Ecodriving w dobie kryzysu
-
Poradniki dla kierowcy
2012-01-24, Lukasz_Kochanek - Rachunki na stacjach benzynowych coraz bardziej przerażają. Za napełnienie 60-litrowego zbiornika pod kurek sprzedawca na stacji benzynowej żąda ok. 340 PLN. Gdy pod maską auta pracuje silnik wysokoprężny, wówczas rachunek bywa jeszcze wyższy - nawet 350 - 360 PLN. A to starcza na nie więcej niż 700 km, przy założeniu, że auto (benzynowe) zużywa średnio 8.5 l paliwa na każde 100 km. Czy można coś na to zaradzić?
Kilkanaście lat temu jednocześnie w Finlandii i Szwajcarii narodziła się idea ecodrivingu, czyli takiego sposobu prowadzenia pojazdu, który jednocześnie gwarantuje dobrą dynamikę, redukcję zanieczyszczeń emitowanych do środowiska i redukcję kosztów podróży. W założeniu autorów nowatorskiej idei auto należało prowadzić w taki sposób, by racjonalnie wykorzystywać możliwości jego jednostki napędowej i dostosowywać się do warunków na drodze.



Początkowo idea jazdy eco nie zrównała sobie nazbyt wielu zwolenników. Zarzucano jej niską efektywność i spowalnianie ruchu w już wystarczająco zakorkowanych miastach. Jednak największym problemem, jak się okazało, była nieumiejętność dostosowania się kierowców do wymagań stylu jazdy eco.
A te, jak się okazuje, wcale nie są aż nadto skomplikowane:
* Przede wszystkim dbaj o stan techniczny pojazdu – niedopompowane opony, nieodbijające klocki hamulcowe, zużyty olej mogą podwyższyć zużycie paliwa o kilka procent.
* Zważaj na to, co wozisz w aucie i na aucie. Zbędny balast, czy nieużywany bagażnik dachowy, to konieczność zużycia większej ilości paliwa na jego przemieszczenie – szacuje się, że każde dodatkowe 10 kg w aucie podnosi zużycie paliwa o 0.1 l/100 km. Boks dachowy dramatycznie zaburza aerodynamikę auta i przy wyższych prędkościach potrafi zwiększyć zużycie paliwa nawet o 15%.
* Staraj się jeździć płynnie i przewidywać – nie mknij od świateł do świateł, a raczej staraj się dostosować prędkość pojazdu do panujących warunków drogowych. Co to oznacza? Jeśli ruszasz ze skrzyżowania i w oddali widzisz kolejne skrzyżowanie, na którym sygnalizacja właśnie zmienia się z zielonej na czerwoną, to staraj się tak dobrać prędkość pojazdu, by dojechać do następnego skrzyżowania, kiedy włączy się tam właśnie światło zielone. Każdy samochód zużywa największe ilości paliwa podczas ruszania i na najniższych biegach (1-2) – nawet 50 l/100 km! Dlatego tak ważnym jest zachowanie płynności jazdy.
* Hamuj silnikiem, wyzbądź się nawyku wrzucaniu biegu jałowego. Bieg jałowy potrafi być bardzo niebezpieczny, gdyż potęguje zjawisko bezwładności samochodu (szczególnie istotne w czasie pokonywania zakrętów). Nowoczesne jednostki napędowe podczas hamowania silnikiem nie zużywają paliwa w ogóle – podczas gdy auto pracujące „na luzie” pewne ilości paliwa zużywa (ok. 0.5 – 1 l/godzinę). Zakładając, że jedziemy 50 km/h i widzimy w odległości 300 m od nas zapalające się czerwone światło, to hamowanie silnikiem sprawi, że tych 300 m przejedziemy… za darmo! Nie wspominając już o zużyciu elementów ciernych układu hamulcowego.
* Dostosuj swój styl jazdy do założeń stylu eco. Ruszaj dynamicznie, tzn. wciskaj pedał gazu do ¾ i przyspieszaj do obrotów rzędu 2 – 2.5 tys. obr./min. W momencie osiągnięcia pożądanego zakresu obrotów zmieniaj bieg na wyższy. Postępuj w ten sposób aż do osiągnięcia pożądanej prędkości podróżnej. Należy pamiętać, iż samochód spala największe ilości paliwa na najniższych biegach. Im wyższy bieg – tym niższe spalanie (oczywiście w miarę rozsądku – utrzymywanie obrotów silnika na poziomie 1 tys. obr./min nie jest wskazane dla silnika samochodu).
