Hyundai Lantra - samochód antymarzeń?
-
Prezentacje
2011-08-25, Lukasz_Kochanek - Są samochody o których się marzy jako dziecko lub nastolatek, ale na tym przygoda z nimi się kończy za sprawą absurdalnej ceny. Są też samochody, o których najpierw nieśmiało się marzy, potem poważniej rozmyśla, w końcu zbiera fundusze i kupuje. Są też i takie samochody, o których ani się nie marzy, ani też nie rozmyśla, a mimo wszystko kupuje się je w czasie desperackiego poszukiwania czterech kółek. Na łapu capu. Beż wątpienia takim samochodem jest Hyundai Lantra.
Lantra debiutowała w 1990 roku. Pierwsza generacja modelu produkowana była do 1995 roku, kiedy to pojawił się następca. W 2000 roku zakończono produkcję drugiej generacji modelu i światu przedstawiono trzecią generację Elantry, bo wówczas nazwa auta została zunifikowana na całym świecie (wcześniej współistniały nazwy Lantra i Elantra, odnoszące się do tego samego modelu, tyle że przeznaczonego na różne rynki zbytu).



Co ciekawe, auto bywa porównywane z autami klasy D, co wydaje się posunięciem całkowicie nieadekwatnym do statusu auta – wymiary zewnętrzne i oferowana przestrzeń wewnątrz bezsprzecznie kwalifikują Lantrę/Elantrę do segmentu samochodów kompaktowych.
Cóż można powiedzieć o tym aucie? No cóż, na pierwszy rzut oka koreańska Lantra wydaje się być jednym z… najbardziej bezpłciowych aut, jakie toczyć się mogą po drogach. Szczególnie druga generacja kompaktowego Hyundaia, chyba najbardziej popularna na polskim rynku. Nijaka stylistyka, bezapelacyjnie zdradzająca dalekowschodnie konotacje, w Europie nie do końca się przyjęła. Wszechobecne obłości niestety spowodowały, że stylistyka Lantry okazuje się totalnie mdła i nieporywająca.
Zresztą nie inaczej sprawa wygląda w przedziale pasażerskim. Projekt deski rozdzielczej wygląda tak, jakby powstał w nocy tuż przed datą premiery auta. Materiały wykończeniowe wykorzystane do wykończeni kokpitu to najprawdopodobniej… jedyne tworzywa sztuczne, jakie były wówczas pod ręką. Siedziska? Wyprofilowano je w taki sposób, by… ich nie wyprofilować. Tylna kanapa to w zasadzie gąbka obita beznadziejnej jakości materiałem, która ma tylko imitować siedzisko. Gorzej jak ktoś zechce tam usiąść – no cóż, w nocy przed premierą nazbyt sobie tym głowy nie zawracano.



Wyposażenie? Tutaj pojawia się element zaskoczenia – to nijakie zewsząd auto potrafi mieć sporo gadżetów na pokładzie. Elektryka, ABS, klimatyzacja to całkiem powszechnie występujące elementy wyposażenia w oferowanych Lantrach. Widać Hyundai za cel swoich działań marketingowych wybrał kuszenie potencjalnych klientów bogatym wyposażeniem.
Trwałość i niezawodność? Lantra także i w tych kategoriach nie wypada najgorzej. Owszem, samochód nie należy do ideałów (przede wszystkim korozja elementów nadwozia i podwozia), ale liczba potencjalnych usterek jest naprawdę bardzo skromna. Usterki elektryki, rdzewiejące przewody hamulcowe, czy łatwo poddające się łączniki stabilizatora – to w zasadzie wszystkie z typowych usterek. Ogólnie w kwestii niezawodności koreańskie auto niewiele ustępuje najlepszym wzorom wprost z Kraju Kwitnącej Wiśni. A to nie lada osiągnięcie.
Pod maską niespodzianka – oprócz trwałych silników benzynowych znalazł się także jeden diesel wprost od… Peugeota! Jednak ta niewysilona jednostka napędowa o pojemności 1.9 l i mocy 68 KM zapewniała autu dramatyczne osiągi. Także w kwestii spalania jakoś nie oszałamiała – w mieście potrafiła zużyć nawet 8 – 9 l oleju napędowego na każde 100 km. Dlatego zdecydowanie lepiej rozejrzeć się za wersjami benzynowymi, szczególnie 1.6 l 114 KM lub 1.8 l 128 KM. Lantra z każdą z tych jednostek napędowych pod maską okazuje się autem wystarczająco dynamicznym i przyjemnym w prowadzeniu. W kwestii spalania także jakoś nie odstaje od średniej klasowej – ok. 10 l w cyklu miejskim i 7 l na każde 100 km w ruchu pozamiejskim to wartości typowe dla tego typu aut.



Hyundai Lantra to samochód, który już swoim wyglądem zdradza, że nie ma do zaoferowania nic poza praktycznością. Zresztą za bardzo okazyjną cenę. Przestronny w środku, dość trwały, niesprawiający wielu problemów eksploatacyjnych – taki zwykły wół roboczy. A że w środku wygląda spartańsko i za materiały wykończeniowe mógłby zdobyć niejedną antynagrodę – no cóż, to auto ma jeździć, a nie wyglądać. I w tej roli sprawdza się znakomicie.
- Lukasz_Kochanek
Hyundai Lantra - samochód antymarzeń?
20 komentarzy
20 dyskutujących
Podpis:
Autor tekstu na pewno nigdy nie miał do czynienia z Lantrą. Mam hyudaia lantrę 1,9D od 7 lat, przejechałem tym autem już 110 tyś. km. Póki co wymieniłem w nim amortyzatory, gumy w zawieszeniu (to dzięki naszym drogą) no i rozrząd, olej, filtry i hamulce. Auto mimo iż ma 14 lat nie rdzewieje, spala nie 10l a 6,4 na 100km mieszanej jazdy i to z włączoną klimą. Wykończenie wnętrza jest ciche i to najważniejsze, czyli nic nie skrzypi ani nie trzeszczy. Auta nie zmienię chyba że się rozsypie ale myślę że prędzej przestaną robić do niego części.
1 miesiąc temu napisz odpowiedź
Wrzesien 2008 ta data dlugo zapadnie mi w pamieci wtedy kupilem moj najlepszy samochod mojego zycia jak do tej pory a mam juz40 lat w tej chwili jest 27 luty 2012 i ciagle sie nia ciesze jedyne co musialem wymienic to przeguby a ze mieszkam w irlandii to kupilem 2 polosie uzywane koszt ogolny z robota 120 euro 4 lata juz mAM MOJA NIUNIE POLECAM
3 miesiące temu napisz odpowiedź
To jakaś kpina. Autor tego tekstu chyba nigdy w życiu nie siedział i nie jechał Lantrą no chyba że dostał w niej w łapę za tak bzdurny artykuł. Samochód bije na głowę nie jednego konkurenta a do tego jest bogato wyposażony. Miejsca w środku jest wystarczająco a bogate wyposażenie, dynamika silnika i komfort jazdy jaki oferuje jest na bardzo dobrym poziomie. O tych zaletach mogą wypowiedzieć się tylko ci co tym samochodem podróżują. A autor tekstu najwidoczniej nigdy w tym samochodzie nie siedział i nie porównywał Lantry cenowo z innymi podobnej klasy samochodami.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Który z konkurencyjnych koncernów samochodowych zapłacił Panu za ten artykuł? Nie widzę innej możliwości. Mam ponad 10 letnie doświadczenie z autami koreańskimi i takie brednie nie przyszły by mi do Głowy.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Jeździłem tym samochodem lat 11 przejechałem nim 180 000 km po Polsce i Bałkanach. We wnętrzu czułem się tak, że można było wsiadać doń w kapciuszkach, wygoda, ergonomia i elastyczność oraz oszczędność silnika sprawiły, że inne samochody odpadły w przedbiegach. Ten artykuł pisał ktoś kto nie ma BLADEGO pojęcia o tym samochodzie, tylko gdzieś coś przeczytał lub usłyszał między znajomymi, którzy coś słyszeli... Tego samochodu nawet nie trzeba reklamować. Nie sprzedawałbym go, gdyby nie fakt, że potrzebowałem terenówki ... i co ? proszę Państwa jest to Hyundai Terracan :D
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Czy artykuł pisał matoł czy człowiek mający pojęcie o tym samochodzie? Jeździłem już chyba wszystkim w przedziale cenowym w jakim mieści się Lantra i do tej pory mam ją i nie zamierzam sprzedawać. Części maksymalnie tanie, chociaż nie mogę się do końca wypowiadać, bo od 3 lat kiedy ją kupiłem wymieniłem tylko łożysko przednie i klocki z tarczami. Jeździ elegancko, pali mało bo 7l na 100 to nie wiele. Nigdy wcześniej nie widziałem samochodu z silnikiem 1.6 114KM, który miałby takie kopyto. Moja wersja Lantry do kombi z 2000 roku, silniczek 1.6 114KM z maksymalnym wyposarzeniem elektrycznym (+drewno na desce
Gorąco polecam ten samochodzik. PS. Artykuł jest słaby i nie oddaje w pełni wartości użytkowej i wizualnej tego pojazdu. Pozdrawiam JOSHI
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Jeżdżę Lantrą już prawie rok i powiem szczerze - nie żałuję, że ją kupiłem. Faktycznie był to zakup taki trochę "na razie, aż nie trafi się coś porządnego" ale zanosi się na to, że tego "czegoś porządnego" na razie nie mam zamiaru szukać. Autko (1,6 GLS) okazało się bardzo sympatyczne, pali około 8,5l/100 km przy normalnej eksploatacji (fakt, że unikam "jazdy" w korkach w centrum Poznania) a w razie czego przy mocniejszym depnięciu gazu potrafi pokazać spory pazur. Użytkowane przez syna nie wiadomo dlaczego paliło około 10l/100 km. Tak na marginesie mogę dodać, że syn już sobie zastrzegł, że jak będę Lantrę sprzedawał to on jest pierwszy w kolejce do kupna.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
auto 10 razy trwalsze od fiata
10 razy lepsze niz punta sieny i inne wynalazki fiatowskie
10 razy wygodniejsze od fabii lub oktavii
10 razy mniej awaryjne niz kazda skoda i fiat
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
No to wystarczy spojrzeć na nową Elantrę-czysta poezja. Przy niej auta niemieckie i Japońskie wyglądają jak z poprzedniej dekady-może przetestować i opisać wrażenia-sądzę że skok jest przeogromny!!!!
