Opony
Części i akcesoria
Kosmetyki
  • Podsumowanie auta
  • FSO Polonez

    (od 1978 do 2003)
  • w klasie samochodów:
  • Niższa klasa średnia
  • na podstawie liczby ocen:
  • 1837
Czy oceniający kupiliby ten model jeszcze raz?
(na podstawie 326 ocen)
TAK (75%)
NIE (25%)
Co najbardziej zaskoczyło pozytywnie oceniających?
  • Silnik
  • 57%
  • Karoseria
  • 16%
  • Zawieszenie
  • 15%
Uciążliwe usterki zgłaszane przez oceniających:
  • Karoseria
  • 77%
  • Silnik
  • 30%
  • Przeniesienie napędu
  • 28%
Zmieniasz auto?

Kontroluj spalanie i wydatki z naszym Dziennikiem kosztów!

Ciekawostki o FSO Polonez

35 lat Poloneza

Zakończenie produkcji

  • Średnia ocena:
  • (3,64)
  • Średnia ocena dla klasy:
  • (4,08)
  • Mechanika
  • Silnik:
  • (3,56)
  • Skrzynia biegów:
  • (3,60)
  • Układ jezdny:
  • (3,38)
  • Komfort
  • Widoczność:
  • (4,29)
  • Ergonomia:
  • (3,53)
  • Wentylacja i ogrzewanie:
  • (3,41)
  • Przestrzeń wewnątrz auta:
  • (4,19)
  • Wyciszenie:
  • (2,81)
  • Ekonomiczność
  • Koszty utrzymania:
  • (3,42)
  • Stosunek jakość/cena:
  • (4,12)
  • Zużycie paliwa
  • Zobacz raporty spalania FSO Polonez
  • Niezawodność
  • Drobiazgi:
  • (3,49)
  • Poważne usterki:
  • (3,81)
  • Typowe słabe punkty:
  • Zobacz listę
  • Diagnozy usterek:
  • Zobacz listę

