Motosłownik

Nie wiesz
co to jest
OBD - On Board Diagnostics?

W naszym Motosłowniku znajdziesz odpowiedź!

Wyszukaj słowo
  • Podsumowanie auta
  • Opel Omega B

    (od 1994 do 2004)
  • w klasie samochodów:
  • Wyższa klasa średnia
  • na podstawie liczby ocen:
  • 1105
Czy oceniający kupiliby ten model jeszcze raz?
(na podstawie 509 ocen)
TAK (83%)
NIE (17%)
Co najbardziej zaskoczyło pozytywnie oceniających?
  • Silnik
  • 43%
  • Zawieszenie
  • 31%
  • Karoseria
  • 14%
Uciążliwe usterki zgłaszane przez oceniających:
  • Karoseria
  • 66%
  • Silnik
  • 45%
  • Zawieszenie
  • 31%
Zmieniasz auto?

Kontroluj spalanie i wydatki z naszym Dziennikiem kosztów!

Ciekawostki o Opel Omega B

Dodaj pierwszą ciekawostkę o Opel Omega B

  • Średnia ocena:
  • (4,21)
  • Średnia ocena dla klasy:
  • (4,35)
  • Mechanika
  • Silnik:
  • (4,17)
  • Skrzynia biegów:
  • (4,28)
  • Układ jezdny:
  • (4,37)
  • Komfort
  • Widoczność:
  • (4,27)
  • Ergonomia:
  • (4,37)
  • Wentylacja i ogrzewanie:
  • (4,11)
  • Przestrzeń wewnątrz auta:
  • (4,82)
  • Wyciszenie:
  • (4,25)
  • Ekonomiczność
  • Koszty utrzymania:
  • (3,71)
  • Stosunek jakość/cena:
  • (4,43)
  • Zużycie paliwa
  • Zobacz raporty spalania Opel Omega B
  • Niezawodność
  • Drobiazgi:
  • (3,84)
  • Poważne usterki:
  • (3,93)
  • Typowe słabe punkty:
  • Zobacz listę
  • Diagnozy usterek:
  • Zobacz listę
  • Części samochodowe:
  • Zadaj pytanie

Opinie o Opel Omega B

Nadwozia Opel Omega B

Silniki Opel Omega B

Wynajem samochodów w atrakcyjnych cenach!

Lista opinii o Opel Omega B

Filtrowanie opinii:
Autor/Ocena Samochód/Komentarz (Całokształt)
szybki10
2012-01-22
 (4,46) Autor kupiłby to auto jeszcze raz
Całokształ oceniam na dobrze. Jest to bardzo komfortowa limuzyna, która daje ponad przeciętną przyjemność z jazdy. Silnik 2.0 jest jak najbardziej dobry i mozna go 'ogarnąć' po wcześniejszym dbaniu o tę jednostkę napędową. Jeżeli chodzi o dynamikę jazdy to w zupełności wystarcza, chyba że ktoś oczekuje czegoś więcej, co oczywiście zależy od indywidualnych upodobań. Eksploatacja nie jest stosunkowo droga, koszty nie przekraczają myślę średniej w ogólnej eksploatacji pojazdów. Główny mankament to rdza, której nie unikniemy. Podsumowywując, autko godne polecenia, myślę że jak ktoś przsiądzie się z kompaktowego auto do w miare taniej w utrzymaniu limuzyny to zagości w progach omegi juz dłużej. Trzeba pamiętać, że jest to auto pokaźnych rozmiarów, omegi w wersji A były największymi kombi na rynku, jeżdziły nawet jako karetki pogotowia ratunkowego. Oryginalne światła oplowskie z czasem nie będą zapewniać nam bezpieczeństwa i dobrej widocznosci. Polecam wymianę oryginalnych świateł na soczewkowe dobrej marki. Do Omegi można nawet zakupić oryginalne oplowskie ksenony. Bryła omegi jest cały czas bardzo ładna i nie odstaje od lat które lecą. Mozna ją także odmłodzic kupując wyżej opisane lampy i atrapę grila co pozwala odmłodzić omegę. Omega psoaida tylni napęd, jest to dla mnie zaleta, moc jest lepiej wykożystana a pozatym frajda z jazdy, kontrolowane poślizgi itd.:) Bez dobrych zimówek jednak nie wyjdziesz z parkingu na śniegu. Masa omegi i tylni napęd wpływa na 'frajdę' z jazdy zimą (pokreślam frajdę, przy normalniej jeździe trzeba uważać). Autko sporo waży i jak sie ma dobre zimówki to omcia przykleja na sniegu do drogi i jedzie prościutko bez żadnego zarzucenia tyłem - może to dość ryzykowne ale sie leci lewym pasem 80 - 90 kiedy inne małe przednionapędowce lecą 40 - 50(to jest oczywiscie ocena tycząca się wszytkich tylnionapędowcó:)). Słyszalem opinie, że autko nie jest na taksówke, nadmierna eksploatacja może je wykończyć. osobiście uważam, że eksploatacja 'taksówkarska' może wykończyć każde auto. Ja swoją zrobiłem 15tys. w pół roku i w zasadzie co sie stało - nic! Oczywiście wszytko zależy jak i gdzie się jeździ, ale mimo wszytko omcia jest bardzo wdzięcznym samochodem. Uważam że jest to auto dobre jak ktoś chciałby przeskoczyć klasę wyżej, za niewelkie pieniądze można mieć limuzynę. Jeżeli ktoś się zastanawia nad omegą B czy BFL to polecam starszą omcie. Może bryła BFL ładniejsza (ale jest to kwestia gustu) to jakość materiałów wykończeniowych wewnątrz o niebo lepsza i trwalsza w starszej omci. Polecam także kupno omegi bardziej niż innych limuzyn, mniejsza kasa i mniejsze koszty eksploatacji, myślę że nikt nie bedzie zawiedziony. Ogólnie wielki pozytyw. - OPEL. WIR LIEBEN AUTOS!!! -
pełna ocena Sedan, 2.0 i 16V 136 KM manualna, 1996 r., 166000 km
Andrzej Jędrzejewski
2012-03-07
 (3,38) Autor nie kupiłby tego auta jeszcze raz
