Nasz serwis internetowy oraz podmioty z nim współpracujące takie jak reklamodawcy, firmy badające rynek, dostawcy usług oraz treści, korzystają z plików Cookies zapisywanych na Twoim urządzeniu w celach identyfikacyjnych, reklamowych oraz statystycznych. Dzięki temu możemy między innymi dostosować wygląd strony do indywidualnych potrzeb użytkowników. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies. Instrukcje zmiany ustawień dla najpopularniejszych przeglądarek znajdziesz tutaj: Chrome, Firefox, Internet Explorer, Opera i Safari. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie przez nas mechanizmu Cookies, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Więcej informacji możesz znaleźć w Polityka prywatności.
Kliknij aby zamknąć
Gorące tematy:

Renault Laguna II Hatchback - Oceń swoje auto

Renault
Laguna
II
Hatchback
Wybierz
silnik
lista silników Renault Laguna II Hatchback
Pb Benzynowe
On Diesla
Mniej

Podsumowanie 949 ocen tego auta

Oceny Renault Laguna II Hatchback

, produkowany od
do
roku
Średnia ocena
3,99
5% gorzej niż w segmencie Klasa średnia (4,19)

Całokształt

Całokształt
3,85

Mechanika

Silnik
4,18
Skrzynia biegów
4,04
Układ jezdny
3,97

Komfort

Widoczność
4,05
Ergonomia
4,30
Wentylacja i ogrzewanie
4,15
Przestrzeń dla kierowcy i pasażerów
4,43
Wyciszenie
4,13

Ekonomiczność

Koszty utrzymania
3,82
Stosunek jakość/cena
3,89

Niezawodność

Drobne usterki
3,46
Poważne usterki
3,65

Czy oceniający kupiłby to auto jeszcze raz?

TAK
76%
24%
NIE
na podstawie 368 ocen

Co najbardziej zaskoczyło pozytywnie oceniających?