Opinie o FSO Polonez

Nadwozia FSO Polonez

Silniki FSO Polonez

Silniki Diesla

Lista opinii o FSO Polonez

Filtrowanie opinii:
Autor/Ocena Samochód/Komentarz (Całokształt)
Darek
2011-07-25
 (2,15) Autor nie kupiłby tego auta jeszcze raz
To było moje pierwsze auto zaraz po zdaniu prawka i z jednej strony dobrze, bo teraz potrafię jeździć praktycznie wszystkim i naprawić na poboczu drogi wszystko. Nie polecę samochodu nikomu nawet największemu wrogowi, Być może akurat trafiłem tak wyeksploatowany egzemplarz bo oczywiście na liczniku jest tylko miejsce na 5 cyfr więc co by było tą 6 mogłem się tylko domyślać, choć poprzedni właściciel zapewniał mnie ze jest tam 2 to po czasie miałem ogromne wątpliwości co do tego. Staram się być obiektywny, jednakże auto zepsuło mi tyle zdrowia i nerwów, że samo jego wspominanie powoduje u mnie gęsią skórkę. Miałem ogromne szczęście, że jakaś łazęga nie wyhamowała i wjechała mi w tył gdzie przy zderzaku do wymiany i pasie tylnym ubezpieczyciel orzekł szkodę całkowitą, uwolniło mnie to od tego strucla. Na pewno są miłośnicy tego samochodu co dbają o nie co chuchają i trzymają go na tureckim dywanie w garażu, może one są w dobrym stanie. Dla mnie jednak auto ma jeździć i być nie zawodne a od tego samochodu nie można czegoś takiego wymagać. Podsumowując całokształt myślę, że wszystkie poldki powinny zostać zebrane zapakowane na kontenerowiec i "podarowane" bojówkom w Iraku i Afganistanie, spowodowałoby to zbiorowe samobójstwo i wojna była by wygrana...
pełna ocena Caro, 1.6 GLI 87 KM manualna, 1996 r., 240000 km
Grzegorz Malbork
2011-08-30
 (4,23) Autor kupiłby to auto jeszcze raz
"Polonez" Brzmi dumnie dla Polaka .Marzenie naszych rodziców i dziadków ,lecz dziś dużo ludzi myśli jeździ polonezem bo go nie stac na nic innego ... bzdura. Zaczeło się gdy miałem 13 lat ojciec kupił pierwszego poloneza 1.6 GLE (gaźnik) po kupnie dla długiej i bezproblemowej eksploatacji został wyremontowany silnik od podstaw po 1 szlif oraz blacharka po sam koniec jeździł i nigdy nie zawiódł (a jeździł puki nie zardzewiały podłożnice drugi to 1.6 GLI abimex który jeździ do dziś i jest w rękach mojego taty.Kolejny Polonez tym razem Atu plus na pełnym wtrysku(poprawiło się przyśpieszenie i elastyka silnika duży +) Wracajac do ceny zakupu za auto dałem 2tys miałem w rezerwie 4 tys. a mogłem wybrać golfa lub co innego za resztę wymieniłem co uznałem za potrzebne ,możecie mi nie wierzyć ale nie mam z nim problemów wsiadam i jadę odpala w największe mrozy bez problemu Ogólnie oceniam auto na 5- minus za blacharkę która nie jest zbytnio dopracowana i szybko koroduje. Na koniec chciałem napisać ze powinniśmy być dumni ze Polonez to jednak polski samochód nie jakaś chińska tandeta
pełna ocena Atu Plus, 1.6 GSi 84 KM, 1998 r., 159000 km
musher
2010-09-19
 (4,54) Autor kupiłby to auto jeszcze raz
To moje pierwsze auto, niczego lepszego nie mogłem sobie wymarzyć. Ktoś powie, że to tylko Polonez, no ale ja swojego kupiłem od pierwszego właściciela, z przebiegiem 84 tys. km, z założonym w 2002 roku włoskim gazem. Auto bezwypadkowe, z alufelgami w idealnym stanie (oryginalne 3-ramienne FSO, 5szt. :D). Oglądałem wiele innych aut, np Astrę I, Golfa II/III, Escorta mk5/6/, Clio I, Espero i Nexię. Uczciwie muszę przyznać, że Poldek zbyt dużo od wymienionych aut nie odstaje. Ale zanim się uśmiechniesz kpiąco to wyjaśnię o co mi chodzi - wyżej wymienione auta w cenach między 1800 a 2500 zł to zazwyczaj totalne ruiny, powypadkowe buble, niedoinwestowane śmieci, trumny na kółkach, którymi strach jeździć. No, może poza Espero, za 2500zł można jakieś ładne kupić ;). Wybrałem Poldka, dałem za niego 1100 zł i nie żałuję :D auto jak napisałem wyżej jest ledwo dotarte i sprawne :) Polecam na pierwsze auto - młody kierowca, taki jak ja, szybko nauczy się pokory i podszkoli technikę jazdy (tylny napęd, miękkie zawieszenie) co wyjdzie mu tylko na dobre :D
pełna ocena Caro, 1.6 GLI 87 KM, 1996 r., 87000 km
Tomba
2009-08-17
 (4,62) Autor kupiłby to auto jeszcze raz
Ludzie, szanujcie ten samochód. To znakomita alternatywa dla sprowadzonych z Zachodu gratów z lat 90tych. Trzeba tylko pamiętać, że to jest Polonez a rozsądną eksploatację odwzajemni naprawdę BEZAWARYJNĄ jazdą. Poldki od 1997 r. w wersji "plus" to już całkiem przyjemne auta a negatywne opinie tworzone są z reguły w oparciu o wcześniejsze modele Borewicza i Caro. Przy czym sam użytkowałem Caro 1996 przez 250 tys. km i nigdy nie zawiódł mnie w trasie poważną usterką to jednak komfort jazdy, owszem, pozostawiał wiele do życzenia. Teraz użytkuję Polneza Caro Plus z przebiegiem 70 tys. km i nie zamieniłbym go na żadne inne auto. ZERO śladów korozji. Acha, żadnych przeróbek na gaz. OC + pełen bak jest wszystkim co potrzebne aby zawsze dojechać tam gdzie chcę. Warto zauważyć, ze nikt spośród osób wyrażających niepochlebne opinie o Polonezie nie pisze o tym, w jaki sposób dbał o samochód - regularna wymiana płynów, przeglądy pogwarancyjne, konserwacja. A prawda jest taka, że nie pisze bo nie ma o czym.
pełna ocena Caro Plus, 1.6 GLi 76 KM, 1998 r., 75000 km
BM
2010-11-28
 (3,31) Autor kupiłby to auto jeszcze raz
To już mój 2 polonez. Poprzedni przegrał starcie z brzoza i poszedł na złom. Tego również kupiłem z zamiarem poszalenia po lasach i drogach w okresie zimowym. Kupiłem je za 550zl z hakiem, lpg kompletem zimówek, oc do marca i przegladem do kwietnia. Szkoda tylko że jego istnienie zakończyło sie po 2 tyg kiedy to obróciła sie panewka, nawet nie doczekał zimy, wyzionoł ducha dzień przed 1 opadami śniegu. Szkoda bo by fajnie sie polatało bokiem, po deszczu dawał ładnie rade ale to nie to samo co na śniegu. Bede go miło wspominać sprzedałem go kumplowi może go reanimuje, szkoda tylko że tak wcześnie umarł. Jeśli chodzi o jazde to jeżeli masz pare zł w kieszeni i chcesz sie pobawić to kup poloneza i baw sie do woli, jak sie nawet rozbije czy zepsuje to go nie szkoda, i tak to lepsze niż śmierć na szrocie. Polo jest duży i bezpieczny wiec w razie spotkania z drzewem lub inna przeszkoda nie jesteśmy w tragicznej sytuacji ( oczywiście z umiarkowana prędkościa ). Serdecznie polecam poloneza jako świetna zabawka na weekend
pełna ocena Caro, 1.6 76 KM, 1995 r., 180000 km

