Dotychczas miałem fiata sienę 1,6, który był szybki, dynamiczny i silny ale dość mocno bujał pasażerów z tyłu.
Chcę w tych dniach kupić hondę jazz. Jazda w wiekszości będzie 1 lub 2 osob po mieście i okolicach, ale kilka razy w roku zdarzy się wyjazd dłuższy, za granicę latem lub zimą na narty do Czech w 4-5 dorosłych osób. Czy jazz 1,2 wytrzyma takie trudy i da radę z pełnym obciążeniem na drogach a zwłaszca w górach? Czy ewentualnie z silnikiem 1,4 wersja City, powinno być lepiej.
Jesli można to proszę o opinię, bardzo mi na tniej zależy!