* Używaj tempomatu – umiejętne stosowanie tego urządzenia pozwala zaoszczędzić kilka procent paliwa.
* Wyłączaj silnik, gdy postój trwa dłużej niż 30 s.
* Przy zapalaniu auta nie wciskaj pedału gazu.
* Nie rozgrzewaj silnika na postoju – nie jest to wskazane ze względu na ekologię, ale także ze względu na trwałość jednostki napędowej, która najlepiej funkcjonuje (nagrzewa się) pod obciążeniem.
* Do oddalonego o 300 – 400 m sklepu po pieczywo… przejdź się pieszo. Silnik auta na tym dystansie nie zdąży się rozgrzać, a zużycie paliwa będzie wyższe od standardowego nawet o 40%!



Czy warto? Wielu twierdzi, że nie i tych osób nic nie przekona. Osobom nieprzekonanym zalecam spróbowanie – wystarczy miesiąc – dwa, by się przekonać, że warto. Dlaczego? Bo umiejętne wykorzystywanie zasad ecodrivingu potrafi obniżyć zużycie paliwa samochodu nawet o 15 – 20%! A przekładając to na kwoty, okaże się, że rocznie na paliwie możemy zaoszczędzić nawet… 1 – 1.5 tys. PLN! Oczywiście, gdy jeździmy niewiele, czyli ok. 15 tys. km rocznie. Gdy autem pokonujemy 50 tys. km oszczędność może sięgnąć nawet dobrej średniej krajowej.
- Lukasz_Kochanek
Ecodriving w dobie kryzysu
34 komentarze
17 dyskutujących
Podpis:
Jeżdżę zgodnie z zasadami ekodrivingu ale też pomogłem sobie odpowiednim samochodem
to nowe VW Polo 1,6 TDI 90 KM. Auto przy oszczędnej jeździe spala w mieście ok. 4,4 litra ON, w trasie udało mi się zejść do 3,5 litra ... Niewiarygodne prawda? A jednak
4 miesiące temu napisz odpowiedź
A ja nie tak dawno sprawdziłem czy to jest prawda z tymi oszczędnościami i faktycznie można zaoszczędzić tak jeżdżąc.Tylko mam taką sugestie czy warto z siebie robić "zawalidrogę" bo nie można powiedzieć ze to jest dynamiczna jazda jak zmieniamy biegi w zakresie 2-2.500 obrotów no i jaki ma wpływ taka jazda na turbinę. I cos czuje że to jest coś za coś.Oszczędność? Czy wydatki związane z naprawami np sprężarki która nie lubi niskich obrotów.Moje zdanie jest takie"stać Cię na auto to i na utrzymanie"
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do m1strzunio: wiem, że paliwo jest podawane w dolnych obrotach. Pytanie tylko czy jest go podawane więcej niż na luzie, pedał gazu przecież nie jest naciśnięty, więc może podaje bardzo ubogą mieszankę.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do wer1207: każdemu spada, tylko zobacz co ja napisałem. Że poniżej jakiejś wartości obrotowej silnika paliwo i tak jest podawane do silnika. Zrób najlepiej taki test w wolnej chwili. Zależnie od jednostki czasami paliwo jest już podawane od 1500 obrotów w dół czyli nie opłaca się jechać na biegu bo palisz więcej niż na luzie
4 miesiące temu napisz odpowiedź
po testach: hamowanie silnikiem przez 300 m:
na 5. biegu: 90 do 50,
na 4. biegu: 70 do 25 silnik już dawał znać żeby go rozłączyć.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do m1strzunio: u mnie spalanie spada do 0 jak hamuję silnikiem.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~crashbit: ja mam tempomat w manualu, i jest tak jak piszesz. z górki można delikatnie gazu dodać, żeby potem łatwiej było pod nią wyjechać. Poza tym nie za mocno gazu.
Mi dziś na tempomacie jadąc 90 kmph spalał trochę powyżej 5.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Na czym polega umiejętne stosowanie tempomatu? Bo na moją logikę jazda na tempomacie zwiększa zużycie paliwa. Przecież przy podjazdach czy też na zakrętach gdy obciążenie samochodu jest większe to tempomat zwiększa moc i chwilowe zużycie paliwa. W tym samym momencie jadąc z gazem wciśniętym np na 20% auto zwolni i po pokonaniu zakrętu/wzniesienia delikatnie będzie przyspieszać. I w drugą stronę. Jadąc z górki pozwolę pojazdowi nabrać prędkości a tempomat nie. Więc nie skorzystam z chwilowej przychylności natury. Fakt iż może tempomat z góry hamując odetnie dawkowanie paliwa ale wydaje mi się że lepiej się rozpędzić. Poza tym zyski z jazdy z górki są znaczenie mniejsze niż straty jadąc pod górę.
Jeśli zatem ktoś wie jak to jest "umiejętnie" to bardzo chętnie się poduczę.
A może jeszcze jakieś rady dla właścicieli automatów?
Pozdrawiam.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
hmm, tak z tego co ja obserwuję to jadąc 50km na 5tym biegu - 1200 obrotów, praktycznie silnik podaje paliwo nawet gdy zdejmę nogę z gazu (coś koło 2,5 litra - bardziej się na luzie opłaca). Redukuję na 4ty bieg, samochód zaczyna zwalniać i już mam 40km/h (znów zaczyna podawać paliwo), to redukcja a na 3cim to zwalniam jeszcze szybciej i w wyniku tego jak nie wrzucę na luz to stanę, albo gaz muszę dodać.
Jak jeździć eko wiem, zresztą spalanie samo mówi za mnie i ciężko coś tu ugrać zwłaszcza że nie raz zdarzy mi się polecieć 180 i więcej więc mogło by być zdecydowanie mniej
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do m1strzunio: zrobię dziś testów kilka , ale w 300 m wątpię.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
"300 m od nas zapalające się czerwone światło, to hamowanie silnikiem sprawi, że tych 300 m przejedziemy za darmo" Haha, no ciekawe jak. Jadąc na biegu ze 3 razy się zdążymy zatrzymać...
A poza tym jest jakiś bug jak się 3razy da . to obcina tekst za tymi trzema kropkami.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
"300 m od nas zapalające się czerwone światło, to hamowanie silnikiem sprawi, że tych 300 m przejedziemy
4 miesiące temu napisz odpowiedź
"10 kg w aucie podnosi zużycie paliwa o 0.1 l/100 km" haha no bez przesady, jak mi po mieście wychodzi 4,4 litra średnie spalanie + 65kg kierowca + 40litrów paliwa. To wychodzi że bez tego obciążenia samochodzik by 3,4 litra palił? No bez jaj...
"300 m od nas zapalające się czerwone światło, to hamowanie silnikiem sprawi, że tych 300 m przejedziemy
4 miesiące temu napisz odpowiedź
a ja czekam na wypowiedź specjalisty w tym temacie -fjurka
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do guzik_Darek:
Mamy takich modeli, którzy przy braku miejsca zaparkują nawet na klombie z kwiatami.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do wer1207:
Racja, mam nadzieję, że zemści się to na nim przy najbliższym parkowaniu
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do guzik_Darek: patrz go - prawda w oczy kole? Ze strachu łapy ruch.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do wer1207: Co do parkowania to popieram. Uczulony jestem strasznie na to. Zawsze parkuję do linii i staram się tak to robić żeby jak najwięcej miejsca zostało dla innych. Niestety większość kierowców to głąby... Polecam:
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do mucko1: z tym parkowaniem na końcu bardzo mi się podoba. Niestety większość moich obserwacji dotyczy kierowców- samolubów, egoistów itd., itp.
Ostatnio nawet byłem świadkiem takiej sytuacji, gdy koledzy (nie moi) zaparkowali w zatoczce, która do parkowania służy, przodem do siebie. Jeden powiedział 'podjedź, to jeszcze ktoś się zmieści', drugi na to w stylu 'g*wno mnie to obchodzi'. zostawił samochód na miejscu dwóch. Szczyl nie powinien dostać nawet karnego ku**sa, tylko karną **** za takie parkowanie!
