Renault Fluence - Elektryczny Fluence tańszy od Mitsubishi i-MiEV

Udostępnij

Nowości

, 2011-06-29

Renault szukuje na przyszły rok istny wysyp nowych modeli wyposażonych w napęd elektryczny. Do sprzedaży wejdą bowiem aż trzy zero-emisyjne auta - Kangoo Z.E., Twizy oraz Fluence Z.E. Ceny dwóch pierwszych modeli poznaliśmy już jakiś czas temu, a teraz do dyspozycji mamy też cennik ostatniego eko-Renault.

Nie wiemy jeszcze, ile elektryczny Fluence kosztować będzie w Polsce, wiemy za to, pod jaką kwotą widnieć będzie w brytyjskim cenniku Renault. Auto oferowane będzie na tamtejszym rynku w cenie 22.850 funtów, ale dzięki rządowym ulgom dla ekologicznych samochodów faktyczny koszt zakupu wyniesie 17.850 funtów, czyli niecałe 80.000 złotych. Dla porównania, Mitsubishi i-MiEV kosztuje na Wyspach 23.990 funtów.

Ponadto podczas eksploatacji auta, nabywcy będą musieli co miesiąc płacić 75 funtów (336 złotych) za wynajem baterii w ramach 3-letniego kontraktu leasingowego. Wszelkie szczegóły na temat tego kontraktu Renault obiecuje ujawnić jeszcze przed rynkową premierą Fluence Z.E.

Francuski pomysł na „elektryka” będzie oferował swoim użytkownikom silnik rozwijający 95 KM mocy i 226 Nm momentu obrotowego, a także baterie pozwalające przejechać 185 km bez potrzeby ładowania. W seryjnym wyposażeniu auta znajdą się m.in. 16-calowe alufelgi, klimatyzacja, tempomat i nawigacja Carminat TomTom Live.

 
 

Renault Fluence - Elektryczny Fluence tańszy od Mitsubishi i-MiEV

7 komentarzy

7 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

VolfodzioVolfodzio

Fajny fajny, ale z logo Dacia, kosztowałby 50tys.

7 miesięcy temu napisz odpowiedź

~eko~eko

Z niezłymi bateriami może wyskoczyć BYD, który produkuje auta, ale specjalizuje się w bateriach. O ile nie mylę się to przedstawili pierwszy samochód elektryczny na świecie. Chyba ze 1.5-2 lata temu. Z reszta na portalu jest nowy artykuł - "BYD e6 - W drodze na szczyt". Co ciekawe to obecnie nie wspomina się, że podpisali sporo czasu temu umowę z VW dot. rozwoju baterii. BYD ma największe szanse w Azji, ale jak VW wyskoczy ze super bateriami to wykosi konkurencję w Europie. Prasa podnieca się zasięgiem elektrycznych na poziomie 150km, jak VW wyskoczy ze wspomianym 600km zasięgiem, albo jak teraz oferuje BYD - 300km to będzie przeskok jakościowy.

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

~BigMac~BigMac

Fakt, że przy takich cenach, plus abonament, to posiadanie takiego auta jest NA GRANICY opłacalności, ale to i tak ogromny krok na przód, bo większość konkurencji jest CAŁKOWICIE nieopłacalna Jeszcze kilka lat i może elektryki na serio przestaną być zabawkami dla bogatych.

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

~ekoman~ekoman

Od elektrycznego Mitsu to nietrudno być tańszy. Taka cena to jest już do przyjęcia. Zasięg też już coraz lepszy. Myślę, że jak przyjmą się baterie litowo-metalowo-polimerowe, które testuje choćby w grupie VW, a dokładnie Audi z takimi przejechało 600km, to nastąpi szybszy rozwój tego typu napędu. Chyba, że coś ciekawszego szykują.

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

AskaronAskaron

Jeśli taka cena była by w Polsce jak po ulgach w WB to była by to ciekawa oferta, ale i tak nie opłacalna, jeśli ktoś ma benzyne na gaz to za 336zł miesięcznie starczy mu na dojazdy do pracy, bo z takim zasięgiem do niczego więcej nie nadaje się to auto.

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

murphy6murphy6

Szkoda, że nie jest to połączenie silnika spalinowego z elektrycznym.

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

~generał~generał

Zaczyna robić się ciekawie. :D

10 miesięcy temu napisz odpowiedź