Motosłownik

Nie wiesz
co to jest
kW?

W naszym Motosłowniku znajdziesz odpowiedź!

Wyszukaj słowo
  • Podsumowanie auta
  • Fiat 126p "Maluch" Hatchback 3d

    (od 1972 do 2001)
  • w klasie samochodów:
  • Auta najmniejsze
  • na podstawie liczby ocen:
  • 1131
Czy oceniający kupiliby ten model jeszcze raz?
(na podstawie 208 ocen)
TAK (59%)
NIE (41%)
Co najbardziej zaskoczyło pozytywnie oceniających?
  • Silnik
  • 59%
  • Karoseria
  • 23%
  • Układ elektryczny
  • 7%
Uciążliwe usterki zgłaszane przez oceniających:
  • Karoseria
  • 73%
  • Silnik
  • 47%
  • Przeniesienie napędu
  • 32%
Zmieniasz auto?

Kontroluj spalanie i wydatki z naszym Dziennikiem kosztów!

Ciekawostki o Fiat 126p "Maluch" Hatchback 3d

Maluch w sporcie

Maluch albo

  • Średnia ocena:
  • (3,31)
  • Średnia ocena dla klasy:
  • (3,91)
  • Mechanika
  • Silnik:
  • (3,43)
  • Skrzynia biegów:
  • (3,35)
  • Układ jezdny:
  • (3,21)
  • Komfort
  • Widoczność:
  • (3,93)
  • Ergonomia:
  • (3,27)
  • Wentylacja i ogrzewanie:
  • (2,70)
  • Przestrzeń wewnątrz auta:
  • (2,63)
  • Wyciszenie:
  • (2,49)
  • Ekonomiczność
  • Koszty utrzymania:
  • (3,61)
  • Stosunek jakość/cena:
  • (3,90)
  • Zużycie paliwa
  • Zobacz raporty spalania Fiat 126p "Maluch" Hatchback 3d
  • Niezawodność
  • Drobiazgi:
  • (3,34)
  • Poważne usterki:
  • (3,56)
  • Typowe słabe punkty:
  • Zobacz listę
  • Diagnozy usterek:
  • Zobacz listę
  • Części samochodowe:
  • Zadaj pytanie

Opinie o Fiat 126p "Maluch" Hatchback 3d

Silniki Fiat 126p "Maluch"

Silniki Diesla
Wynajem samochodów w atrakcyjnych cenach!

Lista opinii o Fiat 126p "Maluch" Hatchback 3d

Filtrowanie opinii:
Autor/Ocena Samochód/Komentarz (Całokształt)
zoltan pokaż Email »
2003-10-19
 (3,77)
Polski Fiat 126 BIS: to była naprawdę udana (i rozwojowa!) modyfikacja malucha! Szkoda tylko, że po tak doskonałym "starcie" szybko wycofano go z produkcji (na rzecz dalszego klepania dużo - jakby nie patrzeć - prymitywniejszego PF126p el). Gdyby jeszcze zmodyfikowano idiotyczne przednie zawieszenie - a zwłaszcza zastąpiono archaiczne (wymagające ciągłego smarowania) zapiekające się co rusz zwrotnice nowoczesnymi i bezobsługowymi - to byłoby całkiem przyzwoite toczydełko za stosunkowo niewielką cenę. Autkiem tym (kupionym z drugich - jeśli nie trzecich rąk) jeżdżę już dziewięć lat i jak dotychczas najpoważniejszą awarią było "puszczenie" uszczelki głowicy - nagminne w BIS-ach po osiągnięciu przebiegu ca 65.000km! Ponadto tradycyjne już poluzowanie się dociskacza łożyska wałka głównego w skrzyni biegów. Auto jest EKONOMICZNE - przeciętne zużycie paliwa nie przekracza 5l/100km (miasto - niewielki "plener"), świetnie trzyma się drogi, jest chyba zwrotniejsze od tradycyjnego malucha i zdecydowanie cichsze. Duuuży bagażnik - oczywiście po zlożeniu tylnej (szkoda, że nie dzielonej) kanapy. Prowadząc serwis RTV przewoziłem w nim równocześnie dwa - trzy Rubiny 714!!! Blacha bardzo trwała: po dziewięciu latach (mojej) eksploatacji i "chmurkowania" korozja dopiero teraz zaatakowała tylne części progów (nie wspominając o tradycyjnym dla każdego malucha podszybiu...). Wciąż (moim i znajomych użytkowników "bisków" zdaniem) godniejsze uwagi niż tradycyjny "kaszlak". Drogie - ale na szczęście wciąż dostępne części zamienne - oczywiście te związane z silnikiem i układem chłodzenia, bo reszta pasuje od tradycyjnego PF126p. Do silnika pasuje dużo "klocków" z CC700. Poprzednio jeździłem i garbusem VW1300L i haczbekiem Fiatem138A "Ritmo" - więc mam możność porównania BIS-ka z nimi: nie wypada to najgorzej...
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 26 KM, 1991 r., 120000 km
Sebastian Walczak seba19880124 pokaż Email »
2008-12-08
 (3,54) Autor kupiłby to auto jeszcze raz
Wiem, że przeglądając ten serwis szukasz odpowiedzi " jak wybrać tanio i mądrze mając w kieszeni 1-2 tys. złotych?". Ja też tak szukałem. Wybór masz niewielki - zajechane złomy z Reichu z końcówki lat 80-tych z przebiegami, których nie znają nawet najstarsi górale, kapryśne Cinquecenta, które za cenę 2 tys. nie mogą obiecać niczego dobrego, trabanty odeszły już w mglistą dal kryjąc się za smugą dwusuwowego dymu. Nie wiem jakie jeszcze auta przyrównać. Nie chcę Cię przekonać i oszukiwać - to auto które ma 50s. do "setki" około 115 km/h maksymalnej prędkości, niewidoczny bagażnik i ciasnotę w środku. Nie miej złudzeń - to tylko MALUCH. Ale czy mając a właściwie nie mając pieniędzy stać Cię na coś innego? On nie jest cudem, ale za 1500z ł kupisz samochód który ma przebieg koło 60 tys. km, dobry niezajechany silnik, dobrą blachę. To tanie auto, które Cię nie powinno zawieźć, auto które rocznikowo są jeszcze młode ( 2000rok!!) tanie w eksploatacji, a części są nie tylko wciąż wszędzie dostępne, ale również nadal produkowane, a przez to tanie. Pytanie co jest dla Ciebie priorytetem - strach przed obciachem czy ciągłe dłubanie w garażu? Maluszek zasługuje na 3+, ale ma 4 gwiazdki za sentyment i za te wszystkie niedomagania i niespodzianki, które może dostarczyć gdy wskazówka wychyla się poza 100km/h. Pozdrawiam Sebastian. Jeśli masz pytania napisz na emaila seba19880124@op.pl
pełna ocena Hatchback 3d, 0.65 24 KM, 1998 r., 53000 km
Sebastian Walczak seba19880124 pokaż Email »
2008-12-08
 (3,54)
Wiem, że przeglądając ten serwis szukasz odpowiedzi " jak wybrać tanio i mądrze mając w kieszeni 1-2 tys. złotych?". Ja też tak szukałem. Wybór masz niewielki - zajechane złomy z Reichu z końcówki lat 80-tych z przebiegami, których nie znają nawet najstarsi górale, kapryśne Cinquecenta, które za cenę 2 tys. nie mogą obiecać niczego dobrego, trabanty odeszły już w mglistą dal kryjąc się za smugą dwusuwowego dymu. Nie wiem jakie jeszcze auta przyrównać. Nie chcę Cię przekonać i oszukiwać - to auto które ma 50s. do "setki" około 115 km/h maksymalnej prędkości, niewidoczny bagażnik i ciasnotę w środku. Nie miej złudzeń - to tylko MALUCH. Ale czy mając a właściwie nie mając pieniędzy stać Cię na coś innego? On nie jest cudem, ale za 1500z ł kupisz samochód który ma przebieg koło 60 tys. km, dobry niezajechany silnik, dobrą blachę. To tanie auto, które Cię nie powinno zawieźć, auto które rocznikowo są jeszcze młode ( 2000rok!!) tanie w eksploatacji, a części są nie tylko wciąż wszędzie dostępne, ale również nadal produkowane, a przez to tanie. Pytanie co jest dla Ciebie priorytetem - strach przed obciachem czy ciągłe dłubanie w garażu? Maluszek zasługuje na 3+, ale ma 4 gwiazdki za sentyment i za te wszystkie niedomagania i niespodzianki, które może dostarczyć gdy wskazówka wychyla się poza 100km/h. Pozdrawiam Sebastian. Jeśli masz pytania napisz na emaila seba19880124@op.pl
pełna ocena Hatchback 3d, 0.65 24 KM, 1998 r., 53000 km
BOB
2010-05-29
 (3,46) Autor kupiłby to auto jeszcze raz
Fiat 126p - Auto dla przeciętnego Kowalskiego. Nie należy oczekiwać po nim bóg wie czego. W końcu to jest najańsza a zarazem najniższa półka na rynku samochodowym. Ja posiadam model ELX z 1998 roku. Musze przyzanać że trafiłem za bardzo okazyjna cenę bardzo ładnie uchowany egzemplarz. Ogolnie rzecz biorąc "eleganta" w naprawde dobrym stanie moża już kupić od jakiś 1200zł i mamy autko młode,zdrowe blacharsko,z niskim przebiegiem oraz ekonomiczne i w miarę bezawaryjne (eleganty były chyba najbardziej dopracowane pod względem niezawodności). Oczywiście moża i kupić egzemplarz za 500zł i mieć potem tylko same problemy bo okazuje sie że kupiliśmy zgnitego, zarzniętego strucla który nadaje sie tylko na złom. Oczywiście nie ma co spodziewać sie oszałamiających osiągów,ogromnego luksusu oraz perfekcyjnego prowadzenia sie. Maluch jest idealnym przykładem ceny adekwatnej do jakości. Ale wcale nie zanczy że jest zły. Idealny dla ludzi którzy cenią sobie nie efektywność na każdym kroku ale proste w konstrukcji, obsłudze, tanie w eksploatacji wozidło które potrafią dojechać z punktu A do punktu B bez przykrych niespodzianek.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.65 24 KM, 1998 r., 80000 km
Peter
2009-11-15
 (3,38) Autor nie kupiłby tego auta jeszcze raz
Jak na pierwsze auto jest spoko, można sie w nim dużo nauczyć a i dobrze doszkolić swoje umiejętności, jako że auto ani nie przyspiesza ani nie hamuje to jazda nim jest prawdziwym wyzwaniem i doświadczeniem dlatego tym lepiej sie będzie przesiąść na auto które posiada hamulce i ma silnik od samochodu, a nie od pompy strażackiej. Można też powiedzieć że jest bez awaryjny bo psują sie w nim głównie pierdoły. Mój maluszek był przezemnie tak orany że aż mi go żal sie zrobiło bo mimo wszystko dalej zapala i jedzie także z litości postanowiłem sie nim zająć i go "zrobić" ;). Maluszek jest łatwy w naprawie i można sie przy nim dużo nauczyć jeśli chodzi o mechanike dlatego "robienie go" nie będzie problemem mimo iż jeszcze mechanikiem nie jestem ale wystarczą mi podstawy wiedzy na ten temat by powymieniać wszystko co już wyeksploatowane. Dla przyszłych mechaników pozycja obowiązkowa, bo każdy dobry mechanik, zaczynał od malucha (podany przezemnie przebieg nie jest prawdziwy ponieważ licznik wysiadł przy 30 tys i od tego czasu nikt go nie naprawiał).
pełna ocena Hatchback 3d, 0.65 24 KM, 1986 r., 77000 km
Leszczyn pokaż Email »
2005-07-16
 (2,92)
