Nasz serwis internetowy oraz podmioty z nim współpracujące takie jak reklamodawcy, firmy badające rynek, dostawcy usług oraz treści, korzystają z plików Cookies zapisywanych na Twoim urządzeniu w celach identyfikacyjnych, reklamowych oraz statystycznych. Dzięki temu możemy między innymi dostosować wygląd strony do indywidualnych potrzeb użytkowników. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies. Instrukcje zmiany ustawień dla najpopularniejszych przeglądarek znajdziesz tutaj: Chrome, Firefox, Internet Explorer, Opera i Safari. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie przez nas mechanizmu Cookies, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Więcej informacji możesz znaleźć w Polityka prywatności.
Kliknij aby zamknąć
Gorące tematy:

Mitsubishi Carisma - Oceń swoje auto

Mitsubishi
Carisma
Wybierz
nadwozie
lub silnik
lista nadwozi Mitsubishi Carisma
lista silników Mitsubishi Carisma
Pb Benzynowe
On Diesla
Ukryj

Podsumowanie 1081 ocen tego auta

Oceny Mitsubishi Carisma

, produkowany od
do
roku
Średnia ocena
4,07
2% gorzej niż w segmencie Klasa średnia (4,18)

Całokształt

Całokształt
4,14

Mechanika

Silnik
4,21
Skrzynia biegów
3,86
Układ jezdny
4,05

Komfort

Widoczność
3,88
Ergonomia
4,14
Wentylacja i ogrzewanie
4,16
Przestrzeń dla kierowcy i pasażerów
4,22
Wyciszenie
3,82

Ekonomiczność

Koszty utrzymania
4,09
Stosunek jakość/cena
4,15

Niezawodność

Drobne usterki
4,00
Poważne usterki
4,13

Czy oceniający kupiłby to auto jeszcze raz?

TAK
79%
21%
NIE
na podstawie 688 ocen

Co najbardziej zaskoczyło pozytywnie oceniających?

Silnik

Karoseria

Zawieszenie

Uciążliwe usterki zgłaszane przez oceniających

Zawieszenie

Silnik

Przeniesienie napędu

Filtr

Lista 1103 ocen

2,00
dodano 30.06.2012 przez

Carisma GDI to bubel.Niby taki nowoczesny,ale gówno wart.Zacznę od bolączek zawieszenia jak go kupiłam to od samuśkiego początku skrzypienie na dziurach wymiana łączników stabilizatora co 10 tys!!Ale to mnie akurat nie zaszokowało wtedy bo w carismie z tego co wiem zawieszenie jest od Volvo s/40 to wszytko tłumaczy!!Holenderski syf.Druga wielka bolączka carismy to problem z elektryką.W duże mrozy to już kompletna kicha.A tak latem to wiecznie szwankował centralny zamek,nie działał elektryczny szyberdach(Wersja LS),lusterka sterowane elektrycznie wiecznie szwankowały.Co do tych powazniejszych usterek to bardzo często nawet przez cały okres użytkowania tej kupy złomu odkładały się sadzę w dolocie i co chwilę musiałam z tym latać do mechanika bo zapychało się jak w kominie.Przez ostatni rok użytkowania bardzo często występował problem z wyciekami oleju,i prawie stale świeciła się kontrolka check engine nie pomagało nawet wyczyszczenie przepustnicy.Silnik niezbyt ekonomiczny bo mi spalał tak ok 9l/100km benzyny.Teraz następna bolączka czyli korozja.Zawsze po zimię coś wychodziło najbardziej na tylniej klapie a i nadkola też okropnie brało,ale ja się tym specjalnie nie przejmowałam gdyż miałam na uwadzę rychłą sprzedaż auta.Na przedniej klapie też był spory nalot rdzy niewidoczny z daleka.Co do lakieru to powstawało szczególnie na drzwiach dużo odprysków.Wnętrze carismy było ponure i szare niby,że miała climatronic,ale plastiki nie były najlepszej jakości a rysy na plastikach powstawały szybko.Często zawodziła też automatyczna klimatyzacja.Problemów z biegami raczej nie miałam dopiero po dwóch latach jak np autem stało na pasach to dostrzegałam dziwny hałas ze skrzyni.Ale auto sprzedałam z tym mankamentem.Powracając do silnika to on jak dla mnie był za głośny.I trochę dałam się wkopać bo silniki GDi to niby Japońska robota a jednak okazał się awaryjnym bublem.Może te póżniejsze carismy Gdi były bardziej dopracowane,ale te z 1997 to porażka.Tak więc drogi internauto jeśli po głowie chodzi ci myśl kupna Carismy z motorem GDI to radzę nie kupować bo ja w w naprawy nie włożyłam 20 tys jak niektórzy,ale wiecznie coś nawalało.Jeśli ktoś chcę auto w którym będzie siadać wszytko to carisma GDI takim autem jest..Może gdybym kupiła wtedy Hondę Civic z 98 to pewnie byłoby inaczej a tak wyszło jak wyszło.Teraz stałam się szczęsliwą posiadaczką BMW 335i.Tak więc Carisma tak,ale nie GDI.....