2009-01-27
 (3,69) Autor kupiłby to auto jeszcze raz
Silniczek to atut tego autka :) Jest naprawę super. Spalanie na poziomie 7/100km to normalny wynik przy dobrze napompowanych oponkach i zasadach ekonomicznej jazdy. Na trasie z obładowaną przyczepką spalił mi 7/100km. Byłem w szoku, ale to też zasługa naszych dróg, bo jechałem co najwyżej 80km/h, bo jak załapałem ostrą koleinę to nieźle zarzucało :P Most tylni jak na razie ok, choć daje nieźle czadu po gazie niekiedy :)) Po 15 latach spężynka od klamki nawala, ale jest sposób,żeby jej nie wymieniać xD Najgorszy mankament to zacinające się hamulce po zimie, bo syf z tej soli blokuje swobodny ruch tłoczków, więc trzeba od czasu do czasu wyczyścić. Tłumniki co dwa lata trzeba wymieniać - w jednym roku tylni a w następnym środkowy :P Części tanie, więc nie jest źle - trzeba troszeczkę na mechanice znać to takie rzeczy jak wymiana oleju silnikowego z filtrem czy wymiana klocków hamulcowych nie stanowi problemu :D
pełna ocena Caro, 1.4 103 KM, 1995 r., 107000 km
W
2012-07-11
 (3,69) Autor kupiłby to auto jeszcze raz
Należy nadmienić iż jest to samochód do spokojnego poruszania się z punktu A do B. Nie ma co go porównywać z zachodnimi odpowiednikami. Jeśli natomiast miałbym wybierać na tym pułapie cenowym między polonezem a zachodnimi konkurentami- wybrałbym poloneza, bo nie będzie tak zajeżdżony, a ew. naprawy będą za śmieszne pieniądze.Oceniając poloneza należy mieć na uwadze fakt, iż w toku produkcji nieustannie nanoszono poprawki co skutkowało tym, iż każdy rocznik był inny od poprzedniego. Miałem w rodzinie dwa Polonezy z dwóch roczników 95 i 96 i były jak niebo a ziemia. Starszy (opisywany tutaj, który obecnie użytkuję) jest jak szatan. Silnik bardzo dobrze ciągnie a karoserii (jak na swoje lata) praktycznie nie bierze rdza. Młodszy był totalnym jego zaprzeczeniem- silnik nie miał mocy, a karoseria rdzewiała już kilka lat po zakupie. Układ elektryczny wykańczał każdy akumulator. Tak więc zależy jak się komu trafiło.
pełna ocena Caro, 1.6 GLI 87 KM manualna, 1995 r., 50000 km
Jychu
2007-10-02
 (3,54) Autor kupiłby to auto jeszcze raz
Ludzie szanujmy ten samochód. Niegdyś marzenie - dzis powód do kpin i żartów. Jednak zastanówmy się głębiej nad tym autem. W miare młode auto, najczęściej serwisowane, z pewnym przebiegiem kosztuje niewiele, a przecież kupując auto za ok 3 tyś z gazem i np z 1999 roku nie możemy oczekiwac cudów. Jest to typowy arbaitswagen. Samochód, który pozwoli ci bezpiecznie dotrzeć do celu, musisz tylko być pokorny i wiedzeć że to tylko Polonez, ale auto to powinno być traktowane z szacunkeim ze względu na wiek konstrukcji i na to że kiedyś było naszą chlubą. Nie plujmy na niego. Nie jest to formuła jeden, nie jest to mercedes, ani Audi, czy passat, to tylko polonez, ale jest w miare duży, bezpieczne, nie kradną już go i zawsze może być naszym autem, które polubimy. Nie można przecież za ok 3 tyś kupić nic innego, lepszego! Jeśli nadwozie nie jest zardzewiałe, silnik chodzi to naprawdę warto!
pełna ocena Atu Plus, 1.6 GSi 84 KM, 1999 r., 13000 km
Damian (domi1978 pokaż Email »
2003-10-02
 (3,46)