Polecam ten samochód a wlasciwie samochodzik osoba swierzo po otrzymaniu prawa jazdy poniewaz mozna sie wiele przy nim nauczyc, aprzy okazji tanio doszkolic swoja technike jazdy, a wrazie powazniejszej stluczki nie zal go poprostu zezłomowac. samochod jest rowniez dobry dla osob starszych do krotkich jazd. I idealny dla tzw. ,,majsterkowiczów´´ ktorzy uwielbiaja godzinami przesiadywac w garazu. Ja kupilem malucha odrazu po otrzymaniu prawka i nie zaluje poniewaz sie nauczylem wiele przy nim. A pozatym dobrze mi sluzyl na wakacjach. Przezylem w nim czolowke z polonezem, naprawilem go i dalej mi sluzyl lecz pewnego dnia poprostu silnik sie rosypal i nie oplacalo sie go napraiac wiec go sprzedalm osobie ktora szukala calego malucha ndajacego sie na czesci. Ja powiem tak polecam go kupic osoba ktore nie sa nazbyt wygodne i nie szukaja samochodu ktorym chca cynic przed laskami. Oraz nie sa tzw. Techno maniakami (bo im polecam Golfy i białe czapeczki, Bo golf bez czapeczki jest jak maluch bez usterki.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 26 KM, 1987 r.,
piekarnik1481 pokaż Email »
2010-11-03
 (4,00) Autor kupiłby to auto jeszcze raz
Ciężko go ocenić obiektywnie, bo nie ma go nawet do czego porównać, jest na najniższej półeczce w samochodowym świecie. Malucha opłaca się kupić, warto poszukać i kupić samochód z oryginalnym lakierem, od pierwszego właściciela, z małym przebiegiem, zadbany a nieraz można dostać jeszcze kilka pudeł części, kupno strupa za 200 czy 300 zł raczej bym odradzał, taki zadbany maluch powinien się dobrze sprawować. Oczywiście ktoś sobie może pomyśleć że za 1000 czy 1500 zł można kupić Vectrę A, Astrę, Golfa lub Escorta, jednakże na pewno żadne z nich nie będzie w tak dobrym stanie jak maluch. Maluch to wbrew pozorom bardzo przyjemny samochodzik, ale trzeba go polubić, zadbać o niego,a wiele nauczy i odwdzięczy się niezawodnością. Jak wcześniej wspomniałem części są tanie, nie pali dużo, koszty ubezpieczenia nie są przerażające przez co można go utrzymać nawet bez stałych źródeł dochodu, po za tym wdzięczne autko do wszelakich modyfikacji.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.65 24 KM, 1996 r., 43000 km
Sz
2007-12-21
 (4,38) Autor kupiłby to auto jeszcze raz
Jak na moje potrzeby samochod niemal idealny. Ekonomiczny, tani w eksploatacji, latwy w naprawie. To jego najmniejsze zalety. O tych dla mnie wazniejszych nie bede sie juz rozpisywal. Samochod ten byl przeze mnie intensywnie eksploatowany i wyrobilem sobie o nim bardzo dobre zdanie. Czeste wypady w bardzo trudny teren oraz uprawiana turystyka pozwolily na dobre poznanie samochodu w kazdych warunkach. Przebiegi rzedu 450-900 km bez postoju to byla norma. Ograniczeniem bylo jedynie zmeczenie oraz wysokie ceny paliwa. W sumie zrobilem nim 120.000 km. Podczas tego przebiegu naprawy ograniczyly sie jedynie do wymiany kilku swiec zaplonowych, kilku pomp paliwa, trzech przerywaczy oraz pieciu kompletow opon. Fiat 126p spelnil moje oczekiwania, dlatego tez swoja najblizsza "wspolprace" wiaze wlasnie z tym sympatycznym autkiem.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.65 24 KM, 1987 r., 120000 km
perzu126
2007-03-27
 (3,92) Autor kupiłby to auto jeszcze raz
Łza sie w oku kreci i jest bardzo przykro, gdy sie słyszy jak ludzie potrafią zgnoic Malucha!!! Wstyd!! Przecież to auto zmotoryzowało Polskie- było wszedzie, przewiozło wszystko. Jak na swoje warunki techniczne potrafiło zrobic wszystko! Które auto zrobiło wiecej?? Miał to byc samochód tani i jest jaki jest!! Maluch umiera- zastepuja go auta wieksze, szybsze bezpieczniejsze ale bezduszne i zimne. Bedzie przykro, gdy zabraknie go na ulicach. Choc wszyscy go wysmiewali, to dzielnie sobie radził przez przeszło 25lat. Ale wierze ze znajda sie ludzie którzy go zachowają w postaci aut zabytkowych. Napewno długo pozostanie w naszych sercach, jako małe autko ale o wielkich możliwosciach i duzym sercu!! pozdro dla wszystkich uzytkowników Malych Fiatów!!
pełna ocena Hatchback 3d, 0.65 24 KM, 1999 r., 116000 km
gizmuś
2003-08-14
 (1,62)
Hmm niech pomyśle, kupiłem go za ponad 3000 zł. w nagrode kupna rejestracja i oc kosztowało mnie ponad 1200 zł. (nie mam żadnych zniżek i mam mniej niż 25 lat wiec +30%). w pierwszym tygodniu złapałem kapcia na każdej oponie ok 100zł. wulkanizacja mam go już 3 rok jak do tej pory naprawialem wszystko oprócz lusterek. ps: juz dawno bym go złożył w ofierze gydyby nie fakt że każda usterka jaka sie wydażyła miała miejsce w moim rodzinnym domu max 5 km od domy, natomiast w trasie tylko jeden raz złapałem gume. biorąc pod uwage fakt ze jezdze co roku nad jeziorka ponad 150 km od domu i ani razu nie zepsul sie w trasie z pelna odpowiedzialnoscia stwierdzam ze mauluchy sa zajebi...te !!!. POLSKI FIat 126p TO JEST SIŁA.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 26 KM, 1991 r.,
draxo pokaż Email »
2007-08-03
 (3,62)
Biorąc pod uwagę rodowód konstrukcji i obwarowania materiałowe w czasie produkcji , samochodzik wypada naprawdę dobrze. Projektowany był jako pojazd przemieszczania się do pracy i zpowrotem, miejskie 2+2 (dwoje dorosłych i dwoje dzieci + zakupy ).Dziś taką konstrukcje ma ford ka. Ze swojej strony musze dodać że jeżeli się o maluszka dba to samochodzik nienastręcza żadnych kłopotów i spokojnie pełni swoją funkcje przemieszczania się z punktu A do B, jest ekonomiczny 5,5l/100km i nie zabija właściciela kosztami naprawy . W dodatku można dużo napraw wykonać samemu ze względu na prostą budowę i dostępność fachowej literatury i części zamiennych. Polecam jako pierwszy samochud po zdaniu prawajazdy.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 26 KM, 1991 r.,
babiuk
2009-04-23
 (4,00) Autor kupiłby to auto jeszcze raz
Za cenę jaką dałem za swojego maluszka (400zł) nie kupi się dobrego roweru. Auto mało pali, psuję się nie za często. A jeśli już coś się zepsuje można naprawić to samemu za śmieszne pieniądze. Silnik mało dynamiczny, ale nie oto chodzi w tym aucie. Jedynka i wsteczny wchodzą opornie. Mój maluch ma 16lat a silnik chodzi idealnie, oleju nie bierze. Lecz jeśli się kupuje te auto szczególnie patrzy się na blachę, nie na silnik, blacharz drogi, a części w silniku można dostać za grosze (nawet nowe). Polecam to auto jako pierwszy samochód, samochód dla studenta, osoby bezrobotnej, autka do pracy. Za niewielkie pieniądze można kupić bardzo zadbany egzemplarz. POLECAM!!
pełna ocena Hatchback 3d, 0.65 24 KM, 1993 r., 78000 km
Shadov
2009-06-14
 (2,62) Autor nie kupiłby tego auta jeszcze raz
Generalnie jest to świetny kandydat na "pierwsze auto". Tak właśnie było w moim wypadku. Niskie opłaty i śmiesznie tanie części, plus doskonała widoczność i wprost banalne parkowanie ułatwiają zdobywanie pierwszych szlifów za kółkiem. Nigdy nie zapomnę jak za niecałe 200 zł kupiłem reklamówkę części - elementów zawieszenia, układu jezdnego, gaźnika. Faktem jest, że na paliwie się nie zaoszczędzi... Auto dobre dla dwóch osób. Jeździłem nim przez rok i naprawdę mile wspominam mojego czerwonego diabła :) Do tego miałem wstawiony autoalarm i immobilizer na pilota, co było dodatkowym pozytywnym detalem (ta reakcja ludzi :D ).
pełna ocena Hatchback 3d, 0.65 24 KM, 1998 r., 85000 km
wwrodarczyk pokaż Email »
2001-01-29
 (2,31)
znacznie lepszy od 650. jesli kupowalbym malucha a okoic 1990 roku, tylko BIS. Mniejsza zawodnosc, cichszy, ekonomiczniejszy, dynamiczniejszy, dobrze ogrzewany. Warto kupowac auta z przebiegami do 70 000, pow. 100 000 robi sie glosny, klopoty z ukladem chlodznia. Szkoda ze nie produkowali tego auta zamiast eleganta. dwa bagazniki, skladane siedziena z tylu, robia niego auto uztkowe. lepsze fotele z przodu. kraza nie prawdziwe mity o wyskoich cenach czesci do bisa. w wiekszosci to maluch (nadwozie), i cc(silnik - choc robiony prez lancie), posrednie elementy faktycznie drozsze np. tlumik 150 zl. ale da sie przezyc.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 26 KM, 1990 r., 140000 km
szalony_reporter pokaż Email »
2003-08-21
 (3,08)
jak zmieniłem gażnik skończyły się kłopoty na światłach pali w miarę, i bez żadnego przeglądu zrobiłem 500 km na wakacje i z powrotem bez przystanków, a wszystko za 300zł tyle dałem, lakier od nowego więc wygląda na rzęcha ale przynajmniej nikt się nim nie interesuje, zostawiam go nawet nie zamknięty, jakby jakiś frustrat chciał to cudo ukraść, a za parkowanie też nie płacę po kontrole myślą że to jakiś porzucony wrak. a przeglądy przechodzi śpiewająco. nie wiem jak można dać wyprzedzić się ciężarówce??? niestety nocą to muszę zakładac noktowizor bo światła służą jedynie do regulaminowego rozładowania akumulatora.
pełna ocena Hatchback 3d, 0.7 26 KM, 1989 r., 100000 km

Super okazje u dealerów

Fiat - 72 samochody w ofercie

Rabaty do 36 753 pln!

Fiat 126p "Maluch"

284 komentarze

230 dyskutujących

Ostatnie komentarze:

~Jurek~Jurek

Czesc. Posiadam Fiacika 126 z 1983 r w Kanadzie (Toronto). Emigracja Polska jak jade ulica to robia zdiecia. Jestem jego wlascicielem od 3 lat i przejechalem nim 55 tys km. Trzymam go w oryginalnym stanie technicznym robie rocznie 8 tys kilometrow.
Nawet Gazety polskie zainteresowaly sie moim fiatem. Jezdze na rajdy samochodow antycznych. W czesci zaopatruje sie na stronie internetowej ale na ogol sie nie psuje.

~specjalT~specjalT

miałem Malucha z ... 1975r. Gdyby mnie 18 lat temu było stać na dwa samochody [tj. na samochód i Malucha], w życiu bym go nie sprzedał. Żadnych awarii [prócz eksploatacyjnych] - bo nie miało się co psuć. Jeździł chyba do 120km/h [linka do prędkościomierza padła, więc mogę tylko sądzić po czasie przejazdu ]. Zasnąć za kierownicą nie można było [bo trzeba było kontrować każdy napotkany kamyk]- powyżej 100km/h adrenalina jak na dobrym horrorze ale 'czułem' go jakby był uzupełnieniem mojego ciała [w innych czuję, że ja to ja, a auto to auto]. Dziś stałby sobie na działce, bo jest super w terenie [nawet jeśli by się zakopał, to wystarczyło wysiąść i go przenieść; ale i tak tylko raz mi się zakopał i to w śniegu a nie w piachu].

~SlAyEr 1906~SlAyEr 1906

Mówcie co chcecie, piszcie co chcecie, MALACZ krótko mówiąc podbił motoryzację, jest dużo sławniejszy niz kultowy Golf 3 generacji, który podbił serca wielu ludzi ale maluch podbił serca ogromu ludzi Polski fiat ludzie bądzmy dumni z naszego predatora .. Pozdrawiam Maluch w chuj wspomnień, szkoda że już nie wrócą.

Przejdź do dyskusji

Zobacz również

Kierowcy, którzy oglądali Fiat 126p "Maluch", oglądali także

Dowiedz się więcej o Fiat 126p "Maluch"