Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Suzuki Samurai - niepozorny wojownik

Udostępnij
  • Prezentacje

    2011-12-24, Lukasz_Kochanek
  • Bushido było ich biblią. Żyli w zgodzie z naukami zawartymi w tym kanonie obowiązkowym dla każdego wojownika i umierali w zgodzie z przesłaniem bushido. Nie można im było się lękać przeciwnika, jak również śmierci. Kształcono ich w taki sposób, by jednym pociągnięciem miecza byli w stanie zadać śmiertelny cios oponentowi. Ale także poprzez bushido uczyli się godnie umierać.
  • Charakterystyczne fryzury, częściowo zgolone głowy, tradycyjne stroje, i przede wszystkim miecz, który dla każdego samuraja stanowił esencję jego egzystencji.

    Samurai nigdy niczego się nie lękał. Niezachwiany, silny i zdecydowany zawsze parł naprzód, nawet gdy oponent przewyższał go umiejętnościami i siłą. Prawdziwy wojownik…

    Suzuki nadając swojemu niepozornemu autku terenowemu przydomek Samurai nałożyło na niego niemałe brzemię. Samurai, wzorem japońskich honorowych wojowników, musiał być dzielny i nieustępliwy. Niewielka terenówka zadebiutowała na rynku w 1984 roku. Produkowane przez szesnaście lat auto prze cały okres produkcji nadto się nie zmieniało – zarówno egzemplarze z początkowego okresu produkcji, jak i egzemplarze zjeżdżające z taśm montażowych hiszpańskich zakładów u schyłku Millenium, odznaczały się kiepską jakością wykonania, mizernymi materiałami wykończeniowymi i spartańskimi warunkami podróży. Jednak w kwestii jakości wykonania japońskie auto, mimo iż produkowane w Europie, nie odstawało od japońskich wzorców. Samurai z rzadka się psuje i w zasadzie nie ma żadnych słabych punktów. Owszem, pewne niedoskonałości ujawniają się w zakresie zabezpieczenia antykorozyjnego, ale to jest typowy problem wszystkich japońskich konstrukcji produkowanych w latach 80-tych i 90-tych.

    Suzuki Samurai to pełnokrwiste auto terenowe. W zasadzie nie ma dla niego leśnego duktu nie do pokonania. Niewielki rozstaw osi, sprawny napęd na cztery koła (dołączany przód + reduktor), duży prześwit i lekka konstrukcja sprawiają, że Samurai to idealna propozycja dla fanów offroadu. Solidna i jednocześnie banalnie prosta konstrukcja, trwałe zawieszenie i niezawodne jednostki napędowe sprawiają, ze ryzyko nieprzewidzianych wydatków w przypadku tego auta jest niemal zerowe. Jedyny słaby punkt, oprócz korozji, to łożyska przednich kół, które w autach intensywnie eksploatowanych w terenie szybko odmawiają posłuszeństwa.

    Wysoki prześwit, maleńki rozstaw osi i wysoka dzielność terenowa niestety skutkuje kiepskimi właściwościami jezdnymi. Samurai podczas szybkiej jazdy drogami utwardzonymi irytuje hałaśliwością, drżeniem nadwozia i spartańskimi warunkami podróży. Wyprzedzanie, czy podróż z prędkościami 100 km/h i więcej to w przypadku tego auta swego rodzaju… seppuku!

    Pod maską pracować mogły jednostki benzynowe o pojemności 1.0 l – 1.3 l i mocy 45 – 70 KM. Szczególnie dobrą opinią cieszą się jednostki o pojemności 1.3 l i mocy 60 – 70 KM. Mikry i niezbyt wysilony silniczek benzynowy o dziwo dość sprawnie radzi sobie z napędem lekkiego auta, zadowalając się przy tym niewielkimi ilościami benzyny. Przy tym prawidłowo serwisowany bez problemu pokonuje nawet kilkaset tysięcy kilometrów bez remontu.