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Tylko, że jak Focus wchodził (98-05), to Hyundai właśnie schodził (95-00). Poza tym jakoś nigdy linia Focusa mi nie pasowała i zawsze zastanawiałem się skąd te zachwyty. Lantra wygląda jak każdy Koreańczyk w tamtych czasach. Wszystkie wyglądały dość śmiesznie. Dopiero Kia Ceed była kompaktem którym bez obciachu można wyjechać na miasto.
9 miesięcy temu napisz odpowiedź
Piszę co prawda o innym modelu Hyundaia ale poniekąd dotyczy to samochodow tej firmy z lat 90. Moja żona jezdziła 6 lat modelem Pony z 93' był całkowicie bezawaryjny z fajnym wyposażeniem jak na ten rocznik (wszystko oprocz skory i klimy, nawet podgrzewane siedzenia). Teraz jeździ Fordem Focusem II 1.8 TDCI i ciągle wspomina "kucyka"
9 miesięcy temu napisz odpowiedź
Lantra nie zachwyca linią nadwozia? A który z kompaktów to robi?
Choćby New Edge Focusa I który właśnie wszedł w 1999r
9 miesięcy temu napisz odpowiedź
Odnoszę wrażenie, że autor tego tekstu nigdy nie widział Lantry na oczy,a już tym bardziej w niej nie siedział ( fotki z brytyjskiej wersji RHD).
Diesel 1.9 potrafi jeździć na kropelce, nie wiem co trzeba byłoby zrobić, żeby wciągnął 9 litrów w mieście. Za te pieniądze nie ma co wybrzydzać, na pewno ładniejszy niż lanos/nubira. Polecam silnik 1.6 16v zapożyczony z mitsubishi, przyjemnie jeździ
9 miesięcy temu napisz odpowiedź
a ja musze powiedziec, ze jako dziecko marzylem o lantrze; marzylem o niej mniej wiecej od 10 do 14 roku zycia
9 miesięcy temu napisz odpowiedź
Moj znajomy jezdzil tym modelem przez 4 lata. Co wyroznialo go od klasowej konkurencji? Praktycznie bezawaryjna jazda. Nasi znajomi byli bardzo zaskoczeni.
Co do sylwetki nie nalezy sie wypowiadac poniewaz to zalezy od gustu kupujacego.
I drobna uwaga. Auta z Niemiec byly znacznie lepiej wyposazone niz te sprzedawane w Polsce.
9 miesięcy temu napisz odpowiedź
2011-08-25, Lukasz_Kochanek
Znowu pan Kochanek.. Pana artykuły nie są wiarygodne i użyteczne. Czasami aż mam wrażenie, że idzie pan na ilość..
9 miesięcy temu napisz odpowiedź
jestem ciekawy ile czasu autor spedził w tych nie ergonomiczny fotelach i czy ich dotykał, a nie skopiował z fotki i dodał opis
9 miesięcy temu napisz odpowiedź
Lantra nie zachwyca linią nadwozia? A który z kompaktów to robi? Forma większości aut na drogach przypomina odkurzacz, albo kroplę wody, więc zarzut jak dla mnie nietrafiony. Środek auta typowy dla koreańskich kompaktów i tyle. Co do jakości plastików też bym polemizował, ponieważ auto nie odstaje zbytnio od konkurencji. Ta klasa taka po prostu jest i tyle. Co do awaryjności, to zgadzam się, że słabym punktem jest elektryka i karoseria (szczególnie tylne nadkola).
9 miesięcy temu napisz odpowiedź
Diesel 1.9 pochodził od koncernu PSA, a te silniki potrafiły palić 6l w mieście i poniżej 5 na trasie.
Polecam się douczyć z zakresu motoryzacji
9 miesięcy temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Kilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Ekologiczne uzupełnienie oferty - Peugeot 3008 HYbrid4Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!

galeria auta:
dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera







