Citroen Xantia - chluba znad Sekwany
-
Prezentacje
2011-08-16, Lukasz_Kochanek - "Jaki masz samochód - dobry czy francuski?" To niewybredne powiedzenie uchodzi za jedno z najbardziej zabawnych wśród właścicieli aut niemieckich czy japońskich. Bo niby jak francuski samochód może być dobry? Przecież to się ze sobą kłóci! Jednak Citroen Xantia, pierwszy Citroen noszący kilkuliterową "coś" znaczącą nazwę, udowadnia, że wcale tak być nie musi.
Reprezentant Citroena w klasie „D” od kilku już lat we wszelakich rankingach niezawodności udowadnia, że także i Francuzom udało się zbudować auto zaawansowane technologicznie, a przy tym niezawodne, którym bez obaw można udać się w dalszą podróż nie zaznaczając na mapie warsztatów, które znają się na obsłudze aut tej marki.



Wszystko zaczęło się w 1987 roku od tajemniczo brzmiącego Projektu X. Trzy niezależne zespoły zajęły się opracowaniem koncepcji auta mającego zastąpić wysłużony już model BX. Projekt włoskiego studia Bertone okazał się być najbardziej odpowiednim dla ówczesnego kierownictwa koncernu PSA. Jesienią 1992 roku szerszej publiczności zaprezentowano model Xantia.
Pod koniec 1997 roku przeprowadzono facelifting, który nieznacznie odmłodził nienajnowocześniejszą, jak się okazało po latach, stylistykę auta. Pod koniec lat 90-tych, kiedy inni producenci stawiali na krągłości i obłe kształty, Citroen Xantia szokował ostrymi liniami i kantami. Modyfikacje maski, kształtu przednich i kolorystyki tylnych lamp, przeniesienie znaku firmowego z maski na osłonę chłodnicy, wyoblenie zderzaków czy zmiany konstrukcyjne klapy bagażnika nie odmłodziły konstrukcji na tyle, by mogła ona śmiało rywalizować z nowocześniejszymi konstrukcjami niemieckimi, japońskimi czy z rodzimego rynku. Dopiero następca, model C5, sprawił, że w 2001 roku zdecydowano się zakończyć produkcję kanciastej Xantii.
Xantia to samochód o dość pokaźnych rozmiarach. Długość 4525 mm, szerokość 1757 mm i wysokość 1400 mm sprawiajże, że auto prezentuje się masywnie, dostojnie i przysadziście. Rozstaw osi wynoszący 2740 mm sprawia, że także w środku na deficyt przestrzeni nie można narzekać. Bagażnik o pojemności 480 l być może rekordem w segmencie „D” nie jest, ale z pewnością dla czteroosobowej rodziny w zupełności wystarczy.



Zasiadając we wnętrzu auta uwagę zwracają całkiem przyzwoitej jakości materiały wykończeniowe. Wszechobecna czerń działa nieco przygnębiająco, ale przynajmniej plastiki wykorzystane do wykończenia kokpitu zostały dobrze spasowane i nawet po kilku latach eksploatacji nie trzeszczą. Kształt deski rozdzielczej wskazuje, że przy opracowywaniu wnętrza auta styliści zbyt mocno skupili się na projektach Citroena z lat 80-tych. Deska rozdzielcza, pełna kantów i ostrych linii współgra perfekcyjnie z koncepcją karoserii i wraz z nią idealnie wkomponowuje się w najmodniejsze konstrukcje … lat 80-tych. Archaiczny suwakowy system regulacji nawiewu nieco kłoci się z nowoczesną techniką zastosowaną w zawieszeniu i pod maską opisywanego auta.
Pod maską opisywanej Xantii pracuje dwulitrowy silnik wysokoprężny z bezpośrednim wtryskiem paliwa realizowanym za pomocą technologii Common Rail. Jednostka 2.0 HDi o mocy 109 KM dysponuje maksymalnym momentem obrotowym o wartości 250 Nm dostępnym przy 1750 obr./min. Parametry silnika umożliwiają osiągnięcie prędkości 100 km/h w czasie 12.5 s i szybkości maksymalnej ponad 190 km/h. Wysoki moment obrotowy dostępny w niskim zakresie prędkości obrotowych sprawia, że wyprzedzanie nie stanowi dla Xantii większego problemu. Przy tym auto zadowala się średnio 6.5 litrami oleju napędowego na każde 100 km. W ruchu miejskim spalanie wzrasta do 7 litrów na 100 km, w trasie przy bardzo spokojnej jeździe możliwym jest uzyskanie wyniku poniżej 5 litrów na 100 km.
Citroen niemal do perfekcji opanował sztukę tworzenia hydropneumatycznego zawieszenia. W Citroenie Xantii wykorzystano zmodyfikowany i ulepszony wariant tego systemu. W chwili debiutu najbardziej uznane pisma motoryzacyjne po serii testów zgodnie stwierdziły, iż system stosowany przez Citroena precyzją prowadzenia dorównuje najlepszym zawieszeniom stosowanym w najdroższych sportowych autach świata, przy tym zapewniając o niebo wyższy poziom komfortu.



Dzięki zastosowaniu zawieszenia hydropneumatycznego udało się uzyskać wzorowy poziom komfortu. Wyeliminowanie tradycyjnie stosowanych sprężyn na rzecz hydraulicznego miecha pozwala w sposób aktywny regulować prześwit auta. Ponadto, samopoziomujący system sprawia, że nawet obciążone auto nigdy nie haczy podwoziem o nawierzchnię utrzymując stały prześwit auta (regulowany suwakiem umieszczonym pomiędzy fotelami przednimi).
Prowadzenie Xantii to trudne do opisania doświadczenie. Przede wszystkim system hydropneumatycznego zawieszenie jest skoordynowany z systemem wspomagania układu kierowniczego oraz z układem hamulcowym (zatem przy okazji awarii „padają” wszystkie trzy układy). Objawia się to przede wszystkim sprężystością pedału hamulca oraz jego minimalnym ugięciem przy zachowaniu bardzo wysokiego poziomu skuteczności układu hamulcowego.
Zastosowanie zawieszenia hydropneumatycznego sprawia, że podczas hamowania auto wykazuje zaledwie minimalną (!) tendencję do nurkowania przodem. W Citroenie Xantia Activa, dzięki zastosowaniu centralnego mikroprocesora, system reguluje nie tylko przechyły wzdłużne nadwozia, lecz także odpowiada za aktywną redukcję przechyłów nadwozia w czasie pokonywania łuków. Dzięki zastosowaniu wspomnianego rozwiązania Xantia prowadzi się bardzo precyzyjnie i komfortowo – niemal płynie ponad powierzchnią drogi.
Niezawodność? W tej kategorii z pewnością większość czytelników spodziewa się bardzo długiej listy typowych usterek. Otóż nie! Citroen Xantia to jedno z bardziej dopracowanych aut francuskich, i nie tylko. Xantia w rankingach niezawodności TUV w niemal każdej kategorii wiekowej zajmuje miejsca w pierwszej dwudziestce dorównując kroku tak uznanym autom, jak Audi A3, Nissan Almera czy Honda Civic!



Także hydropneumatyczne zawieszenie, jeśli tylko było w odpowiedni sposób serwisowane, nie powinno być źródłem większych problemów. Koszty eksploatacji – „nie taki straszny diabeł jak go malują!” Ceny części są porównywalne do klasowych rywali, a sam płyn LHM także do specjalnie drogich nie należy. Poważne problemy (czyt. wydatki) mogą pojawić się w autach wyraźnie zaniedbanych. Wówczas przywrócenie układu do należytej sprawności może poważnie uszczuplić portfel nowego nabywcy. Dlatego zawsze przed zakupem warto zweryfikować stan auta w wyspecjalizowanym warsztacie.
Z innych zgłaszanych przez użytkowników usterek wymienić można: awarie zamka drzwi i bagażnika, korozję układu wydechowego, zacierający się regulator wysokości oraz problemy z elektroniką pokładową i immobiliserem.
O ile w kwestii niezawodności i komfortu podróżowania Citroen Xantia nie daje wielu powodów do narzekań, o tyle w kwestii bezpieczeństwa wykazuje poważne uchybienia. W przeprowadzonym teście Euro-NCAP Xantia uzyskała zaledwie dwie gwiazdki.
Przy zderzeniu czołowym poważnym odkształceniom ulega panel przedni (przesunięcie nawet o 20 cm w kierunku pasażerów), otwarcie drzwi kierowcy wymaga użycia specjalistycznych narzędzi. Przy zderzeniu bocznym Xantia nie spełniła wymogów standardów z 1998 roku! Poważnie zagrożone jest życie pasażera wskutek uderzenia głową w panel między przednimi a tylnymi drzwiami.



Na Xantię decydują się albo pasjonaci marki i „citroenowskiego” hydropneumatycznego zawieszenia albo osoby dysponujące odpowiednią wiedzą by nie bać się tego auta. Bo doprawdy nie ma czego. Xantia w rzeczy samej to jedna z ciekawszych propozycji na rynku. Z silnikiem wysokoprężnym bardzo oszczędna i dynamiczna, a przy tym stosunkowo niedroga w zakupie i eksploatacji. Zawieszenie pozwala zapomnieć o tragicznej jakości polskich dróg, a koszty eksploatacji są porównywalne z klasowymi rywalami (z tym, że Xantia rzadziej bywa w warsztacie). Dopracowany silnik wysokoprężny, pod warunkiem stosowania dobrej jakości paliwa, także nie powinien być źródłem problemów.
- Lukasz_Kochanek
Citroen Xantia - chluba znad Sekwany
17 komentarzy
14 dyskutujących
Podpis:
Jeździłem Xantią II 1.9 TD 90KM (nie HDi) przez okres 2 lat robiąc ponad 50 tys. km po prawie wszystkich polskich drogach. Przez ten okres wymieniłem 2 sfery przednie za 150pln na oryginalne. W takiej cenie nie wymieniłbym ani sprężyn, ani amortyzatorów w osobówce!
Poza tym zwariował regulator wysokości, ale regulacja zajęła 10 minut!
Jest jeden słaby punkt na aucie, mianowicie tylne wewnętrzne nadkole po otwarciu drzwi tylnych na dole jest punkt, gdzie zbiera się korozyjny punkt we wszystkich Xantiach (wada fabryczna, ale to tylko kosmetyka).
Żadnych innych usterek nie było, a i właściciel nowy dziękował dzwoniąc po roku, że auto super, bezawaryjne.
Auto niepowtarzalne, puszka coli postawiona na konsoli centralnej nie przewróciła się pomimo agresywnej jazdy na odcinku 30km!!!
Żadne audi, ani vw nie dorównuje kulturą jazdy temu autku.
Auto może wydawać się straszne, ale przy odrobinie wprawy można zrobić prawie wszystko nie będąc nawet mechanikiem!
Polecam zdecydowany zakosztować się w luksusie za grosze. Proszę tylko pamiętać, że auto nie jest bezpieczne jak zapewniał producent w reklamach. Zdobyło tylko jedną na pięć gwiazdek NCAP!!!
4 miesiące temu napisz odpowiedź
No to tylko pogratulować!Z resztą ja nie narzekam,zrobiłem przy nim co trzeba a reszta jest bez zarzutu.poza tym to nie jest odosobniony przypadek.Widziałem w innych xantiach miedzy innymi w 1 problemy z rdzą w tych samych miejscach.Dodam jeszcze do kolekcji usterek to,że dwa razy wymieniałem krzyżak kolumny kierownicy ten zewnętrzny,ale koszt jest Smieszny tym bardziej,że za drugim razem sam to wymieniłem.Pękła mi też ścieżka w taśmie przekazująca sygnał do poduszki i klaksonu.Polutowałem ją i działa.Nie przeceniam tego auta,ale doceniam.Jeśli chodzi o minusy to moim zdaniem ma za duży promień skrętu,ale dlatego,że ma naprawdę spory rozstaw osi,co przekłada się na większy komfort zawieszenia i więcej miejsca we wnętrzu.No i kiepska widoczność do tyłu,ale to kwestia przyzwyczajenia.No i te nieszczęsne linki hamulca ręcznego gnące się przy skręcaniu i przez to pękające po jakimś czasie.No tak,ale to nie jest układ klasyczny.Nie każdy wie,że hamulec tylny pobiera ciśnienie z zawieszenia tylnego,ale za te dziwactwa właśnie go lubię.Z diesli polecam 2.0 HDI 90 km.Jeżeli dla kogoś ważna jest ekonomia użytkowania.a to dla tego bo nie ma on dwumasowego koła zamachowego,zmiennej geometrii łopatek,drogich wtryskiwaczy,nie mówiąc o koszmarnym wynalazku jakim jest filtr cząstek stałych.Tylko ma dwumasowe koło pasowe.Reszta się nie psuje,bo tego nie ma.Mój kolega kupił takie auto z rozsądku,a po latach stało się jego miłością ze wzgl na ww plusy.Motoryzacja idzie jednak w złym kierunku z punktu widzenia użytkowników.Znający się na rzeczy wolą kupić np starego niż nowszego mercedesa,bo wiedzą,że będą mieć nim mniej kłopotu i wydatków.Ale się rozpisałem.Proszę o wybaczenie
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
Do ~drops: Ok Porównaj teraz twoje problemy z rdzą choćby z Passatami... ja mam MKI 95 rok tylko, że z Francji i progi jak i nadkola zdrowiuśkie
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
Do ~Kiko: Z tym brakiem rdzy to się nie zgodzę.Mam xantię 1998r.po liftingu i w progach wyszły dziury jak pięść i w lewym nadkolu za drzwiami,ale autem chcę jeszcze pojeździć więc załatałem.Xantia ma przejechane ogółem 282tys.silnik 2.0 16v z gazem.W mieście pali 14 a na trasie między 9-10.Kupiona w kraju w salonie nie uderzona.Ja jeżdżę nią już 9 lat i potwierdzam niską awaryjność i komfort jazdy.Co mnie pod tym wzgl.pozytywnie zaskoczyło:od nowości:sprzęgło(sic!)4gruchy z 6,klima nigdy nie dobijana,pompa lhm,łożyska kół,kolumny zawieszenia.Naprawdę bardzo dobre wdzięczne auto.Co było naprawiane
oza częściami eksploatacyjnymi wymieniłem 2 gruchy tylną i konżektorową,wymiana uszczelek i czyszczenie tylnego korektora wysokości,wym.łącznika plastikowego,reg.silnika dmuchawy wnętrza,wym 2 czujników abs,wym 2 razy silnika krokowego przepustnicy,wym po 280tys katalizatora,2 razy sonda lambda,wym.kół zębatych 5 biegu w skrzyni.No i wiadomo łączniki stabilizatora,silentbloki i swożnie kulowe +końcówkę dr. kierowniczego,żaróweczki w kokpicie.Z poważniejszych części to czeka mnie wymiana dysrybutora hamulcowego,a chcę kupić nowy,a to ok.1000zł.Auto już stare ale zadbane da jeszcze wiele radości i to wspaniałe trzymanie się na zakrętach dzięki hydro i belce skrętnej.auto jest nie docenione.Jeżeli z pewnym przebiegiem i z dobrych rąk to gorąco polecam,ale lata robią swoje więc nie będzie łatwo.Najlepiej żeby znający się na cytrynach z hydro mechanik zweryfikował przed kupnem,bo można nieżle wdepnąć,ale to przecież dotyczy każdej marki.Szerokiej drogi życzy miłośnik cytrynek.
6 miesięcy temu napisz odpowiedź
Rok temu szukałem jak to mówią auta używanego "idealnego", taniego w zakupie jak i utrzymaniu no i mało awaryjnego. Padło na "Księżniczkę" prosto z Francji, za porównywalną kwotę (4tyś) nie da się kupić równie komfortowego ("Hyrdo", "klima"
, dużego, niezawodnego i NIERDZEWNEGO! (OCYNK!) Samochodu. Ale jest tylko jeden warunek, trzeba znać lub poznać mechanika w okolicy który dobrze się zna na "hydro wozach" i po prostu dbać a "Księżniczka" zawsze dowiezie nas co celu. Jedyna wada z którą się godziłem przy zakupie to spalanie 2.0 16v które zimą na krótkich odcinkach dochodzi nawet do 14l na 100km, ale latem na trasie spokojnie 8l. P.S. NIE BAĆ SIĘ XANTII! BO TO TAKI FRANCUSKI PASSAT (B4)
7 miesięcy temu napisz odpowiedź
To bez wątpienia najlepsze francuskie auto pod względem technicznym czy stylistycznym. Warunek jeden,a auto ładnie się prezentowało musi mieć ciemny kolor. Jasny nie pasuje.
9 miesięcy temu napisz odpowiedź
Czy autor może wyjaśnić co miał na myśli pisząc:
"Zastosowanie zawieszenia hydropneumatycznego sprawia, że podczas hamowania auto wykazuje zaledwie minimalną (!) tendencję do nurkowania przodem."???
"Przede wszystkim system hydropneumatycznego zawieszenie jest skoordynowany z systemem wspomagania układu kierowniczego oraz z układem hamulcowym (zatem przy okazji awarii „padają” wszystkie trzy układy). Objawia się to przede wszystkim sprężystością pedału hamulca oraz jego minimalnym ugięciem przy zachowaniu bardzo wysokiego poziomu skuteczności układu hamulcowego." Co? Awaria objawia się wysoką skutecznością hamulców? Warto by było wspomnieć o zaworze bezpieczeństwa, o istnieniu pompy "6+2" - sekcja wspomagania zasilana osobną sekcją pompy niż zawieszenie i u. hamulcowy (fakt, pierwsze egzemplarze posiadały pompę jednosekcyjną)??? Ogólnie artykuł chaotyczny, w jednej części pada stwierdzenie a w innej jego zaprzeczenie. Warto też wspomnieć (zdjęcia!!!) że Xantia nie bardzo się nadaje na konwersję z wersji "wyspiarskiej" na "kontynentalną" bez wymiany ściany grodziowej oddzielającej komorę silnika od przestrzeni pasażerskiej - jeszcze nie widziałem poprawnie a co za tym idzie zapewniającej bezpieczeństwo konwersji.
9 miesięcy temu napisz odpowiedź
Auto jest przestonne i pakowne. Do bagażnika w kombi można włożyć pół domu i przy tym tyłek nie siada
pasażerowie mają na prawde wygodnie. W innych kombiakach, jak laguna, oktavia, mondeo nie ma tyle miejsca na nogi co w xantii. Tylko mitsubishi galant może tu konkurować. 5 koszykarzy może podróżować bez wiekszych problemów. Mam 2-litrową benzynę, 8 zaworów, 121 KM. Silnik może nie jest najżwawszy, bo widlaste maja o 20 KM wiecej, ale jest za to trwały, bezawaryjny i stosunkowo tani, jesli przyjdzie coś wymienić. Ciągnie zapakowane po dach auto bez problemów. Mimo swoich 16 lat, licznych zadrapań i obić, karoseria nie rdzewieje. Auto ma ładne proporcje, cjoć niektóre detale, jak np śniedziejace listwy boczne psują efekt. Troche już matowieje lakier na dachu. koło zapasowe mozna wyciagnąć bez wyładowywania bagażnika
9 miesięcy temu napisz odpowiedź
mam xenie od 5 lat i potwierdzam niezawodność,zero korozji rocznik 1998 ile pancerwagenów z tego roku wcina korozja?
9 miesięcy temu napisz odpowiedź
Jak "skrętne tylne koła"? 4WS? To chyba z mocno zaniedbanymi uszkodzonymi łożyskami wahaczy tylnych. I który VW ma skrętne koła tylne? Oś skrętna tak ale nie skrętne koła.
9 miesięcy temu napisz odpowiedź
Mialem i jezdzilem i musze przyznac, ze artykul pokrywa sie z moimi spostrzezeniami. Dorzucilbym takie drobiazdzek jak skretne tylne kola no ale to juz tylko taka duperela ktora jest w standardzie w kazdym Vw za darmoche oczywiscie.
9 miesięcy temu napisz odpowiedź
autor troszeczke nie doczytał
xantia po liftingu miala 4 poduszki, wzmocnienia w drzwiach i trudno znaleść auto
9 miesięcy temu napisz odpowiedź
autor zapomniał dopisać że xantia jest na tyle super, że nawet pasażer może ją prowadzić
bo jak widać na załączonych zdjęciach kierownica jest po stronie pasażera, ale wypas!
9 miesięcy temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Kilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Ekologiczne uzupełnienie oferty - Peugeot 3008 HYbrid4Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!

galeria auta:

dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera








