Poradnik kierowcy
Samochodowe porady prawne - dyskusja
Oszacowanie szkody całkowitej
- slompio
Byłem uczestnikiem kolizji. Na miejscu była Policja, sprawca przyznał się do przewinienia tak, że wina została określona w sposób jednoznaczny. Był on ubezpieczony.
Samochód wyglądał niespecjalnie, ale oprócz wyszczelonych poduszek przednich, zniszczona była maska, błotnik lewy, chłodnica i chłodnica oleju. Silnik wydaje się być nie ruszony. Autem przejechałem jeszcze około 1000m do domu.
Jakież moje zdziwienie, gdy okazało się TU (PZU) określiło uszkodzenia jako szkodę całkowitą.
Z informacji regulaminu PZU doczytałem, że w takim wypadku zostanie wypłacona wartość=wartość przed wypadkiem - wartość po wypadku. Wydaje mi się jednak, że jednak dużo większa część auta jest nie tknięta. W takim wypadku kwota otrzymana byłaby b.niska???
Czy tak jest w rzeczywistości, a jeżeli tak to czy mam prawo nie zgodzić się z wyceną odszkodowania?
Zaznaczam, że jestem jeszcze przed wyceną?
- KRP Marcin Milczarek
Szanowny Panie jak sam Pan napisał regulamin PZU określa problem wyceny auta nie jesteśmy w stanie Panu odpowiedzieć na pytanie związane bezpośrednio z regulaminem PZU , ponieważ są to wewnętrzne przepisy PZU. Jeżeli chodzi o wycenę auto to ma Pan oczywiście prawo do odwołanie się od wyceny sporządzonej przez rzeczoznawcę z PZU. Może Pan powołać rzeczoznawcę , który wyceni auto. Następnie ma Pan prawo powoływać się na taką wycenę przy negocjowaniu warunków z PZU. Oczywiście rzeczoznawca , którego Pan powoła musi dysponować stosownymi uprawnieniami w zakresie wycen powypadkowych aut.
Zatem zalecam poczekać na wycenę auta w PZU i następnie jeżeli nie będzie się Pan zgadzał z taką wyceną powołać niezależnego rzeczoznawcę.

