Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Lancia Thesis - klapa w stylu retro

Lancia Thesis - klapa w stylu retro
Udostępnij
  • Prezentacje

    2011-07-01, Michał Szukalski
  • Przy przygotowywaniu następcy Kappy włodarze Lancii postanowili sięgnąć do historii i stworzyć coś więcej niż pięciometrowego sedana z bogatym wyposażeniem. Styliści przyjrzeli się bogatej historii firmy i nawiązali do przedwojennych samochodów marki. Niestety - pomysł na ekstrawagancką retro-limuzynę nie wypalił. Thesis sprzedawała się słabo, a zdjęcia fabrycznie nowych egzemplarzy, które musiały zostać zezłomowane, bo nie było na nie zbytu, krążą do dziś w Internecie i napawają smutkiem miłośników włoskiej motoryzacji.
  • Historia Lancii Thesis zaczęła się jednak bardzo pozytywnie – najpierw spod ręki Mike'a Robinsona, Amerykanina pracującego w Centro Stile Lancia wyszedł samochód koncepcyjny Dialogos będący zapowiedzią nowej limuzyny. W 2000 roku, Jan Paweł II otrzymał w prezencie model Giubileo, który wyglądał jak produkcyjna wersja Thesis. Samochód rzeczywiście szybko zaczął wyjeżdżać z fabryki – już w 2001 roku z salonów zaczęły znikać ostatnie Kappy, a na ekspozycję trafiło o wiele bardziej ekstrawaganckie Thesis.

    Karoseria w momencie premiery nie jednego zszokowała. Samochód został zaprojektowany w stylu retro. Aż dziw bierze, że za to niezwykłe nadwozie odpowiedzialny jest nie Włoch, a Amerykanin. Każdy Thesis został bogato wyposażony, a zarazem naszpikowany elektroniką, która niestety lubi płatać figle; podobnie jak niezbyt trwałe zawieszenie. Niedociągnięcia technologiczne rekompensuje bajeczne wnętrze, które zostało wykonane z doskonałych materiałów. Bez wątpienia jest to samochód dla osób ceniących sobie komfort oraz piękno ponad wszystko.

    W momencie premiery w ofercie były cztery silniki, w tym jeden diesel. Podstawowy motor o pojemności 2,4-litra produkuje 170 KM. Dostępna była również jednostka 2-litrowa z turbosprężarką, która wytwarza 185 KM i rozpędza samochód do 224 km/h, a pierwsze 100 km/h osiąga w granicach 9 sekund. Dzięki turbo samochód swój maksymalny moment obrotowy uzyskuje już przy 2200 obr/min.

    Wolnossący silnik 2.4 jest mniej żwawy – by osiągnąć 100 km/h potrzebuje 11 sekund. Topowa wersja generuje 215 KM z 3-litrów pojemności. Silnik w układzie V6 jest w stanie rozpędzić Thesis do 234 km/h, a setkę osiągnie w granicach 9,2 sekundy. W 2004 roku jednostka 3.0 została zastąpiona silnikiem 3.2 produkującym o 15 KM więcej. Jedynym motorem wysokoprężnym dostępnym w momencie debiutu była dobrze znana z innych konstrukcji koncernu, pięciocylindrowa jednostka 2.4 JTD o mocy 150 KM, która zamontowana w Thesis pozwala na przyspieszenie do 100 km/h w granicach 10 s. Diesel gwarantuje dość przyzwoite spalanie limuzyny, które utrzymuje się na poziome 8 – 10 litrów. Na drugim biegunie stoi pięknie brzmiące benzynowe V6, które potrafi połknąć hektolitry paliwa – w cyklu miejskim nawet ponad 20 litrów. Podczas jazdy mieszanej należy liczyć się ze zużyciem paliwa na poziomie 15 litrów, a na trasie „zejdziemy” do 10 litrów benzyny na 100 km.
    W 2003 roku pojawił się 20-zaworowy silnik wysokoprężny 2.4 Multijet o mocy 175 KM, natomiast od 2006 roku w sprzedaży była wersja tego motoru wzmocniona do 185 koni. Mierząca blisko 4,9 metra Thesis ważyła ok. 1800 kg, więc silniki osiągające poniżej 200 KM wcale nie miały łatwego życia z tą limuzyną. Najmocniejsza wersja wyposażona w jednostkę V6 3.2 była w stanie osiągnąć 100 km/h w 8,8 sekundy, a na autostradzie rozpędzić się do 240 km/h, co nie jest w tej klasie wynikiem godnym wielkich pochwał.

