Samochodowe porady prawne - dyskusja

Czy moje żądania są zbyt duże ?

  • Pawel
  • Na wsrępie pozdrawiam wszystkich czytających .
    Zabierałem już głos w dyskusji w tytule "Wartość pojazdu" - więc swoją sprawę z dotychczasowego przebiegu podam w skrócie .
    -W lipcu 2000 roku zgłosiłem szkodę w PZU występując o odszkodowanie z tytułu OC sprawcy który nie przyznał się do winy .
    -PZU odmówiło wypłaty odszkodowania żądając ode mnie udowodnienia że takie odszkodowanie mi przysługuje .Jednocześnie odmówiło wydania protokołu przeglądu sugerując że nastąpi szkoda całkowita . Nie dostałem tego jednak na piśmie .
    - po kilku miesiącach trwania sprawy przed kolegium wystąpiłem na piśmie do PZU o wstępne oszacowanie szkody tak abym mógł naprawiać samochód lub go sprzedać .
    PZU odmówiło , tym razem na piśmie .
    - 8 marca zapadł wyrok przed kolegium skazujący sprawcę kolizji .
    - 17 marca poinformowałem PZU na piśmie że sprawa została zakończona i proszę o rozliczenie szkody:
    - żadając pokrycia kosztów naprawy samochodu
    - kosztów holownia
    - zwrotu składek OC za okres niemożliwości użytkowania samochodu
    - odsetek za nie dotrzymanie terminu rozliczenia szkody w ciągu
    trzydziestu dni ( oparłem się na orzeczeniach Sądu Najwyższego)
    - Po około trzech tygodniach wobec braku reakcji ze strony PZU napisałem skargę do oddziału okręgowego na inspektorat o niedotrzymywanie terminów .
    - 23 kwietnia ( ponad 30 dni) od wyjaśnienia okoliczności (takie jest moje zdanie )
    otrzymałem rozliczenie szkody całkowitej i przekaz pocztowy na kwotę 4 900 zł . W rozliczeniu powołano się na załączoną kalkulację - tylko że tego załącznika nie było .
    Rozliczenie podawało tylko sumę końcową .Przekazu nie odebrałem .
    Rozliczenie informowało mnie o możliwości odwołania do Okręgu w Gdańsku .
    - Dwa dni później dostałem pismo z oddziału okręgowego które było odpowiedzią na zażalenie (które dopiero pisałem ) podtrzymujące stanowisko inspektoratu w którym przeczytałem .
    "... W nawiązaniu do pana wystąpienia uprzejmie informujemy , że po przeanalizowaniu zebranego w sprawie materiału nie znaleźliśmy podstaw do zmiany postanowienia I Inspektoratu w ..... .
    Wyliczenie szkody zostało dokonane prawidłowo zgodnie z obowiązującymi w PZU S.A. procedurami .
    Wartość rynkowa pojazdu określona na dzień 29 lipca 2000 wg systemu EUROTAX zamyka się kwotą 9200 zł.
    Po dokonaniu pierwotnych jak i dodatkowych oględzinach pojadu w/w Inspektorat sporządził wyliczenie kosztów jego naprawy z którego wynika , że naprawa pojazdu jest z ekonomicznego punktu widzenia nieopłacalna , albowiem koszt naprawy w serwisie autoryzowanej stacji obsługi wg stawki za prace blacharsko mechaniczne i lakiernicze 90 zł wynosi 7612,38 zł co stanowi 80% wartości pojazdu .
    Natomiast wg uznawanej przez Zakład srtawki w pozostałych warsztatach , za w/w prace 70 zł , zamyka się kwotą 7337,59 zł , co stanowi 80 % wartości pojazdu.
    Informacja o uznanie szkody za całkowitą z podaniem wartości rynkowej pojazdu i wartości rynkowej pozostałości została Panu przekazana ( nie jest to zgodne z prawdą) .
    Odszkodowanie winno odpowiadać wartości rynkowej pojazdu po odjęciu zbywalnych pozostałości.
    Tak więc należy uznać , że ustalone odszkodowanie oraz wartość pozostałości dają pełną cenę wartości pojazdu .
    Tym samym zrekompensowano poniesioną szkodę... "
    Z pisma tego wywnioskowałem że z moich żądań uwzględniano tylko naprawę samochodu .
    Napisałem odwołanie a w nim powołując się na to że wartość naprawy nie przekraczała wartośći pojazdu oraz odmowę PZU pokrycia kosztów naprawy przez PZU zażądałem przejęcia przez PZU pojazdu i wypłaty jego wartości rynkowej .
    Dodatkowo jak poprzednio zażadałem odsetek , OC , zwrotu za holowanie.
    Przejęcia przez PZU pojazdu zażądałem na podstawie otrzymanej ulotki z PZU gdzie czytam:
    "SZKODA W POJEŹDZIE Z UBEZPIECZENIA OC"
    W przypadku gdy koszt naprawy pojazdu zbliżony jest do jego wartości rynkowej PZU PROPONUJE ( zwracam uwagę na to słowo):
    -wypłatę odszkodowania w kwocie równej wartości rynkowej pojazdu przed szkodą pomniejszonej o wartość pozostałości (tj. wartość pojazdu po wypadku) , a pojazd pozostaje do dyspozycji Państwa.
    - w uzasadnionych wypadkach , przejęcie pojazdu i wypłatę odszkodowania w kwocie równej wartości rynkowej pojazdu .


    Proszę o odpowiedź - które z moich żądań są nierealne .Czy mam szanse w sądzie bo na to jestem prawie zdecydowany .

    Rozliczenie proponowane przez PZU jest dla mnie niekorzystne już choćby dlatego że wartość pozostałości jest liczona w/g cen z 2000 roku - obecnie ta wartość jest równa połowie wyliczonej .//To co mi proponowano to 3 tys za dowód rejestracyjny//
    Po drugie nawet gdybym sprzedał to w cenach wyliczonych przez PZU to sprzedam samochód w którym jechałem na daleki urlop tzn , w pełni sprawny świeżo po przeglądach itp . natomiast kupując inny już na wejściu muszę ponieść nieplanowane wydatki .
    Po trzecie dlaczego PZU decyduje czy naprawa mi się opłaca ekonomicznie czy nie ?
    Myślę że o tym powinienem decydować ja .

    Będę wdzięczny za każdą informację - może ktoś już prowadził boje z PZU .
    Proszę o rady na adres warmia_gp@poczta.onet.pl

  • KRP Marcin Milczarek
  • Dyskusyjne jest roszczenie o odsetki - przysługują one Panu od 8 kwietnia (jak rozumiem bieżącego roku), natomiast rozumiem, że Pan domagał się ich od wcześniejszego terminu. Co do reszty roszczeń, powinien Pan wygrać w sądzie.

  • Pawel
  • Cy napewno odsetki nie należą się za cały okres zwłoki tzn . od 18- sierpnia -2000 .
    W "Rzeczpospolitej" nr 84 z dnia 31-X-2000 znalazłem artykuł opisujący podobną sytuację w której znalazłem się także ja .
    Oto jego skrót :
    (...)Wszystko trwało jednak blisko trzy lata. R.G. doczekał się odszkodowania , ale uznał , że należą mu się także odsetki za zwłokę . Ubezpieczyciel powinien był mu bowiem wypłacić odszkodowanie w ciągu trzydziestu dni , licząc od zgłoszenia szkody . Powołał się na uchwałę Sądu Najwyższego z 9 czerwca 1995r.(III CZP 69/95 ,OSNC 1995,nr 10, poz 144) , w której czytamy , że zakład ubezpieczeń odpowiadający za sprawcę wypadku komunikacyjnego z tytułu ubezpieczenia OC dopuszcza się zwłoki , jeśli nie spełnia świadczenia na rzecz poszkodowanego w terminie trzydziestu dni , licząc od daty zawiadomienia o wypadku (uchwała SN z 19 marca 1998 r. III CZP 72/97 , OSNC 1998, nr9 , poz.133) .
    Ubezpieczyciel rzecz widział inaczej . Uznał że zaszły okoliczności uniemożliwiające dotrzymanie terminu . Należało bowiem poczekać na roztrzygnięcie organów , na których tempo pracy nie miał wpływu .
    Proces (...) trafił na wokandę SN. Ten orzekł , że art. 817 par.2 kodeksu cywilnego ( cytat artykułu ) nie upoważnia ubezpieczyciela do zaniechania postępowania likwidacyjnego , dopóki nie zakończy się postępowanie karne dotyczące wypadku komunikacyjnego , w którym uczestniczył kierowca ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej ( wyrok SN z 10 stycznia 2000 r . : III CKN 1105/98 , "Radca Prawny" 2000,nr 5).
    SN przypomniał też , że ubezpieczenie OC posiadacza pojazdu mechanicznego za szkody powstałe w związku z ruchem tego pojazdu obejmuje również odpowiedzialność z tytułu opóźnienia świadczenia (uchwała SN z 31 marca 1992 r.,:III CZP 12/92, "Wokanda" 1992 , nr6).
    Utrudnienia uniemożliwiające zachowanie trzydziestodniowego terminu nie zostałyustawowo zdefiniowane . Wymagają więc indywidualnej oceny i z natury rzeczy dochodzi do kolizji interesów poszkodowanego i ubezpieczyciela .
    Niewątpliwie 300 dni to niewiele , ale znaczy to , że ustawodawca zalecił szybką i efektywną likwidację szkody ubezpieczeniowej .Dlatego zakład ubezpieczeń po otrzymaniu zawiadomienia o wypadku musi sam lub korzystając z wyspecjalizowanej kadry ustalić przesłanki swojej odpowiedzialności oraz zbadać wielkość szkody . Tego obowiązku - należącego do istoty działalności ubezpieczeniowej - nie wolno przerzucać na innych . W szczególności zakład nie może biernie czekać na wynik postępowania karnego . Jeśli tak zaś postąpi , popadnie wwobec wierzyciela w zwłokę i winien mu będzie odsetki .

    Proszę więc o wyjaśnienie dlaczego nie należą mi się odsetki za wcześniejszy okres . O chęci szybkiego załatwienia sprawy odszkodowania niech świadczy choćby fakt że PZU aż miesiąc czekało na oficjalne powiadomienie o wyroku z kolegium . Mało tego - na samym początku zastrzgli że wypłacą odszkodowanie ale gda ja udowodnię że mi przysługuje .
    Pozdrawiam i czekam na odpowiedź .

  • KRP Marcin Milczarek
  • Według mojej interpretacji art. 817 par. 2 kc, w Pana przypadku nie istniała możliwość ustalenia kwoty bezspornej odszkodowania w terminie trzydziestu dni od daty zawiadomienia o wypadku. Proszę pamiętać, że wyroki sądowe nie są źródłem prawa w Polsce i są wiążące tylko w konkretnej sprawie.