Silnik

Karoseria

Zawieszenie

Uciążliwe usterki zgłaszane przez oceniających

Układ elektryczny

Zawieszenie

Silnik

Filtr

Lista 949 ocen

3,31
dodano 15.11.2009 przez

Czytam opinie o nowej lagunie III i zauważyłem, jedną podstawową prawidłowość: tzn. brak opinii krytycznych, negatywnych. Czyżby nagle okazało się że Renault dramatycznie podnosi jakość swoich wyrobów. W to nigdy nie uwierzę. Jestem właścicielem Laguny II , 2001, 1600 . Samochód kupiłem w salonie i również zachwycałem się nim przez pierwsze miesiące. Zimny prysznic przeszedłem kiedy pojawiły się pierwsze usterki. Dodam że jestem raczej spokojnym kierowcą, a na dowód tego powiem że klocki hamulcowe przód wymieniałem dopiero po 140 tysiącach kilometrów. Poza tym w mojej pięknej lagunie remontuję zawieszenie przód co 50 tyś km., tył co 70 tyś. Przekładnię kierownicy wymieniałem po 40 tyś, sprężarkę klimatyzacji po 20 tyś. Dwukrotnie wymieniłem przepustnicę, która jest tutaj elektrycznie sterowana ponieważ silnik samoczynnie wyłączał się podczas jazdy. Musiałęm dokupić kartę startową, to wynalazek nietrafiony. Jej sprawność jest obliczona na około 4 lata. Po tym czasie szykujemy 500 zł na zakup nowej wraz z zaprogramowaniem. Wahacze z przodu wymieniłem po 70 tyś km. Po 150 tyś padło łożysko alternatora oraz łożysko przedniego koła. Po 170 wymiana koła dwumasowego. Przy przebiegu 140 tyś padły podnośniki przednich szyb, najpierw lewy potem prawy. Po ok. 100 tyś kupiłem nowy włącznik sterowania lusterkami. Po 180 tyś nie działa już zamek centralny oraz sygnał ostrzegania o pozostawionych światłach podczas wysiadania z samochodu. Po 150 tyś zwiał czynnik chłodzący układu klimatyzacji z powodu licznych nieszczelności oraz padło ogrzewanie lusterek. Mimo licznych napraw stuki zawieszenia utrzymują się od nowości. Wyjątkowo nierówne zużywanie się klocków hamulcowych z tyłu. Podczas kiedy zewnętrzne są niewiele ruszone, to wewnętrzne zjechane symetrycznie po obu stronach do zera , wymiana co około 40 tyś. Po trzech latach pryszcze na drzwiach tylnych. Skrzypiące plastiki zwłaszcza zimą to nic nadzwyczajnego. Po 3 latach nie działa już regulacja podparcia lędźwiowego fotela kierowcy. Najmocniejszy element to z pewnością silnik - gdyby informowali w serwisie że rozrząd trzeba wymienić 40 tyś km wcześniej niż przewiduje książka serwisowa auta - ponieważ w tym modelu pasek pęka znacznie wcześniej. Czujniki ciśnienia w kołach niestety ulegają awarii i wyświetlacz pokazuje bzdury. Po dwóch wymianach czujników zleciłem serwisowi ich dezaktywowanie. Po 170 tyś wymiana przegubów i to nie dlatego że pękły osłony gumowe przegubów ale dlatego że pękły metalowe zaciski które trzymają osłony. Po 8 latach eksploatacji mojego auta wniosek nasuwa się sam. Ja nie piszę tego po to żeby krytykować, ale nie da się czytać tych piewców zachwytu nad nową laguną pozbawioną jakichkolwiek wad i usterek, lepszą od wszytkich innych samochodów. Wydatki na naprawy są niewyobrażalne już po gwarancji. Rozwiązaniem jest naprawa w warsztacie nieautoryzowanym korzystając z zamienników. Dodam że elementy nieoryginalne użyte do naprawy zawieszenia oraz klocki hamulcowe wytrzymują znacznie dłużej niż oryginale części RENAULT. Pamiętam jak Renault za pośrednictwem grupy dziennikarzy wychwalali nową LAGUNĘ II. Jak pieli zachwyty nad rewelacyjną jakością, bezusterkowością, jak opowiadali co to przechodził samochód w ramach testów drogowych. Ja nabrałem się na te piewy zachwytów i kupiłem pomimo że znajomi mi odradzali. A póżniej po 5 latach przeczytałem o największej wpadce RENAULT z powodu usterkowości i niskiej jakości tego auta. Przeczytajcie testy ADAC i TUV na temat usterkowości – laguna otwiera tam drugą setkę „ bezusterkowych” produktów RENAULT. Względnie niewysoką cenę zakupu Laguny firma rekompensuje sobie serwisem. Atrakcyjną cenę zakupu porównajcie do realnej ceny odsprzedaży . Pozdrawiam życząc wyższej jakości samochodu niż mój.

więcej »
2,92
dodano 20.10.2015 przez

Posiadam już 18 miesięcy, 14. letnią Lagunę II z 2001 roku z jakże ekonomicznym silnikiem 1.9dCi. Wcześniej jeździł nią mój Ojciec. Miał z nią niezłe przygody, ale nie tak liczne jak ja... Samochód na dzień dzisiejszy jest wart może 6000 złociszy, a w ostatni rok wpakowaliśmy dwa razy taką kwotę. I nie mówię tu o kosztach np. filtrów i oleju... A co takiego u mnie się psuło? Zaczynając od zawieszenia, co chwilę jest coś do wymiany: sworznie, amortyzatory, łączniki jak wyjeżdżam z warsztatu po 3 tysiącach kilometrów już coś piszczy, stuka, trzeszczy. Sprzęgło - właśnie zostało wymienione jakieś 10 tysięcy temu... jak na przebieg 270 tysięcy to długo wytrzymało, nie ma co narzekać. Co się jeszcze popsuło? Czujnik odpowiedzialny za turbinę(nie wiem jak dokładnie się nazywa), ale wyprzedzanie mogło się zakończyć katastrofą... dosłownie. Później: intercooler razem z czujnikiem przepustnicy, następnie regeneracja turbinki(2giej już), uszczelka pod głowicą i masa różnych pierdół, o których już nawet nie pamiętam. Tyle kasy, a i tak połowa rzeczy w niej nie działa tj. ekran nawigacji(po prostu się nie włącza i tyle, można go jakoś odpalić, ale ręcznie, a później sam się nie wyłączy), nie widać praktycznie co się dzieje z climatronikiem, ponieważ wyświetlacz żyje własnym życiem i pokazuje co chce, sprzęgło nie wiedzieć czemu nie odskakuje, trzeba je regulować nogą(podobno wysprzęglik się zsunął i trzeba rozbierać całą skrzynie), a propos skrzyni trochę głośno pracuje, elektroniczny wskaźnik poziomu oleju czasami pokazuje, że go nie ma, ale wystarczy wyjąć i włożyć bagnet i jest dobrze... I na ten moment tyle o mojej Władczyni Lawet. Pewnie jest mnóstwo rzeczy, o których zapomniałem, jak przypomnę sobie, to w formie lamentu je dokładnie opiszę. Chętnie bym ją sprzedał, ale jak z tyloma usterkami... Mimo iż mam faktury do niej na grube dziesiątki tysięcy złotych od 2007 roku, to wszystkie usterki, które są przyprawiają o zawrót głowy - mi w codziennym użytkowaniu to nie przeszkadza, ale nowemu właścicielowi będzie przeszkadzało, więc po prostu się nie opłaca, jak również nie opłaca się sprzedać na złom - bo to nawet błotniki ma z plastiku. Jak ktoś myśli, że zaoszczędzi na oleju napędowym - owszem, ale Laguna się upomni o nie przy kolejnych naprawach! Nie polecam

