Samochodowe porady prawne - dyskusja

Sprzedaz samochodu powypadkowego jako fabrycznie nowego przez dealera Fiata

  • Tomasz37
  • Kupiłem fabrycznie nowego Fiata Marea 1.6 sx w lutym'98 w "Brus Auto" w Warszawie. W trakcie eksploatacji wystapił w nim szereg usterek, m.in: skrzynia biegów "poleciała" po 20 tys. km, wymieniono programator wycieraczek, czujnik obrotomierza, ogranicznik drzwi, listwę boczną, amortyzaory wysiadły po 50.000 km, a wahacze po 70.000 km. Ale najgorsze jest to, że na masce pojawiły się we wrześniu 2000 liczne spękania. Dealer wziął samochód do ekspertyzy, oddał go a ekspertyzy w ciągu 3 tygodni nie otrzymałem. Opłaciłem własną ekspertyzę w PZMOT która wykazała, że maska samochodu jest szpachlowana a lakier ma grubość 0,6 (przy normalnej ok. 0,1), pozostała część nadwozia 0,3 - opis mówił jednoznacznie "całe nadwozie zostało wadliwie naprawione. Miejsca i czasu wykonania nie można stwierdzić". Po przesłaniu tej ekspertyzy do dealera, otrzymałem odpowiedź, że "miejsca i czasu naprawy nie można stwierdzić" i że nie uznają moich roszczeń. Wg ich stanowiska "dokonałem przeglądu przedsprzedażnego akceptując stan samochodu" ( a przecież była to tak zwana "wada ukryta") i odsyłano mnie do Fiata (FAP) jako gwaranta. FAP z kolei przez dłuższy czas w ogóle nie odpowiadał na korespondencję. Federacja Ochrony Konsumentów, do której zwróciłem się o pomoc, najpierw stwierdziła, że będzie reprezentować mnie w sądzie, bo sprawa jest oczywista, a gdy po miesiącu zadzwoniłem by dowiedzieć się na jakim etapie jest przygotowanie pozwu, usłyszałem, że najpierw nie przypominają sobie sprawy, a potem, że nie można tej sprawy wygrac, bo nikt nie ustali wieku lakieru, a to że cały czas miałem wykupione AC i nie likwidowałem szkody nie jest wystarczającym dowodem.
    W końcu odezwał się FAP - po czterech miesiącach wzajemnej korespondencji i ostatecznie oględzinach samochodu przez eksperta FAP w lutym 2001 wymieniono mi maskę samochodu, pomalowano drzwi i zwrócono koszt zleconej przeze mnie ekspertyzy. Dodatkowo poinformowano, iż jako, że nie można ustalić kto uszkodził samochód (ja, Brus Auto, firma transportowa, FAP w Bielsku, czy może Fiat we Włoszech skąd przyszło pomalowane nadwozie), nie zamierzają nic więcej robić.

    Czy w Polsce nadal można robić klienta w .... Ochrona konsumenta to fikcja. Czy jest jakakolwiek szansa wyegzekwowania zadośćuczynienia za wprowadzenie w błąd kupującego?