Nasz serwis internetowy oraz podmioty z nim współpracujące takie jak reklamodawcy, firmy badające rynek, dostawcy usług oraz treści, korzystają z plików Cookies zapisywanych na Twoim urządzeniu w celach identyfikacyjnych, reklamowych oraz statystycznych. Dzięki temu możemy między innymi dostosować wygląd strony do indywidualnych potrzeb użytkowników. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies. Instrukcje zmiany ustawień dla najpopularniejszych przeglądarek znajdziesz tutaj: Chrome, Firefox, Internet Explorer, Opera i Safari. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie przez nas mechanizmu Cookies, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Więcej informacji możesz znaleźć w Polityka prywatności.
Kliknij aby zamknąć
Gorące tematy:

Newsy

Wybierz
markę
Na skróty:
Więcej

Sport

III runda Kia Lotos Race za nami

dodano: jakiś czas temu, autor: KIA Motors Polska Sp. z o.o.
Michał Śmigiel został zwycięzcą drugiego wyścigu Kia Lotos Race na torze Lausitzring w Niemczech. Drugie miejsce zajął Stanisław Kostrzak a trzecie Paweł Krężelok. Jako pierwszy metę przekroczył Bartłomiej Mirecki, ale po wyścigu otrzymał karę 30 sekund za niedostosowanie się do wymogów żółtej flagi i spadł aż na 11 pozycję.

Pole position w niedzielnym wyścigu zajmował Marcin Jaros, który w sobotę był dziesiąty. Po starcie dzielnie bronił swojej pozycji, jednak sił wystarczyło mu na jedno okrążenie. Na drugim kółku wyścig prowadził Michał Śmigiel, a za jego plecami czaił się Stanisław Kostrzak szukający dogodnego miejsca do ataku na debiutanta w KLR. Długo na zmianę lidera nie trzeba było czekać i Picanto z nr. 7 na drzwiach poprowadziło stawkę. Systematycznie, zgodnie z przewidywaniami odzyskiwał kolejne miejsca Mirecki. Jego zielono-białe auto na drugim okrążeniu rozpoczęło pogoń za dwójką liderów. Niestety w skutek kolizji Krzysztofa Steinhofa i Piotra Belki nad jednym z sektorów Lausitzringu załopotały żółte flagi zabraniające wyprzedzania i nakazujące ograniczenie prędkości. A ścigający czołówkę Mirecki właśnie w tym sektorze uzyskał rekordowy czas, co stało się powodem do nałożenia na niego kary.

Gdy sytuacja na torze wróciła do normy, lider klasyfikacji generalnej najpierw uporał się ze Śmiglem, a następnie z Kostrzakiem, który w skutek technicznych kłopotów nie był w stanie wykorzystać w pełni możliwości auta. Chociaż wydawało się, że mistrz ma kolejne zwycięstwo w kieszeni to okazało się że debiutant nie składa broni i na przedostatnim kółku postanowił odzyskać prowadzenie. Atak Śmigla po prostej startowej powiódł się, lecz doświadczenie było górą nad ambicjami i Mirecki po kilku zakrętach odzyskał prowadzenie dowożąc je do mety.

Pasjonującą batalię o 4 pozycję toczyli tymczasem między sobą Paweł Krężelok, Filip Tokar i Michał Gadomski. Ten ostatni wypadł jednak z toru, a linię mety czwarty przekroczył Krężelok o 0.208 s wyprzedzając Tokara.

Podobnie jak i w pierwszym wyścigu, w którym czołową trójkę ustanowili Bartek Mirecki, Filip Tokar i Marcin Matczak, w tym także nie zabrakło mocnej walki i kontaktu pomiędzy samochodami zawodników. Zwłaszcza w końcówce stawki pojawiały się kłopoty z właściwą oceną sytuacji na torze. Ale szczęśliwie kolizje odbyły się bez uszczerbku dla kondycji zawodników, choć nad samochodami ich serwisy będą się musiały solidnie natrudzić.

Startujący w samochodach VIP dziennikarze Maciej Struk (Motor) i Tomasz Szmandra (Polska the Times) cieszyli się zmiennym szczęściem w poszczególnych wyścigach. W sobotnim biegu zdecydowanie szybszy był Struk, który zameldował się na mecie z 14 lokatą, a Szmandra dojechał 20, natomiast w niedziele los się odwrócił i Szmandra osiągnął metę na 19 pozycji a Struk zakończył wyścig w żwirowej pułapce. Swój pierwszy poważny sukces w KLR odnotował także Janusz Komorowski, który zdobył puchar za najlepszy czas okrążenia podczas wyścigów.