więcej »
4,38
dodano 29.01.2014 przez

Kupiłem auto od pierwszego właściciela z oryginalnym, udokumentowanym przebiegiem 140 tyś km. Poprzedni właściciel kupił je w salonie w Polsce. Za auto z 2007r. zapłaciłem 19500zł. Miałem obawy co do dci, jestem fanem benzynki, ale...jest oki. Dosyć długo szukałem auta i nie sugerowałem się opiniami internetowych "ekspertów" a kierowałem się jedynie sensownymi opiniami i własnym doświadczeniem z jedynką (Pamiętam, że gdy ją kupiłem słyszałem mnóstwo negatywnych opinii które się nie potwierdziły). Zaskoczyło mnie jedynie dosyć duże zużycie paliwa po mieście...od 9 do 11 litrów ( cały czas z włączoną klimą). Okazało się, że ten model potrafi tyle spalić...szczególnie, że jednorazowo pokonuję krótkie odcinki, max 5 km więc silnik ,szczególnie w zimie, nie ma czasu złapać odpowiedniej temperatury. Usterek...brak. No prawie - jedynie czujnik temperatury płynu chłodzącego...60 zł plus wymiana. Łącznie 100 zł oraz linka od mechanizmu podnoszenia szyby - koszt 150zł. Jakość wykonania - wydaje mi się, że w jedynce było lepiej (od niemal ośmiu lat posiadam jedynkę z 1995r. 2.0 benzyna + lpg, jestem z niej bardzo zadowolony). Są samochody lepsze i gorsze od Laguny. Dwójka po lifcie jest naprawdę dobrym autem jak za te pieniądze. Oczywiście, może nie ma takiego prestiżu jak Audi, Volvo czy Mercedes, ale kupiona z pewnego źródła i zadbana, będzie nam dobrze służyła. W dzisiejszych czasach większość nowoczesnych aut sprawia większe lub mniejsze problemy - cena postępu technologicznego. Wyznaję zasadę, że nie ma aut pozbawionych usterek. W dużej mierze zależy to od kierowców. Ps. wymiana oleju max co 15 tyś. km. Inżynierowie Renault znacznie pomylili się zalecając wymianę co 30 tyś km. Było to przyczyną wielu awarii do czego oficjalnie się przyznali.