Omega to prawdziwa wizytówka Opla. -Limuzyna, której dumny właściciel już w kilka lat po zakupie musiał uważać, żeby nogi mu nie wypadły przez przerdzewiałą podłogę, bo firma OPEL zaoszczędziła 2 “dojczmarki” na środkach do konserwacji i kolejne 2 marki na wynagrodzeniu Turka (który na etapie produkcji w ciągu 2 minut pracy mógł zrobić porządne zabezpieczenie antykorozyjne). Rdzewiejące błotniki, drzwi i progi są więc znakiem firmowy Opla, który sprawił, że firma ta jest powszechnie postrzegana jako niemiecki "Fiat" (-Fiat, to obelga w świecie motoryzacji). Stałym zajęciem posiadacza Omegi jest przeczesywanie internetu w poszukiwaniu informacji, co oznacza komunikat OELMANGEL i OELSTAND, oraz, dlaczego się pojawia, pomimo, że poziom i stan oleju jest prawidłowy. Miłośnicy tego modelu na zlotach fanów Omegi dowiadują się od bardziej doświadczonych kolegów, że "oplowskie V-ki lubią mieć poziom oleju ponad maximum", a "komunikaty z wyświetlacza zazwyczaj niewiele mają wspólnego z tym, co sygnalizują i najlepiej je olać albo zmostkować czujnik i samemu kontrolować stan płynów i elementów za które odpowiada wyświetlacz, bo w przeciwnym razie można popaść w ciężką paranoję, albo wydać majątek na naprawy w serwisie, bez żadnej gwarancji, że lipne komunikaty przestaną się pojawiać”. Fajne auto. Prawie Mercedes. Ale, jak w reklamie Żywca: -"prawie, robi wielką różnicę". Samochód bardzo komfortowy, przestronny, dobrze wyposażony, tani w naprawie, eksploatacji i mało awaryjny (pomijając silniki V6 i TDI 2,5) ale ilość różnych drobnych "pierdoł", które szwankują potrafi skutecznie zrazić do tej marki. Część elementów sprawia wrażenie, że Opel zamiast ich zaprojektowanie powierzyć niemieckiemu inżynierowi -powierzył to zadanie francuskiemu "styliście" pokroju Jacykowa (-rozlatujące się zamki schowka, nietrzymające zatrzaski rolety bagażnika dyskwalifikują Omegę w klasie, do której Opel pretendował wypuszczając ten model). A już kompletnym harakiri było wypuszczenie nowych silników, montowanych w Omegach "B". Stare benzynowe 2.6. 3.0 czy diesel 2.3 (które słynęły z bezawaryjności, niskich kosztów eksploatacji i kosmicznych przebiegów) zastąpiono tandetnymi, skomplikowanymi, awaryjnymi, koszmarnie drogimi w naprawie i eksploatacji V-kami. PORAŻKA!!! Miałem w życiu 3 Omegi (2.0, 2.6 i 3.0), każdą wiele lat. I nigdy więcej nie kupię Opla. Wolę o 10 lat starszego japończyka, Audi czy VOLVO. Przynajmniej będę wiedział, że po roku od zakupu samochodu nogi mi nie wypadną przez przerdzewiałą podłogę a części w moim aucie nie projektował Jacyków ;)
pełna ocena Kombi, 3.0 i V6 211 KM automatyczna, 1994 r., 200000 km
marek
2009-02-14
 (3,31) Autor kupiłby to auto jeszcze raz
omegą jezdzilem troszke ponad rok, praktycznie to moj pierwszy samochod pomijając ze w kółko jeżdziłem ojca octavią. Autko od zawsze mi sie podobało a że było potrzebne cos do jezdzenia a kasy nie bylo za duzo kupilem 94r. To był błąd. Kupiłem chyba najtanszą jaką widziałem. Na dzien dobry wydałem 550zł na silniczek krokowy i sonde lambda. Nie wiele później uszczelka pod głowicą to i przy okazji rozrząd zrobiłęm (o ile pamietam 1200zł) -gosc twierdzil ze rozrządu na razie nie trzeba robic bo on nie tak dawno wszystko robil. Na szczescie nie sluchalem go - rozrząd byl w rozsypce. Później co chwila cos sie dzialo z gazem, nie bylo tygodnia zebym nie jezdzil na szczescie do znajomego ktory mi ten gaz ustawial. Pozniej padl sterownik od gazu, jezdzilem na benzynie bo komputer nie widzial obrotów, na szczescie drugi znajomy mechanik naprawił mi to bez koniecznosci wymiany kompa za troche mniejsze pieniądze. Później wymieniłem wał napędowy na używany, stary mial takie luzy ze nie dalo sie jechać nie wciskając gazu bo tak trząchało ze szok. Nowy uzywany wał był prawie taki sam - o zgrozo ! jakby tego bylo malo 100km od domu walnęł a mi uszczelka pod głowią po raz drugi. CO mnie zaskoczyło to komfort, po prostu rewelacja.. Octavie mieliśmy salonową więc wszystko nowe nie wytłuczone ale nawet 14letnia omega jest rewelacyjna przy nowym aucie klasy octavii. DUzo miejsca w srodku, trzyma sie drogi, jezdzilem po 600, 800km i wysiadając nic mnie nie bolało. Duzy bagaznik. Wyposazenie prawie na maksa, nie było niestety klimy. Poza tym wszystko działało bez zarzutów - szyby x4, lusterka podgrzewane, el szyberdach, el fotele. Autka już nie mam bo mnie denerwowało swoją awaryjnością choc od ostatniej uszczelki pod głowicą ze dwa mies nie działo sie nic ale potrzebowałem kasiory wiec autko poszło do ludzi. Mam nadzieje ze lepiej sie sprawuje jak mi. Poza tym karoseria - nadkola i drzwi oczywiście leciały, zrobiłem to w swoim zakrecie, widac nie bylo a jak ktos powie ze w jego omedze z 94r nie ma sladu rdzy to mozna to wcisnąć między bajki! mimo tego wszystkiego chyba jeszcze kiedys kupie omege :)
pełna ocena Kombi, 2.0 i 16V 136 KM, 1994 r., 197000 km
dragonbial pokaż Email »
2003-04-10
 (4,15)
Miałem już trzy omegi z różnymi silnikami (oprócz wielu innych aut), wiec mam pewne porównanie. Na pewno są lepsze samochody - jeździłem i BMW i Lexusem, ale ja zawsze uważałem omegę caravan za najładniejsze auto w swojej klasie i jedno z ładniejszych w ogóle (może pomijając wersję C). Jednak dopiero wersja 3-litrowa daje prawdziwą radość z jazdy. Caravan ma utwardzone zawieszenie, co znakomicie wpływa na właściwości jezdne, bez zauważalnego pogorszenia komfortu. Świetna elastyczność, cichy silnik, pewne prowadzenie nawet w ekstremalnych sytuacjach. Jedynie hamulce przy tych osiągach mogłyby być lepsze. Wersja 2,0 16V zdecydowanie zbyt mułowata i za głośna (warkotliwy silnik, szcególnie na wyższych obrotach), wypada blado nawet w porównaniu ze starym, sprawdzonym silnikiem 2,0 8V. Polecam wersje z klimatronikiem, w porównaniu z tradycyjną klimą - super, duża różnica, chociaż wyczuwalnie osłabia silnik w czasie upałów. Auto ogólnie niezawodne, ale przy dużej ilości elektroniki zdarzają się denerwujące usterki - np. padło ogrzewanie przednich foteli - maty wszyte w skórę - serwis może wymienić ale z tapicerką, ale za jaką kasę! Wysiada też podświetlenie wskaźników i panel komputera pokładowego. Jednak poważnych usterek zero, jeżeli oczywiście dbasz o auto. Ogólnie świetny samochód za proporcjonalnie małą kasę. Jeśli uda ci się kupić dopieszczony egzemplarz MV6 w pełnym wyposażeniu - pełne zadowolenie. Mówię szczerze - stać mnie na droższe auto ale nie mogę się rozstać ze swoim.
pełna ocena Sedan, 3.0 i V6 211 KM, 1997 r., 100000 km
danciak
2009-12-20
 (4,38) Autor kupiłby to auto jeszcze raz
Autko jeżeli kupione z dobrych rąk (czytaj właściciel dbał) to praktycznie niezawodne. Części dużo tańsze od Japończyków czy volkswagena. Bardzo dużo miejsca w środku. Przypomina mi trochę pod tym względem mojego starego mercedesa w 123.W ogóle nie czuje zmęczenia po długiej drodze. Gorzej z ekonomią - potrzebna instalacja gazowa. Diesle tds i DTI podobno są drogie w naprawie i dość awaryjne, dlatego zdecydowałem się na sekwencyjną instalacje gazowa, do której opel jest chyba stworzony. Pali teraz 13 litrów gazu w mieście , 9.5 w trasie przy włączonym ogrzewaniu i prędkości 120 - 140 km. Na sekwencji jest ciut słabszy. Autko świetnie trzyma się drogi, przy 140 czuć jak pęd powietrza dociska je do jezdni.Ma bardzo dobre hamulce. Jest jak na tamte czasy bogato wyposażone (xenony, klima tronik, radio sterowane z kierownicy, wbudowany telefon to jest to). Silnik 2.2 to chyba absolutne minimum. Ciężko jest nim ruszyć "z kopyta", ale na trasie daje rade i jak się już "bujnie" to jest ok. Tylny napęd w jaki zaopatrzona jest omega, jest kłopotliwy w zimę. Od paru dni jeżdżę z 6 ciężkimi pustakami w bagażniku, inaczej jazda byłaby bardzo trudna. Gdybym teraz kupował jeszcze raz samochód, kupiłbym omsie tylko z silnikiem 3.2 v6. Polecam gorąco. Za te pieniądze cięzko znaleźć coś równie dobrego.
pełna ocena Sedan, 2.2 i 144 KM, 2000 r., 205000 km
top pokaż Email »
2003-04-03
 (4,77)
Jest to moja 3 Omega, pierwsza z silnikiem 2,0 była oszczedna w spalaniu (13,5w miescie 11trasa -gazu) ale mułowata, druga z motorem 2,5TDS combi w automacie, przed kupnem znajomi ostrzegali mnie przed tym motorem no i niestety nie był to niezawodny motor. Dopiero trzecia z motorem 2,5V6 B (nie kupię już innego auta jak 6 cylindrowe) to był strzał w dziesiątke 30 na godz. i można wrzucać 5 bieg, 170 Km wystarczy na naprawde sportową jazdę, po założeniu gazu nie stwierdziłem spadku mocy, ale dopiero druga instalacja działała super. Po pierwszym fachowcu auto spalało 23l gazu. Drugą założyłem w pełni wypasioną za 2300 zł i skończyły się problemy w mieście pali ok 17l a na trasie (120na godz.) 11,5l gazu, norma z tym motorem to 12,5 do 13l w mieście i 9 l na trasie (120na godz.) benzyny. Auta jest wypasione w prawie wszystko nie ma tylko nawigacji i samopoziomowania. Jedyny problem jaki spotykałem w Omegach to zamykanie z pilota, w każdym aucie pilot mi kaprysił. Nie będe się rozwodził o zawieszeniu i budzie szczególnie Combi, jest to chyba najlepszy samochód na rynku biorąc pod uwagę jego cenę w stosunku do tego co sobą oferuje. Szczególnie na rynku aut używanych.
pełna ocena Kombi, 2.5 i V6 170 KM, 1994 r., 160000 km
Thanatos
2003-06-05
 (4,54)
świetny samochód rodzinny - świetne osiągi, można zadziwić różne "tuningowane" fury, tylny napęd jak ktoś lubi pojeździć to wie o czym mówię, bagażnik - przepastny i z dużą ładownością w odróżnieniu od niektórych konkurentów, niemiecka jakość niespecjalnie lubiana przez złodziei, dobre prowadzenie, dobry komfort, dużo miejsca w środku, możliwość odłączenia całego elektronicznego chłamu (za dwie stówki sprytni serwisanci założą nawet odpięcie abs-u) elektronika użyteczna - komputer bez zarzutu, ma wszystkie niezbędne gadżety - ksenony + zmywacze, pełną elektrykę z