więcej »
4,54
dodano 24.02.2015 przez

Carisma była moim pierwszym samochodem, które kupiłem po odebraniu prawa jazdy. Na początku poszukiwałem czegoś niemieckiego, uchodzącego za niezawodne np. oklepany Golf III, czy Audi 80. Na carismę trafiłem przypadkiem, kupiłem ją po dość niskiej cenie wraz z sekwencyjną instalacją gazową STAG-4 i silnikiem 1,8 16v (i tu zaskakujące spalanie jak na tę moc, w trasie schodziłem do 8l gazu - i to nie jadąc jak emeryt). Szczerze mówiąc na początku obawiałem się tego samochodu. Naczytałem się o drogich częściach, wysokim spalaniu czy innych komentarzy, które pewnie dotyczyły egzemplarzy powypadkowych lub kończących żywot. Części może i drogie, ale przez 1,5 roku użytkowania oraz przejechaniu 20000 km wymieniłem jedynie klocki hamulcowe, przewody zapłonowe i niewielki remont zawieszenia (~30zł). Auto praktycznie w ogóle się nie psuło pomimo tego, iż codziennie pokonywałem dystans około 100 km niekoniecznie w trasie. Blacha, wbrew opiniom, bardzo dobrze się trzyma, nawet w aucie z 1995 roku. Silnik rewelacja. Mimo, iż to benzyniak, spokojnie dało się wyprzedzać na trasie bez redukcji, a przy niskiej wadze niejednego młodego sportowca pewnie by zaskoczyła. Instalacja gazowa nie sprawiała żadnych problemów, wymieniałem tylko filtry i tankowałem ;-). Plusem auta jest także dobrze zaprojektowane wnętrze. Z tyłu jest miejsca dla trzech zawodników NBA słusznego wzrostu, a bagażnik nieraz wiózł wózek dziecięcy i masę zakupów (pomimo butli gazowej zamontowanej w miejscu koła zapasowego i konieczności wożenia koła zapasowego w bagażniku). Jedyne, do czego można się przyczepić to skrzynia biegów z renault, w której wbijanie biegów wymaga nieco doświadczenia oraz widoczność przez tylną szybę, którą pogarsza spoiler zamontowany w mojej wersji. Zawieszenie, które daje dość duży komfort i pewność prowadzenie również nie należy do najtrwalszych (ale który samochód zniesie trudy polskich dróg?). Ogólnie jeździłbym tym samochodem do końca jego dni, tak mi przypadło do gustu, gdyby nie pewna Pani, która postanowiła sprawdzić wytrzymałość blach w naszych samochodach na skrzyżowaniu. Niestety, Carisma w starciu z Roverem 75, uderzona pod kątem, nie miała praktycznie szans ze swoimi cieniutkimi blachami i oddała życie za pasażerów. Polecam Carismę każdemu, kto szuka niezawodnego i dużego samochodu.

więcej »
5,00
dodano 27.02.2013 przez

Uczciwie powiem to jest moje..najlepsze auto!!Zdecydowałem się na najmocniejszą carismę MSX z 140 konnym silnikiem od colta(wersja sedan).Auto ma wiele niepodważalnych zalet i mało wad.Plastiki są w wyższej półki skóra na desce rozdzielczej materiały najwyższej jakości miłe w dotyku,plastiki nie są szare nie skrzypią.Może komuś nie odpowiadać ta imitacja drewna,ale mi pasuje.Blacha ocynkowana nie zauważyłem korozji nigdzie chociaż to początek prdukcji 96.Sylwetka mi bardzo odpowiada ma swój niepowtarzalny styl. Naprawdę szkoda,że nie kontynuowano produkcji po 2004,r.Silnik bezczelnie dopracowany do perfekcji. Mitsubishi robi naprawdę dobre silniki.Tutaj w tym samochodzie nic się nie naprawia wymienia się tylko to co jest już zużyte i koniec.Ja o swojego dbam i raz na jakiś czas naprawiam tylko zawieszenie,ale tego się nie da uniknąc.Bardzo ekonomiczny samochód nie mam zbyt ciężkiej nogi w mieście pali 7l/100 w trasie udało m się nawet e 5-6 !Miejsca w środku sporo gdy wsiądzie 5 osób nie ma problemu.Te złe negatywne opinie o Cari pisał chyba jakiś sfrustrowany mechanik ja dostrzegam niemal same zalety.Carism jest coraz mniej niestety na drogach każda podoba a jednak nie mojej szukałem 5 miesięcy i w końcu upolowałem zadbaną wersję MSX to teraz perełka i z cudem graniczy zdobycie tej limitowanej edycji Cari. Brakuje mi w Cari tylko automatycznej klimatyzacji klimatronic,ale to i tak drobiazg bo autko jest super.Ogólny bilans na plus. Nie wieżcie,że Cari to złe auto to uczciwie powiem dobre i dopracowane samochody z oszczędnymi silnikami sam się przekonałem. Teraz ceny Carism nie są zbyt wysokie,ale dla mnie ten samochód nie stracił nic na wartości. Jest zwinny,szybki oszczędny i niezawodny. To auto Cię nie zawiedzie. Możesz jechać na drugi koniec POlski lub 1000 kilometrów w świat i wiesz,że zawsze wrócisz do domu.Nawet gdy będę zmuszony kiedyś sprzedać Carisme to i tak ją zachowam bo przyjaciela się żal pozbyć.Po przeszło 3 latach spędzonych w mitsubishi z ręką na sercu kupiłbym ją raz jeszcze.Szkoda,że tak dobrych samochodów jak Carisma już nie robią jest bezkonkurencyjna.Polecam.

więcej »
4,08
dodano 09.03.2014 przez

Auto sprawowało się wyśmienicie, nigdy nie stanął mi na drodze, jedyna awarią z racji przebiegu to był wysprzęglik (miękki pedał sprzęgła). Auto było sprowadzone oryginalnie z kraju jego produkcji czyli z Holandii, w aucie po zakupie wymieniono: kompletny rozrząd + pompa, nowe opony zimowe i letnie firmy Falken (bardzo dobrze spisywały się) tarcze przód, bębny tył, kocki przód tył, oleje wszyskie, filtry wszystkie, w zawieszeniu sprężyny, amorki, i to co należał juz wyminenić, żeby był spokój na dłóższy czas. Silnik był zdrowy, na autostradzie bez problemy osiągał 205km/h i to chyba było jego max, spokojnie można było go kręcić do odcięcia, u mnie przy 7000obr/min. W zakrętach zero przechyłu, jechał jak po szynach nawet z prędkością 140km/h. W środku beżowa tapicerka, pełna elektryka (4szyby, lusterka, klima, podgrzewane fotele, itp). Miał mały mankament, czasem falowały obroty, ale po wyczyszczeniu przepustnicy i wymianie silniczka krokowego i regeneracji alternatora problem zniknął. Autem przejechałem 35tyś km i pewnego dnia przepuszczałem pieszych na pasach i pewna pani postanowiła zaparkować swoja Toyote Rav4 w moim bagażniku, aż nogi miękkie mi się zrobiły jak zepsuła moja Cari, auto było wspaniałe, można było się w nim zakochać, miał swoje drobne wady, ale to było auto z zacięciem sportowym, a nie limuzyna A8 :) Był troszkę głośny w środku powyżej 3000obr/min, ale to kwestia gustu, ja lubię jak słychać silnik (nie wycie jak w pandzie) tylko po prostu silnik jak przyśpiesza :) Był to lekki egzemplarz warzył jedynie 1070kg a wiec co za tym idzie miał dość przyzwoite osiągi. Bezpieczeństwo bardzo dobre, po kolizji z toyotą która wjechała w nas z prędkością 90km/h nic nam się nie stało, lekkie bóle w plecach, wiec oceniam to bardzo dobrze. Spalanie w mieście 10L kręcąc powyżej 4000obr/min, jeżdżąc do 3000obr mozna było zejść na 8L, na trasie do 100km/h spalenie 8L, powyżej 100km/h różnie od 8-10L. Widoczności bardzo dobra, lusterka duże, słabsza widoczność przy parkowaniu tyłem przez tylną szybę.

więcej »
1,31
dodano 12.03.2013 przez

samochód awaryjny beznadziejnie głośny ochydne plastiki wewnątrz karoseria bardzo podatna na wgniecenia.Holenrzy robią buble po prostu.Karoseria gnije na potęgę Holendrzy nie wiedzieli chyba wtedy co to ocynk.Nie da się pochwalić tego samochodu. Non stop są jakieś usterki. To skrzynia, to zawieszenie, to nieszczelności z różnych miejsc. Nie ma tygodnia żebym coś przy nim nie robił. złom przy corsie z 88 roku choc tam blachy były gorsze. Moja siostra też ma carisme 1,6....też non stop coś się psuje. Praktycznie nie ma chwili aby coś się nie działo z tym autem, największą tragedią tego modelu jest mały komfort podczas jazdy w kabinie, skrzypia plastiki. Auto mam od dwóch lat a już mam go serdecznie dosyć. To najbardziej beznadziejne auto jakie do tej pory miałem nikomu najgorszemu wrogowi nie poleciłbym carismy z tym silnikiem to lipa na całego.Podobno Japońce robią dobre auta,ale nigdy Holendrzy.Carisma produkowana była w Szwecji i to odbiło się na jakości wykonania oszczędzali na wszystkim chyba bo po jaką cho...re dawać skrzynię renault do mitsu to absurd:/Blachy w Volvo są dużo lepsze od tej w Carismie.Nie mam powodów,żeby chwalić to auto niczym pozytywnym nie nie użekło sylwetka archaiczna i przestarzała... Mam nadzieję,że szybko uda mi się sprzedać Carisme bo za te pieniądze to lepiej kupić jakiegoś francuza niż to. I nigdy juz nie uwierzę w gadki,że Carisma to solidne auto bo to kłamstwo pod względem jakości to dno. Bardzo zraziłem się do Carismy a kiedyś to auto mnie fascynowało coż dałem się nabrać pochlebnym wówczas opiniom o niezawodności cari,ludzie przejrzyjcie na oczy Carisma to jedno z najgorszych jak nie najgorsze auto z tamtych lat. Co najgorsze kiedy miałem Golfa II to było cudowne autko w porównaniu do Carismy. Jakoś Hondy,Mazdy były robione w Japoni a Carisma gdyby była klepana u skośnookich napewno byłaby lepszym autkiem a tak wyszło marnie.

więcej »
1,00
dodano 14.10.2012 przez

Tragedia nie przyśpieszać niechce, kopci jak szalone, zawieszenie to wogule sie nie trzyma drogi, siedzenia niewygodne, strasznie bolą plecy, hałas w środku niesamowity, tłumiki szybko się wypalają, tylny most ciągle ryczy, na zakrętach tylne półosie potrafią wyjechać, miałem tak 2 razy, po dłuższej jeździe płyn hamulcowy potrafi sie zagotować i niema hamulców, i jeszcze ta zryta wajha od zmiany biegów , jedna rzecz jaka mnie zaskoczyła że ten polonez to na 2 biegu 100 km/h wyciągał, pozatym to konstruktorzy już projekt zkasztanili na desce kreślarskiej. zakupiłem to autko dwa lata temu,dałem wtedy za nie 11 tysięcy,było niby w bardzo dobrym stanie.To był najgorszy zakup w moim życiu.Ten samochód oprócz tego,że jeżdzi nic więcej nie oferuje.To katalizator, to wydech,pompa wspomagania, to elektryka szwankowała,wycieki oleju. Kolejną rzeczą to ta korozja!!!,mój egzemplarz miał korozję progów i to poważną, uwidaczniały się niezłe dziury od spodu, oraz klapa korodowała tak że wymiana na nową by nawet nie pomogła.-auto psuje się mniej więcej 2x w miesiącu. Jedna z najbardziej ekstrawaganckich napraw jakie mnie czekały to m.in. skrzynia biegów.Francuski silnik 1.9TD to kaszana i niewypał,bo kłopot z odpalaniem przez cały rok,nawet latem.I kopcenie też norma. Ogólnie kupa rdzywsadziłem w niego kupę pieniędzy ponieważ wszystko się kończyło- sprzęgło, zawieszenie, łożyska, amortyzatory, itp. zmulony nisamowicie. kolumna wspomagania sie sypnela. pekła jedna ośka w tylnej kolumnie skretnej ;/ przegnil bak co jakis czas pompka reczna paliwa do wymiany gdyz zaworki przestaja trzymac i paliwo sie cofa do baku. czesci zabujczo drogie malo tego zamienniki zadko pasuja ;/ koncówki drazkuw sredni rok wytrymuja okolo 10 000 km tak samo sworznie kuliste.To auto jest centralnie do dup....Niestety nie postarali się,silniki od francuza to niewybaczalny błąd.

więcej »
1,54
dodano 11.03.2013 przez

nie polecam tegoż samochodu.Kupiłam go w 2010r,na początku było ok,po jakimś miesiącu zaczęły się zgrzyty w skrzyni biegów,potem musiałam wymienić całą skrzynię.Teraz występują tez co rusz kłopoty z tulejkami wybieraka,są teflonowe bardzo nietrwałe! Silnik to przestarzała technologia głośne zawory co jakieś 20 tys KM trzeba je ustwiać.Co mnie denerwowało w tym aucie to słabe wyciszenie przy 160KM jak na lotnisku dosłownie! Miałam zainstalowany gaz w carismie i zdarzały się wycieki oleju i falowanie obrotów.Carisma nie jest zbyt komfortowym autem widocznośc też była marna. Na tylnich błotnikach wychodziły pęcherze. Może to nie był jakiś największy złom,ale w twj cenie miałam do wyboru tez Homde,i mazdę żałowałam potem,że ich nie kupiłam carisma jest wykonana ze słabych materiałów.Deska rozdzielcza jest nudna do bólu w carismie,smutne i skrzypiące plastiki.Moim obecnym autem jest BMW E39 z 1997 i jestem bardziej zadowolona niż z carismy,ale wiadomo BMW jest lepszym samochodem.Z wad carismy to dodam jeszcze słaby lakier rysy łatwo powstawały odpryski na lakierze tez.Zalet jakiś wielkich nie dostrzegłam,dosyć duże spalanie jak na 1.6 i toporne kształty. Gdyby nie te wszystkie wyżej wymienione wady carisma byłaby ok,dla mnie niestety tak jest,że samochód okazuje się skarbonką bez dna tak było w przypadku mojej carismy władowałam ok 8 tys złotych w utrzymanie przez dwa lata. Nikomu nie polecam Carismy to kłopotliwe auto cena może zachęcać,natomiast koszty utrzymanie tego auta plus dużo awarii oraz drogie części.... Za tą kasę co dałam za Carisme kupiłabym pewnie coś dużo lepszego no niestety skusiłam się na Carisme i pożałowałam.BMW E39 jak najbardziej polecam,Carisme odradzam no trudno to nie Japończyk tylko Holender ze skrzynią Laguny.

więcej »
1,15
dodano 12.03.2013 przez

samochód awaryjny beznadziejnie głośny ochydne plastiki wewnątrz karoseria bardzo podatna na wgniecenia.Holenrzy robią buble po prostu.Karoseria gnije na potęgę Holendrzy nie wiedzieli chyba wtedy co to ocynk.Nie da się pochwalić tego samochodu. Non stop są jakieś usterki. To skrzynia, to zawieszenie, to nieszczelności z różnych miejsc. Nie ma tygodnia żebym coś przy nim nie robił. złom przy corsie z 88 roku choc tam blachy były gorsze. Moja siostra też ma carisme 1,6....też non stop coś się psuje. Praktycznie nie ma chwili aby coś się nie działo z tym autem, największą tragedią tego modelu jest mały komfort podczas jazdy w kabinie, skrzypia plastiki. Auto mam od dwóch lat a już mam go serdecznie dosyć. To najbardziej beznadziejne auto jakie do tej pory miałem nikomu najgorszemu wrogowi nie poleciłbym carismy z tym silnikiem to lipa na całego.Podobno Japońce robią dobre auta,ale nigdy Holendrzy.Carisma produkowana była w Szwecji i to odbiło się na jakości wykonania oszczędzali na wszystkim chyba bo po jaką cho...re dawać skrzynię renault do mitsu to absurd:/Blachy w Volvo są dużo lepsze od tej w Carismie.Nie mam powodów,żeby chwalić to auto niczym pozytywnym nie nie użekło sylwetka archaiczna i przestarzała... Mam nadzieję,że szybko uda mi się sprzedać Carisme bo za te pieniądze to lepiej kupić jakiegoś francuza niż to. I nigdy juz nie uwierzę w gadki,że Carisma to solidne auto bo to kłamstwo pod względem jakości to dno. Bardzo zraziłem się do Carismy a kiedyś to auto mnie fascynowało coż dałem się nabrać pochlebnym wówczas opiniom o niezawodności cari,ludzie przejrzyjcie na oczy Carisma to jedno z najgorszych jak nie najgorsze auto z tamtych lat. Co najgorsze kiedy miałem Golfa II to było cudowne autko w porównaniu do Carismy.

więcej »
1,38
dodano 03.12.2012 przez

Z tego samochodu, mimo jego wad, byłbym zadowolony, gdyby się tak nie psuł. Niezawodność MItsubishi to mit poprzedniej epoki - było, minęło. Nie ma się co dziwić, że tak często zmieniają właścicieli. Ktoś kupuje wymarzony samochód, użera się z nim – wkładając fortunę, a potem sprzedaje złoma kolejnemu naiwniakowi i tak w kółko. W tym czasie koncern wzbija fortunę na częściach i serwisie. O opinię marki dbają masy, sponsorowanych przez , dziennikarskich klakierów. Wygłaszają oni swoje, ociekające wazeliną, peany pochwalne, w które kiedyś wierzyłem. Do tego stopnia, że kupiłem tak brzydki i pospolity samochód, którym się wstyd gdziekolwiek pokazać - jeśli akurat nie stoi w warsztacie. Ten model ma swoich miłośników i żadne racjonalne argumenty do nich nie przemawiają. Kochają swoje Carismy miłością ślepą. Obiektywnie muszę przyznać, że jest to auto przeciętne. Przeciętnie się prowadzi, przeciętnie wygląda, przeciętnie się psuj. Samochód dla fana marki. Nie daje przyjemności z jazdy, nie daje przyjemności na stacji benzynowej. Ma swoje zalety, np. można poznać przez niego wiele osób (czyt. mechaników). Bardzo dobrze służy do lansowania się pod remizą. Auto dla osób które nie zwracają uwagi na: - prowadzenie się auta - koszmarnie wykończone wnętrze ( piszczące plastiki i elementy środka pokryte jakąś farbą która od samego patrzenia już się rysuje) - lubią przepłacić za towar Jakość Mitsu to mit bardzo zawiodłem się na tym samochodzie i tej marce.Samochód z oryginalnym przebiegem i bez przeszłości wypadkowej nie powinien się tak sprawować. Skarbonka,zawsze się coś psuło. Pozbyłem się szrota kupiłem Toyote Corolle i póki co nie mam żadnych problemów.

więcej »
1,15
dodano 16.10.2012 przez

W tym samochodzie Wszystko niestety jest w stanie się zepsuć: elektryka (cała), skrzynia biegów, zawieszenie, odpadające klamki. Proszę sie przygotować na częste wizyty u elektryka i speców od układu chłodzenia.Bardzo złe trzymanie drogi, układ bardzo nieprecyzyjny, czuć wszystkie wyboje i dziury. Następna wada to głośność zawieszenia - porażka, Zawieszenie bardzo, ale to bardzo nietrwałe ceny czesci to katastrofa!Motor pracuje jak traktor. Słabo zapala!! Ciśnienie i wtryski są OK. Kupując auto z tym motorem zwróćcie uwage na to czy samochód nie ma odłączonego czujnika temperatury silnika. Jeżeli tak jest to ma załatwioną pompę wtryskową. Większość handlarzy stosuje tą metodę. Po podłączeniu czujnika auto nie bedzie chciało odpalić na ciepłym silniku.nie oszukujmy chodzi jak traktor, a jak włącza się turbina to wyje jak rosyjski TOPOLEW.Az wstyd przed ludżmi bo hałas naprawdę niesamowity. szczerze to nic dla mnie auto przereklamowane Rdza w aucie z tego rocznika jest największym wrociem. To auto złamie się na pół od rdzy a silnik będzie dalej chodził. BRAK OCYNKU zmniejsza znacząco przewagę nad niemcami - nawet seicento ma ocynk i sie trzyma. Galant też go miał i trzyma się do dziś. carisma niestety za kilka lat zniknie z naszych dróg, bo przerdzewieje do cna. niestety. ogólnie jestem rozczarowany poprzednio jeździłem Vectrą A i nie było z nią w ogóle problemów, a z carismą cały czas mam jakieś wydatki ostatnio remont silnika kosztował mnie prawie 3 tys.!!! jednym słowem porażka, dobrze że sprzedałem już złoma i kto inny się z nim teraz męczy;) ogólnie odradzam i kasa wyrzucana w błoto.

więcej »