Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Nowa fala - Honda CR-Z

Udostępnij
  • Prezentacje

    2010-05-27, tekst: Antoni Kaczmarzyk,
    zdjęcia: Maciej Majewski, Robert I. Bielecki, Honda
  • Z pojawianiem się nowych technologii w kolejnych, nieraz niszowych segmentach rynku motoryzacyjnego jest jak z falą powodziową: pojawia się bez względu na to, czy się to komu podoba czy nie. Hybrydowy napęd w sportowym coupe Honcy – CRZ – może nie wszystkim się podobać, ale na pewno jest bardziej pożyteczny, niż wysoki stan wody w rzekach.
  • Choć CRZ wyglądem przypomina mającą utartą sławę Hondę CRX, trudno nowy model nazwać kontynuacją czy następcą poprzedniego coupe. Pod wieloma względami filozofie tych samochodów rozchodzą się.

     Nowa fala  Nowa fala  Nowa fala
     Nowa fala  Nowa fala  Nowa fala

    Przede wszystkim – masa. Nowe coupe, choć ma bardzo zwarte gabaryty, jest niewiele lżejsze od pierwszej generacji Honcy Civic IMA (również z hybrydowym napędem), a to przecież był sedan. Co najmniej 1150 kg (lub więcej, zależnie od wyposażenia) to prawie o 50% powyżej poziomu legendarnego CRX, którzy przy masie ok. 800 kg i ponad stukonnym silniku osiągał 100 km/h w niewiele ponad 7 sekund. Tym CRZ pochwalić się nie może, bowiem jego przyspieszenie sięga niemal 10 s. Bądźmy jednak sprawiedliwi. Współczesne samochodu są niestety – ze względów bezpieczeństwa i z powodu wyposażenia (oczekiwanego przecież przez klientów) o wiele cięższe niż kiedyś. A CRZ to nie tylko wymagana przepisami odporność zderzeniowa (a więc odpowiednia ilość stali) ale także 6 poduszek powietrznych i – obok tego co uważamy i tak za standard, jak klimatyzacja – elementy wyposażenia właściwe w tej klasie: system audio z obsługą telefonów komórkowych przy pomocy Bluetooth, reflektory ksenonowe, skórzana tapicerka, światła przeciwmgłowe, automatyczne wycieraczki. Lecz tym, co najbardziej wpływa na masę jest sam układ napędowy. O problemach, jakie przed konstruktorami aut stawiają dziś przepisy bezpieczeństwa niech świadczy choćby fakt, że dynamiczna linia z bardzo nisko poprowadzoną pokrywą silnika zmusiła ich do zaprojektowania nowego kolektora dolotowego i płaskiego filtru powietrza. Było to konieczne, aby między tymi elementami a maską pozostała wymagana przestrzeń. To element bezpieczeństwa na wypadek kolizji auta z pieszym.

     Nowa fala  Nowa fala  Nowa fala

    Zasadniczym elementem napędu jest nowy, choć bazujący na silniku 1.3 z Insighta, motor o pojemności zwiększonej do 1,5 l, znany z pozaeuropejskich wersji Jazza. Nie używany dotąd w żadnym europejskim modelu Hondy silnik ma prócz technologii VTEC także funkcję wyłączania jednego z dwu zaworów ssących, przez co przy niższych prędkościach obrotowych wału następuje lepsze wymieszanie zasysanego powietrza z paliwem i lepsze jego spalanie.

    Do silnika benzynowego dołączono dwufunkcyjny silnik elektryczny, mogący pracować jako generator (przy hamowaniu). Współpracuje on z niklowo-wodorkowymi bateriami o napięciu 100,8 V. Czemu Honda zdecydowała się na nie najnowszą generację baterii zamiast polimerowych, bardziej wydajnych, a przez to lżejszych? Ponieważ technologia niklowo-wodorkowa jest sprawdzona i o wiele tańsza. Akumulatory polimerowe w masowej skali występują tylko w bardzo drogich modelach wyższych klas. Jest jeszcze jeden, ważny aspekt całej sprawy: wymagają one znacznie bardziej wydajnego układu chłodzenia cieczą. A to dodatkowy koszt i ciężar. Tymczasem w CRZ baterie są chłodzone w prostszy sposób – chłodnym powietrzem dostarczanym z klimatyzacji.

     Nowa fala  Nowa fala  Nowa fala

    Zapożyczony również z Insighta silnik elektryczny otrzymał inne oprogramowanie i zmienioną charakterystykę pracy. Jego najważniejszą cechą jest to, że wytwarza on moment napędowy na poziomie 78 Nm niemal od najniższych obrotów a maksimum osiąga przy 1000 obr/min. Jego charakterystyka „wypełnia" niski moment silnika spalinowego w początkowym zakresie jego obrotów i cały układ zachowuje się nawet lepiej, przyjemniej z punktu widzenia kierowcy, niż dieslowski czy jakikolwiek doładowany silnik benzynowy. Wspólne maksimum momentu dla całego zestawu napędowego wypada przy 1500 obrotach. W efekcie 124-konny zespół (14 KM z silnika elektrycznego) emituje ledwie 117 g CO2 /km i spala wg danych fabrycznych 5.0 l/100 km. W praktyce spalanie jest nieco wyższe, jednak poziom niewiele ponad 6 l/100 km przy normalnej jeździe w zróżnicowanych warunkach – to naprawdę dobry wynik. Pod tym względem CRZ nawiązuje do CRX, którego jednym z zadań było w latach 80. XX w. pobicie rekordów oszczędności na amerykańskim rynku. Warto zauważyć, że CRZ ma emisję CO2 tylko o 1 g/km wyższą niż Civic IMA, zaś moc aż o 30 KM większą.

    Honda przygotowała trzy tryby pracy tego napędu: ekologiczny, normalny i sportowy. Zmiana trybu (przyciskami z boku zestawu zegarów) wpływa nie tylko na mapowanie pracy komputera sterującego silnikiem spalinowym, ale także na pracę układu elektrycznego, wspomagania kierownicy (elektrycznego) i klimatyzacji. „Eko", to łagodniejsza i spowolniona reakcja napędu na naciśnięcie pedału gazu oraz oszczędna praca klimatyzacji, która w tym trybie toleruje większe wahania temperatury na pokładzie i zmniejsza ilość czynnik chłodzącego krążącego w układzie aby mniejszy był pobór mocy przez sprężarkę. „Sport" – to bardziej zdecydowana reakcja na gaz (większe wsparcie ze strony silnika elektrycznego podczas rozpędzania) i zmniejszone wspomaganie kierownicy. Jednakże w chwilowym spalaniu, przy utrzymaniu tej samej, stałej prędkości, nie ma różnicy bez względu na włączony tryb pracy. Owszem, w warunkach laboratoryjnych zapewne okazałoby się, że tryb „eko" jest jednak nieco oszczędniejszy ze względu na szczególny tryb pracy klimatyzacji. O wybranym trybie pracy świadczy m. in. barwa podświetlenia zegarów: na niebiesko z możliwością przejścia w zielony gdy jazda jest ekonomiczna podczas pracy w trybach Normal i Eco, czerwony – gdy wybrany jest tryb Sport.

     Nowa fala  Nowa fala  Nowa fala

    Mimo umieszczenia dość ciężkiej baterii w bagażniku rozkład mas jest typowy dla hatchbacka z przednim napędem: 60% przypada na przednią oś, na tylną tylko 40%. Łącznie elektryczna część hybrydowego napędu dokłada kilkadziesiąt kilo.

    Jeśli chodzi o trwałość elektrycznej części napędu, to Honda daje na niego 5 lat gwarancji. Co do baterii, inżynierowie japońskiej firmy deklarują, że powinny wystarczyć na całe życie pojazdu. To, zależnie od typu eksploatacji, dla każdego może oznaczać co innego, ale w Wielkiej Brytanii jeżdżą podobno hybrydowe Civiki z przebiegami 300 tys. km i ciągle mają ten sam zestaw akumulatorów.

    Poza elementami hybrydowego napędu CRZ ma z Insightem wspólną także platformę. Została ona jednak skrócona o 115 mm. Łącznie długość spadła o 310 mm. Wraz z nią CRZ przejął też tylne zawieszenie – belkę skrętną. To proste, ale skuteczne rozwiązanie. Rozstaw kół został powiększony o 20 mm z przodu i 25 mm z tyłu dla lepszej stabilności. Z przodu pojawiły się natomiast zupełnie nowe, sztywniejsze i lżejsze wahacze odlewane z aluminium zamiast tłoczonych ze stali.

    Elektryczne wspomaganie układu kierowniczego (nb. również z Insighta) także zostało zmodyfikowane. To rzecz oczekiwana w samochodzie o sportowych ambicjach. Podstawowa sprawa – z włączeniem sportowego programu pracy napędu wyraźnie spada wydajność wspomagania przez co wzrasta jego wrażliwość. W sumie oprogramowanie sterujące nim wydaje się dopracowane, choć w położeniu neutralnym ciągle można mu zarzucić zbyt małe czucie.

     Nowa fala  Nowa fala  Nowa fala

    Wnętrze samochodu, utrzymane w dość futurystycznym stylu Hondy, nie obfituje w przestronność. Za przeciętnej wysokości kierowcą czy pasażerem nie zostaje miejsca praktycznie nawet dla dzieci. Zatem tylna ławka jest raczej iluzorycznie użyteczna. Na rynki zaoceaniczne podobno nie ma jej wcale. Z tyłu jest chyba mniej przestrzeni niż w Mini. Lepiej jest gdy idzie o bagażnik. Standardowe 214 l wg (VDA) można powiększyć do 382 l po położeniu oparcia kanapy. Pod podłogą zostaje też dodatkowe 19 l schowka ponad baterią. Czy CRZ ma szansę – jak CRX – stać się bazą do przeróbek na niedrogi samochód wyczynowy? Mało prawdopodobne. Wprawdzie w Hondzie są dumni z prac, które przeprowadzono w Wielkiej Brytanii przystosowując do rajdów zarówno pierwszą generację Insighta (tak, i nawet wygrał on brytyjskie mistrzostwa w klasie do 1000 cm3 pojemności silnika!) jak i hybrydowego Civica (tego ze skrzynią CVT!), ale inżynierowie zdają sobie sprawę, że zainstalowany na pokładzie układ zupełnie nie do takich celów został tworzony. W normalnej jeździe napęd jest wykorzystywany w około 50%, zatem stale dysponuje sporą strefą buforową, która nie istnieje w sporcie. Gdyby CRZ miał wystartować w wyścigu, po jednym okrążeniu bateria rozładowałaby się i potem nie byłaby w stanie odzyskać dość energii do ładowania. Idea wykorzystania hybryd w sporcie nie została całkiem porzucona, lecz jeszcze nie wiadomo, jako mogłaby być zrealizowana.

    Ta cecha to także podpowiedź, do czego nadaje się najlepiej napęd CRZ: do jazdy po mieście. Tu sprawdza się bardzo dobrze, tak jak robił to połączony również z przekładnią manualną układ pierwszej generacji Hondy Civic IMA. Dodajmy, że po raz pierwszy w hybrydowym aucie jest to skrzynia 6-biegowa. Samochód, w którym kierowca ma pełną kontrolę nad przekazywanym na koła momentem napędowym (tego brakowało w hybrydowym Civicu z bezstopniową przekładnią CVT) potrafi zerwać się z miejsca z niezwykłą dynamiką. I to pomimo, że zasadniczo włączony jest system start/stop, wygaszający silnik przy każdym zatrzymaniu. Potrafi zdecydowanie przyspieszać przy relatywnie niskich obrotach wału silnika spalinowego osiągając to, co najprzyjemniejsze jest w nowoczesnych dieslach – gotowość do zdecydowanego przyspieszania – tylko że w szerszym zakresie obrotów.

     Nowa fala  Nowa fala  Nowa fala

    Ogłoszone właśnie ceny CRZ zaczynają się w wersji S od 85 900 zł. To poziom zbliżony do tego, jaki trzeba zapłacić za Mini Cooper D z nowym turbodieslem 1.6 o zbliżonej mocy i nieco niższym poziomie emisji CO2. Wersja Sport, kosztująca 87 tys. zł jest bogatsza od podstawowej m. in. o aluminiowe pedały i felgi, złącze USB na pokładzie oraz tworzące „atmosferę" oświetlenie wnętrza i podgrzewane fotele. Ceny najbogatszej odmiany GT z reflektorami ksenonowymi, subwooferem wahają się (zależnie od obecności takich elementów wyposażenia jak szklany dach, skórzana tapicerka czy nawigacja) od 94 do 107 tys. zł.

    Plusy:
    doskonałe przyspieszenie „od startu", nawet przy najniższych obrotach silnika spalinowego
    małe spalanie w mieście
    możliwość wyboru programu pracy zespołu napędowego
    trwała i niedroga technologia hybrydowa
    dość funkcjonalne wnętrze przy 2 osobach na pokładzie

    Minusy:
    iluzoryczne miejsce na tylnej ławce
    poprawione, ale wciąż wymagające dopracowania elektryczne wspomaganie kierownicy
    duża masa, pogarszająca dynamikę

  • tekst: Antoni Kaczmarzyk,
    zdjęcia: Maciej Majewski, Robert I. Bielecki, Honda
 
 

wybrane dane techniczne i oferty wybrane dane techniczne i oferty: Honda CR-Z

 
silniki benzynowe prędkość [km/h] 0-100km/h [s] cena
1.5 i-VTEC IMA 114KM S 200 9,9 88 900 zł
 
zobacz wiecej
 
 
Pisaliśmy również o Honda CR-Z:
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Nowa fala - Honda CR-Z

Podpis:

Dodaj komentarz

JapanJapan

Waga starego CRXa to nie 800kg a 940kg w modelu ED9 i 1010kg w modelu EE8, jedynie 1gen ważył 820kg

1 rok temu napisz odpowiedź