pamięcią, podgrzewane fotele, domykanie okien przez centralny zamek itd. itp. a nie ma gadżetów bez sensu typu schowek na parasol w TYLNYCH drzwiach skody (wyjmijcie go jak leje :) ) świetne czujniki parkowania (ważne dla tych, których kobiety prowadzą :) ) trzeba niestety założyć gaz (najlepiej wtrysk w fazie ciekłej brak straty mocy) bo silnik jest bardzo czuły na styl jazdy - jeśli ktos jeździ po mieście ostro to spalanie rośnie zatrważająco - nawet ponad 25 na 100 (można oszczędniej ale to czasem aż boli)
pełna ocena Kombi, 3.2 V6 218 KM, 2002 r., 35000 km
michalek
2010-04-11
 (3,23) Autor nie kupiłby tego auta jeszcze raz
kto lubi miec kase w kieszeni niech nie kupuje odradzam to jest skarbonka predzej czy puzniej wydasz majatek jak ja w ciagu miesiaca poszlo mi 5000 tys na ten zlom i dalej jest lipa mozna osiwiec koncowki to male piwo ale silniki maja takie do dupy ze tragedia nie moge pochwalic tego auta niemcy spadly na psy z oplem ogulnie moja opinja jest taka jesli chcesz jezdzic bez bulu kup se mazde honde mitsubishi ale do max 2000 r.bo teraz to zlomy produkuja kture musza przejechac 200.000tys i a puzniej to juz tylko warsztat trzeba odwiedzac kiedys walczono o klienta sugerujac sie tym ze auta byly mocne i niezawodne przyklad:::mazda 626 2.2.12v 1988r nie do zajerzdzenia woz i komfortowy dosyc mercedes 123 2.5d to samo nie do zajerzdzenia mialem juz 3 niemcy passata 2002,omega 2000,scirocco perelka 1 auto hehe 1981,i 3 japonce mazda 626 1988, mazda 626 1999,i honda accord 1997 i z tych wszystkich aut bym kupil tylko mazde 626 dobra maszyna pozdrawiam czytelnikow i odradzam opla pod karzda postacia ...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
pełna ocena Sedan, 2.0 i 16V 136 KM, 2000 r., 189000 km
OmegaXX
2010-03-17
 (3,69) Autor nie kupiłby tego auta jeszcze raz
Omegę oceniam bardzo przeciętnie. Szczególnie z tym silnikiem i z tego rocznika. Wcześniej miałem Audi 80 B4 i nie wiedziałem co to usterka. Omega potrafi przyprawić o siwiznę szczególnie gdy rano jedziesz do pracy i liczysz na jej niezawodność. TO NIE JEST NIEZAWODNY SAMOCHÓD. Popsuje się wtedy kiedy będzie Ci potrzebna najbardziej. Naciągnie Cie na koszty naprawy które jak później policzysz wynoszą 1/3 jej wartości. OMEGA TO JEST LUKSUS NA RATY. Kupujesz tanią limuzynę żeby później dokładać bez końca. Nigdy nie rób błędu w stylu "aaa jeszcze tylko to i już koniec..." NIE NIE NIE! Lepiej kup inne auto jak nie zbolejesz napraw. Będzie się psuć i to raz w miesiącu najbiedniej :) Omega z drugiej strony oferuje niesamowity komfort podróżowania i ogrom miejsca w środku. Jak już jest sprawna (po 49-tej wizycie w warsztacie) zawiezie Ciebie i Twoją rodzinę nawet do Tybetu a jak wysiądziecie na miejscu nikt nie będzie zmęczony podróżą. Coś fantastycznego.
pełna ocena Sedan, 2.0 i 16V 136 KM, 1995 r., 205000 km
Rafus
2008-06-18
 (4,15) Autor nie kupiłby tego auta jeszcze raz
Ogólnie nie można spodziewać się wiele po 11 letnim samochodzie i do tego Oplu, ale zawsze to mnie problemów niż w Fordzie nie mówiąc o koreanczykach, włochach i francuzach. Podobno mankamentem w tych silnikach (TD, lub jak ktoś woli TDS rodem z BMW) są pompy wtryskowe - bzdura! Tu nie chodzi o same pompy, co o sterownik dawki paliwa przy pompie wtryskowej, który jest o wiele tańszy niż regeneracja całej pompy. Niekiedy usterka ta może wynikać nie z samego sterownika, co z zaniku napiecia lub przerw na wiązce pomiędzy pompą, a komputerem. wtedy naprawa dotyczy jedynie wymiany wiązki po uprzedniej diagnozie poprzez komputer... Wszystko zawsze da się zdiagnozować, ale zaczynając od podstaw, anie jak to niektórzy naciągacze mechanicy mówią - regeneracja pompy. Jednak osobiście nie kupiłbym już Omegi, tylko dlatego, że człowiek rozwijając się dąży cały czas do czegoś lepszego niż ma, czyli w tym przypadku, nowszego, mniej palącego, szybszego samochodu:)
pełna ocena Kombi, 2.5 TD 131 KM, 1997 r., 233000 km
dorjan pokaż Email »
2002-01-07
 (4,46)
Jest to już pełny siedmiolatek,a piąty rok eksploatacji w moich rękach. W ciągu tego okresu Omega sprawuje się naprawdę znakomicie, chociaż wydatek ok.6 tysięcy zł na nową oryginalną sprężarkę należy zaliczyć do mniej miłych chwil eksploatacji tego samochodu. Uwaga serwisanta przy wymianie turbosprężarki "nie miał bym na naprawę" jest warta zastanowienia, a tak drogich podzespołów jest jeszcze kilka. Samochód odporny na korozję, brak jakichkolwiek stuków i skrzypień przy jeździe po nierównościach. Eksploatuję go przez 365 dni w roku,chociaż przejżdżam niewiele (ok 12-15tyś.km rocznie). Dobre, może nawet zbyt miękkie zawieszenie zapewnia komfort jazdy w każdych warunkach. Nie widzę alternatywy za taką cenę dla tego samochodu. Spełnia moje oczekiwania i jestem zadowolony z tego pojazdu. Omega B staje się dosyć popularnym samochodem i obserwuję ich coraz więcej na polskich drogach, co świadczy że inni też doceniają zalety tego samochodu.
pełna ocena Sedan, 2.5 TD 131 KM, 1995 r., 95000 km
BACA
2006-05-24
 (4,38)
OMEGI szukałem od roku-tą którą kupiłem jestem zaskoczony. Większość, a naoglądałem sie ich kilkanaście, była w fatalnym stanie(sprzedawcy twierdzili że IGŁA), bez książek serwisowych, po "stłuczkach" (źle spasowane elementy karoserii), denerwujące (subiektywna ocena) uszkodzenia wnętrza. Tak naprawdę to jest tylko samochód, nawet nowe się psują( mam drugi z salonu). Jeśli kupuje się samochód tej klasy to trzeba mieć na uwadze koszty eksploatacji-w garażu u sąsiada nie da się już naprawić, a paliwa potrzebuje bo trochę waży, a gaz ? można przecież kupić mniejsze auto. Zapłaciłem więcej niż cena giełdowa, bo jest z salonu i serwisowany(osobiście byłem i sprawdziłem przeszłość) i mam nadzieję że będzie służył przez jakiś czas. Tym którzy chcą kupić polecam, bo samochód jest komfortowy. Tym którzy kupili i narzekają radzę zamienic na inny egzemplarz( jest naprawdę dużo wersji wyposażenia, silników i stanu technicznego).
pełna ocena Sedan, 2.0 i 116 KM, 1999 r., 75000 km
Tomasz P. poodzio pokaż Email »
2008-09-12
 (4,54) Autor kupiłby to auto jeszcze raz
Mimo atakującej auto rdzy i ciut za słabego na taką masę auta silnika muszę przyznać, że autko jest doskonałe. Nie jest aż tak bardzo awaryjne (ma swoje lata), a części są w przyzwoitej cenie (tańsze są oczywiście zamienniki). Trzeba je szanować, wtedy będzie nam służyło długo i bezawaryjnie. Jazda tym ogromnym tylnonapędowcem to prawdziwa przyjemność. Zmieścić do środka możemy naprawdę sporo (przy złożonej większej części tylnego siedzenia:2 walizki, w pudełkach:komputer atx, monitor crt 17", wieża stereo, głośniki od wieży, drukarka; 2 torby turystyczne, 2 małe skrzynki (25x40x15cm), ok. 10 paczek makulatury (książki, kserówki), kołdra i 2 poduszki, koło zapasowe) i z tyłu siedziała jeszcze jedna osoba (na mniejszej części siedzenia)). Poważnie! Auto jest naprawdę pakowne! A jeśli chodzi o spalanie to spala tyle samo gazu co Polonez z silnikiem 1.6 na wtrysku. Wiem, bo miałem takiego wcześniej.
pełna ocena Kombi, 2.0 i 16V 136 KM, 1995 r., 231000 km
tsulisz pokaż Email »
2007-10-02
 (4,23)
To jest moja druga OMEGA i chyba na tym nie poprzestanę, bo nie ma lepszego auta z klimą i innymi "bajerami" za 10 - 15 tys.zł. Złodzieji nie interesuje, wygląda nie najgorzej, może stać przy lepszych autach i nie ma powodu do wstydu. Jedyny mankament to blacharka. Poprzednia, tj model A z 1993r, rdzewiała na progach i drzwiach tylnych, a tą bierze na przednich drzwiach od spodu. Podwozie sprawdzam na bierząco i na razie jest ok. POLECAM, POLECAM. Może dlatego,że jestem zakochany w OPLU, ale to jest solidne i mocne auto. Trzeba tylko trafić na zadbany egzemplarz i na prawdę można za tanie pieniądze "użyc" jazdy. Zastanawiałem się nad zakupem DIESLA z 1995 -1997r, ale wszystkie które oglądałem miały kosmiczne przebiegi, a sprzedający twierdzili, że mają 250 - 270 tys. km. Kupiłem benzynę w stanie idealnym, choć troche sie naszukałem, ale nie żałuję i P O L E C A M.
pełna ocena Kombi, 2.0 i 116 KM, 1995 r., 170000 km
dwyane
2011-12-21
 (4,92) Autor kupiłby to auto jeszcze raz
Poezja, auto mimo 14 lat!!! poraża właściwościami jezdnymi, wyglądem, wyciszeniem itp silnik poezja, naprawdę godny polecenia, średnio zadowala się 14 l lpg a nie żałuję użyć prawego pedału:)no i dźwięk prawdziwego silnika a nie kosiarki. skrzynia mimo 4 przełożeń pięknie pasuje do tego auta. Najlepsze jest gdy przy 180kmh wciskasz pedał gazu w podłogę a on jeszcze redukuje bieg na 3 :) Moja omega troszkę zmieniona wizualnie. Lotka irmscher, gril irmscher, felgi 17" żarniki 6000k ciemno grafotowy sedan i naprawdę ludzie się jeszcze odlądają za można by powiedzieć (w końcu ma już 14 lat) "babcią". I najważniejsze, jest to prawdziwe auto z napędem na jedyne słuszne tylne koła. Następne auto to albo Omega BFL 3.2 V6 lub BMW 5er lub 7er. Szkoda że dłuże omegi nie produkowali, za kilka lat pozostanie mi tylko BMW. Już powoli marzę o czarnym 740i :)
pełna ocena Sedan, 3.0 i V6 211 KM, 1997 r., 270000 km

Super okazje u dealerów

806 samochodów w ofercie

Rabaty do 109 200 pln!

Opel Omega

576 komentarzy

390 dyskutujących

Ostatnie komentarze:

~Betti~Betti

Wkoledzv czy opona 215/60/16 bedzie pasowala do opla omego typu B podstawowe wymiary to 205/65/15. BARdzo prosze o odpowiedz.dziekujepisz tu swój komentarz...

~eee~eee

Do ~michał: W każdym oplu wentylator wyłącza się po wyłączeniu zapłnu

~doggydodo~doggydodo

Do ~blondyn75: Ja bym najpierw wyciągnął omegę z gazu

Przejdź do dyskusji

Zobacz również

Kierowcy, którzy oglądali Opel Omega, oglądali także

Dowiedz się więcej o Opel Omega

Kierowcy zainteresowani tym modelem, odwiedzili także