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do guzik_Darek: oczywiście, jeśli te 2 czy 3 osoby będą w samochodzie. Zazwyczaj jednak jest po jednej, stąd korki i spalanie od razu rośnie.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do guzik_Darek:
Widzę, że mamy podobne zdanie, jak również podobny staż jako kierowcy do Twojego taty i zdanie również, coś w tym musi być 
Ja jeżdżę od maja 1980 roku, bo wtedy zrobiłem prawko, choć wcześniej też śmigałem, tylko po kryjomu
hej
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Wszędzie jest potrzebny zdrowy rozsądek, jak można i nie zakłóca to płynności ruchu w mieście to czemu nie. Mając jednak te przysłowiowe 300m do skrzyżowania z czerwonym światłem, gdzie za Tobą jedzie kilkanaście lub kilkadziesiąt aut i stosujesz się do powyższych rad - no ja bym nie chciał słyszeć komentarzy jadących za mną, na pewno nie nadają się do powtórzenia przed dwudziestą trzecią
Poza tym zaraz ta luka przed Tobą była by szczelnie zapełniona, a Ty z pewnością nie dał byś rady przejechać na najbliższym zielonym, a i potrzebne by było ostre hamowanie.
Rady dobre, ale przy jeździe w nocy, gdzie nie ma ruchu, lub w bardzo małych aglomeracjach. W Warszawie i innych podobnych miastach absolutnie ta metoda się nie sprawdza.
Tu ważniejsze jest to, aby wszyscy równocześnie ruszali po zmianie świateł, stawali na właściwych pasach, w miarę możliwości wpuszczali z podrzędnych uliczek auta (samemu możesz stanąć na takiej za chwilę)
należy pilnować aby nie zostać na skrzyżowaniu po zmianie świateł itp. Czyli pełna kultura, myślenie i jeszcze raz myślenie.
Dodałbym jeszcze, choć to trochę nie na temat - parkuj tak, aby dla innego też starczyło miejsca
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Wszystko ładnie,tylko kto mi zafunduje nowy akumulator co pół roku? Jak będę tak gasił i odpalał!MB 2.2D
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do pracy mam nie całe 3 kilometry. Silnik nawet nie zdąży sie nagrzać. Spalanie paliwa mam w ten sposób zawyżone. A na korku wlewu oleju silnikowego cos jakby masło kakaowe. Rozmawiałem w serwisie bo auto jeszcze na gwarancji i uzyskałem 1 radę. Chodzic do pracy pieszo bo takie uzytkowanie samochodu to zarzynanie silnika i anty-eko driving
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do mojego samochodu dokupiłem,rower składak,ktory mieści się w torbie w bagazniku, i niektore trasy, po minucie rozkładania są już dostępne.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Uważam że warto bo efekty widać, a najlepiej jest je widać kiedy wyjeździ się pełny bak i tankujesz do pełna. Widać to wtedy bo dystansie jak został pokonany na danym baku.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do wer1207: Dla jednostki autobus wyjdzie może i taniej. Ale już 2 czy 3 osoby taniej pojadą autem po rozłożeniu kosztów. Chyba, że ktoś ma 2.0 i spala mu 10 litrów... Autobusy wcale nie są takie tanie. To tylko złudzenie.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
nie do końca mi to pasuje,czasem auto na 3 mniej spali niż 4,najważniejsze to dobranie biegu do warunków,czyli patrzmy na obrotomierz lub ekonomizer!
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Ja jestem za ecodrivingiem, ale żeby nie wiem jak bardzo eco był to i tak nie wyjdzie taniej niż jazda autobusem.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Wszystko pięknie. Sam się staram stosować do tych zasad. Niestety nie zawsze się da. Przykładowo - dojazd do skrzyżowania - kiedy pali się czerwone - z niższą prędkością, skutkuje wciśnięciem się przed nas kilku(nastu) niecierpliwych kierowców. Oznacza to konieczność hamowania. Itd.
A mnie nurtuje jeszcze jedna kwestia. Mój tata (kierowca od 31 lat) twierdzi, że to co oszczędzę na paliwie oddam w warsztacie. I chyba coś w tym jest...
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...

Newsletter - zapisz się!

galeria
dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera







