
Dotychczas stosowany motor 2.0 dCi rozwijający 150 KM mocy i 320 Nm momentu obrotowego ustąpił miejsca silnikowi, który z pojemności 1,6 litra generuje 130 KM i 320 Nm. Podstawową zaletą nowej konstrukcji jest – jak nietrudno odgadnąć – niższy wskaźnik zużycia paliwa.
Według oficjalnych danych ujawnionych przez Nissana, Qashqai 1.6 dCi spala w cyklu mieszanym 4,9 litra oleju napędowego na 100 kilometrów, czyli litr mniej niż odmiana 2.0 dCi. Emisja CO2 zmalała natomiast ze 155 do 129 gramów na 1 kilometr.
Pomimo doskonałych wyników zużycia paliwa i emisji szkodliwych substancji, Nissan już teraz pracuje nad nową wersją 1,6-litrowego silnika, która dzięki wykorzystaniu technologii Stop/Start spalać ma średnio 4,5 l/100 km i emitować 119 g CO2/km.
Nowy diesel pod maską Nissana Qashqai
12 komentarzy
8 dyskutujących
Podpis:
Spalanie ma fantastyczne. Tylko szkoda że ropa jest taka droga.
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Moze i jeszcze nie ma w benzynach, ale niebawem beda. I to podobno maja byc silnikach TSI. Powod - nie spelniaja norm emisji CO2. Takze filtry czastek stalych w benzynkach to kwestia czasu.
Dwie drogi: przeklety filtr lub przeklety downsizing. Jednym slowem, czego nie wybiora to i tak kaszana. No chyba, ze ktos jezdzi wylacznie dlugie trasy to jeszcze DPF zniesie bez bolu. W niektorych autach mozna je stosunkowo niewielkim kosztem usunac i oszukac komputer.
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Radek - oni mają fabryki w Chinach - tylko, że produkcja na rynek lokalny. Takie zasady czy nawet warunki produkcji mają firmy. Sam Tiguan - produkcja w Wolfsburgu.
Filtry to raczej w dieslach.
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Z tego co wiem to wersja 2.0 dCi 150 to bardzo dobry silnik. Cichy i bezawaryjny. Mówiąc szczerze nie wiem jak to będzie z tym silnikiem, bo jest maksymalnie wysilony.
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Proponuję Hyundai Elantra 1,6-to chyba model nieskomplikowany, nienaładowany elektrnika do przesady, prosty konstrukcyjnie z fajną ceną i niebanalną stylistyką (Niemcy mogli by trochę się nauczyć w zakresie pozytywnych emocji-ale to moje zdanie)
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Nie wiem jak Nissan, bo go z bliska nie widzialem, ale znajomy ma Tiguana (nowy, z salonu) i juz jezdzil na poprawki, bo mu cos skrzypialo. Takze z ta jakosci montazu bym nie przesadzal. Volkswagen chyba tez przeniosl juz czesc produkcji do Chin.
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
O ile sie nie myle to w nowych benzynach tez juz jest DPF - takze podczas zakupu tez trzeba zwracac na to uwage. Niestety, im nowsze auto tym mniejsze prawdopodobienstwo kupienia auta "nieskomplikowanego".
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Bardzo fajny ten Nissan ale patrząc na to auto z bliska i analizując cenniki i wyposażenie wybrałem jednak Volkswagena Tiguana, jest większy, ładniejszy i o niebo lepiej wykończony
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
"nissan pracuje nad nową wersją silnika..." Przecież dCi to są silniki Renault (całkiem zresztą niezłe) a Nissan swoje własne ma tylko silniki benzynowe...
Przeraża mnie ta moda na downsizing, DPF'y, start/stop'y itp... Silniki diesla coraz krócej żyją i coraz większe generują kłopoty użytkownikom. Pamiętam jak dawniej marzyłem o "nowoczesnym turbodieslu" i co? swoje marzenia zrealizowałem. Kupiłem nowego Nissana 1,9dCi (2004), potem Audi i VW. Wszystkie chodziły i chodzą super, bo jeszcze bez DPF'ów i wynalazków, ale i też po prostu "udały się". Jak słucham kolegów, którzy do takich samych aut dokładają non stop fortunę to strach się bać tych jeszcze nowszych - kolejny już prawie na pewno będzie benzyniak, więcej spali, ale mniej stresu... Tylko że w benzyniakach pewnie też zaczną stosować wkrótce masę wynalazków... Start/stop - to przecież zaoszczędzi jakieś promile paliwa a zabije silnik w zimie! No ale grunt to dobry wizerunek marki (dbamy o Twój portfel i środowisko)...
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Zgadzam sie w 100% z ~tyle. Mi auto pali srednio 6,5/100 km. Wole doplacic do kazdej przejechanej setki te 10 zl niz placic za remonty w nastepstwie stosowania tych pseudoekologicznych technologii. Gdzies kiedy przeczytalem, ze podczas produkcji jednego auta jest produkowane tyle zanieczyszczen, ze to auto dorowna do tego poziomu dopiero po ok. 10 latach. Jaki jest sens stosowania tych filtrow itp.?
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
ja osobiście wolę płacić za paliwo, niż za turbiny, dwumasy, dpfy, katy, erg, pompy itp. era jednorazówek trwa w najlepsze
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Kilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Ekologiczne uzupełnienie oferty - Peugeot 3008 HYbrid4Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...


Ocena:






dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj newsa
zapisz się do newslettera


