Auto godne polecenia. Terenówka z prawdziwego zdarzenia.
Bardzo funkcjonalna, pojemna, niezawodna, łaskawa dla
kieszeni (poza ubezpieczeniem, ale to nie jej wina).
Podkreślmy, że Musso to jednak w połowie Mercedes ML
(silnik, skrzynia, zawieszenie, elektryka). Tylko "buda"
jest koreańska, ale i tej niczego nie brak. Skądinąd można
uznać to za ogromną zaletę, gdyż auto nie stanowi obiektu
zainteresowania amatorów cudzej własności. W sumie - nie
zamieniłbym Musso na inny samochód tego typu i w tej cenie.
Szczególnie, że mam szczęśliwie autentycznego Ssangyonga nie
zaś Daewoo - kiepsko się u nas kojarzące.
Silnik
(kultura pracy, elastyczność)
Silnik - co tu dużo mówić - turbo diesel mercedesa. Klasa
sama w sobie. Nawet na największym mrozie po prostu odpala i
jedzie! Co do dynamiki, nie ukrywajmy, że przy tej masie
(bez mała 2 tony) przydałby się większy silnik, ale i ten
ciągnie jak należy. Ale za to 2.9 spala znacznie mniej niż
jakiś gigant. Wolę nieco mniejsze przyspieszenie niż wiry w
baku!
Skrzynia biegów
Do ideału sporo jej brakuje. Ale jak się posmaruje, to jakoś
chodzi.
Układ jezdny
Mocne zawieszenie, ABS, TCS jak dotąd niezawodne i - jak na
prawdziwą terenowkę przystało - system 4x4, który naprawdę
się sprawdza w praktyce.
Widoczność
Lusterka są super!!!! Ogromne talerze! Jednak cofanie taką
"ciężarówką" trudno nazwać szczególnie komfortowym.
Przydałby się czujnik parkowania. Poza tym bez zarzutu.
Podkreślę tylko jeszcze jedną genialną rzecz - w Musso
patrzysz na wszystko i wszystkich z góry - rewelacja!
Ergonomia
Kupę miejsca, cockpit sensowny, wszystko pod ręką (tylko ten
włącznik tylnej wycieraczki jakoś tak kiepsko... - dość
niefortunnie umieszczony!). Bagażnik ogromny - tak łatwo nie
da się go wypchać po brzegi (780 l.)
Wentylacja i ogrzewanie
Sprawna, szybka, wydolna. Trochę słabo w praktyce
funkcjonuje ogrzewanie tylnej części auta. Klima manualna
ale OK.
Przestrzeń
kierowcy i pasażerów
W pełni wystarczająca dla czterech dużych (a nawet pięciu
mniejszych osób). Super! (a do bagażnika - tak na marginesie
- spokojnie wejdą dwaj pasażerowie typu dwa spore dogi i
jeszcze będą mieć miejsce, żeby sobie swobodnie tam
pobiegać)
Wyciszenie
Trzy uszczelki przednich drzwi są naprawdę wydolne - można
swobodnie rozmawiać. No a że turbo diesel zawsze jest w
pewnym stopniu słyszalny (nota bene - brzmi bardzo
przyjemnie; lubię ten mercedesowski klekot), na odgłosy w
Musso nie można bynajmniej narzekać.
Ekonomiczność
Liczby mówią same za siebie. Jak na tak ogromne auto, o tak
rozlicznych możliwościach, pali zupełnie przyzwoicie.
Natomiast zupełnie nieprzyzwoita jest w tym krajucena ropy,
ale to już zupełnie inna sprawa (nota bene - po kiego nasze
chłopaki siedzą w Iraku???!!!)
Spalania 2.9 TD 129 KM
Średnie spalanie [l/100km]:
9,8
Minimalne średnie spalanie [l/100km]:
(co to jest?)
9,5
Jest to minimalne średnie spalanie jakie odnotowano w jeździe mieszanej, w cyklach miejskich i pozamiejskich, z możliwością dowolnej przewagi jednego z nich, do wykluczenia cyklu pozamiejskiego włącznie. zamknij
Maksymalne średnie spalanie [l/100km]:
(co to jest?)
12,0
Jest to maksymalne średnie spalanie jakie zanotowano w jeździe mieszanej, w cyklach miejskich i pozamiejskich, z możliwością dowolnej przewagi jednego z nich, do wykluczenia cyklu pozamiejskiego włącznie. zamknij
Minimalne spalanie przy oszczędnej jeździe [l/100km]:
(co to jest?)
8,0
Jest to najmniejsze zużycie paliwa, jakie odnotowano pokonując możliwie duży dystans z zachowaniem maksymalnie umiarkowanej dynamiki i prędkości na jaką pozwoliły warunki drogowe, najlepiej krajowe. zamknij
Koszty 2.9 TD 129 KM
Koszt przejechania 100 km [zł]:
56,25
Mój styl jazdy
oszczędny
zrównoważony
dynamiczny
Koszt miesięczny [zł]:
703,15
5
25
50
75
100
15 tysięcy km rocznie
Koszty są obliczane na podstawie aktualnych cen paliw z serwisu Paliwa.
Za takie pieniądze na Polskim rynku nie kupisz lepszej tak
dużej i mocnej terenówki. A w dodatku naprawdę niebrzydkiej.
Po dodaniu kangura i progów wygląda naprawdę extra!
Niezawodność
drobiazgi
Rzeczywiście drobiazgi - zresztą wprostproporcjonalnie do
natężenia eksploatacji w terenie. Tak więc końcówki drążków
mogą ulec wcześniejszemu zużyciu. Ale to chyba nie jest
dziwne, jeśli ktoś jeździ ostro po wertepach.