    Suzuki Samurai to samochód dla wybranych. Z pewnością nie jest to auto dla osób oczekujących od samochodu wygody i komfortu. Osoby aktywne, wypoczywające na łonie natury, często zapuszczające się w najbardziej odległe od cywilizacji zakątki polskich gór w Samuraju znajdą wspaniałego towarzysza podróży. Pokona niemal każdą przeszkodę, przebrnie przez każdy dukt i niemal na pewno nie odmówi posłuszeństwa. A że przy okazji niemiłosiernie wytrzęsie – osoby z dyskopatią od Samuraja raczej powinny trzymać się z daleka.

  • Lukasz_Kochanek
 
 

galeria galeria auta: Suzuki Terenowy, 1.3

 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Suzuki Samurai - niepozorny wojownik

10 komentarzy

10 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~Dionizos300~Dionizos300

Rozważam właśnie zakup terenówki z prawdziwego zdarzenia a nie jakiegoś SUV-a. Myślę, że Suzuki Samurai będzie dobrym wyborem o ile dostanę wersję 5 czy 4-miejscową z blaszanym nadwoziem.

Niem mam zamiaru tym samochodem niszczyć pięknych polskich lasów, tylko chcę w cywilizowany sposób jeździć po polskich drogach nie zwalniając przed każdą dziurą do 20 km/h w obawie, że mi felga pęknie, tylko z pełną prędkością wjeżdżać sobie w taki wyłom w asfalcie.
Wtedy dyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad i inni zarządcy dróg mogą mnie cmoknąć w du.e

1 miesiąc temu napisz odpowiedź

SezamekSezamek

Ciekawe auto, ale nie bardzo widzę powód dla którego miałbym go kupić.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~no co ty?~no co ty?

"Dla ozdoby dodam, że jeżdżąc Cherokeem 2,5 TD spalam średnio ok 10-11 litrów ropy, przy masie 1700kg, a Samuraiem przy masie 980kg spalałem 10 litrów benzyny... i na asfalt nie mogłem wyjeżdżać, bo prowadził się gorzej niż maluch."
Też mi osiągnięcie... 10 -12 pali mi pajero, które waży prawie 3 tony !
Gaźnik można sobie wymienić na pasujący (na stronach 4x4 wszytsko wyczytasz )albo kupić silnik z wtryskiem.
Saurai to o niebo lepsze auto od cherokeego.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

tofanatofana

Po prostu Samurai!

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~benem~benem

trzeba miec to auto w duszy

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~quattrofreak~quattrofreak

To o czym autor zapomniał wspomnieć to awaryjne gaźniki, które trzeba regulować i później znowu, i tak w nieskończoność, ponadto spalanie godne dużej rasowej terenówki w przypadku tych silników. Brak podłogi w co drugim modelu i to w zasadzie byłoby na tyle z wad.

Dla ozdoby dodam, że jeżdżąc Cherokeem 2,5 TD spalam średnio ok 10-11 litrów ropy, przy masie 1700kg, a Samuraiem przy masie 980kg spalałem 10 litrów benzyny... i na asfalt nie mogłem wyjeżdżać, bo prowadził się gorzej niż maluch.

Poprostu Samurai to auto tylko do miast dla rekreacji, albo tylko w ciężki teren, gdzie liczy się mała masa gabaryty.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

mucko1mucko1

Takim, to tylko w krzaki

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

EgontarEgontar

Tak wlasnie jak w tekscie: samochod dla wybranych nic dodac, nic ujac! Chyba, ze wybrany przez nielicznych?!

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

123koala123koala

Znajomy leśniczy przez 15 lat nie potrafi dobić tego samuraja
Auto od nowości chyba nie mył i nie sprzątał spartańskie warunki - ale w lesie sprawdza się idealnie, czy lato, czy zima, czy roztopy - wszędzie dojedzie. Jedyne problemy jakie miał to jak mu jakieś zwierzaki przegryzły kable od migaczy i popaliło przewody - poza tym absolutnie bezawaryjne mimo ciągłej eksploatacji w lesie i przebiegu 150.000.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

irek125irek125

dzielne małe autko

5 miesięcy temu napisz odpowiedź