Samochodowe porady prawne - dyskusja

Łączenie dwóch szkód a kasacja auta!!!!!!!!!

  • Maciek(GT)
  • Witam!
    Własnie jestem w trakcie likwidacji szkody na moim Espero (wartość uznana w wycenie 22500zł). Wypadek polegał na uderzeniu przeze mnie w tył samochodu jadącego przede mną a nastepnie (po odjechaniu tego z uderzonego) na uderzeniu we mnie innego auta. Oczywiście koszty naprawy przodu zostały zgłoszone do pokrycia przez moje AC (w lutym sampchód ubezpieczono na kwotę 25000zł) natomiast tył miał być pokryty przez OC sprawcy. Na moje nieszczęście, sprawca uszkodzenia mojego tyłu również jest ubezpieczony w PZU i tu zaczyna się mój kłopot.
    Dostałem decyzję o przekroczeniu progu opłacalności naprawy auta (czyli chyba 70%) ponieważ PZU zsumowało obie szkody!!!!!!!!!!!
    Proponują mi pozostawienie uszkodzonego auta (ocenionego na 12000zł) i wypłatę różnicy czyli 10500zł. Za tą kwotę może zrobię przód ale tył to kolejne 5-6 tys zł.
    Pytanie moje:
    1. Czy sposób naliczania przez PZU kosztów odszkodowania jest poprawny??? (obie szkody wchodzą w praktyce na moje konto!!!)
    2. Czy mam skuteczne prawo do odwołania się od tej decyzji i wyegzekwowanie co najmniej tych 70% kwoty (prawie 16000zł)?
    3. Czy mogę ubiegać się o rozłączenie spraw i odzielne załatwienie przodu z mojego AC i tyłu z OC sprawcy?
    4. Czy mogę przedstawić PZU własną wycenę i na jej podstawie dokonać naprawy?
    5. Ile kosztowało by mnie zlecenie Wam poprowadzenia tej sprawy gdyby nie udało mi się porozumieć z PZU?

    Dodam jeszcze że PZU robiąc wycenę, bierze ceny z centralnego systemu gdzie koszt części oryginalnych jest co najmniej 30-50% wyższy od pełnowartościowych zamienników.... Nie widziałem jeszcze kosztorysu PZU ale z kalkulacji warsztatu (w opraciu o ten sam system liczenia) wyszło na około 18-20tys.zł
    Z góry dziękuje za odpowiedź...

    Jeśli to możliwe lub wskazane (pkt 5 szczególnie) to proszę również o odpowiedź na maila mpe@nfosigw.gov.pl
    Pozdrawiam Maciek

  • KRP Marcin Milczarek
  • Niestety nie jestem w stanie udzielić Panu precyzyjnej odpowiedzi co do zasad rozliczania jakie panują w PZU – są to wewnętrzne procedury , które nie są nam znane. Jednak można stwierdzić co do zasady , iż pewne kroki , które zostały podjęte przez PZU budzą wątpliwości co do ich zgodności z prawem. Pana pytania z wyłączeniem 5 potraktuję łącznie. Najprawdopodobniej w PZU istnieje procedura , która zezwala na łączenie spraw w „ jedno” jednak nie można tego robić w sposób jaki Pan opisuje. Oczywiście można sprawę potraktować łącznie , ale ma Pan prawo domagać się aby rozmiary i pokrywanie poszczególnych szkód były potraktowane oddzielnie – tak jak Pan opisuje tzn. przód z AC a tył z OC sprawcy i nie inaczej. PZU jak i inne towarzystwa ubezpieczeniowe ceny części bierze z katalogu i takie ma prawo, ceny w tym katalogu kształtują się na poziomie cen części w ASO. Jeżeli chodzi o samodzielną wycenę to oczywiście przysługuje Panu prawo odwołania się od wyceny przeprowadzonej przez rzeczoznawcę z PZU i powołanie niezależnego rzeczoznawcy , który musi posiadać stosowne uprawnienia w tym zakresie.
    Może Pan odwoływać się od decyzji w PZU w prawie przekroczenia progu opłacalności naprawy , ponieważ jak Pan sam powiedział obie szkody zostały zsumowane na Pana konto co jest niedopuszczalne. Uważam , że po uwzględnieniu pana sprzeciwu nowo sporządzone kalkulacje wykażą , iż nie przekroczy Pan progu opłacalności naprawy

  • Maciek(GT)
  • Niestety niewiele więcej to wyjaśnia, liczyłem na jakieś uzasadnienie prawne, ale rozumiem że na więcej liczyć nie mogę, bo z tego Wy prawnicy żyjecie:-((((
    Trochę jednak budzące wątpliwości jest stwierdzenie iż nie może Pan udzielić precyzyjnej odpowiedzi bo nie zna Pan przepisów wewnętrznych PZU!!! Przecież oni posiadają około 90% rynku i to właśnie z nimi macie najwięcej spraw a skoro jesteście najlepsi w tej branży, to wspomniane przepisy powinniście znać na pamięć... Poza tym żadne przepisy wewnętrzne nie stoją ponad obowiązującym prawem, dotyczącym choćby OC że o wywiązywaniu się z umów (jakimi są polisy OC i AC) skończę...
    Miałem nadzieję na wskazanie na jakie przepisy mogę się powołac w celu obalenia zasad zastosowanych w PZU.

  • Maciek(GT)
  • Jestem już po decyzji...
    Odwołałem się wraz z przedstawieniem własnej wyceny w programie Audatex. Koszt całkowity wyniósł 65%. Tylko dzięki "pomocy od wewnątrz" uzyskałem pozytywną decyzję o przyznaniu pieniędzy na naprawę (po 2,5 miesiącach od wypadku!!). Przy odbieraniu decyzji odebrałem oryginalne wyceny z 12 listopada 2001, które stały się podstawą propozycji do kasacji auta (z uzasadnieniem o przekroczeniu 70%)- jakie było moje zdumienie i wściekłość gdy okazało się że koszt szacowany przez PZU wynosił 60%!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Ta banda złodziei nie miała zamiaru naprawiać mojego auta i gdyby nie "wsparcie" nigdy bym swojego nie wywalczył - no może po roku i sprawie sądowej...

    Mimo iż byłem już z decyzją w garści chciałem podyskutować nt. łaczenia szkód i tego chorego progu 70%. Najpierw była odpowiedź że w OC tez jest próg (bo AC ma taki zapis) a potem że takie są przepisy PZU i skoro wszycy je stosują to znaczy że tak jest dobrze.....
    Analogia - skoro wszycy kradną to znaczy że to jest w porządku....

    Dowiedziałem się że taka praktyka jest nagminna i w praktyce jak naprawa przekracza 55-60% to auto jest poddane kasacji. Dodam że przy kasacji PZU nie wydaje wycen szkód i kalkulacji kosztów!!!!!

    Proponuję innym kierowanie takich spraw do rzecznika ubezpieczonych (chyba tak to się nazywa).