Poradnik kierowcy
Samochodowe porady prawne - dyskusja
Sprawca nie przyznaje się do winy
- Pawel
W połowie lipca 1999 roku miałem kolizję z innym pojazdem który wjechał na skrzyżowanie przy czerwonym świetle . Pomimo obecności policji sprawca nie przyznał się do winy twierdząc że było inaczej . Wszczęto dochodzenie w wyniku którego po przesłuchaniu zgłoszonych w miejscu zdarzenia przeze mnie świadków a także mnie i sprawcy kolizji skierowano wniosek do kolegium o ukaranie .
Od tego momentu odnoszę wrażenie że sprawa toczy się na zwłokę , najpierw wezwano świadków , potem wizja lokalna , przesłuchanie biegłego i potem pewnie jeszcze odwołanie do sądu .
Aktualnie przeciw sprawcy oprócz mnie , policji ,świadków jest także biegły powołany do przeprowadzenia wizji lokalnej w miejscu wypadku.
W trakcie trwania sprawy zdołałem ustalić że sprawca wypadku po wyrobieniu prawa jazdy przebył wypadek związany z ciężkim urazem głowy a w/g ludzi z jego kręgu odczuwa skutki do dziś . Jest bardzo prawdopodobne że osoba ta nie powinna nigdy prowadzić pojazdów . O spostrzeżeniach powiadomiłem policję - i otrzymałem odpowiedź że sprawca zostanie skierowany na badania . Było to w październiku jednak do dziś nie mam żadnej odpowiedzi o wyniku badań .
W związku z tym moje pytanie : jakie mam możliwości jako poszkodowany w wypadku dotarcia do danych sprawcy wypadku choćby tego kto przeprowadził badania i z jakim wynikiem .Czy mogę zażądać badań w specjalistycznym ośrodku ?
Pikanterii sprawie dodaje fakt że ojciec sprawcy zajmuje dość wysokie stanowisko i ma "układy" . Sprawca miał polisę AC więc dziwi mnie upór z jakim prowadzi walkę - na ostatniej rozprawie w kolegium pojawił się z Adwokatem a to przecież dodatkowe koszty - raczej przewyższające ewentualną karę w kolegium .
- KRP Marcin Milczarek
Hmm...
Skierowanie na badania (żądane przez Pana) i jego wyniki powinny znajdować się w aktach sprawy... twierdzi Pan jednak, że złożył taki wniosek do Policji - dlaczego nie do Kolegium, albo sądu (nie mam informacji, gdzie obecnie toczy się sprawa)?
Jeśli ma Pan natomiast na myśli badania po wypadku, który miał miejsce w przeszłości - musi Pan dotrzeć do ośrodka, w którym sprawca wypadku był leczony i zażądać wyników tych badań bezpośrednio lub za pośrednictwem kolegium/sądu w którym toczy się sprawa. Pytanie tylko, czy ma to jakikolwiek związek z toczącą się sprawą - jej celem jest przecież ustalenie okoliczności wypadku.
Co do drugiego pytania, ma Pan oczywiście prawo żądać takich badań - o ile pozostaje to w związku z toczącą się sprawą.