Silnik na 5 na pewno muszę dodac że wpisany przebieg to ten udukomentowany tylko prze ze mnie wcześniej ten samochod jeżdził jako taksowka przez 8 latek więc sami sobie dodajcie przebieg do mojego.Ja myslę ze ogólnie przebiek mozna szacować na okolo 450tys kilometrow.200 tys kilo.temu była przeprowadzona naprawa tlok cylinder wal nie był ruszany gdyż byl jak nówka nawet teraz czyli po 450 tys kilome cisnienie oleju jest bardzo dobre.Dodam jeszcze że przez te 200.000 kilometrow silnik jest eksloatowany bardzo dynamicznie ,160km/h osiaga bez problemu a i dynamika nie jest tak bardzo tragiczna ,gdyby całość poloneza była taka jak silnik citroena to samochod był by na 6-tke.Najwiekszy mankament to oczywisćie rdza.Pozdrawiam i Zapraszam jeśli ma ktoś pytania odnośnie poloneza z silnikiem Citroena a doswiadczenie mam pod tym względem wielkie.Oto moj email domi1978@tlen.pl
pełna ocena Caro, 1.9 D 69 KM, 1991 r., 195000 km
ROBSON
2005-10-29
 (3,92)
MIMO ZE POLSKIE AUTO TO JAK DLA MNIE BYLO NAPRAWDE SUPER,PISZE BYLO BO POZYCZYLEM RAZ KOLEDZE I ON MIEZYL SIE Z AUTOBUSEM,NIE STETY POLDEK NIE WYTRZYMAL TEGO,BO KTO BY WYTRZYMAL JAK BY SIE ODBIL OD KOLA AUTOBUSU.ZROBILEM TYM AUTEM 90TYS.PRZEZ 9 MIESIECY,DOSTAL PO GARACH OSTRO,A ROBIL CZASEM Z 5 RAZY W MIESIACU TRASKE JELENIA GORA-MIEDZYZDROJE,I NIE ZAWIODL NIGDY,NA MROZIE TEZ PALIL SUPER,NAWET PRZY -28,SWIECE NA DWA RAZY PODGRZEWALEM I ODPALAL,TROSZKE NIM TRZEPALO PRZEZ CHWILE,ALE TO NIC BO VW PASAT TEZ ZWYKLY DIESELEK 1,9 WCALE NIE ODPALAL,MIMO ZE STAL W GARAZU,A POLDEK NA ZEWNETRZNYM,NAJPIEKNIEJSZA BYLA PREDKOSC MAX,SAM SIE DZIWILEM NA POCZATKU ALE DO 180 TO BEZ NICZEGO SIE KRECIL,LUBIALEM PATRZEC NA MINY TYCH LOSI W PIEKNYCH FURKACH,CO WYSTAWIALI OCZY BO POLDEK WYPRZEDZA,ALE TAK BYLO SZKODA ZE POLDKA JUZ NIE MA,BO BYL NAPRAWDE NIEZAWODNY
pełna ocena Caro, 1.9 D 69 KM, 1994 r., 291000 km
jureczek
2006-11-18
 (3,92)
samochód za 1600 zł..przez 70000 eksploatacji robiłem przy nim mniej niż mój brat przy golfie II przez 55000..auto z charakterem,żeby mieć trzeba dbać,to nie jest auto do sportowej jazdy tylko do poruszania się z punktu A do punktu B,na gazie pali mało,przystępne ceny części..jednym z dużych minusów jest rdza,ja mam zabezpieczenie antykorozyjne,wykonane przez pierwszego właściciela od razu po kupnie toteż nie rdzewieje,następnym minusem doskwierającym kierowcom o ciut ostrzejszym stylu jazdy jest mała dynamika przy niskich obrotach..przy dużych obrotach autko ciągnie aż miło ale przy niskich zero przyspieszenie,trzeba redukować albo cieprliwie czekać.. z plusów napewno można wymienić,tanie części,tania eksploatacja,mały koszt zakupu,auto naprawdę dobre,a napewno o niego lepsze od malucha,cc 700,zastavy czy innych podobnych wynalazków..
pełna ocena Caro, 1.6 76 KM, 1992 r., 193000 km
emil
2007-01-29
 (4,00)
Chluba naszych szos;] Konstrukcja przestarzała, blacha kocha rudę - więc trzeba uważać;] Dobra konserwacja podwozia i wszystko mam dalej czarne - zero rdzy;] Wymieniłem przy zakupie rozrząd, klocki i tarcze z przodu, olej, płyn chłodzący, wszystkie paski klinowe, świece i koniec;] Mam na nim prawie 160kkm i wcale nie chce mu się jeszcze umierać;] Napęd na tył pozwala na piękne ślizgi zwłaszcza zimą;] Miękkie foteliki, bez trzymania bocznego;( Masywny, bezpieczny, byle co nie wyskoczy;] No i hamulce - wreszcie są hamulce a nie spowalniacze;] No i jest wspomaganie - paluszkiem można kręcić bez problemów;] Generalnie jeśli masz dość transportu publicznego to odskocznia idealna;] Wysoko zawiesznoy, żadne krawężniki mi nie straszne;] Również zdechlaki na drodze też ignoruję;] Pzdr dla wszystkich właścicieli tego POLSKIEGO cuda;]
pełna ocena Caro Plus, 1.6 GLi 76 KM, 1998 r., 154000 km
Robbyx
2001-07-31
 (3,92)
Niestey nie mam już tego sAMOCHODU, LECZ WARTO GO OCENIĆ. Jeździłem nim od 1992 roku do 1999. Kupiłem jako prawie nówkę z folia na dywanikach. To było cudo nie samochód. Żadnych napraw. Sam przebieg mówi coś o tym - 280 tys. bez dotknięcia sie do silnika (poza oczywiście wymianą oleju łańcucha rozrządu - profilaktyka). Skrzynia biegów cudowna. Samochodem tym ścigałem się z wieloma szybkimi samochodami zachodnimi, powodując palpitacje serca u dresów jeżdżących tuningowanymi Golfami lub Calibrami. Prędkośc max. jaką osiągnąłem było to 212 km/h zmierzone policyjnym radarem. Przyspieszenie od 0 do 100 rzędu 9.0-9.5 s. Wydech w całości WALKER pięknie gadający i strzelający jak ui rajdówek. Po prostu cudo a nie polonez. Sprzedałem go gostkowi który pojechał nim do Hiszpanii a na nastepny rok do Norwegii Szwecji i finlandii. Bez usterek!!!!
pełna ocena Caro, 2.0 105 KM, 1991 r., 280000 km
krystian
2009-03-19
 (2,69) Autor nie kupiłby tego auta jeszcze raz
polonez to jednym słowem totalna porażka, te auto praktycznie ma tylko jedna zalete, mianowicie podświetlanie liczników na desce roździelczej, a pozatym to tragedia, przyśpieszać niechce, kopci jak szalone, zawieszenie to wogule sie nie trzyma drogi, siedzenia niewygodne, strasznie bolą plecy, hałas w środku niesamowity, tłumiki szybko się wypalają, tylny most ciągle ryczy, na zakrętach tylne półosie potrafią wyjechać, miałem tak 2 razy, po dłuższej jeździe płyn hamulcowy potrafi sie zagotować i niema hamulców, i jeszcze ta zryta wajha od zmiany biegów , jedna rzecz jaka mnie zaskoczyła że ten polonez to na 2 biegu 100 km/h wyciągał, pozatym to konstruktorzy już projekt zkasztanili na desce kreślarskiej, auto typowe dla człowieka ze wsi, typu stary dziaćko co całe życie ciągnikiem naginał, a jak kupił poloneza to wniebowzięty
pełna ocena Caro, 1.6 GLI 87 KM, 1995 r., 152000 km
J_piskorski pokaż Email »
2005-12-06
 (4,38)
Kupiłem Poldka w 2001r. ze stanem 45000km. puzniej znalazłem pod maską kartkę 90000km. następny przegląd przy 100000km. i data listopad 1999r. rok temu zrobiłem remont silnika i doprowadziłem wagę tłoków i korbowodów do jednej wagi +- 1gram i stąd przy 140km./godz mam ciszę w kabinie, jest fakt że parametry rozżądu są niedoskonałe i trzeba je poprawić ale nie mam fachowca który by prześlifował wałek rozżądu na nowoczesne kąty, poza tym niemam kłopotów z tym autem co dwa lata konserwuję i jak na razie jeszcze nie widzę rdzy, jeśli chodzi o zawieszenie to jak na Polskie drogi jest wspaniałe wymienia się co 2 lata sfożnie w zawieszeniu po 35zł. za sztukę i jezdzi się, zużycie gazu też małe 8-9l /100km w trasie (120km/godz.) a miasto 10-11l./100km. jest to auto z tylnym napędem (a więc jak formuła 1) bezpieczne
pełna ocena Caro Plus, 1.6 GLi 76 KM, 1998 r.,

Super okazje u dealerów

Demonstracyjny Ford Focus III Titanium Demonstracyjny Ford Focus III Titanium
Rocznik: 2012. Przebieg: 5 100 km. Silnik: 1.6 150KM, benzynowy.
Cena: 92 250 zł 71 900 zł
Zyskujesz: 20 350 zł Zobacz szczegóły »
Demonstracyjny Hyundai i30 Comfort Demonstracyjny Hyundai i30 Comfort
Rocznik: 2012. Przebieg: 2 250 km. Silnik: 1.6 120KM, benzynowy.
Cena: 72 100 zł 56 900 zł
Zyskujesz: 15 200 zł Zobacz szczegóły »
2012 Nissan Note I-WAY 2012 Nissan Note I-WAY
Rocznik: 2012. Przebieg: 11 721 km. Silnik: 1.4 88KM, benzynowy.
Cena: 52 890 zł 41 900 zł
Zyskujesz: 10 990 zł Zobacz szczegóły »

FSO Polonez

64 komentarze

59 dyskutujących

Ostatnie komentarze:

~pawel15r~pawel15r

Mam 15 lat wcześnie zaczołem jezdzić. nauczyłem sie do tylniego napendu. uczyłem sie na bmw 525tds i polonezem ojca i lepij było polonezem bo nie miał tyle ałtomatyki i lepiej sie na nim mozna nauczyć.audi też jezdziłem ale polonezem było lepiej

~pawel15r~pawel15r

Do lucyferiumOLONEZ zawsze jest tanszy w serwisowaniu bo tylni most na złomie kosztuje od 100 złoty ale nowego nie dostaniesz

~młody~młody

muj tata miał poloneza pszez 20 lat pierszy rocznik caro jeźdi nim teraz brat.Auto 3 lata temu miało zrobioną blacharke.nigdy nie sprawiał problemow ,nigdy niebył na warsztacie wszystkie wymiany robiliśmy sami.polonez potrafił zapalić pszy -30 stopniach na samym gazie coprawda był podpienty prostownik ale zapalił i nigdy nawet pszy durzych mrozacz nie zamarzł reduktor
butla i inne podzespoły firmy lowato

Przejdź do dyskusji

Zobacz również

Kierowcy, którzy oglądali FSO Polonez, oglądali także

Dowiedz się więcej o FSO Polonez