Uwaga na mechanika!
-
Poradniki dla kierowcy
2012-01-19, Lukasz_Kochanek - HDI, CDI, dCi, TSI, JTS, JTD, i-CTDi - mnogość typów jednostek napędowych, stopień ich skomplikowania oraz surowe standardy przeprowadzania na nich napraw sprawiają, że czasy kiedy każdy mechanik radził sobie z wymianą oleju, klocków hamulcowych czy rozrządu w aucie niechybnie odchodzą do lamusa. W nowych konstrukcjach czynności serwisowe bywają tak skomplikowane, że lepiej zastanowić się dwa razy zanim oddamy swoje ukochane aut w niepowołane ręce.
Jeszcze 10 – 20 lat temu niemal każdy profesjonalny, jak i domorosły mechanik radził sobie z podstawowymi czynnościami serwisowymi w rozmaitych typach aut. Peugeot, Ford, Opel, czy Lancia – wszystkie te auta i wiele innych, mimo, że diametralnie różniące się zewnętrznie, były skonstruowane w miarę podobny sposób. Owszem, drobne różnice się zdarzały, jednak były to na tyle subtelne zróżnicowania, które nie wpływały istotnie na metodykę przeprowadzania napraw. Jednak te czasy już dawno się skończyły, o czym niestety nie wszyscy pamiętają.



Wymiana oleju – teoretycznie każdy mechanik, nawet niezbyt doświadczony, z tą czynnością powinien sobie poradzić. Jednak… Bywają auta, szczególnie z silnikami wysokoprężnymi, w których konstrukcja miski olejowej sprawia, że dość łatwo popełnić błąd w trakcie nalewania oleju. A niestety, nadmiar oleju silnikowego w układzie smarowania jednostki z zapłonem samoczynnym może zakończyć się bolesnymi wydatkami. Niemożliwe? No cóż, proszę powiedzieć to mechanikowi z T…, którego niekompetencja niestety kosztowała właściciela pewnego Forda Mondeo 2.0 TDCi znacznie więcej, niż by sobie tego życzył.
Wymiana oleju w skrzyni biegów? Teoretycznie też nic trudniejszego. Jednak wielu mechaników – ignorantów wychodzi z założenia, że „olej do skrzyni biegów to olej do skrzyni biegów” i nie ma sensu zagłębiać się w instrukcje serwisowe dotyczące tego środka i jego właściwości. A jak pokazuje praktyka, nieprawidłowy olej w skrzyni biegów nie dość, że pogarsza jakość jej pracy, to na dodatek może znacząco skrócić żywotność jej elementów.
Wymiana żarówek? Kiedyś była to czynność banalnie prosta, jednak ostatnimi czasy producenci zdają się robić wszystko, by maksymalnie zwiększyć dochody swoich komórek serwisowych. Bywają auta, w których wymiana żarówek to zadanie dla fachowca wymagające nawet… demontażu zbiornika na płyn do spryskiwaczy, nadkola, zderzaka, czy nawet… błotnika! Jeśli ktoś o tym nie wie, to może narobić sporo szkód przy nieudolnych próbach wymiany żarówki.
Wymiana klocków hamulcowych? Teoretycznie zadanie banalne i każdy sobie z nim poradzi. Tyle, że wielu mechaników nie zdaje sobie sprawy z tego, że w czasie wymiany klocków hamulcowych w aucie należy się także zatroszczyć o prawidłowe działanie prowadnic zacisków hamulcowych. Ich przesmarowanie przy okazji każdej wymiany klocków gwarantuje prawidłowe funkcjonowanie układu hamulcowego auta. Zaniedbanie tej prostej czynności, np. w przypadku wielu modeli Mazdy, może skutkować nieodbijaniem klocka hamulcowego i przyśpieszonym zużyciem elementów układu hamulcowego.
Rozrząd? To nigdy nie było zadanie proste. Jednak mimo, że stopień skomplikowania był umiarkowanie wysoki, to jednak odpowiednio wykwalifikowany mechanik niezależny powinien był sobie z tym poradzić bez większych problemów. Współczesne konstrukcje bywają jednak tak skomplikowane, a jednostki napędowe tak „upakowane” pod maską, że dostęp do układu rozrządu często wymaga… podniesienia jednostki napędowej! Bywają auta, w których wymianę rozrządu należy poprzedzić dokładną lekturą instrukcji obsługi auta. Przykładem takiej konstrukcji jest Alfa Romeo 156 2.0 JTS, w której przy wymianie rozrządu należy ściśle trzymać się wytycznych przewidzianych przez producenta. Ignorancja w tym przypadku wiąże się z nieprawidłowym przeprowadzeniem wymiany, która może zakończyć się… przeskoczeniem rozrządu i… ponowną jego wymianą. Niestety, znajomy zakochany w Alfie Romeo ostatnimi czasy boleśnie odczuł na swej kieszeni niekompetencję pewnego „polecanego” mechanika z Poznania, który wymianę wykonywał „na czuja”. Rachunek za niekompetencję – 1 300 PLN!



Mechanik mechanikowi nierówny, szczególnie ostatnimi czasy różnice te stają się bardziej widoczne. Dlatego zanim zdecydujemy się na skorzystanie z usług wybranego „fachowca”, dokonajmy małego rozeznania co do jego kompetencji. Fora internetowe, fancluby miłośników aut danej marki, poprzedni klienci – w zasadzie każda opinia może okazać się pomocna. Wymiana klocków hamulcowych to zadanie proste i z pewnością każdy mechanik sobie z tym zadaniem poradzi. Jednak czy zrobi to dobrze? To już zupełnie inna kwestia.
- Lukasz_Kochanek
Uwaga na mechanika!
18 komentarzy
16 dyskutujących
Podpis:
No ja wiem, o Karliku sporo czytałem. teraz mają fajną akcję z przeglądem. Kończy się 18 marca.
2 miesiące temu napisz odpowiedź
Posiadaczom Vovlo polecam skorzystać z usług ASO Karlik w Baranowie pod Poznaniem. Dużo ciekawych ofert pozwala zaoszczędzić kasę. O aktualnych propozycjach można poczytać na oficjalnej stronie Volvo.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Oj, nie zgodzę się z nagonką na ASO, wszystko zależy od stopnia usterki. Jeżeli chodzi o części, zawsze można kupić samemu, gdzieś tam, a montaż zlecić ASO. Inna zaleta to ciągłe promocje i oferty rabatowe zachęcające do dbania o bezpieczeństwo i o stan techniczny auta.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Autor artykułu chyba pisał to na zlecenie ASO. Moje doświadczenia są zgoła inne. W ASO z reguły są same nieudaczniki, które potrafią tylko wymieniać (i to i tak nie wszystko). Podam przykład; w mojej byłej Alfie 147 selespees był problem ze skrzynią biegów. W ASO Carserwis w Wawie po wielkiej naradzie mechaników padł werdykt - skrzynia do wymiany razem z elektrohydraulicznym aktywatorem - koszt całkowity13800 zł!!! Jednak nie dałem się naciągnąć i poszukałem w internecie nieautoryzowanych warsztatów robiących Alfy. W takim właśnie warsztacie zrobili mi skrzynie za 900 zł. Auto później śmigało bez problemu aż do momentu sprzedaży... Wniosek jest z tego taki, że jak ktoś już coś wie to odchodzi z ASO i otwiera swoją działalność; w ASO zostają tylko chłopaki typu "przynieś, zanieś, pozamiataj"... nie mówiąc o pieniądzach które sobie życzą za swoje niekompetencje.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Jeszcze nigdy nie byłem w ASO żeby coś mi naprawiali i nie zanosi się na zmianę tej sytuacji.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Kiedyś robiłem sobie sam bardzo dużą naprawę. Pewne śruby po wykręceniu dyskwalifikowały się do wymiany.
O zgrozo!!! Ani sklepy moto ani warsztaty co dorabiają sobie handlem częściami nie mają śrub na stanie! Kiedyś byłem światkiem jak z odkręcanych śrub szedł tylko dym. To się pytam. Czemu nie dasz nowych? - Bo nie mam.
Życie mnie nauczyło chcesz mieć dobrze zrobione i wiesz jak się do tego zabrać - zrób se sam, a to co zaoszczędzisz daj na zużyte części które niby mogą być ale lepiej wymienić.
Czy ASO zrobi tak jak książka pisze to tez wątpię? Chociaż ASO prędzej zawierzę, bo mają lepiej wyposażony warsztat i dostęp do wiedzy, niż mechanik-garażowiec.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~inżynier: I to się chwali. Tak proste czynności jak wymiana oleju i filtrów jeżeli mamy taką możliwość można to zrobić samemu. I nie potrzeba do tego jakichś wielkich umiejętności.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
ASO = to krótko złodzieje i nieudaczniki. Jeden taki cymbał przy wymianie filtra powietrza jak nie mógł mu się zmieścić w obudowie to go złamał i wcisnął na siłę. Ja ostatnio ten sam filtr założyłem w garażu w kilka minut bez narzędzi. Wymiana kilku filtrów i płynów w ASO to około 1000 - 1500zł. Te same części (oryginale)kupiłem za 400zł. Reszta to ok. godziny pracy. Poprzednim samochodem przejechałem ponad 200tyś bez awarii, serwisując go sam dokonując wymiany oleju i filtrów częściej niż przewidział producent.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Nie rozumiem o czym pisze tu autor tego tematu.Przecież zasada działania silnika spalinowego jest taka sama. Ssanie,sprężanie,praca, wydech(wylot).Tak samo z zapłonem samoczynnym jak i iskrowym. I jak narazie nie zmieniło się w tym temacie nic od 100 lat.A zmienia się tylko osprzęt że w dieslu dodali turbo?Znają już to mechanicy od 15lat.A dokładając turbo do benzyniaka niczym zasada działania się ne różni.Tylko że nieraz trzeba użyć kompa np w grupie VAG żeby wyłączyć układ hamulcowy w celu wymiany klocków hamulcowych,ale dalej procedura jest taka sama. Odkręcić zacisk wyjąć klocki przesmarować prowadnice wcisnąć tłoczek oczyścić cały zacisk żeby klocek ładnie pasował poskładać wszystko do kupy. Uaktywnić ponownie układ hamulcowy kompem i gotowe.Ja nie widzę tu różnicy w wymianie w aucie 10lat temu a teraz tylko potrzebny komputer.Olej nic prostszego, odessać za pomocą "odsysarki" lub ściągnąć osłonę pod silnikiem odkręcić korek spustowy poczekać aż olej zleci odkręcić filtr oleju i po sprawie.Nowy filtr w miejsce starego(nie zapominając nasmarować delikatnie uszczelki w nowym filtrze)Zalać tyle oleju ile jest w instrukcji i po sprawie .I znów nic wtym temacie nie zmieniło się od epoki malucha.Tylko to jest chyba propagowanie serwisów i płaceniu jak żyd za zboże, i jeszcze nie wiemy jak została wykonana usługa.Większość nawet garażowych mechaników z odpowiednim kompem poradzi sobie może nie ze wszystkimi ale z większością współczesnych aut wiem to po sobie i po swoim mechaniku.Ja serwis omijam z daleka.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Ale spaczone przedstawienie tematu. A ludzie dalej uważają, że ASO to złoty środek. ASO to zazwyczaj banda ludzi na przyuczeniu i jeden mechanik ze starzem. On nie ma czasu i możliwości pilnować wszystkich na okrągło, a tamci mają czesto robotę w d A nawet jak nie mają, to po prostu się nie znają.
ASO jest w 100% instytucją dla zielonych ludzi.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
ASO to nie wyrocznia, ktoś chce to jedzie ale nie musi. Zwykle nie warto przepłacać
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Ja zwykle korzystam z autoryzowanego serwisu, chyba, że jestem zmuszony do odstępstwa. Stosuję to od około 1988 - 1989 roku, wtedy właśnie zacząłem korzystać z usług panów Radka i Krzyśka w serwisie Fiata, późniejszym Daewoo w Szczecinie. Gdyby nie przeprowadzka do Warszawy, nikt inny by się nie dotknął do moich aut. Teraz już od 7-u lat Lanosem zajmuje się p. Wiesiek z serwisu Daewoo Warszawa, jeśli chodzi o "Cytrynę" nie mam stałego, ale wszystko robione jest przez wykwalifikowane warsztaty aut francuskich
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Ja zawsze zaprowadzam auto do ASO lub znajomego mechanika z ASO - mam pewność, że się zna na rzeczy, auta serwisuję w ten sposób od 2007 roku i jestem zadowolony. A klocki to w Maździe sam zmieniam - pół godziny i po robocie. Człowiek z chęcią by takie rzeczy robił w ASO, chociażby dla zachowania ciągłości w książce serwisowej, ale za proste czynności żądają takich kwot, że masakra. Co do wymiany żarówek, to co auto to coraz gorzej - w instrukcji od Mazdy napisane mam, że mijania tylko serwis, idzie to zrobić oczywiście samemu, trzeba jedynie wykręcić zbiornik od spryskiwaczy i trochę pogimnastykować się.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Ja ze swoim JTD sobie radzę a z czym sobie nie radzę to mam mechanika który jest tańszy od ASO a z pięć razy i robi tak samo jak oni, choć oczywiście wolniej, bo jest sam
Mechanik mechanikowi nie równy, bo ostatnio namnożyło się niby mechaników po zawodówkach, niedouczonych, głównie z własnej winy "bo po co się uczyć" i są tego efekty w kosztach tego typu usług które wychodzą po czasie
4 miesiące temu napisz odpowiedź
a to wszystko tylko po to żeby nabijać kasę autoryzowanym serwisom
producenci wymyślają skomplikowane rzeczy, żeby potem za grubą kasę szkolić fachowców, albo sprzedawać specjalistyczne narzędzia, owi wyszkoleni fachowcy pracują w autoryzowanych serwisach, które za usługę liczą sobie niebagatelne nieraz sumy, a my biedni konsumenci płacimy w sumie dwa razy, pierwszy raz za mega nowoczesne auto, a drugi raz za serwisowanie tego super nowoczesnego auta
, jak już nieraz historia motoryzacji pokazała im bardziej nowoczesne auto tym bardziej się psuje. Wystarczy tu wspomnieć o mercedesie
zorientowani w temacie będą wiedzieć o co chodzi
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...

Newsletter - zapisz się!

galeria
dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera







