Volkswagen Tiguan - Ryzykowne parkowanie według Volkswagena

Udostępnij

Nowości

, 2011-12-06

Samochodów na ulicach wciąż przybywa, za to miejsc do zaparkowania - już niekoniecznie. W codziennej walce o lukę na parkingu zdarza się nawet, że dwa auta mają wjechać na jedno miejsce. I tu rodzi się problem...

W takiej sytuacji możemy, co prawda, z uśmiechem na twarzy ustąpić drugiemu kierowcy, ale często zdarza się, że zdecydowanie, kto ma wjechać trwa dłuższą chwilę. A o tym, że takie przypadki generują dużo emocji nie trzeba chyba nikogo przekonywać...

Dlatego sprytny chwyt, który wykonał bohater prezentowanej powyżej reklamy Volkswagena Tiguana, mógłby się dla niego skończyć nieciekawie - kierowca-przeciwnik mógłby skierować ku niemu wiązankę nieciekawych określeń jego osoby lub, co gorsza, zaakcentować swoje niezadowolenie na niemieckim SUV-ie (czego oczywiście szczerze nie polecamy).

Krótkie video reklamujące system automatycznego parkowania w Tiguanie zostało opracowane przez agencję reklamową DDB Argentina, która ma na swoim koncie także inną ciekawą reklamę pseudo-terenówki Volkswagena (zamieściliśmy ją poniżej).

 
 

Volkswagen Tiguan - Ryzykowne parkowanie według Volkswagena

9 komentarzy

7 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~R1~R1

Mówiąc szczerze nie widze potrzeby stosowania tego typu rozwiązań w europie gdzie jest dość ciasno, tłoczno i kierowcy doskonale sobie radzą ale sądzę że np. w USA żaden nowy Passat czy Jetta nie opuszcza salonu bez Park Assista

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~herbi~herbi

Systemy systemami. VW tym już nie zaskakuje, u nich to powoli norma. Inni zaczynają. Poważniejsze zmiany mogą nastąpić przy wprowadzeniu przez nich TAP. Z drugiej beczki - reklamy VW, podobnie jak Audi są git.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

adam8731adam8731

Takie systemy są jak najbardziej poprawne i ciekawe, ale myślę że dla doświadczonych kierowców, którzy są obyci z pojazdami mechanicznymi. Za 20 lat, kiedy prawie wszystkie auta będą miały takie systemy, nikt już nie będzie uczył jak parkować. Problem pojawi się wówczas gdy system zawiedzie, albo całkowicie odmówi posłuszeństwa. Wtedy powstanie rodeo na parkingu. Tłumy gapiów patrzących na kierowcę, który usilnie próbuje zaparkować, przy okazji demolując wszystko co napotkał na drodze. Myślę że najpierw powinno się niektórych ludzi dobrze doszkolić w jeździe różnymi gabarytami, a później dopiero pozwolić na pewne udogodnienia. To nie słowa zazdrości z mojej strony, ale rozwagi. Czasem warto wiedzieć coś więcej niż konieczne, by ustrzec się od błahych, ale jak że kłopotliwych błędów.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~saleen1451~saleen1451

Zgodzę się. Miałem kiedyś epizod ze starym Mercedesem W210 i - pomimo dużej zwrotności - ciężko było "wyczuć" kufer.
Dobry kierowca + elektronika to tandem, który ma przyszłość - szkoda tylko, że nie wszyscy z nas ćwiczą absolutnie podstawowe manewry, do których bez wątpienia należy parkowanie.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~adi~adi

Te systemy nie mają wyręczać kierowców tylko im ułatwić życie, na tym to właśnie polega, im większe auto tym trudniej jest zaparkować, dlatego uważam że wyposażenie takiego Tiguana w systemy parkowania i to działające znakomicie jest dobrym rozwiązaniem, nawet ostatnio Ford zaczął stosować podobne systemy do tyvh które posiada VW

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

scopescope

Są rzeczy, których nie da się przeskoczyć. Nawet w aucie ze świetną widocznością nie zobaczymy wszystkiego, dlatego bardzo doceniam wynalazki takie jak czujniki i kamery parkowania.

Są jednak pewne granice, jeżeli elektronika ma całkowicie zastąpić jedną z PODSTAWOWYCH umiejętności kierowcy to coś jest nie tak. Właściciel auta z takim systemem pewnego razu przesiądzie się do pożyczonego samochodu bez bajerów i w najlepszym razie skończy się to na kilkominutowym manewrowaniu na parkingu.

Jeżeli więc chcemy mieć możliwość sprawnego parkowania w każdych warunkach to trzeba wsiąść do auta i ćwiczyć samemu, nie zdawać się na automaty.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~saleen1451~saleen1451

Tak - mam na myśli "przecięcie" linii jezdni w ulicy jednokierunkowej i zaparkowanie na chodniku. Nie raz tak robiłem i nie pochwalam tego. Irytuje mnie stawianie modnych SUVów przed wejściami na klatki schodowe kamienic - ani wyjść / wejść, ani ugasić ewentualny pożar budynku. Wybieram mniejsze zło i biorę to na swoje konto.

Moja puenta zasadza się w wielkogabarytowości nowych samochodów. Są "nadmuchane", a sytuacji takich jak w reklamie nie ma. Auta zawsze stoją odrobinę krzywo, zaraz będziemy mieli błoto pośniegowe na kamerze parkowania, kręcą się piesi itd.
Zwalnia się nas z myślenia. Czasami mam wrażenie, że wiadomości w radiu dla kierowców są redagowane jak dla przedszkolaków - np. "pada deszcz - proszę uważać, jest ślisko". No ludzie...
Szkolenie mamy mizerne, ale to samochód ma słuchać się nas - nie odwrotnie.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

scragscrag

Do ~saleen1451: Masz na myśli wjeżdżanie na chodnik odgrodzony od jezdni słupkami? Trochę nieładnie z Twojej strony; po to ktoś te słupki tam wstawia, żeby właśnie nikt na chodnik nie wjeżdżał...

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~saleen1451~saleen1451

Polecam złożenie lusterek w Pandzie i przejazd między metalowymi słupkami w centrum Krakowa - lustra idą nad, auto pomiędzy nimi.
Czekam na to samo w wykonaniu Tiguana.

Fajna rzecz, ale to kierowca MA UMIEĆ parkować. Poza tym te automatyczne ruchy kierownicą po zaparkowaniu - co na to pompa wspomagania? Wymiana co 15 tys. ?

5 miesięcy temu napisz odpowiedź