więcej »
4,62
dodano 01.01.2013 przez

Auto dobre ale niepokoją mnie negatywne opinie innych użytkowników Renault, to powoduje że człowiek nie wie czy oni mają pecha czy ja szczęście, czy to szczęście wkrótce się nie skończy. Kiedyś Laguna I nigdy nie zawodziła a w grę wchodziły tylko drobiazgi . Silnik super jedynie rozrząd wymienic trzeba nie przy 120 tylko 90 tys km W samochodzie czuć dobrą jakość plastików ( auto z 2005 r to nie to co z 2012)to tylko u góry deski obudowa tunelu i listwy przy podłodze Co poniekturzy placz że auto się sypie ja sobie kupił z tzw importu z niemiec i mają tak naprawde 300 tyś km to co wina renault czy ich A tak prz akazji teraz mam lagune III dlatego że II byla ok ponadto w firmie mamy 6 passatów 2008r i to są auta tragedie silniki to pomyłka elektryka to samo tak wiec opinia że francuz to złom to opinia idiotów z ASO pewnie VW albo skody TEMAT PASSATA (TJ. OD 2006 ROKU), ŻEBY PRZEKONAĆ SIĘ ŻE SIĘ SYPIĄ NA POTĘGĘ. POTWIERDZENIEM JEST RÓWNIEŻ TEST DŁUGODYSTANSOWY W AUTO-ŚWIECIE(100.000 km) W KTÓRYM PASSAT POLEGŁ A TOURAN ZDOBYŁ "ZASZCZYTNE" OSTATNIE MIEJSCE-NAJGORSZY TESTOWANY SAMOCHÓD W HISTORII. PROBLEMEM JEST PRZEŁADOWANIE VOLKSWAGENÓW ELEKTRONIKĄ. Jeżeli więc tak ma wyglądać samochód prestiżowy (chyba tylko w naszym kraju bo to samochód dla ludu) czyli Volkswagen np. PASSAT to ja wolę auto dla "ubogich" czyli Renault , Peugota, bo co jest lepsze dojechać do celu czy cieszyć się "prestiżem" stojąc w środku pola i czekając na pomoc?? w . ********Link do testu Passata************ http://www.auto-swiat.pl/wydania,Test-d lugodysta nsowy-Vol kswagena-Passata-2-0-TDI-Czyli-nasz-wieczny-pac jent,22421 ,1.html Link do testu TOURANA: http://www.auto-swiat.pl/wydania,VW-Touran-2-0-T DI-Trendl ine-Podnosnik-to-jego-zycie,15355,1.html />

więcej »
4,77
dodano 07.02.2016 przez

Mialem ok 20 samochodów, ale Lagune najdłużej. Kupiłem ją 2 lata temu wielkimi obawami czytając różne opinie typu królowa lawet itp. Zrobiłem nią 170 tys przez dwa lata i ogólnie oceniam na 5. Auto bardzo wygodne. Jeśli chodzi o awarię to pompa paliwa mi spadła koszt ok 600zl, regenerowalem turbine koszt 1000zl i wymieniłem chłodnice od Klimy. Padło mi również ogrzewanie, ale udało się naprawić. Zdarza się błąd jednego z czujników ABS, czasem się świeci. Na te km które zrobiłem auto godne polecenia dla rodziny. Przy przebiegu 290tys zdarl mi się mieszek od dźwigni skrzyni biegów, więc kupując warto zwrócić uwagę na od kogo się kupuje. Jestem przedstawicielem handlowym i dużo jeżdżę. Spalanie przy spokojnej jeździe to niecałe 5l a max w trasie to 6,6. Miasto ok 8. Brakuje trochę kucy ale spalanie to rekompensuje. Gdybym miał kupić dziś ponownie samochód do 8 tys bez wahania byłaby to tylko Laguna. Części tańsze niż do golfa czy innych niemieckich. Komfort super, a mam jeszcze mercedes c klasę i w Lagunie po jeździe 500km bez przerwy nie czuć zmęczenia, a w Mercedesie po 300 tylek boli. Jeśli chcesz kupić to auto to gorąco polecam, ale mechanicy z którymi rozmawiałem to stwierdzenili że po 300tys się sypie. Wiec będę z nim uciekał. Jedyny minus to troszkę miękki podczas jazdy na zakrętach, ale to nie sportowe auto, więc trzeba je wyczuć, wiedzieć jak się zachowa. Dwumasa i inne głupoty co różni piszą to mnie na szczęście nie dotknęły. Żadnej awarii. Tylko pełen syntetyk olej valvoline. Przed zakupem sprawdźcie dokładnie czy chodzi jak lala, bo mój to super. Powodzenia.