    Mimo dość bogatej palety silnikowej, amatorzy szybkiej jazdy musieli sięgnąć po niemiecką konkurencję. Audi, BMW czy Mercedes w swoich modelach klasy średniej-wyższej oferowali zarówno słabe silnik o mocy 110 – 150 KM, jak i potężne widlaste ósemki produkujące nawet 400 KM. W pięknej Thesis zabrakło tak mocnych generatorów koni mechanicznych.
    Włosi w niemal wszystkich segmentach rynku motoryzacyjnego starają się zaoferować nieco tańsze samochody niż niemieccy konkurenci. Thesis była wyjątkiem. Podstawowa wersja kosztowała 40 tys. euro, czyli ok. 160 tys. zł (na początku euro było bardzo mocne), więc wcale nie była tania. Lancia Thesis 2.0 T 20v Executive w 2002 roku została wyceniona na prawie 193 tys. zł. Dla porównania – za 170-konne Audi A6 o pojemności 2,4-litra w tym samym czasie trzeba było wydać 152 tys. zł. Oczywiście elegancka Włoszka była lepiej wyposażona, jednak różnica i tak była spora.

    W 2006 roku zadebiutowała limitowana wersja Sportiva zaprojektowana na stulecie Lancii. Samochód otrzymał srebrny metaliczny lakier oraz czerwoną, skórzaną tapicerkę. Wnętrze wykończono aluminium i drewnem. Samochód napędzał 185-konny silnik diesla. W 2004 roku na salonie w Genewie pokazano model Stola S85 przedłużony o 60 cm – do 5,5 metra. Samochód napędzany był 230-konnymi silnikiem, który musiał poradzić sobie z dwutonowym, napakowanym elektroniką samochodem. Mimo dużej wagi, Lancia poruszała się całkiem żwawo – 100 km/h osiągała w 9,2 sekundy, a prędkość maksymalna tej wersji to 230 km/h.

    Thesis okazała się niesamowitym fiaskiem – przez cały okres produkcji sprzedało się ok. 16 tys. sztuk. Dla porównania – Alfa Romeo 166 została wyprodukowana w ponad 100 tysiącach sztuk, nie wspominając już o wielkim trio: BMW 5, Audi A6 i Mercedesie klasy E. W ostatnich latach produkcji Thesis rozchodziło się w kilkuset egzemplarzach na całym rynku europejskim. Nic więc dziwnego, że z czasem z oferty znikały mniej popularne silnik benzynowe, by na końcu na placu boju ostał się jedynie Thesis z jednostką 2,4 JTD, którą wybierało większość kupujących. Klapa finansowa Thesis spowodowała zaprzestanie produkcji modelu w 2009 roku. Następca wejdzie do sprzedaży dopiero w przyszłym roku i będzie to Chrysler 300 nazwany Lancia Thema. Sic!

    Podobnie jak Citroen C6, również prezentowana Lancia nie była w stanie przebić się w skostniałym rynku limuzyn klasy średniej-wyższej. Szkoda, że majętne, dynamiczne osoby nie decydują się na nutkę ekstrawagancji. Thesis jest jak kobieta – kapryśna, czasami wymagająca, ale jednocześnie daje satysfakcję i pięknie się prezentuje.

    Lancia Thesis dzięki wysokiej utracie wartości można dziś kupić w cenie najtańszych nowych samochodów segmentu B. Czy warto jednak wydać 30 - 40 tys. zł za tę limuzynę? Z pewnością nie jest to samochód dla wszystkich. Ale czy konkurencyjne BMW, Audi czy Mercedes da Ci poczucie wyjątkowości i spowoduje, że wszyscy będą się za tobą oglądać?

    Fot. Lancia

  • Michał Szukalski
 
 
Lancia Thesis

Nowe zezłomowane Lancie Thesis. Fot. www.jancia.eu

galeria galeria auta: Lancia Thesis

 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Lancia Thesis - klapa w stylu retro

12 komentarzy

11 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~carmati~carmati

Oj boli jak się patrzy na zdjęcie zezłomowanych Thesis. To auto jak już wcześniej ktoś zauważył ma w sobie to coś co sprawia ze nie da się go nie zauważyć na ulicy. Na pierwszy rzut oka widać że jest to luksus w czystym wydaniu i nie każdy sobie może na nią pozwolić. To auto wzbudza skrajne emocje i właśnie to dodaje mu uroku. Ten kto kupi Lancię Thesis na 100% będzie zauważony.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~tosman~tosman

To auto ma styl i duszę - jest fantastyczne!
To dzieło sztuki na czterech kołach dla znawców tematu. Może i ma delikatne zawieszenie i kapryśną elektronikę, ale inne samochody mają jeszcze większe problemy z awaryjnością a wszyscy je kupują.
Stylistycznie Thesis wyprzedziła swoją epokę o dobre 10 lat. Nie jest to samochód dla każdego jak Mercedes czy BMW, którymi mogą jeździć ministrowie, biznesmeni ale też taksówkarze i rolnicy. Thesis to nie hot dog tylko kawior, to nie piwo tylko szampan. Dlatego trzeba się z tym pogodzić, że wszyscy kupują piwo a nie szampana i do póki będą to robić to
takie samochody jak Lancia Thesis zawsze będą czymś wyjątkowym a Mercedes samochodem

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~volume~volume

Autko jest Super. Kupiłem we wrześniu 2011 z 2003. Okazało sie że faktycznie trzeba było wlozyc w zawieszenie, niwiele bo tylko około 600 zł. Elektronika za to mnie jeszcze nie zawiodła.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Paulos~Paulos

Do ~Genero: Masz rację to "Ma coś w sobie" doceniają tylko wielbiciele marki bo gdybym miał sobie taką kupić(na co mnie niestety nie stać) nie obchodziło by mnie to czy ktoś się ogląda za nią bo uważa że jest piękna lub bo uważa że jest brzydka.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Paulos~Paulos

Aż się łza w oku kręci patrząc na zezłomowane Thesis MASSAKRA

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

jacek_gajjacek_gaj

W sumie to duże, wyróżniające się auto za niewielkie pieniądze...

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Rosso~Rosso

Nie zgodzę się z Tobą, najnowsze wcielenie Audi A8 jest nieporównywalnie bardziej zaawansowane technologicznie niz VW Pheaton który na rynku jest już od "wieków". Poza tym ,ktoś kto chce wydać ponad 350-400tys. i nawet więcej złotych nie rozgląda się za plebejskim VW tylko szuka w innych sferach jak np. Audi A8,Mercedes S-class,BMW 7,Lexus LS,Porsche Panamera ...
Dlatego w Polsce Pheaton oferowany jest wyłącznie na zamówienie i to tylko u kilku dilerów w kraju.
Pozdrawiam

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

~magik~magik

W klasie luksusowej nawet tak dopracowany samochód jak VW Phaeton ma pod górkę (mimo że jest zbudowany identyycznie jak Audi A8 a pewnymi rozwiązaniami nawet je przewyższa) a co dopiero Lancia która jest kojarzona z Fiatowskimi bublami

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Olek~Olek

Strasznie podoba mi się to auto. Wygląda trochę jak przykurczony Maybach dzięki czemu zyskuje na prestiżu. Super wygląd, niezłe silniki ale niestety wpadki technologiczne w elektryce i zawieszeniu skutecznie popsuły opinię tego luksusowego auta. Tak więc pozostaje nam juz tylko Mercedes...

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Genero~Genero

Szkoda tych nowych zezłomowanych.
Design kontrowersyjny ale ma coś w sobie.

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

~gringo~gringo

Mieli je sprzedać za 20% wartości.

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

acer1984acer1984

Ja chcialem kupic Lnacieale padlo na volvo s60.Ale musze powiedziec gdyby przednie lampy byly ladniejsze to autko super

10 miesięcy temu napisz odpowiedź