BMW Seria 5 - Nowe BMW M z silnikiem diesla - oszczędne emocje
Nowości
Już wspominaliśmy o przyszłych planach BMW odnośnie wprowadzenia do serii M silników wysokoprężnych. Miałaby to być seria M w odmianie "soft". Teraz mamy nieco więcej informacji na ten temat. Czy seria M z dieslami osiągnie sukces, czy pogrzebie kultową serię ostrych "emek"?

Kolejną ciekawostką jest fakt, że samochody w tej wersji będą miały napęd na cztery koła X-Drive. Jedynie w Wielkiej Brytanii, Australii i Japonii dostępne będą modele 5 i 5 Touring z napędem tylko na tylną oś. To niezwykle radykalny krok ze strony bawarskiej marki. Jednoczesne wprowadzenie silników diesla do wersji M, oraz napędu na cztery koła dość mocno łamie dotychczasowe tradycje. Czy fani to wszystko zniosą?
Wracając do tematu silników, nie można odmówić im atrakcyjności. Silnik, który zostanie zastosowany ma świetne parametry. Znana i lubiana z niezawodności i świetnych osiągów 3-litrowa rzędowa jednostka napędowa BMW do tej pory występowała w wersji 258- i 300-konnej. W modelach z nowej serii M-Diesel owa jednostka napędowa będzie dysponowała o wiele wyższą mocą.
Moc na poziomie 381 KM oraz moment obrotowy o wartości 740 Nm przełoży się na wartość przyspieszenia, które w modelach X5 i X6 będzie wynosiło 5,3 s do 100 km/h. Jeszcze lepszy wynik zanotujemy w bawarce serii 5. Otóż model ten wyposażony w ten silnik będzie potrzebował zaledwie 4,7 s, by rozpędzić się do setki. To rewelacyjny, wręcz zaskakujący wynik.
Jeśli jakiś malkontent myśli, że to średni wynik, a benzyniak dałby sobie radę o wiele lepiej, niech lepiej zamilknie. Dla porównania, nowe 560-konne M5 przyspiesza w 4,4 s do 100km/h. Owszem, to odrobinę szybciej, ale na poprawę rzędu 0,3 sekundy benzyniak potrzebuje aż 180 KM więcej. Dzięki takim osiągom na pewno będziemy mogli zobaczyć ciekawy i długo oczekiwany pojedynek M-Diesla z M5.
Rzecz jasna od razu pojawia się pytanie, czy "ropniak" z tak wyciągniętą mocą nadal będzie ekonomiczny. Tak samo pomyśleli panowie z bawarii. Otóż nowy silnik zostanie wyposażony w aż trzy turbiny, z czego pierwsza zaczyna działać już od najniższych obrotów. Po osiągnięciu około 1500 obr./min załącza się druga - największa turbina, która już przy 2000 obr./min pozwala korzystać z maksymalnego momentu obrotowego.
Kolejna turbina włącza się przy 2700 obr./min. Pozwala ona na rozkręcenie diesla do prawie 5400 obr./min. Dzięki takiemu rozwiązaniu w dużych modelach - X5 i X6 możemy uzyskać spalanie rzędu 7,7 l/100 km w trybie mieszanym. Co ciekawe, w wypadku M550d spalanie może wynieść nawet 6,3 l/100 km.
Wszystko wygląda wręcz bajecznie i nawet starych, wiernych miłośników tradycyjnej "eMek" przyprawia o szybsze bicie serca. Z niecierpliwością czekamy na pierwsze testy nowych modeli. Wtedy przekonamy się, czy ta bajeczna teoria przeniesie się na rzeczywistość.
Kamil Rogala
BMW Seria 5 - Nowe BMW M z silnikiem diesla - oszczędne emocje
25 komentarzy
9 dyskutujących
Podpis:
DodajWarto również zwrócić uwagę na zastosowanie 3 turbin, które wg. mnie jest genialne i aż dziwne, że nie było stosowane do tej pory na szerszą skalę. Być może doczekamy się podobnego rozwiązania w Porsche
24 dni temu napisz odpowiedź
Do ~crashbit: Uważam, że taka wymiana poglądów niekiedy może być konstruktywna
Choć rzeczywiście mogłaby bardziej - nie przedstawiłeś bowiem swojego punktu widzenia nt "fizyki", jedynie mnie podejrzewając o braki w tym zakresie.
Odnośnie samego wprowadzenia M-diesla - pewnie w BMW niemniej ode mnie niecierpliwią się na raporty stosunku sprzedanych sztuk wersji 560KM, 381KM, a po drodze jeszcze 407KM V8
24 dni temu napisz odpowiedź
Nie pracuje na hamowni. Jakbym był pracownikiem hamowni to bym się nawet nie wypowiadał.
Daj spokój Romeo niepotrzebnie zaśmiecamy ten portal tą sprzeczką.
24 dni temu napisz odpowiedź
Do ~crashbit: Skoro uważasz, że moment obrotowy podawany jest przez producentów ten na kołach i sam robisz pomiary i klientom bez żadnych obliczeń jedynie taki podajesz (a wnioskuję to po wypowiedzi "jeśli BMW zrobiło pomiar dla diesla (na hamowni) i wyszło 740 Nm i wykonali dla benzyny (na hamowni) i wyszło ( jak twierdzi autor) 660 Nm to czemu zapewniasz nas że na kołach będzie większy w przypadku benzyny? Przecież właśnie mówisz że mierzymy właśnie na kołach i właśnie na kołach diesel ma większy moment. Wiec nie rozumiem tego zapewnienia, skoro ewidentnie jest inaczej. "
nawet nie sprawdzając wartości przełożeń, to rzeczywiście do kosza taka praca się nadaje. Ale wiem, że niektóre hamownie nie są rzetelne we wprowadzaniu dokładnych danych przełożeń (choć w ostatnich latach jakby mniej) i wychodzi im, że 15-letnie diesle zamiast np 110KM mają 115KM, i klient wychodzi uradowany.
24 dni temu napisz odpowiedź
Nie znam tej zależności? Serio? Koniecznie przekaż to mojemu pracodawcy. Wszystkie pomiary z paru lat w kosz
24 dni temu napisz odpowiedź
Do ~crashbit: "Co to za stwierdzenie INNE DANE? Jakie? Nie wiesz? Rany... Od razu widzę że nie miałeś możliwości w życiu mierzyć momentu obrotowego i mocy. Nie chce się sprzeczać na forum motoryzacyjnym o fizyce, ale zwyczajnie nie lubię jak ktoś mówi o objeżdżaniu wspierając się fizyką której nie zna. "
Najkrócej - benzynowy silnik ma krótsze przełożenia i stąd większy moment na kołach. Poza kilkoma poprzednimi nie znasz również tej zależności, więc Twoje słowa o braku znajomości fizyki przyjemnie komicznie zabrzmiały
24 dni temu napisz odpowiedź
Dobra.. Dowiedz się co mierzą na hamowni, później przypomnij sobie wspomnianą zależność. Co to za stwierdzenie INNE DANE? Jakie? Nie wiesz? Rany... Od razu widzę że nie miałeś możliwości w życiu mierzyć momentu obrotowego i mocy.
Nie chce się sprzeczać na forum motoryzacyjnym o fizyce, ale zwyczajnie nie lubię jak ktoś mówi o objeżdżaniu wspierając się fizyką której nie zna.
24 dni temu napisz odpowiedź
Do ~crashbit: Specjalnie dla Ciebie użyłem wielkich liter w pewnym słowie - zwróć na nie uwagę
Przy hamowaniu do komputera wprowadzane są inne dane, bo są inne przełożenia przekładni głównej, skrzyni biegów - i po uwzględnieniu wszelkich różnic komputer obliczył, iż silnik diesla ma większy moment od benzyny. Natomiast 560-konna wersja na kołach musi mieć większy moment - bo w przeciwnym razie nawet o te 0,3s sprint do setki nie byłby szybszy
24 dni temu napisz odpowiedź
Do ~Romeo:
Napisałeś:
"moment na kołach będzie znacznie wyższy w przypadku benzyny"
po czym dodałeś:
"Widzę, że nie wiesz, że wyniki są OBLICZANE na podstawie pomiarów na kołach."
wiec coś mi nie gra jeśli BMW zrobiło pomiar dla diesla (na hamowni) i wyszło 740 Nm i wykonali dla benzyny (na hamowni) i wyszło ( jak twierdzi autor) 660 Nm to czemu zapewniasz nas że na kołach będzie większy w przypadku benzyny? Przecież właśnie mówisz że mierzymy właśnie na kołach i właśnie na kołach diesel ma większy moment. Wiec nie rozumiem tego zapewnienia, skoro ewidentnie jest inaczej.
24 dni temu napisz odpowiedź
Panowie skończmy te spory
Każdy z nas ma sporo racji, każdy z nas pewnie się też w różnych kwestiach myli etc. Przypominam, to tylko papierowe dane, nic więcej! Tak jak kolega wspomniał: "Oby nie było tak, jak w przypadku BMW F30 328i - na początku w zapowiedziach podawano fenomenalne 5,9s, a po kilku m-cach widnieje przewidywalne 6,2s." Również w przypadku M-Diesla testowe wyniki mogą być smutne, a moje porównanie do M5 stanie się jedynie ironią
24 dni temu napisz odpowiedź
Do ~crashbit: "Zalecam kolegom dowiedzieć się co to jest moment obrotowy a co to jest moc. Bo widzę że nie znacie ścisłej zależności pomiędzy nimi!" A teraz wyobraź sobie, iż doskonale znam tę zależność - i jeszcze raz przeczytaj post, do którego się odniosłeś bez zrozumienia go.
"Czyli ta wartość jest mierzona według Ciebie gdzie? Na skrzyni biegów? Ludzie..." Byłeś kiedyś na hamowni? Widzę, że nie wiesz, że wyniki są OBLICZANE na podstawie pomiarów na kołach.
"Jeśli ten diesel mógłby popracować na podobnym zakresie obrotów jak benzyniak to przyspieszał by szybciej." Tym właśnie m.in. się różnią diesle od benzynowców - zakresem obrotów, przebiegiem momentu. Tutaj i tak jest fenomenem kręcenie tego diesla do 5400rpm - szczerze nie pamiętam żadnego, który użyteczne obroty miał usytuowane wyżej niż przy 5000rpm.
24 dni temu napisz odpowiedź
Do Nihlus: To nie działa tak prosto. W TD moment obrotowy możesz mieć 500Nm przy np. 1800rpm, a objedzie Cię wolnossąca benzyna 300Nm jeśli będzie miała większą moc. Im wyższe obroty przy tym samym momencie obrotowym, tym wyższa moc. Ale przy dobrze dobranych przełożeniach skrzyni biegów (w co nie wątpię w przypadku M5), doładowane 381KM nie ma prawa się równać doładowanymi 560KM. Inna sprawa, że osiągi tego diesla naprawdę wydają się bardzo pozytywne. Dla porównania - RS4 B5 miało 380KM i 0-100km/h przyspieszało w 5s. Porównanie przyszło mi na myśl ze względu na to, iż tutaj BMW również użyło napędu na 4 koła. I tutaj więc widać rozwój technologiczny - zapewne wyraźnie cięższe F10 przyspiesza sporo szybciej do 100km/h, bo w 4,7s. Ale! Oby nie było tak, jak w przypadku BMW F30 328i - na początku w zapowiedziach (nawet tutaj: http://www.autocentrum.pl/newsy/nowosci/seria-3-bmw-serii-3-f30-oficjalne-fakty-zdjecia-i-video/) podawano fenomenalne 5,9s, a po kilku m-cach widnieje przewidywalne 6,2s.
24 dni temu napisz odpowiedź
Do ~Romeo:
"Zapewniam Cię, że moment na kołach będzie znacznie wyższy w przypadku benzyny." Że co? Czyli ta wartość jest mierzona według Ciebie gdzie? Na skrzyni biegów? Ludzie... Jeśli ten diesel mógłby popracować na podobnym zakresie obrotów jak benzyniak to przyspieszał by szybciej. Zalecam kolegom dowiedzieć się co to jest moment obrotowy a co to jest moc. Bo widzę że nie znacie ścisłej zależności pomiędzy nimi!
24 dni temu napisz odpowiedź
Do ~Romeo: Po co się tu spierać, skoro za jakiś czas przekonamy się jaka jest rzeczywistość? Nie próbuję forsować wyższości diesli nad benzyniakami, bo nie ukrywajmy, takie rzeczy dzieją się tylko na torach np. w Le Mans. W realnym życiu tak się nie stanie. Poza tym nie bronię autora, bo sam nim jestem
Chciałem jedynie zaznaczyć, że benzynowa, 560-konna jednostka jest "tylko" o 0,3 sekundy szybsza od o wiele słabszego diesla, a to sprawa niecodzienna, musisz sam przyznać. Nie wiadomo, czy taki wynik osiągnie M-Diesel podczas testów, nie wiadomo jak będzie się sprawował na wyższych biegach i z wyższymi prędkościami, mówiliśmy jedynie o przyspieszeniu. Poza tym to news, nie test czy recenzja, więc opieramy się na szczątkowych informacjach, które chyba warto porównać. Skoro porównuje się osiągi nowych generacji z poprzednimi, czemu nie porównywać M5 z M-Diesel, nawet jeśli miałoby to być tylko przyspieszenie od 0 do 100. Poczekajmy do pierwszych testów i dopiero wtedy ocenimy, czy M-Diesel jest warto zachodu, czy to tylko półśrodek. Na razie zachowajmy dystans, odstawmy zimne kalkulacje na bok i pocieszmy oczy danymi technicznymi
24 dni temu napisz odpowiedź
Do CarlitoNeo: I benzynowe i dieslowkie M5 są doładowane, więc o elastyczność obu nie masz co się martwić. I gdybyś był bardziej obeznany w temacie, nie usiłowałbyś na siłę dopasować swojej teorii, jakoby 381-konny turbo-diesel miał przyspieszać podobnie do 560-konnej turbo-benzyny dlatego, że moment obrotowy mają niemal identyczny. Zapewniam Cię, że moment na kołach będzie znacznie wyższy w przypadku benzyny.
"zanim spróbujesz zabłysnąć na forum publicznym zastanów się kilka razy nad tym, co chcesz napisać" - polecam Ci to samo, zanim zaczniesz bronić słów autora, który pisze, że 560KM przyspiesza ledwie "odrobinę" szybciej niż 381KM w takim samym aucie, i który nie potrafi sobie wyobrazić sposobu użytkowania BMW M5 innego niż sprint 0-100 pisząc: "Dzięki takim osiągom na pewno będziemy mogli zobaczyć ciekawy i długo oczekiwany pojedynek M-Diesla z M5."
24 dni temu napisz odpowiedź
Do Nihlus: No właśnie diesel ma 740 Nm, benzyniak zaś coś około 660 (może więcej, nie pamiętam). Nie jest to co prawda przepaść, ale zazwyczaj moment obrotowy w dieslu pojawia się wcześniej i utrzymuje dłużej. Ale nadal operujemy jedynie na danych papierowych. Poczekajmy z ocenami na testy
24 dni temu napisz odpowiedź
Do ~Romeo: a czasem moment obrotowy nie jest wyznacznikiem przyśpieszenia 60-100 i innych (chodzi o przyśpieszenie "przy wyprzedzaniu" czyli również "wychodzenie z zakrętu"
a jestem prawie pewien że diesel ma więcej Nm od benzynki. Czyli na papierze wszystko przemawia za wersją d.
24 dni temu napisz odpowiedź
A tak na marginesie, M-Diesel ma 740 Nm momentu obrotowego, który osiągany jest już przy 2000 obr/min. Normalna M5 ma o niecałe 100 Nm mniej. Przemawia to na korzyść diesla, dlatego też przyspieszenie może być bardzo podobne. Ale to suche liczby i szacunki. Wszystkiego dowiemy się po pierwszych testach.
24 dni temu napisz odpowiedź
Spalanie łał oszczędniej w rzeczywistości to spalania są o 30-50% wyższy niż to co przedstawiają producenci.
24 dni temu napisz odpowiedź
Drogi Romeo... Samochody jeszcze nie weszły do produkcji więc posiłkujemy się suchymi danymi technicznymi. Poza tym przyspieszenie od 0 do 100 jest od wielu lat wyznacznikiem w określaniu osiągów auta. Nie wiadomo jeszcze jaka będzie prędkość maksymalna ani przyspieszenie od 0 do 200. Być może auto będzie się żwawo rozpędzało do 100, a potem długo długo nic, ale teraz nas to nie interesuje. Więc zanim spróbujesz zabłysnąć na forum publicznym zastanów się kilka razy nad tym, co chcesz napisać. Samochody dopiero wkrótce pojawią się na rynku, więc skąd mamy wiedzieć teraz jak auto wyprzedza, albo rozpędza się po wyjściu z zakrętu? A wynik 4,7 do setki przy takiej mocy (okej, mamy jeszcze ogromny moment obrotowy) i przy dość ciężkim aucie jest wynikiem imponującym.
24 dni temu napisz odpowiedź
"nowe 560-konne M5 przyspiesza w 4,4 s do 100km/h. Owszem, to odrobinę szybciej, ale na poprawę rzędu 0,3 sekundy benzyniak potrzebuje aż 180 KM więcej. Dzięki takim osiągom na pewno będziemy mogli zobaczyć ciekawy i długo oczekiwany pojedynek M-Diesla z M5."
Czy autor niniejszych słów zdaje sobie sprawę z tego, że osiągi auta nie sprowadzają się wyłącznie do testu 0-100? Oczekujesz autorze pojedynku przedstawianego tu diesla z M5? Różnica 381KM vs. 560KM w takim samym aucie to przepaść - jeśli nie widzisz jej autorze w cyferkach 4,7s vs. 4,4s (które uznajesz za "odrobinę" szybsze), to koniecznie przeprowadź testy 0-200, a lepiej 80-120, 60-160, które bardziej odzwierciedlają sposób użytkowania auta - tj wyprzedzanie bądź rozpędzanie się po wyjściu z zakrętu. Żal mi, że artykuły pisują tutaj osoby, które nie potrafią sobie wyobrazić tych różnic i używają słów "odrobinę szybciej" określając konfrontację 381KM vs. 560KM w tym samym modelu. Sam natomiast uwielbiam pomruk tego diesla i ciekaw jestem, jak będzie on brzmiał w tym modelu - bo wierzę, iż układ wydechowy jest jednak inny niż w wersjach o niższej mocy.
24 dni temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Praktycznie każdy szanujący się producent samochodów osobowych ma w swojej ofercie kombi. Jednak na rynku...
Elegant w gumowcach - Mitsubishi L200Mijając na ulicy auta typu pickup, często odnosimy wrażenie, że raczej niczym się one od siebie nie różnią....
Ford Focus - Zimowe marzenieKiedy słupek rtęci w termometrze kurczy się do wielkości ziarnka piasku, tęsknię za Focusem, którego...


Ocena:














dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj newsa
zapisz się do newslettera