więcej »
2,77
dodano 24.07.2013 przez

Przeczytajcie zanim dostaniecie po tylku tak jak ja, oszczedzalismy z zona dlugo zeby zmienic autko ze spracowanego Espero na cos nowszego bezpieczniejszego. Chodzilismy szukalismy chcielismy miec troche wypasu za sensowna kasa i wynurzyc sie z autem powyzej 2000 roku produkcji..i kupilismy lagune II. Kosztowalo nas to 8300..wstawilem do mechanika po zakupie zeby standard zrobil (oleje filtry rozrzad klocki), i sie zaczelo-na dziendobry okazalo sie ze szlag trafia wiazke silnika izolacja kruszy sie na niej (ponoc celowo tak robiona-jakies ekotworzywa), no nic tydzien szukalem, w serwisie 2000 tys i nie ma gwarancji ze bedzie pasowac-rece opadaj-wiazke zabralem do domu dostalem troche innych od mechanika i dawaj dwa wieczory na lutowaniu mierzeniu miernikiem przejscia itp-wiazka odbudowana-zapakowana do auta -git malina szacun na dzielni lans ze bajka:P miesiac nie minal popekaly z tylu sprezyny auto siadlo i wylal sie olej z amortyzatorow -nic to mysle-zmienilem na nowe, zaczelo z przodu tluc-poduszka amortyzatora lewy przod-zmieniona, wpakowalem sie w dziuer znowu zaczelo tluc-jakies poduszki na lożu silnika czy cos takiego-zmienilem, zima klima dzialala przyszlo lato uruchamiam-zdechla hgw czeski film, mysle ok jakos przezyje -padl silniczek sterowania nawiewem gorace powietrze napierdziela do kabiny-wentylacja wylaczona-okna w dol i wio do pracy. No nic mysle sobie bedzie ok, a gdzie tam-tocze sie do domu nagle kupa dymu czarnego za mna-rębła turbina-nie mam zdrowia do tego auta-dzis przyjechali ze skupu dali pare groszy i zabrali w pi(piiiip)u-szacunkowo liczac 4-4,5 tys w plecy-wiec prosze zanim ktos zakupi niech przemysli

więcej »
4,85
dodano 13.01.2012 przez

Ogólnie z auta jestem bardzo zadowolony i mam nadzieję że bedzie nadal niezawodne przez najbliższe kilka lat. Karoseria jest w super stanie, stylistyka nadwozia nadal zwraca na siebie uwagę, linia ponadczasowa. Przed zakupem bardzo ale to bardzo się wahałem, miałem klapki na oczach które założyli mi ludzie swoimi opiniami, ludzie którzy w ogóle tymi autami nie jeździli tylko zasłychnęli opinii u innych ludzi a jeśli jeździli to pewnie autami które były właśnie to niepowtarzalną okazją bo niska była cena. Kupisz szrota nie dziw się że potem masz ciągle coś do naprawy. Ja jak kupowałem auto to zapłaciłem ok 1000zł więcej niż cena rynkowa tych modeli i teraz wiem że dobrze wydałem kasę że warto było dać 1000zł więcej i jeździć z bananem na twarzy aniżeli kupić jakąś okazję i potem dokładać do niej 1000zł miesięcznie, do tego z takim wyposażeniem nie widziałem drugiej takiej Laguny. Produkcja listopad 2004r. wersja Initiale Paris, pełna opcja, super stan techniczny a to wszystko w bardzo przyzwoitej cenie. Wcześniej szukałem koniecznie Seata Leona lub Toledo oraz Audi A4, jak ja się cieszę że ojciec mnie namówił na obejrzenie tej Laguny. Po prostu byłem w szoku że w podobnej cenie można mieć auto o niebo lepsze. Te wszystkie Seaty i Audi z 2000/2001 r sie chowały. Magiczne przebiegi 120 000km w każdym coś malowane klepane, coś nie działa w środku. A tutaj, komfort, wygoda, ładna sylwetka, przebogate wyposażenie. No i nie wiem narzekacie na elektronikę ja jeżdzę 6 dni w tyg do pracy po 30km i jakoś nie miałem z niczym problemów przez prawie rok czasu...

