Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Lancia Lybra - urocza Włoszka

Udostępnij
  • Prezentacje

    2011-03-07, Michał Szukalski
  • Dzisiejszy los Lancii jest nie do pozazdroszczenia - Fiat spycha szlachetną markę do roli wytwórcy amerykańskich klonów. Pamięć o ogromnych sukcesach wyścigowych, rajdowych oraz niesamowitych samochodach pokroju Stratosa, Aurelii czy 037 pozostanie wśród miłośników motoryzacji na długo, jednak w najbliższej przyszłości nie ma co liczyć na tego typu pojazdy. Jednym z przedstawicieli grupy ciekawych Lancii, w których nie znajdziemy amerykańskich rozwiązań jest Lybra - samochód klasy premium oparty na płycie podłogowej Alfy Romeo 156. Nie jest to co prawda klasyk pokroju Stratosa, jednak bardzo ciekawa i stosunkowo tania rodzinna limuzyna.
  • Jeszcze dziesięć lat temu Lancia Lybra pojawiająca się na drodze zadawała szyku – była o wiele ciekawszym samochodem niż jakże popularny Volkswagen Passat B5. Fiat starał się pozycjonować Lancię jako markę premium, produkującą drogie i luksusowe samochody, toteż cennik Lybry zaczynał się od blisko 80 tys. zł. Cechą charakterystyczną włoskich marek jest jednak szybki spadek wartości - dziś przedstawianą Włoszkę można kupić taniej niż japońskich i niemieckich konkurentów sprzed dziesięciu lat. Po dekadzie Lybra kosztuje nieco ponad 10% ceny początkowej. Stosunkowo niska cena zakupu jest podyktowana poglądem części kierowców dotyczącym wysokiej awaryjności włoskich samochodów, a szczególności tych należących do grupy Fiata.

    Pod względem stylistycznym Lybra odeszła całkowicie od poprzednika (Dedra). Zamiast kanciastego nadwozia włoscy styliści postawili na obłe kształty karoserii. Znakiem rozpoznawczym Lancii były zaokrąglone przednie reflektory, które kształtem przypominają te, zastosowane w modelu Thesis (2001-2009). Co ciekawe – w pierwszych projektach Lybra miała standardowe lampy bardzo podobne do modelu Kappa. Ciekawostką stylistyczną jest również fakt, że Lybrę w wersji kombi (SW) można było zestawić z czarnym dachem.

    Nadwozie o długości niespełna 4,5 metra zapewnia zadowalającą przestrzeń wewnątrz, choć osoby chcące kupić pojemne kombi zawiodą się – co prawda model SW jest praktyczniejszy, jednak bagażnik o pojemności 420 litrów odstaje od konkurencji z tego segmentu. Podstawowy model, który kosztował ok. 75 tys. zł posiadał niezbyt odpowiedni dla tej klasy silnik 1.6 103 KM, który napędzał również znacznie tańsze modele Fiata – Sienę, Bravo, Brava, Mareę. Znacznie lepszym wyborem były mocniejsze jednostki 1.8 (130 KM), 2.0 (150 KM) oraz diesle - 1.9 JTD (od 105 do 115 KM) i 2.4 JTD (136-150 KM). Jako, że Lybra była samochodem dość popularnym w rządach różnych krajów, Lancia przygotowała opancerzony model Protecta posiadający wzmocniony silnik 2.4 JTD osiągający 175 KM.

    Przyglądając się wariantom silnikowym Lybry nie sposób dojść do wniosku, że Fiat chciał zaakcentować luksusowy charakter marki – zabrakło naprawdę mocnych jednostek benzynowych, a dużą rolę w ofercie pełnią silniki wysokoprężne, kojarzące się ze stateczną jazdą i pokonywaniem każdego dnia setek kilometrów. Niski poziom hałasu, wygodne zawieszenie oraz dobrze zaprojektowane i wykonane wnętrze sprzyja długim wyjazdom. Każda Lybra, nawet w Polsce była dobrze wyposażona: 4 poduszki powietrzne, ABS, automatyczna klimatyzacja, elektrycznie opuszczane szyby i podgrzewane lusterka. Samochód sprzedawano w wielu wersjach wyposażenia m.in. LX, LS, Business i Emblema. Różniły się one poza gamą dodatków, również wykończeniem deski rozdzielczej oraz tapicerką, która dostępna była w 10 kolorach.

    Bogatsze wersje wyposażenia posiadały dobry system audio, nawigację, wielofunkcyjną kierownicę oraz czujnik deszczu. Jako, że w Polsce Lybra nie była hitem sprzedaży, sporo egzemplarzy dostępnych na rynku wtórnym to pojazdy importowane, więc nie grozi nam znalezienie słabo wyposażonego samochodu (W Europie Zachodniej standardem było 6 poduszek). Bogate wyposażenie poszło w parze z wysoką jakością zastosowanych materiałów, więc nawet dziś, dziesięcioletnie egzemplarze potrafią prezentować się okazale.

    Podstawowy silnik 1.6 rozpędzi ważącą prawie 1300 kg Lybrę do 100 km/h w granicach 11,5 sekundy, a proces nabierania prędkości zakończy na poziomie 185 km/h. Wersja 1.8 do osiągnięcia 100 km/h potrzebować będzie sekundę mniej, a prędkość maksymalna deklarowana przez producenta to 201 km/h. Dwulitrowy benzyniak w sprincie do 100 km/h schodzi już poniżej dziesięciu sekund (9,6 - 9,9 s.), podobnie jak najmocniejszy diesel. Lybra z 1.9 JTD charakteryzuje się osiągami na poziomie benzynowego 1.8.

    Lybra napędzana silnikiem benzynowym nie będzie samochodem oszczędnym - minimalne średnie spalanie deklarowane przez producenta to od 8,2 l (1.6) do 10 l (2.0). W mieście samochody mogą wypić 12-14 litrów. Sytuację ratuje nieco zużycie paliwa na trasie, czyli w środowisku naturalnym Lancii - od 6,5 do 7,5 litra. O wiele bardziej oszczędne są diesle, które średnio na pokonanie stu kilometrów potrzebują 6 - 6,5 l, a w trasie nawet 5 - 5,5 litra oleju napędowego. Spalanie miejskie również nie przeraża - 8-9 litrów to wynik akceptowalny. Na przestrzeni siedmiu lat produkcji (1999 - 2006) Lancia wyprodukowała ponad 181 tysięcy egzemplarzy, co z pewnością nie czyni z Lybry bestsellera. Ciężko jednak oczekiwać od Lancii, że stanie się marką z najlepiej sprzedającymi się samochodami w ofercie. Tę rolę w turyńskim koncernie pełni Fiat i trzeba przyznać – radzi sobie całkiem nieźle.

    Nowe życie Lybra dostała dzięki Chińczykom (Zotye Holding Group), którzy w 2008 roku kupili licencję tego modelu. Czy w Chinach samochód odnosi sukces? Tego nie wiadomo, jednak ciekawe jest jak wygląda sprawa z jakością wykonania, a szczególnie z materiałami zastosowanymi we wnętrzu, wszak jednym z największych plusów tego modelu było właśnie funkcjonalna i świetnie wykonana deska rozdzielcza, fotele oraz nienaganny montaż.

    Fot. Lancia

  • Michał Szukalski
 
 

galeria galeria auta: Lancia Lybra

 
 
 
Przeczytaj też o konkurencyjnych modelach:
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Lancia Lybra - urocza Włoszka

6 komentarzy

6 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~Wiesiek~Wiesiek

Niestety, żyjemy w dobie obrzydliwego globalizmu. Takie uroki obecnych czasów. Tylko czekać, jak Angole sprzedadzą Astona Martina, w dzisiejszych czasach nie ma miejsca na małe manufaktury ze wspaniałą historią i swoim "klimatem".

1 rok temu napisz odpowiedź

~Lanico~Lanico

jak amerykanie się skapną że częsci od lanci się szybko popsują to może wrócą prawdziwe włoskie samochody .

1 rok temu napisz odpowiedź

~Genero~Genero

Wykorzystywanie podzespołów jest uzasadnione w koncernie. Jednak naklejanie logotypu Lancii na Chryslera 300 C- to nie bardzo mi się podoba. Zmiany powinny być gruntowne tak by postrzegać samochód jako nowy model. Lekki lifting, jaki dokonano nie powinien wpływać na zmianę nazwy, tym bardziej, że model Chryslera dostępny był na naszym rynku.Gdyby w Polsce samochód ten nie był dostępny, to może inaczej bym to odbierał.
Szkoda tak nobliwej marki.

1 rok temu napisz odpowiedź

~gin~gin

też myślę ,że Alfa pozostanie Alfą a technologię połącza z Cryslerem

1 rok temu napisz odpowiedź

~x~x

166 na bazie Cryslera 300- to Alfa 166 na płycie podłogowej Cryslera -co w tym dziwnego?? .W końcu Fiat kupił tą markę

1 rok temu napisz odpowiedź

~AR147~AR147

Fiat zaczł niszczyć swoje legendarne marki od Lancii ale i Alfa Romeo nie może spać spokojnie bo już zapowiedzieli nową 166 na bazie Chryslera 300C (jak Lancia Thema) i co gorsze Giulietta ma być bazą dla nowego Dodge Caliber. Ja się pytam krytyków przejęcia Alfy przez Volkswagena - czy to nie byłoby jednak lepsze dla Alfy?

1 rok temu napisz odpowiedź