Nissan Navara

35 komentarzy

33 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~fgb~fgb

Moją Navarą 2008 r. przejechałem dopiero 190tyś.km.Do tego momentu miałem wymieniane następujące częsci:
-wahacze górne L+P na gwarancji (89 tyś.km)
-mocowanie pasa kierowcyna gwarancji (45 tyś.km)
-łączniki stabilizatora (105 tyś.km)
-piastę koła z łożyskiem po stronie kierowcy+sworzeń dolny wahacza(109 tyś.km}
-plastiki(łuszczenie się warstwy wierzchniej-jesli sami możecie zdemontować w/w części to je pomalujcie we własnym zakresie,bo i tak wam wymienią na te same): na kierownicy i od sterowania szyb P+L-taki duperel
-wytarcie gałki zmiany biegów-polecam aluminiowo skórzaną od Primery(treba tylko dodać tulejkę 3cm,
-przy przebiegu 101 tyś km podwyższałem zawieszenie o 2" i wymieniłem przednie amortyzatory+sprężyny,tylnie resory+amortyzatory-dodałem nowe wieszaki resorów i tuleje z polibuszy(wszystko z firmy Dobinsons-wymiana we własnym zakresie},
-wymiana kielichów amortyzatora L+P przy przebiegu 99tyś. km
-przy 55 tyś.km czyszczenie EGR(gwarancja)+ następne czyszczenie przy 110 tyś.km (warto raz na jakiś czas "dodać mu gazu" tak 130-210 km -żeby zawór "przepalił" spaliny-Po cholerę go m ekolodzy
-klocki+tarce z doświadczenia polecam ATE(unikać oryginałów)
--przy 100,245tyś km(oczywiście po gwarancji) wymieniłem rolkę alternatora i ustał problem piszczących pasków,
-79 tyś km wymiana poszycia fotela kierowcy-przetarcie(gwarancja,
Wymiana zawieszenia i podwyższeniem była spowodowana zużyciem następujących elementów:
-amortyzator lewy P
-resor lewy P
Z racji tego że chciałem podwyższyć Navarę musiałem wymienić resztę elementów zawieszenia.
Nissan to dobre auto do terenowe-ale nie oszukujmy się, to nie jest i nie będzie samochód przeprawowy.
Przez ten czas zużyłem trzy komplety opon, cztery klocków i dwa komplety klocków- szczęki tylne jeszcze mają 70% zużycia
Ogólnie polecam to auto,ale jak o każde trzeba dbać.



-

1 miesiąc temu napisz odpowiedź

~mazi~mazi

Jeżeli ktoś szuka auta, które przewiezie kilkaset kilogramów na pace i weźmie 5 osób to jest świetny wybór. Ja kupiłem autko na początku roku. Nowe V6 na ON. Jestem bardzo zadowolony, jest automat 7 biegowy, dla mnie rewelacja, działa o niebo lepiej jak w toyocie lc 150. silnik V6, a nie jakieś dzikie 4 gary jak u konkurencji, dowsizing co to w ogóle jest?! Ta 3 litrówka jest ok, nagrzewa się jak na diesla niesamowicie szybko a co za tym idzie jest szybko ciepło w kabinie, sama kabina jest ok, z tyłu mało miejsca. Ale nie ma tragedii. Z przodu super, wygodne siedzenia, podgrzewane, elektrycznie ustawiane, mam 183 cm wzrostu i potrafię tym autem bez wysiłku przejechać na raz 1000 km. Jeśli chodzi o spalanie to śmiać mi się chce jak ktoś kupuje w sumie "kiosk ruchu" i chce aby paliło mu to 8 litrów. Nie ma szans, jak było zimno tzn. -20 i mniej to w mieście łykała jakieś 16 litrów. Na trasie powiedzmy Wrocław-Bratysława średnie co pokazuje komputer to 10,5 litra. Oczywiście nie o się na autostradzie i daję 150 km/h. Nie wiem czy moja jest na tyle dobrze obdarowana przez fabrykę ale daje spokojnie 210 km/h. Jeśli chodzi o teren to powiem tak 180 tyś brutto w sumie czemu nie troszkę szkoda Ja mam fajne jeziorko pod lasem na wsi i dojazd jest tylko autem 4x4. Navara pewnie, że przejechała, jak po maśle troszkę myślenia i jedzie bajecznie fajnie w terenie. Jak ktoś nie umie lub nie myśli to auto zakopie w piaskownicy dziecka w parku. Natomiast widać po niej że jednak to autko jest produkowane z myślą o mniej trudnym terenie, lakier miękki jak gó..o. Felgi alu ale także są już porysowane, a auto ma jakieś 3 miesiące. Na szczęście jest ocynkowane. Dobrze, że nie jestem jakimś gajowym albo pustelnikiem. Dla mnie to rewelacyjny samochód. Owszem tani nie jest, napędy na prawdę świetne nawet w bardzo trudny teren, daje frajdę z jazdy i mnie się bardzo podoba, ma w sobie to coś, Bardzo lubię niem jeździć, dziwię się jak ktoś pisze, że z tyłu resory piórowe i auto kiepsko się prowadzi, według mnie bzdura, ten ktoś nigdy nawet nie stał koło Navary. Ja śmigam po drogach na prawdę szybko (nie 120, 140

1 miesiąc temu napisz odpowiedź

~Q~Q

Do ~grzegorz: Buczy smierc jedz wolniej

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Wojtek~Wojtek

Jeżdżę od nie dawna ale jestem bardzo miło zaskoczony. W porównaniu Hilux, L200, Navara wypada zdecydowanie najlepiej. Bardzo dobre właściwości terenowe połączone z odrobina luksusu.
Szczerze polecam !!!

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~fund~fund

Pierwsze pytanie - czy naprawdę potrzebujesz pickupa? Ja potrzebowałem. Po przejrzeniu licznych testów, porównaniu parametrów i odbyciu jazdy próbnej - cztery lata temu kupiłem nową Navarę. Wtedy ważne były następujące czynniki:
a)dzielność terenowa (mieszkam w górach), czyli poza 4x4 minimum reduktor.
b)odpowiednia dynamika (jeżdżę żwawo i czułbym dyskomfort nie mogąc szybko przemieścić się do celu),
c) trochę miejsca na bagaż (czasami potrzebowałem awaryjnie przewieźć trochę szpeja na własną budowę. Nie chciałem się też ograniczać w wyjazdach wakacyjnych, a uprawiam sport wymagający sporo sprzętu),
d) trochę komfortu i luksusu,
e) niezawodność i dostępność serwisu.
Poprzednio jeździłem Pajero i serce się krajało, jak musiałem wrzucić drewno do kominka na skórzane fotele (co prawda złożone) w trzecim rzędzie.
Przejeździłem Navarą w ciągu czterech lat ponad 120kkm. W czym się sprawdziła, a w czym zawiodła. Czym mnie zaskoczyła?
a) dzielność terenowa. Dla mnie nie było ważne pokonywanie rowów, czy przeszkód wodnych. Najważniejszym kryterium było pokonanie bardzo stromych dróg leśnych nieodśnieżanych, czasem wręcz oblodzonych. Navara okazała się rewelacyjna. Na codzień w zimie wystarczyło zwykłe 4x4. Ale wtedy, gdy koleiny nie były za wysokie radziła sobie również A5quattro. Zdarzały się też sytuacje ekstremalne, gdy Navara dojeżdżała do pewnego punktu i zjeżdżała do tyłu, jak sanki. Błogosławiłem wtedy budowniczych tej dróżki, której ukształtowanie przypominające tor saneczkowy, nie pozwoliło wypaść do lasu. Zwykle wystarczało jednak włączenie reduktora, zablokowanie tylnego mostu i wybranie mniej wyślizganego toru jazdy. Na górze czułem się, jak kierowca czołgu, oszołomiony dodatkowo rykiem silnika. Tylko 4-5 razy przez te lata musiałem użyć łańcuchów. Tajemnicą tych sukcesów było używanie opon zimowych z górnej półki. Sąsiad, który na tym chciał oszczędzać, nierzadko nie ruszał nawet swojego LR. Z drugiej strony wysłużony, lekki Samuraj nie był absolutnie gorszy od Navary. Kończąc, chcę zaznaczyć jedną sprawę: kupując auto 4x4 rozpoznaj, co to znaczy. Navarą nie da się normalnie jeździć z napędem na cztery koła, jego się tylko chwilowo dołącza w trudnych chwilach. Ale za to jest to najskuteczniejsze rozwiązanie w terenie.
+zaskoczeniem dla mnie była błyskawiczna reakcja na sterowanie elektryczne napędami. W Pajero czasem musiałem czekać parędziesiąt sekund zanim system zareagował.
b). Navara jest ciężkim autem. Ale jeśli opanujesz technikę operowania biegami (długie przełożenia) jesteś w stanie zostawić mniej wprawnych kierowców osobówek w tyle. Jest niewątpliwie najdynamiczniejsza i najszybsza wśród wszystkich dostępnych pickupów. Dlatego m.in. odrzuciłem Mitsubishi L200, które może jechać ze stałym napędem 4x4 po asfalcie. Mitsubishi, przy Navarze okazało się mułem.
-Navara w porównaniu z osobówkami jest nie do końca sterowna przy dużych prędkościach. To nie jest auto dla początkujących. Jakiekolwiek nierówności na łuku zapraszają cię do odwiedzenia rowu. Teraz dodano ESP- ciekawe, czy to rozwiązało problem. Navara ma fatalne hamulce. Musisz nabyć odruch, że nagłą przeszkodę się omija, bo droga hamowania jest równa Drodze Mlecznej. Jeśli jednak decydujesz się na taki rodzaj auta, masz prawdopodobnie na tyle ikry, że nauczysz się radzić z takimi problemami. A jest to sztuka do opanowania - po prostu na zakrętach trzeba uważać na nawierzchnię (ale podkreślam chodzi tu o duże prędkości, które może nawet nie są osiągane przez większość użytkowników). Po drugie trzeba patrzeć daleko do przodu i wcześniej przewidywać zagrożenia, niż pędząc np. nowym BMW.
c)Bagaż. Paczkę przykryłem nadbudową już przy zakupie. Doliczono do ceny. Wyszedłem z założenia, że w razie kłopotów nie będę gonił do producenta - wszystko mi miało załatwiać ASO. Sprawdziło się, bo w przypadku wymiany zepsutego zamka, załatwiono to w parę dni. Inna sprawa, że nadbudowę kupiłem renomowanej firmy (choć miałem propozycje znacznie tańszych "wynalazków". Auto sprawia wrażenie ogromnego, ale poprzez wysoko umieszczoną podłogę, miejsca jest naprawdę stosunkowo mało. Na ilość bagażu, którą mogłem zmieścić - mina mi zrzedła. Proszę dobrze zrozumieć, to auto zmieści więcej niż każde kombi, czy SUV. Ale kupując pickupa wydaje nam się, że zapakujemy pół domu... O zwykłym rowerze należy zapomnieć (w przypadku nadbudowy), bo umieszczając go na leżąco, po prostu go zniszczymy. Reasumując wyjazdy wakacyjne - kupując Navarę, zabierzesz na wakacje więcej niż dotychczas, ale znacznie mniej, niż ci się wydawało. Navara niezastąpiona jest w zakupach gospodarczych. Nie dowieźli ci cementu w terminie - podjeżdżasz pod skład i pakują ci pół tony. Do skończenia płotu zabrakło murarzom 200 cegieł - nie ma sprawy. Na codzień nabierasz poczucia niezależności transportowej.
d) Navara ma trochę luksusu. To oczywiście nie ta klasa co A5, czy wspomniane Pajero. Ale dla mnie ważne, że dwustrefowa klima była wydajna, skóry przyjemne w dotyku (i o wiele odporniejsze na zużycie niż w Pajero!!). Dużo elektryki, gadżetów miała więcej niż w/w auta, z którymi miałem styczność (a była dwa razy tańsza od każdego z nich). Jeśli jesteś szpanerem, bez wstydu zaprosisz każdego do wnętrza tego krążownika miłą ci osobę. Będzie wygodnie. Ale uwaga, o gościu napisałem w liczbie pojedynczej. Bo tylny rząd siedzeń to katastrofa. Nie chodzi o ilość miejsca, a o tylne oparcia, od których wygodniejsze jest chyba krzesło elektryczne. Podczas dłuższych podróży, moje dziecko kładło się na tylnej kanapie wymoszczonej kocami. Mimo, że potrafiło się nie wypiąć z pasów, na pewno nie było to najbezpieczniejsze i zgodne z przepisami. Dbałem zawsze o auto, dbałem o zawieszenie. Nie zgodzę się z niektórymi opiniami, że Navarą jakoś szczególnie trzęsie. Pickup nie może mieć komfortu Audi. Robiliśmy jednorazowe ponad dwutysiąckilometrowe trasy i nie czułem jakiejś dramatycznej różnicy w porównaniu z luksusowymi osobówkami. Powiem więcej, dzięki wysokiemu siedzisku możliwe są różne dziwne ruchy antyzakrzepowe, niemożliwe do wykonania np. w ciaśniejszym Audi A5.
e) Navara przez ponad 120kkm nigdy mnie nie zawiodła. Dwa razy chciałem ją wprawdzie spalić, jak przyszło do wymiany koła. Horror.
Wymieniałem na gwarancji jakieś drobiazgi, których awarie zostały zauważone podczas przeglądu. Może miałem szczęście - to auto się po prostu nie psuło.
+ największe zaskoczenie to Serwis. Mało kto bierze pod uwagę jakość serwisu przy zakupie. Miałem parę aut nowych i zwyczaj korzystania z autoryzowanych serwisów. Było źle lub gorzej. Jedno z aut sprzedałem jako roczniaka, tylko dlatego, że wizytę w serwisie odchorowywałem przez tydzień, a moje auto znacznie dłużej. Nie chciałem mieć z tą kultową marką (znaną z rajdów i wspaniałego napędu na cztery koła) już więcej nic wspólnego. Zasłynęła z tego, że swoim klientom wmawiała, że nie umieją jeździć i na gwarancji kasowała parę tysięcy za spalone sprzęgła (po 30-50kkm przebiegu). W innej było pewne, że po każdym przeglądzie niedługo coś zacznie się psuć. Przypadkowo wynająłem mieszkanie pracownikowi tego serwisu i poznałem szokującą prawdę. A Nissan po prostu okazał się genialny. Poczułem się, jak w innym świecie. Serwis, jak z innego wymiaru. Dopiero tu zorientowałem się, co to normalność i rzetelność. Nie będę pisał miasta, by nie wyszło to na kryptoreklamę, a być może gdzie indziej nie jest tak różowo. Nie mogę się jednak oprzeć, aby nie napisać, że od pierwszego spotkania p.Bajołek został moim wzorem mechanika.
Mało który importer zdaje sobie sprawę, że nie promocje, ale właśnie jakość serwisów mogą wpływać na decyzje zakupowe. Kończąc, muszę przyznać się do złamania pewnego postanowienia. Nigdy nie chciałem mieć takiego samego modelu auta, jak poprzednio. W przypadku Navary stało się inaczej - właśnie odbieram następną.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~grzegorz~grzegorz

Mam Navarę przy prędkości 120kmh bardzo coś buczy z przodu sprawdziłem wszystkie krzyżaki i przeguby i są w porządku
do 100kmh jest spokój i po wyżej 140kmh mam przejechane 185000km
i nie mogę na nią narzekać o prócz tego buczenia reszta w porządku a tym co wysiadły sprzęgła coś dziwnego.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~zen~zen

posiadam navare z 2005r. D22 Di sport .Auto jest dość toporne ale niezawodne 3-rok 48000 km. ja zrobiłem drugie tyle miał przejechane i do tej pory 1-paski,1-opony,olej-filtry to co wymieniłem.Podejrzewam ze nowsze modele są trefne .

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Dawid~Dawid

Mam navarę od 5lat i trzeba wymienić jak w każdym aucie to co się sypie, dachowałem tym autem i miałem tylko trochę twarz poździeraną po za tym nic, auto naprawiłem i jeżdżę do dziś a ktoś pisze ze sprzęgło wymienia jak masz ciężką nogę to wymieniasz często, w naszej navarze dołożyłem na pace żeliwny odważnik na samym tyle 2x75kg i trzymie się podłoża jak ta lala, dużo ciągam przyczepę jak i również camping dł 8m waga przeszło 2t, wymieniłem sprzęgło przy przebiegu niecałe 90tyś km, ale naprawa zamknęła się w 1tyś zł, a nie parę tyś. Części kupuje się np w inter carsie a nie w servisie, są to te same klamoty tylko z mniejszą marżą
pozdrawiam Dawid

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Pshemo~Pshemo

Pada sprzęgło, bo za słaba moc, żeby tym kolosem ruszyć.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~edek27~edek27

Do Istvan: miałem ten sam problem,naprawili bez problemu w ramach gwarancji.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~antryktoś~antryktoś

Do ~ktoś: Kolego wypadłeś dużo gorzej.
Wyzwałeś kolegę który jest zadowolony z samochodu , a jakie są argumenty tych inwektyw ???

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~ktoś~ktoś

leh mało że jesteś kretynem to i jeszcze analfabetą. Jak jesteś taki przy kasie to na kiego z gówno wartą i wyglądającą jak traktor Navarą????? Nosisz kalosze a w nich słomę??? Sam mam to badziewie i nie obnoszę się z zasobnością portfela. Ale buraki i owszem! A takim burakiem jesteś!!!

6 miesięcy temu napisz odpowiedź

~poki~poki

A ja kupilem pare tygodni temu navara z 2002 i mam zamiar przyjeczac nia do Polski a to jakies 1700 km. Nie wiem czego mam sie spodziewac po drodze.

7 miesięcy temu napisz odpowiedź

NAVARANAVARA

Mam problem z hamulcami przy hamowaniu blokują się? Nie wiem gdzie może być problem?

1 rok temu napisz odpowiedź

lehleh

Jak was nie stać gównojady na taki wóz to jasna sprawa że widzicie w nim tylko wady,ja jestem zadowolony z tego wozu uważam że jest super autem na nasze wiejskie Polskie drogi,mam 3 letnie auto nawara ma 190 tys km i chodzi jak zegarek,zawsze tak jest że biedak w osranych majtach ma najwięcej do powiedzenia.

2 lata temu napisz odpowiedź

IstvanIstvan

Mam Navarę od września 2008 , 39000 km i padło sprzęgło. Ciekawe czy zrobią w ramach gwarancji

3 lata temu napisz odpowiedź

AgaAga

Navara 2005 III, Wymiana sprzęgła nr 1, po 102 tyś km
jedyne 7tyś zł, kolejna nr 2 przy 140 tyś na gwarancji, ciekawe, że przed końcem gwarancji sprzęgło jeszcze mogło jeździć, a miesiąc później stałam 200 km od domu "świerszczyki" zgłaszane podczas przeglądu były normą, po gwarancji okazały się zużyciem zawieszenia, a pól roku później koszt wymiany ponad 10 tyś... Po ponad dwóch latach siedzę i nie wiem czy się śmiać, czy płakać, bo dzisiaj w serwisie powiedzieli mi panowie z boku, że navara to niewypał( Pozdrawiam

3 lata temu napisz odpowiedź

JaaaaaHuuuuJaaaaaHuuuu

navara fajne auto , czy napewno?
w mojej navarze sprzęgło padło po 15000,dziwne?Podobno w kosowie w padfainderach to codzienność w serwisie zrobili mi auto ,chyba maja świadomość żę to jakiś bubel,pamiętajcie tarcza sprzęgłowa nie jest obięta gwarancją,a co będzie jak ona się skończy? wymiana sprzęgła co 15000? ciekawe jaki to koszt.Mój telefon 509268724.

3 lata temu napisz odpowiedź

niezadowolony z nawaryniezadowolony z nawary

Nawara 7000 tysiecy i poszło sprzegło.
To auto przestało mnie bawić.3 miesiące i porażka sprzęgła. oddałem do serwisu, zobaczymy na efekt.

4 lata temu napisz odpowiedź

maciekmaciek

nissan to wieikie gówno !!!
mam takiego zasrsnego nissana 4500km i mam inny problem ..... prawidłowa nazwa to dziadpol Polska a ne nissan największe gówno na jakie można sobie pozwolić 150000zł ludzie ne kupujcie tego gówna to nie ma serwisu, a jak mają ci sprzedać samochód o pier...lą takie głupty tak długoaż w to uwierzysz i kupisz ,ale tyko raz !!! pozdrawiam

4 lata temu napisz odpowiedź

HUBIHUBI

CB
mam ten problem, zmieniałem radio, antenę, miejsce ustawienia anteny i nic. ciągłe zakłucenia

4 lata temu napisz odpowiedź

HUBIHUBI

Łożysko oporowe skrzyni biegów
po 30 tyś wymieniono łożysko skrzyni biegów, teraz mam 60 tyś i ponownie słychać, że coś jest nie tak. W serwisie powiedzieli żeby jeździć bo w innych też tak jest. Czy ktoś ma podobny problem?
Ogólnie z auta jestem zadowolony, jeżdżę od 1,5 roku,

4 lata temu napisz odpowiedź

intruderintruder

sprzęgło navara/pathfinder
witam,
ja już drugi raz mam problem ze sprzęgłem (ślizga się ) pierwsze padło po 30 kkm i po kolejnych 30 kkm następne- to pierwsze wymienili na gwarancji-teraz jednak robia problemy - macie może jakieś doświadczenia z walka z nissanem o uznanie cholernego sprzegla za wade fabryczną?

4 lata temu napisz odpowiedź

ZbychoZbycho

Masz chyba 100% racji
Nie mogę co prawda się ustosunkować do wszystkich uwag gdyż mam JĄ od dwóch tygodni i zrobiłem 2500km, ale też sądzę że sterowanie napędami i blokadą POWINNO BYĆ W INNYM MIEJSCU, nie w pobliżu blokady drzwi i podgrzewania foteli. Mnie pasażer czyli żona włączyła blokadę tylnego mostu, bogu dzięki na postoju ... zamiast podgrzewania fotela.
Światła nierewelacyjne, brak pewności czy włączone światła czyli kłania się kontrolka świateł mijania, fotel zdecydowanie za nisko.
Zamiast automatycznego włączania świateł przydałby się czujnik cofania i niezaszkodziłby w prawym przednim zderzaku.

4 lata temu napisz odpowiedź

śliskiśliski

Nie jestem z salonu Tujoty.
Navara 2,5 dci, 174kM przebieg 40 tys.km. Ogólnie bardzo dobry samochód, świetnie wyposażony i bezpieczny. Mam jednak pewne drobne uwagi:rozłączanie napędu idzie wolno i opornie- może kwestia dotarcia, światło cofania musi być podwójne i silniejsze,flaki widoczne przez atrapę wlotu powietrza powinny być zamaskowane siatką metalową, fotel kierowcy powinien być wyższy,a przynajmniej dawać taką możliwość tzn. jest regulacja ale mam niedosyt,bo nielubię siedzieć na podłodze jak w Tujotce, fotel powinien być twardszy i bardziej płaski,bo drętwieje prawa noga,kierownica musi być grubsza, powinny istnieć schowki w podłodze, bo jest na to miejsce, musi byś wskaźnik włączenia świateł mijania, zamiast lusterka wewnętrznego powinien być peryskop, włącznik blokady tylnego mostu powinien być w innym miejscu lub zabezpieczony klapką, brak dużej śmietniczki, przydałaby się aerodynamiczna osłona podwozia, liczba obrotów kierownicą powinna być zmniejszona, wspomaganie hamulców powinno być zwiększone, faceci, co montują fabryczne szyberdachy są beznadziejni, nacisk na pedał gazu powinien być większy, bo boli noga wisząca w powietrzu, dywaniki podłogowe powinny pokrywać stopkę dla kierowcy, bo woda z solą spływa na podłogę, reflektory powinny być skuteczniejsze, nadkola powinny mieć gumowe obrzeża, boki samochodu powinny mieć gumowe listwy ochronne, fotele powinny się składać tak, by można było spać. Zastanawiam się, czy taki samochód istnieje ale czemu nie mogłaby to być Navara?

4 lata temu napisz odpowiedź

DarekDarek

NISSAN OGÓLNIE
To prawda, że nissan, jego obsługa gwarancyjna to jedne wielkie gówno i amatorstwo , żeby nie powiedzieć jedne wielkie nissan oszustwo.
Mój ojciec jeździł około 15 lat temu nowym sunny.
Na jednym z zakrętów oderwało się koło (pękła piasta).
10 lat sądzenie i wygrał sprawe, chociać oszuści z nissana mówili że to normalne po najechaniu na kamień średnicy około 1 do 3 cm! W NISSANIE TO NORMALNE ŻE URYWA SIĘ KOŁO NA ZAKRĘCIE PO NAJECHANIU NA KAMYCZEK!
NISSAN TO KUPA ZŁOMU JUŻ W FABRYCE.

Czytałem w jednej z gazet motoryzacyjnych o niedawnym przypadku zatarcia silnika w nissanie.
Klient złożył reklamacje, bo samochód na gwarancji, olej wymieniany w autoryzowanym serwisie.
Oszuści z nissana: Olej powinien być wymieniany w autoryzowanym serwisie nissana.
Klient odpowiada: przecieć był
Oszuści z nissana: to już nie jest autoryzowany serwis nissana
Klient: ale przecież wtedy był
Oszuści z nissana: ale teraz nie jest i reklamacja jest nieuwzględniona

PRECZ Z NISSANEM!!!!!

4 lata temu napisz odpowiedź

anoninanonin

jeżdziłem nim jazdę próbną
i po tej jeżdzie od razu kupiłem land cruisera 120 wielka różnica na plus dla toyoty

4 lata temu napisz odpowiedź

Sylwek 693454997Sylwek 693454997

Wady ukryte Navary !!!!!!!!!!!
Walczę z Nissanem Polska od roku. Od zakupu Navary z pełnym wyposażeniem minął rok i od samego początku cały czas coś stuka w układzie kierowniczy ( przy jeździe po nierównej nawierzchni i na wprost słyszalne i odczuwalne są metaliczne stuki w kierownicy!!) Jeden serwis w Warszawie stwierdził, że tak ma tukać, drugi serwis stwierdził usterkę i wymienił najpierw kolumne kierownicy, potem jakieś przeguby na kolumnie kierownicy, potem całą przekładnię kierwoniczą (całość prawie 20tys zł). Efekt - wali jeszcze mocniej. Serwis poddał się i poprosił abym zgłosił reklamacje do Budapesztu, ponieważ Nissan nie ma biura obsługi klienta w Polsce (żenada). Zgłosiłem reklamacje po czym dostałe rzeczową odpowiedź, iż nie mogą mi pomóc ponieważ nie mają dostępu do mojego samochodu. Odpisałem, że ja im go udostępnie, tylko niech go do cholery naprawią, więc odpisali, że mi przypominają ponownie, że nie mają dostępu do mojego samochodu i że w samochodach terenowych musi tak stukać układ kierowniczy!! Szlag mnie trafił, zapłaciłem za opinię PZMoT i dostałem na piśmie że jazda tym "super pickupem" zagraża bezpieczeństu kierującego jak pasażerowm tego "samochodu- pickupie roku 2007". Sprawa idzie do sądu, a ja wiem że nigdy więcej nie kupie Nissana!!!!! Co to do cholery za firma, której nie stać chociażby na opinię rzeczoznawcy, aby zapewnić klienta że skoro stuka to bezpieczeństwu nie zagraza, a jeśli zagraża to należy chyba nastychmiast usterkę wymienić, albo wymienić samochód!!! Tu chciałbym wyraźnie zaznaczyć , że serwis który podjął się naprawy, naprawdę profesjonalnie załatwił moją sprawę, przede wszystkim nie gadał głupot , że stukać powinno, jak w innych serwisach tylko zrobił wszystko co dało się zrobić w mojej sprawie. Fakt, że w sumie nie naprawił auta, ale dołożył wszelkich starań aby znaleźć przyczyne usterki. Z tego co wiem coraz więcej osób zgłasza sie z tą samą usterką bo podobno ujawnia się również po jakim czasie użytkowania samochodu. Sprawdzcie swoje Navary!!!! Znajdzcie gdzieś drogę z dzirami, najlepiej z kostki kamiennej - takie kocie łby - i przejedźcie sie po takiej drodze na biegu 1-2 mała prędkością - tekko trzymajcie kierwonicę. Jeśli usłyszycie metaliczne stukanie na drożku kierwonicy - witam w klubie !!!! Kupiliście prawdziwy terenowy samochód - bo tak jak twierdzi Nissan - centarla w Budapeszcie - tak STUKA KAŻDY TERENOWY SAMOCHÓD !!! Jeśli potrzebujecie porady lub dokumentów na temat tej usterki służe pomocą ...

4 lata temu napisz odpowiedź

Marek 604 186 999Marek 604 186 999

zakłócenia w radiu CB
Wszystko się zgadza, ale czy przypadkiem cewka wzmacniająca anteny nie jest na wysokości relingów dachowych?

5 lat temu napisz odpowiedź

marek 604 186 999marek 604 186 999

sprzęgło
też mam problem po 21 tys. padła fakt, że się zakopałem ale winnych samochodach, nie raz przysmrodziłem i nic Marek 604 186 999

5 lat temu napisz odpowiedź

IgorIgor

mam tzrci raz problem w nowej nawarze ze sprzęgłem
bardzo proszę o kontakt
0605 526 416

5 lat temu napisz odpowiedź

szogun gunszogun gun

nissan nawara wielka ściema i oszustwo po 30 tysiąca siadło sprzęgło a panowie w serwisie stwierdzili że tak ma byc (serwis w gdyni) jak zacząłem się kłóci to nagle się okazało że mają wady fabryczne nie kupujcie samochodu marki nawara w tym salonie w gdyni to oszuści i krętacze

5 lat temu napisz odpowiedź

gamagama

POLECAM SERWIS KRAKÓW
Adamus
ul KAMIEŃSKIEGO 43
012 425 56 00 salon
0122650225
Przede wszystkim super obsługa salonu - fachowa porada i bezproblemowa współpraca
a NAVARA działa bardzo dobrze

5 lat temu napisz odpowiedź

bicyklbicykl

Kilka dni po zakupie rozkodował się pilot zinegrowany z kluczykiem. Na szczęście drugi działał. Trzy miesiące po zakupie przestała otwierać się pokrywa silnika i tu niespodzianka.W dniu 2 grudnia 2006 roku w miasteczku Wrocław nie istniał żaden serwis gwarancyjny Nissana!! Dotychczasowe dwa serwisy przestały działać!

5 lat temu napisz odpowiedź

grzegorzgrzegorz

Bardzo duże zakłóceńa w radiu CB.Dotyczy również Pathfindera.

5 lat temu napisz odpowiedź