Przed uczestnikami Mistrzostw Polski Kia Picanto teraz „wakacyjna” przerwa, bowiem kolejny wyścig odbędzie się dopiero w pierwszy weekend sierpnia, na torze w Poznaniu.

Michał Śmigiel: „Bardzo cieszę się z zajętego miejsca. To moje drugie podium w sezonie i jak się okazało pierwsze zwycięstwo. Walka z Bartkiem była dużym wyzwaniem, zaatakowałem na przedostatnim okrążeniu, ale po tym manewrze na pierwszym zakręcie nie zmieściłem się w linii toru. Nie wiedziałem jak ocenią to sędziowie, bałem się kary i trochę odpuściłem. Bartek szybko mnie wyprzedził i to on jako pierwszy wjechał na metę. Ale mam nadzieję, że zwycięstwo w bezpośredniej konfrontacji też jest w moim zasięgu i liczę na najwyższy stopień podium jeszcze w tym sezonie”

Stanisław Kostrzak: „No miało być zwycięstwo, ale nie udało się. Pojawiły się jakieś kłopoty z mocą w aucie i nie byłem w stanie gonić na prostej rywali. To w sumie i tak cieszę się, że jestem na podium, bo mogło być bez punktów. Pierwsza połowa sezonu za nami i mam mieszane uczucia. Solidnie przygotowywałem się do sezonu i chyba tylko zabrakło odrobiny szczęścia. Mam jednak wciąż nadzieję, że uśmiechnie się do nas i druga połowa będzie lepsza”.

Paweł Krężelok: „To chyba był mój najlepszy wyścig dotychczas. Wczoraj było pole position, ale niestety wyścig stracony po kolizji. Dzisiaj startowałem z 24 pola i znalazłem się na podium. Niesamowita historia i bardzo się cieszę z wyniku. Walka na koniec z Filipem była bardzo zacięta, ale wyszedłem z niej zwycięsko. I jeszcze nagroda w postaci podium. Bardzo jestem zadowolony”.

Bartłomiej Mirecki: „Niestety drugi wyścig stracony, według mnie niesłusznie. To był trudny dla nas weekend i mam mieszane uczucia. W treningach przytrafiła mi się przygoda i dachowałem autem, ale mechanicy doprowadzili je do używalności na czasówki. Nie było do końca sprawne, mimo tego udało się uzyskać 10 pole startowe. Wczoraj wygrany wyścig i w związku z tym znów start z 10 pola. Ponownie mi się udało objąć prowadzenie i wygrać, ale ostateczne rozstrzygnięcie już wiemy jakie jest. Nie składam oczywiście broni, druga połowa sezonu przed nami i zamierzam w niej wygrywać i zdobyć tytuł”.

Wojciech Szyszko, dyrektor zarządzający Kia Motors Polska: „Połowa sezonu za nami i mieliśmy tu dużo emocji. Co prawda wyrósł nam „dominator” w postaci Bartka Mireckiego, ale taki jest sport motorowy. To wysokiej klasy kierowca i mam nadzieję, że przed nim jeszcze dużo sukcesów w wyścigach. A dla reszty zawodników w KLR to obecnie rywal do pokonania i cel do osiągnięcia, więc nie obawiam się, że zabraknie komuś motywacji. Tu w Niemczech było dużo mocnej walki i pewnie niektórych musimy troszkę utemperować, ale biorę pod uwagę, że większość naszych kierowców dopiero uczy się wielu rzeczy i jeszcze sporo tej nauki przed nimi. Liczę na sportową walkę do końca tego sezonu i mam nadzieję, że nasi zawodnicy z każdą rundą będą coraz lepsi”.

Organizatorem Mistrzostw Polski Kia Picanto jest Kia Motors Polska wraz z paliwowym koncernem Lotos, a wsparcia udzielają Santander Consumer Bank oraz ubezpieczyciel PZU. Wszelkie informacje o serii dostępne są pod adresem www.kialotosrace.pl lub na profilu facebook KiaLotosRace.

Najnowsze Wiadomości

Tego konceptu Łada nie musi się...

29.08.2016, 1 komentarz

W tym Citroenie komfort jest...

29.08.2016, 2 komentarze

Będzie Mazda RX-9 (?)

29.08.2016, 2 komentarze

To już koniec BMW Z4

27.08.2016, 7 komentarzy

Rusza budowa kolejnego etapu...

26.08.2016, 4 komentarze
zobacz więcej propozycji