więcej »
3,15
dodano 10.07.2012 przez

LAGUNA. Przez wielu kochana ale jednak przez większość znienawidzona. Jednakże Ci którzy ją kochają niedługo i tak ją znienawidza. Posiadałem te auto w sumie rok, sprowadzone z Francji z przebiegiem 180.000km. Już tam była wsadzona nowa skrzynia biegów za 3000euro więc do tego czasu skrzynia padła. Przez pierwsze 6-7 miesięcy jeździłem jak król. Śmiałem się z tego jak ludzie mogli nazywać te auto 'królową lawet'. Boskie spalanie, przestronne, świetnie się prezentujące. Żyć nie umierać. Za te pieniądze które dałem czyli około 13000zł nie mogłem narzekać. Ale zaczeło się. Niczym Filip z Konopii podczas jazdy wywaliło w silniku tłok bokiem. Przy ok. prędkości 100km/h. Nie musze mówić co przeżyłem. Wcześniej laguna nie dawała żadnych znaków jakoby coś jej było. No to co? Mam sprzedać ukochane auto za pare tyś zł z zepsutym silnikiem? A skąd ! Jak się okazało ten błąd później kosztował mnie ok. 10000zł. Kupiłem używany silnik. Szybko okazało się że i on jest rozwalony (głowica przegrzana, dół silnika również) - kochany sprzedawca mnie naciął - dałem się złapać. Przejechałem na nim 500km po czym się rozpad. Sam ten koszt to 6000zł. Będąc głupim postanowiłem dalej pakować pieniądzę w te auto. W sumie za kolejne naprawy zapłaciłem kolejne 4000zł. Wtryski, panewki, oleje, uszczelki - NIE ZLICZYŁBYŚ. Nic to nie dało. Jestem pewny że gdybym wpakował kolejne 10000zł to te auto by nie jeździło. Nigdy więcej lagun. Nigdy więcej renault. NIGDY NIE POLECAM!!!!!!!!!!!!.

więcej »
2,92
dodano 03.07.2015 przez

Laguna ehh Laguna ... a ludzie mówili ... nie kupuj, no i co, a Ja kupiłem. Kupiłem samochód 9 letni z polskiego salonu z "pewnej ręki" z nowiutkim gazem wtedy kiedy akurat najbardzie potrzebowałem auta na dalakie dojazdy do pracy jako drugie auto w rodzinie ... myślałem sobie - eh ale mi się trafiło fajnie. Renówki się nie bałem bo na studiach miałem Clio 2 brat miał Scenica 2 ... generalnie auta jak auta - czasem się psuły ale raczej można było na nich polegać. Tymczasem moja "Lala" już po 3 tygodniach pokazała pazury. Tryb awaryjny, padnięty potencjometr pedału gazu, ledwo do domu dojechałem. Za parę miesiięcy w trakcie powrotu z wakacji pęknięta satelitka dyferencjału ! Jedziesz Trachhh ... nie jedziesz - laweta. Skrzynia do regeneracji. Parę miesięcy poźniej przegób półosi trachh ... - laweta. Mniej więcej od tego czasu stałem się już naprawdę wieżącym Katolikiem bo przy każdej podróży dalej niż 50 km od domu szeptałem pod nosem modlitwę do Św. Krzysztofa o szczęśliwy powrót do domu, ale widać nie dość głośno bo po półtorej roku uzytkowania trachhh docisk sprzęgła ... - laweta. Generalnie rzecz biorąc ... samochód dla koneserów ... jak ktoś lubi życie na krawędzi ... polecam. Ja pasuję. Auto kupiłem za 14k włozyłem 5k, naprawiłem co się dało ... sprzedałem za 10k ... interes życia nie ma co.

więcej »
2,92
dodano 05.10.2012 przez

Jak na rok używania mam naprawdę dość. Doszliśmy z żoną do wniosku, że tym szajsem strach jechać dalej niż na wioskę (40km). Każda inna trasa to stres czy nas nie zholują. Stres poranny-codzienny: czy się odpali. Przecież gdyby zamiast pomysłowej karty był kluczyk, to nie mógłby on się zepsuć, a tak... mamy elektronikę w wydaniu socjalistycznej Francji. Samochód kupiłem z pewnej ręki (wiem, że sprzedający nie chciał mi zrobić niedźwiedziej przysługi), wiem na pewno, że nie był bity i że przebieg jest prawdziwy. Nie ma 100 tys., a liczba i usterek przeraża mnie geometrycznie (nie proporcjonalnie) do wzrostu liczby kilometrów. Im bliżej zimy tym moje obawy bardziej rosną. Wszelkie zalety tego samochodu zostają zniweczone przez jego awaryjność. Miałem Toyotę (lat 14) i nie znałem takich problemów. czasem wysiadł centralny zamek, poza tym normalna eksploatacja. Przyszedł czas by ją wymienić - kupiłem ten szajs w miarę tanio i to był cios w brzuch dla kogoś kto i tak nie jest zbyt majętny. Nigdy więcej nie zamierzam kupić Renówki nie tylko Laguny, w ogóle Renówki. Dlatego napracowałem się nad tą opinią by przestrzec innych. Uważajcie! Nissan też wszedł w układ z Renault i jego awaryjność natychmiast wzrosła!

więcej »